Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam, wróciłam i...
Znów mam stresa (i daleko mi do fałszywej kokieterii), bo...
Bardzo usilnie starałam się znaleźć coś "na nie", uprzedzać Państwa o..., przestrzegać przed..., itp...itsre.
Cóż, próba zrażenia Państwa do posiadania suni spełzła na niczym.
Teraz się zadręczę, co mogłam przegapić.
Generalnie: ciepli, serdeczni, sympatyczni, bez udawanej sztuczności, tacy "swoi" ludzie. Widać, że decyzję przemyśleli, liczą się z psimi niespodziankami, możliwościami różnych strat.
Rozmawialiśmy o dbałości o zwierzę, odpowiedzialności za nie, karmach, siusianiu w domu, podgryzaniu, obróżkach, smyczkach, legowiskach, zabawkach i innych cyrkach związanych z terminem "szczeniak". A tak w ogóle chyba prościej by było powiedzieć, o czym nie mówiliśmy.
Podpowiedziałam Państwu dwie lecznice (podając konkretne nazwiska wetów), którym ufam na max. Podpowiedziałam również, w razie potrzeby, pomoc behawiorystyczną (np. na okoliczność jakiejś niespodzianki, z którą mogliby sobie nie poradzić). Państwo wiedzą też, że w razie potrzeby mogą do mnie uderzać jak w dym.
Wspólnie, w znaczeniu małżeństwa, to będzie Państwa pierwszy psiak ale w domach rodzinnych/ przedmałżeńskich mieli psiaki więc ogólnie temat pies nie jest im zupełnie obcy.
Czy może zdarzyć się coś, co przekreśli nagle tę póki co bajecznie nakreśloną sytuację? Pewno, że tak, bo nigdy nie będę miała pewności, że wiem, co w cudzej duszy gra i co może przynieść los ale uważam, że Ci ludzie naprawdę chcą, w tym chcą dać z siebie wszystko i 3mam kciuki by tego zapału im wystarczyło, a sunia, ich wymarzona sunia dożyła u nich swych ostatnich, mocno sędziwych dni.
Na pewno Państwo wraz z moim wyjściem odetchnęli (znam swoją upierdliwość).
Jeśli coś pominęłam, wyraziłam się na jakimś etapie tego wpisu nieprecyzyjnie, piszcie/ pytajcie.

Posted

świetnie! aż się wzruchłam ;)
myślę, że któraś z dziewczyn teraz zadzwoni do Pani, że mogą po Malinkę przyjeżdżać i wio!
super, mamy komplecik ciepłych domków :D

p.s. a imię psie to podobno powinno być dwusylabowe ;)

Posted

Super wieści :multi::multi:.
Teraz czas na mamuśkę - trzeba ją trochę poznać, obfocić i ogłaszać. Śliczna z niej sunia, więc i chętni też szybko się znajdą i niedługo w super domku będzie doopkę grzała :razz: (tak, optymistka ze mnie :roll:).

Posted

Super wiadomość! Aby więcej takich ludzi :) no i wszystkie psiaka rozdane :) Co powicie na to by w tym wątku dać tytuł, coś w ten deseń: Szczeniaki w DS, teraz matka czeka na dom. dać jej zdjęcie i tu zacząć jej szukać domku, albo właściwie można zrobić nowy wątek, ten zamykamy i przenosimy się na nowy :) choć osobiście jestem za niezaśmiecaniem dogo i lepiej gdyby szukano jej domeczku tutaj :) wiem, że zagmatwałam, moja specjalność ;p

Posted

Owieczka napisał(a):
No nie zupełnie komlecik bo mamuska została i ma o wiele mniejsze szanse na dom niż maluchy :(

wiem, wiem. miałam na myśli maluchy.
z mamą będzie trudniej, ale trzeba mieć nadzieje.

Posted

Ja tez się bardzo cieszę, ze dzieciaczki na swoim:):)
Mamuśka, czas na Ciebie:):) To na pewno mądra Sunia, bo maluchy po kimś musiały odziedziczyć swoje zalety:):)

Posted

ojej. co za wiadomość! ale fajnie! warto Malince było czekać na taki wspaniały domek. zaraz wszystko opowiem Entkowi, ale się ucieszy ;)
karolina tak to jest z tymi DT, musi być rozstanie :)

no to się szczeniaczki skończyły, hihi ;)
miło się z wami gadało. ofiaruje swoją pomoc jakby co. DT to nie mogę, bo jak wiecie u nas już tłok :) ale transport w obrębie Warszawy, a jak będzie cieplej to co tydzień będę jeździć Warszawa-Płońsk-Warszawa (teraz rzadziej). na jakieś kocyki, jedzenie czy odwiedzanie bidulek też się polecam :)

ale się nie żegnam, bo jeszcze mamusia, no i na dogo zostaje, bo mnie wciągło ;) i blog Enterkowy prowadzę.

Posted

Majga, podobno mieszkasz nieopodal wiec jakby co bedziesz trzymac reke na pulsie ;)
Malinka to bardzo pojetna psina, Państwo bardzo otwarci na nowego czlonka rodziny. Wszystko powinno byc dobrze.
Tak sie zastanawiam czy w Łodzi za malo psów do adopcji?
To juz moja trzecia tymczasowa panienka, w ciagu roku, która zostala lodzianka.

Posted

Oczywiście, zrobię co w mojej mocy. :-) W Łodzi psów pod dostatkiem - schron, przytulisko, hoteliki fundacyjne i...ulica. Sęk w tym, że Państwu najwidoczniej spodobała się akurat ta niunia. Nic dziwnego, cudna jest. :-)

Posted

karolina_g_k napisał(a):
To juz moja trzecia tymczasowa panienka, w ciagu roku, która zostala lodzianka.

hahaha, a ja siędzę i myślę co to znaczy 'lodzianka'. że coś z lodem... a o 'łodziankę' chodziło ;)
to rzeczywiście niezły zbieg okoliczności.

Posted

Jak się cieszę, że tutaj takie dobre wieści! Zostałam chwilowo pozbawiona dostępu do internetu stąd moja nieobecność na wątku. Malinko dużo szczęścia! Zaraz zmienię tytuł wątku. Mam nadzieję, że mamusi także uda się wkrótce znaleźć cudowny dom.

Posted

Lilmo napisał(a):
Jak się cieszę, że tutaj takie dobre wieści! Zostałam chwilowo pozbawiona dostępu do internetu stąd moja nieobecność na wątku. Malinko dużo szczęścia! Zaraz zmienię tytuł wątku. Mam nadzieję, że mamusi także uda się wkrótce znaleźć cudowny dom.

lilmo było by dobrze gdybyś edytowała pierwszy post i na samej górze ( czyli na początku wątku ) napisała o mamuśce.

Historie jej znamy a więcej o suni powiedziała mi pani Wiesia: " Laska jest przesympatyczną sunią o bardzo miłym usposobieniu, bardzo lgnie do ludzi , szuka z nimi kontaktu, uwielbia pieszczoty. Nawet do obcych jest bardzo przyjaźnie nastawiona. Jest bardzo ruchliwym psem, skacze, biega , jest ciągle w ruchu. Potrafi narobic hałasu, pilnuje swojego terytorium i wszczyna kłótnie z innymi psami chcąc odgonić ich od swojego terenu, jednak nie ma ostrzejszych awantur tylko pyskówki. Jest bardzo czujna.

Ostatnio bardzo schudła... :( Sunia niedoajda bo ciągle pilnuje misek na swoim terenie i skacze od jednej do drugiej a w sumie niewiele zjada. Laska ma bardzo krótka sierść , bardzo marznie i powinna byc w jakims ciepłym pomieszczeniu, najlepiej w swoim domu...

Posted

Dziewczyny, chyba na razie tytułu wątku nie zmieniajcie, bo zachwiały się losy Elipsy:sad:

Mam sygnały od Karoliny, że niestety, ale Elipsa jest niesfornym psiakiem i Karolina nie za bardzo wie jak nad sunią zapanować. Do tego doszła choroba Karoliny. Mam nadzieję, że Karolina na wątku sama opisze te problemy i że jakoś pomożemy dziewczynie w tych kłopotach wychowawczych z Elipsą. Karolina chce jeszcze o suczkę powalczyć, ale być może będzie trzeba pomóc Karolinie znaleźć nowy dom dla Elipsy:razz:

Posted

ale jak karola podpisała umowę, to 'zwrotów' nie ma.. da radę. pomożemy. mogę nawet do niej pojechać dać wskazówki szkoleniowe.

p.s. a mówiłam, żeby ostrzegać, że to belgi ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...