marlenka Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 anawa napisał(a):Ja też wątpie, bo ogłoszenia już od jakiegoś czasu są - gdyby ktoś szukał, to by znalazł :( A co to za gazeta? To taka bezpłatna , regionalna . Quote
mtf zalesie Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 maly,ladny lagodny i tyle czeka na ds ale znajdzie potencjal ma Quote
marlenka Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Dostałam zapytanie o karmela na maila odpisałam Panu i czekam na odpowiedź . Zobaczymy co z tego wyjdzie . Quote
marlenka Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Treść 1 maila Witam, psiaczek jest cudowny, wprawdzie mógłbym mu zaoferować tylko małą kawalerkę w Warszawie, ale on...też jest malutki:):). Wiadomo, mam trochę obowiązków, piesek musiałby pobyć sam tak od 7.30 do 16.30. Umie zostawiać, nie dobiera się do niczego? odpisałam i dostałam drugiego Witam ponownie, Tak - miałem już kilka piesków, 2 kundelki i jamniczkę. Ogólnie mieszkam sam, natomiast bardzo często jest u mnie dziewczyna, ok 4-5 razy w tygodniu. Karmelek miałby swoje posłanie, mógłby się wylegiwać na fotelach i kanapie, ale spałby na posłaniu. Rano spacer byłby standardowy, jakieś 15-20 min, natomiast popołudniu i wieczorem po pół godzinki. W weekendy brałbym go czasem poza osiedle albo do dziewczyny żeby się wybiegał troszkę. Procedury znam, wszystkie psy które brałem były z adopcji lub schroniska. Co do operacji nie mam wątpliwości, do dziś źle się z tym czuję że nie wysterylizowałem swojej jaminiczki. Namawiali mnie wszyscy, a ja nie chciałem jej "krzywdzić". W wieku 4 lat zmarła na raka jajnika. Także tym razem bym nie ryzykował, ale nie od razu, gdzieś po 2 m-cach od adopcji. Nie wygląda to strasznie, znam "psiość" od dziecka. Jedyne co może być problemem, to gdyby niszczył mieszkanie pod moją nieobecność, mam kawalerkę i ten pokój to całe moje mieszkanie no i jakoś musi wyglądać:). Mysle zeby wziąc bestię na wekend do domu i to sprawdzić , chyba ze Jamor to sprawdzi na swoim salonie . Jamor co Ty na to ???? Quote
marlenka Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Pilnie potrzebna osoba z żoliborza , albo telefon do zofi saszy:evil_lol: do wizyty przedadopcyjnej dla Karmelka . Która z ciotek może podjechac na plac Wilsona????? Quote
anawa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Napisałam pw do osoby z Warszawy. Odezwę się, jak dostane odpowiedź. Fajne wieści na przekazujesz :) Quote
marlenka Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 anawa napisał(a):Napisałam pw do osoby z Warszawy. Odezwę się, jak dostane odpowiedź. Fajne wieści na przekazujesz :) Chciałabym tylko takie przekazywac , facet z maili sie wydaje oki ale trzeba sprawdzić . No i Karmelek musi przejśc test czy nie opierdzieli czegoś jak sam zostanie . Quote
obraczus87 Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Witam, dostałam zapytanie od anawy. Niestety mieszkam na Mokotowie. W normalnych warunkach mogłabym tam pojechac, ale ostatni tydzień praktycznie przed świętami w pracy siedze do póxnych godzin :( Quote
anawa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Dzięki za szybciutka odpowiedź :) A może znasz kogoś, kto mieszka blizej i kogo moglibysmy poprosic? Quote
marlenka Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 anawa napisał(a):Dzięki za szybciutka odpowiedź :) A może znasz kogoś, kto mieszka blizej i kogo moglibysmy poprosic? Zofia Sasza jest z żoliborza ale mi Nugat utopił telefon i nie mam do niej numeru . Zaraz napisze do SbD ona pewnie ma . Quote
malagos Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Jak pisałam, rozi mieszka o rzut beretem. No i ja mam kilka kroków do Wilsona, ale do Świat nie bedę w Warszawie, będę 27 grudnia. Quote
marlenka Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Malagos a masz do Rozi jakis telefon ??? Quote
sonikowa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 marlenko, ja po drugiej stronie rzeki mieszkam, przez most to nie jest daleko (jak nie ma korka ;-)). Problem tylko w tym, że ja nie umiem takich rzeczy robić - tzn za grzeczna jestem i jakoś nie umiem się dopytać o co trzeba, Jak dzwonili do mnie ludzie z ogłoszenia, to po prostu kanał był.. Więc nie mogę niestety gwarantować, że będzie to porządnie zrobione, lepiej więc gdyby poszedł ktoś inny.. Telefon do Zofii był chyba na wątku Ostatniej Szany. Quote
marlenka Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 sonikowa napisał(a):marlenko, ja po drugiej stronie rzeki mieszkam, przez most to nie jest daleko (jak nie ma korka ;-)). Problem tylko w tym, że ja nie umiem takich rzeczy robić - tzn za grzeczna jestem i jakoś nie umiem się dopytać o co trzeba, Jak dzwonili do mnie ludzie z ogłoszenia, to po prostu kanał był.. Więc nie mogę niestety gwarantować, że będzie to porządnie zrobione, lepiej więc gdyby poszedł ktoś inny.. Telefon do Zofii był chyba na wątku Ostatniej Szany. Juz do niej napisałam zrobi wizyte , własnie pisze jej smsa z adresem . Mam nadzieję ze Karmel mi reszty mebli nie zje . Quote
marlenka Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 sonikowa napisał(a):To trzymam kciuki! Wszyscy trzymamy , kurcze chyba musze upchnąc gdzies Nugata bo go zje cholera mała , kto chce Nugata na wekend??? Komu Chomisia do pomiziania?? Quote
Piromanka Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Trafiłam. Ale za późno jak się okazuje. Mieszkam w Warszawie i gdyby moja pomoc była jeszcze potrzebna - walić śmiało. Quote
marlenka Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Piromanka napisał(a):Trafiłam. Ale za późno jak się okazuje. Mieszkam w Warszawie i gdyby moja pomoc była jeszcze potrzebna - walić śmiało. Jak to za póxno kochana Ty nigdy za póxno nie trafiasz:) Quote
Ingrid44 Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Bylo by cudownie gdyby Karmelek poszedl do domku przed Swietami :) Quote
Szarotka Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Hm.......ale nie mozna od malego pieska oczekiwac, ze bedzie siedzial jak aniol przez 8 godzin i nic nie zje. Ja w kazdym razie jeszcze na takiego nie trafilam :):) Quote
anawa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Eeee tam, Szarotka, przecież to nie szczeniak, pewnie wyrósł z gryzienia kapci, drzwi, dywanów itp....... Quote
marlenka Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 anawa napisał(a):Eeee tam, Szarotka, przecież to nie szczeniak, pewnie wyrósł z gryzienia kapci, drzwi, dywanów itp....... no miejmy nadzieję . pamiętajcie że próba bedzie u mnie wiec nie chiałabym zastać domu zdemolowanego Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.