Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

MonikaP napisał(a):
Założę temu szorstkowłosemu wątek, gdy sprawdzę, czy on jeszcze jest w schronisku - od piątku mnie tam nie było.



No ciocia Monika Marcelek już w drodze do domku.:lol: :lol:
Dziękujemy za pomoc ,Marcelek jak wyląduje w domku wrocławskim to na pewno przyśle zdjęcie ze swojego domku z szczęśliwą miną! Już Ciocia Bea1 o to zadba!
Ale Moniko P została jeszcze szczoteczka o czym nieśmiało przypominam????;) ;) ;) ;) ;) ;) ;)

  • Replies 364
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Boże jak ja się cieszę:loveu:..dwie wielkie biedy w ciągu jednego tygodnia ..Amisia jesteś kochana i szczególnie Tobie dziękuję za wsparcie i pomoc:calus:
:loveu:
Nowa Pańcia bardzo czeka na psinkę...jesteśmy umówione na poniedziałek na kawkę i ciasto:cool1:..mam dla jamniorka piękna kurteczkę i pare smakołyków, które chcę przekazać Nowej Pańci..a o szorściaku poproszę jakieś informację Moniko;)..mialam przed chwilką telefon od Pana, chcial koniecznie Marcelinkę dla Mamy bo odeszła im podobna jamnisia..pytał czy nie mam czasem takiej suni, starej i chorej....wraca mi wiara w ludzi:multi: Amiśka może przeglądniemy schroniska w Polsce?;)

Posted

Oj, jakże się cieszę :loveu: ! Ja również będę czekać niecierpliwie na relacje, zdjęcia itd. itp :-).
Co do "szorściaka", to prawdę mówiąc nie mogłam go dziś znaleźć, ale w taką pogodę to na jego miejscu siedziałabym w wewnętrznym boksie i kto wie, czy po prostu się nie schował. Jego wiek jest określony na ok.7 lat,piesek jest dość zadziorny i szczekliwy ;-), ale wierzę, że i dla niego się znajdzie dom.
Zaraz dam tu jego zdjęcie. O, proszę. Może nie do końca jamnik, ale coś na kształt ;-). Jak sądzicie?

Posted

JamniczaRadzino..dziękuję i przepraszam za brak czasu:oops:..to kurteczki od Ciebie dostają te biedaczki..bo mój Piruś jest zbyt..hmm duży:eviltong:..:calus:, Masz rację..juz wysyłam Kropeczkę:loveu: zapomniałam o Niej:shake:

Posted

Hej!!Marcelek spał cały wczorajszy dzień i całą noc rano wstał w czasie śniadania i przyszedł do kuchni i głośno upominał się o jedzenie-dostał tak jak ipozostałe pieski chlebekz masełkiem ,masełko zlizał chlebek zostawił.
Mieszka w tymczasowym domku z bokserem i ON ale ich nie zauważa!
Może dołaczy do nas la_pegaza i napisze coś więcej,:lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

no i w końcu jestem :)
Marcel śpi sobie na fotelu obok :)
wczoraj faktycznie spał cały czas, ale dziś od 6 śmigał i się bawił nurzając w kocyku.
chłopak ma swoje zdanie, szczekał domagając się kanapki, a wracając ze spaceru pomylił bramy, ale dzielnie drapał a jak chciałam go zabrać to warczał. jak widział ze stoimy w bramie obok to po chwili przyszedł, uparciuch ;)
Suchą karme wcina bez problemu, trochę komicznie wygląda podjadając z wielkich 2litrowych misek. :lol:
z moimi chłopcami bez problemów choć na nich warknie jak go nie ma ochoty się bawić.
jak już mówiłam Amiśce ma trochę strupów na uszach ale się goją, pamiątka ze schroniska.
został od razu zaszczepiony przeciwko wściezkliźnie, natomiast nie ma książeczki, vet coś mówił, że był raz to brany i oddawany.

na razie krótko, ale padam z nóg - 5 godzin po lesie a później szkolenie z bokserem :lol:

Posted

mam nadzieję, że nie upominał sie tak głosno o jedzonko jak Mikołaj:mad: / było go słychać na 4 piętrze/:shake: bo nowa Pańcia marzy, że to będzię cichuśki jamniorek..przeciwięństwo jej staruszka:cool1:...La_pegaza napisz coś proszę:loveu:

Posted

szczeka jak coś chce - czy to jeść , zaatakować straszną skarpetkę, czy poprostu pogadać :lol: ale trzeba stanowczości bo inaczej stanie się małym tyranem :roll: już teraz jak mu coś nie pasuje to warczy.
nie szczeka natomiast jak moje czubki na obcych czy jak ktos idzie na klatce. generalnie biega po domu i ogon non stop mu chodzi
na spacerze jak ma dosyć to po prostu ciągnie w kierunku do bramy.
zaanektował własny fotel i sobie tam śpi, przy -17 na dworze to mu się wcale nie dziwie;)
zdjęć niestety nie mam jak zrobić- kolega bokser próbował robić zdjęcia ale z marnym skutkiem :-(

Posted

la_pegaza napisał(a):
on chyba idzie na rekord ,tylko o 21 zmienił bok na którym leżał.
rano przychodzi i domaga się głaskania, lubi biegać i zaplątywać się w prześcieradło.


Wiesz, ja myślę, że Marcelek musi odespać to całe zamieszanie schroniskowe - teraz jest mu cicho, spokojnie i mięciutko, nikt nie szczeka, nie spycha go z posłania, nie zawraca małego, jamniczego łebka ;-).

Posted

witam ponownie;) mialam problem z netem:shake: .. to dobre wieści, że lubi przytulaski bo jego nowa Pańcia tylko o tym marzy:oops: ..jej jamniczek
/rezydent/ to agresor:(gryzie i warczy zupełnie bez powodu..dlatego tak bardzo jej zależy na pieszczoszku;)

Posted

Marcel (mowimy na niego Marcello na czesc Mastroianniego:lol:) na tyrana zadatki ma, więc jesteśmy konsekwentni- na łóżko ma zakaz, do dyspozycji fotel. jedzenie , nawet jak wymusza, dostaje po nas a nie w trakcie. jak już pisałam na psacerze pomylił bramy i jak chciałam go zabrać to warczał. poszłam do naszej bramy , otworzyłam drzwi. po jakis 5 minutach drapania w tamte zdecydował się przyjść. Ta pani bedzie musiala byc twarda choc chec rozpieszczania jest wielka :roll:

jutro jedziemy do weterynarza szczepic boksera, wiec Marcela tez czeka wizyta. W schronisku był akurat szczepiony na wscieklizne. byl bardzo spokojny, nawet nie zauwazyl jak dostal zastrzyk.

na spacerach wzbudza sympatie, bo ogon non stop mu chodzi.

Posted

Myślę że Marcel jest młodszy niż 8lat,a jak jego stosunek do dużych kolegów ijak ci wielcy koledzy do niego????:lol: :lol: :lol:
Szkoda że nie ma zdjEC Marcelka bo istnieje tylko to jedno ze schroniska a ciotki tak chciałtby zobaczyć Marcelka.:razz: :razz: :razz:

Posted

trochę się martwię czy aby nie trafił się Pani Joli kolejny agresor:oops: ..ale będę starała się pomóc w konsekwetnym wychowaniu jamniora,bo to złota kobieta:oops:

Posted

z chłopakami bez konfliktowo :p karmieni sa osobno wiec nie ma problemu.
bokser go zaczepiel bo chcial sie bawic ale dal juz sobie spokoj. a owczarek w jego wieku wiec nie w glowiemu wyglupy.

warczenie tez moglo byc spodowane stresem. jak probuje wymusic jedzenie to go ignorujemy. wydaje mi sie ze gdyby go poruzpuszczac od samego poczatku to wtedy by pokazal rozki :diabloti: a tak spokoj. :cool1:

Posted

Marcel został dziś odpchlony, zauważyliśmy że miał pchły. kupiliśmy mu też nową smycz (czerwona, składana 220 cm bo lubi wędrować na spacerach). jutro idziemy po nową obrożę, ponieważ ta schroniskwa była za mała, co widać na szyji jeszcze :/

dziś schodząc z fotela, chyba źle oparł się łapą i trochę kuleje. czy mam mu robić okłady z rivanolu i bandażowac? jak się dotyka łapy to nie reaguje, ale stara się na niej nie opierać jak idzie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...