Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 364
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='la_pegaza']wyczekał momentu bo zaczyna nam powoli brakwać miejsca (2osoby + On+bokser+Marcel na tapczanie) :evil_lol:[/quote

Ja myślę że masz za mały tapczan lepiej postaraj się o większy:nono:

Posted

la _pegaza jak Marcel :lol: :lol: :lol:

-ja chyba powinnam zapytać jak Ty ,pewnie masz cięzki dzień przed sobą!Czy Ty miałaś kiedykolwiek jamnisia,chociaż przez kilka dni tak jak Marcela??
Nie martw się Marcel idzie do dobrego domku! Już Bea1 o to zadbała.była osobiście sprawdzić!;) ;) ;) ;) ;) ;)

Posted

AMIŚKA napisał(a):

Ja myślę że masz za mały tapczan lepiej postaraj się o większy:nono:


ech tapczan za mały, pokój za mały, mieszkanie za małe ;)

fajnie było patrzeć jak odżywa i się swobodnie bawi. łatwo nie będzie ale fakt, że idzie do nowego kochającego domku jest najważniejszy :loveu:

Posted

:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb:
BEA1 JESTEŚ CUDOWNA WSPANIAŁA JAMNIKOMDOBROCZYNIĄCA:buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run:

Posted

Ja powiem tylko tyle Marcelek lepiej trafić nie mógł:loveu: Ten domek to istny raj dla piesiów. Pani tak ciepła i opiekuńcza, że aż trudno uwierzyć. W całym domku pełno jest psiowych rzeczy i wielki wiklinowy kosz pełen zabawek:lol:Pani bardzo serdeczna, juz dawno nikt nie zrobił na mnie takiego wrażenia, życzyłabym wszystkim psiaków przynajmniej w połowie takich domków jak ten. resztę napisze Bea1:buzi:. Kochana mam nadzieję, że dziś już lepiej;)

Posted

:iloveyou: Ana napisała wszystko, jamnior jest w raju;). Szczególne podziękowania dla Niej właśnie za pomoc i wielkie wsparcie jak mi nerwy puszczały:oops:

Posted

Marcelek obecnie Kola bardzo ładnie przespał noc/wybrał fotel/, rano z piesekiem Pani było wielkie buziaczkowanie, merdanie i radość.Psiaki bardzo się polubiły:multi: Jest niestety problem, Pani Jola oczywiście wszystko toleruje i wybacza..ale musimy jej pomóc.. Cola znaczy teren/obsikuje cały dom i to jest jego najważniejsze zajęcie od rana:oops: , kupki tez zostawia gdzie popadnie:(..hmm..oczywiście Pańcia rozumie i wie, że to psiak ze schroniska i nie użala się nic a nic.Dzisiaj jamnior miał wyczyszczone uszka i bardzo grzecznie to znosił, ale gdy Pani chciała mu jeszcze coś zrobić koło uszka warknął :crazyeye: Jutro idą do weta bo bardzo wyraźnie widać, że Kola utyka...mam dzwonic wieczorem, wtedy napisze więcej. Tutaj prośba do La_pegazy aby napisała wszystko o tym jamniorku bo musimy pomóc Pani Joli.

Posted

do mnie dopiero dziś rano dotarło i emocje wygrały :-( świadomośc że ma raj trochę w tym pomaga.

U nas miał własny fotel, na którym tylko on przebywał, miał tam polarowy kocyk i zabawki. Wolno było mu wchodzić na tapczan. Jak chciałam żeby schodził to było ok, gorzej jak był to któs inny, kogo traktował na równi bądź niżej- wtedy się stawiał i po chwili wracał.

Na mnie warknął raz, ale to chyba wynikało ze strachu, później był spokój.
Jest psem jednego właściciela, jak siedział u mnie na kolanach to nie było szans żeby któs inny go ściągnał, nawet wyjście na spacer z kimś innym nie wchodziło w grę. Jest na tyle zazdrosny, że jak ktoś siedział koło mnie za blisko to szczekał ze swojego fotela. w stosunku do takich osób nawet prowakacyjnie nie odwraca wzroku, i szuka zaczepki. i tu trzeba od razu postawić mu wyraźne granice, bo ma tendencje do dominacji.

Marcel vel Kola :loveu:chęć wyjścia sygnalizował popiskiwaniem ze swojego miejsca, w ostateczności ruszał pod drzwi. Zsikał się raz, tzn. wczoraj przy kontenerze Kiwi, ale to raczej chciał zaznaczyć teren, bo dziewczyna mu się chyba spodobała :cool3:

Wet w schornisku powiedział, że on był często brany i oddawany - możliwe, że wcześniej był trochę za bardzo rozpieszczany i dlatego wprowadza swoje rządy. My staraliśmy się jak najkonsekwentniej traktować wszytskie 3 psy, nie wtrącając się w ich hierarchię, zachowując kolejność pieszczot i karmienia. Jeżeli mu coś nie pasowało czy chciał dopiąć swego to nic na siłę nie robiliśmy tylko stanowczo, spokojnie, czasami po prostu ignorując. To mądry pies i trzeba o tym pamiętać :evil_lol:

to tak na szybko, pomyślę i dopiszę jak na coś jeszce wpadne.
aha, tatuaż wprawdzie ma ale jest trochę rozmazany więc może jakaś adresówka? Chętnie byśmy mu sprezentowali na nową drogę

Posted

la_pegaza dzięki za przewiezienie dwóch parówek:iloveyou: :iloveyou:

JAMNICZADOBRAWRÓŻKO dzięki za wyczarowane domki
dla
MARCELINKI-MYSI
KIWI
MARCELA-KOLI
:buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi:
a ja nareszcie mogę pić-zdrowie wszystkich:drinka: :drinka: :drinka:

Posted

Dzwoniła Pani Jola:multi: Kola już nie obsikuje domku, potrafi tez pokazać, że chce na spacerek i jest cudny:loveu: Dzisiaj jada do weta bo z łapką jest bardzo źle:shake: , boli mocno...może przy wyciąganiu z samochodu troszkę zbyt mocno go postawiłam :oops: a łapusia już bolała bo spadł wcześniej z fotela w domku tymczasowym...sama nie wiem:placz: , Kolę bolą też uszka i ma z nich paskudny wyciek.Pani Jola jest stomatologiem na emeryturze i ma sporą wiedzę medyczną i stwierdziła, że psiak od szczeniusia miał bardzo cięzkie zycie..krzywica, zaniedbanie a może i urazy od bicia..Wicek rezydent traktuje Kole jak najlepszego przyjaciela i pięknie razem się bawią..jednym słowem sielanka.

Posted

Bea1:loveu::loveu::loveu: na takie wieści czekałam:multi: Cieszę się, że stosunki w domku są tak dobre. I powtarzam raz jeszcze piesiu utykał zanim wyciągałaś go z samochodu, więc nie dręcz się jeszcze i tym...[SIZE=2] Martwi troszkę jego stan zdrowia, ale trafił do wyjatkowego domku więc jestem pewna, że Pani Jola dobrze się nim zajmie.

Posted

la_pegaza napisał(a):
Marcel został dziś odpchlony, zauważyliśmy że miał pchły. kupiliśmy mu też nową smycz (czerwona, składana 220 cm bo lubi wędrować na spacerach). jutro idziemy po nową obrożę, ponieważ ta schroniskwa była za mała, co widać na szyji jeszcze :/

dziś schodząc z fotela, chyba źle oparł się łapą i trochę kuleje. czy mam mu robić okłady z rivanolu i bandażowac? jak się dotyka łapy to nie reaguje, ale stara się na niej nie opierać jak idzie.


:crazyeye: :crazyeye:
To właśnie wtedy MARCEL-KOLA zaczął kuleć.
Bardzo się cieszę że marcelkowaty KLola ma taki super domek i że tak szybko dogadał się z rezydentem,to wręcz szokujące.:lol: :lol: :lol:

Posted

już miałam kulejącego jamnisia:( Longuś i też nie wiem dlaczego..pewnie coś z przeszłości:-( ..samochód albo jakiś sadysta..nie dowiemy się już tego.

Posted

MonikaP napisał(a):
Bardzo się cieszę, że jamniczki już w ciepłych domach, a dodatkowo dziś się dowiedziałam, że "szorściak" też został adoptowany :-).


Monika P to chociaż masz spokój z parówkami.;) ;) ;) ;) ;) ;)
Wymiotło Ci wszystkie parówy ze schronu---ale lepiej się przejdż i dobrze sprawdż a może gdzieś jedna się zaplątała???????
:lmaa: :lmaa: :lmaa: :lmaa: :lmaa: bo to wiadomo?????

Posted

,Marcelinko,Marcelku i Kiwi jak bardzo się cieszę że macie nowe domki:p ;) :p ;) :-D ;-) :cool2: :lol: :haha: :biggrina: :shiny: :-) :smile: :megagrin: :megagrin: :jumpie: :bye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...