morisowa Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Noc minęła spokojnie, nie widać po Florianie bólu tak jak wcześniej. Ale nie ma sił, zniknęła gdzieś chęć życia... W nocy po kroplówce udało mu się podnieść ale musiałam go wynieść, podtrzymać przy sikaniu i wnieść. Pies nie wstaje, nawet nie siada. Leży, przeczołguje się pół metra żeby zmienić pozycję czy napić się wody, podnosi głowę. Dziś go jeszcze nie wynosiłam, teraz leci kroplówka. Po może sam da znać, że chce. Rozmawiałam z wetką. Jest źle i ona kiepsko to widzi :( To był steryd dożylnie i silny przeciwbólowy. Jedyny efekt, to że pies spokojnie przespał noc bo uśmierzyło mu ból. W południe mam podać drugą porcję leków. Quote
obraczus87 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Floreczku trzymaj sie..... Morisowa Ty też.... Quote
clo Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 o matko tak mi przykro to czytac...po cichu zawsze bede trzymac kciuki za dziadunia i za was... Quote
Laura1108 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Może lepiej no może choć troszkę ... może udało się podniść doopkę . Florianku ... ? Quote
morisowa Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Florian odszedł. Tulony przeze mnie i KWLa. W swoim domu, ze swoimi ludźmi. Zasnął spokojnie i szybko. Quote
Laura1108 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 :-(:-( [*] Florianku tylko tyle mogę :( tak mi przykro Morisowa trzymaj się . Biegaj szczęśliwy i w pełni sił tam gdzie łąki są zawsze zielone tam - za TM . Quote
Dada M Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [*] Odszedł godnie, zasługiwał na to. Trzymajcie się. Quote
Cajus JB Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Tak mi przykro. Ale tytuł mówi wszystko. Odszedł wśród swoich opiekunów. Miał swojego człowieka. Wy byliście dla Niego, a Florek dla Was. Na zawsze będzie w Waszych sercach. Quote
bico Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='morisowa']mała Cleo bardzo lubi dziadka Floriana :loveu: Tak zapamiętajmy dziadka Florka.... Strasznie mi przykro, że Florek odszedł:-(:-(:-( To był cud, dla wielu bezdomnych, cierpiących i zapomnianych psów nieosiągalny, że przez ostanie chwile swego życia, Florek mógł cieszyć się ciepłem własnego domu i na prawdę dobrą opieką... Floreczku Quote
bumel Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Najważniejsze, że nie był sam...że miał Was, swoich ludzi. Daliście mu tak wiele... Morisowa, KWL trzymajcie się ciepło. Quote
kakadu Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='bumel']Najważniejsze, że nie był sam...że miał Was, swoich ludzi. Daliście mu tak wiele... Morisowa, KWL trzymajcie się ciepło.[/QUOTE] nie bede powielac - podpisze sie pod tym... florianku [*] - zegnaj, szkoda, ze tak krotko cieszyles sie miłoscia swoich opiekunow :-( Quote
obraczus87 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Florianku [*]...... teraz juz nic Cie nie boli... Morisowa, KWL - dziękujemy za to, że mogliśmy patrzeć jak Floriana serduszko cieszy się, pychol sie uśmiecha.. za to, że Florian odszedł przy Was.... Quote
Kinia1984 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Florian [*] na pewno bardzo Was kochal...kocha...Żegnaj psiaku... Quote
malibo57 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Cokolwiek napiszę, to nie będzie to, co czuję................................................................................. ................................................................................................................................................. Quote
mysza 1 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Florianku :( bądź szczęśliwy po tamtej stronie... Morisowa, KWL dziękuję Wam za to, co dzieki Wam miał Florianek. Quote
UBOCZE Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Pamiętam pierwszy tytuł wątku. I Florek już odszedł za Tęczowy Most... Ale wśród kochających go ludzi. Czując ciepło ich rąk i mając poczucie, że stał się w swym życiu dla kogoś ważny... Quote
clo Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 bardzo..bardzo mi przykro z powodu florka..ale daliscie mu najpiekniejsze co mogl dostac..tj milosc i dom... Quote
kakadu Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Florcia juz nie ma :shake:; jest za to cała masa starych psów na Paluchu, ktorym tez nie zostało zbyt dużo czasu... gdyby były możliwości, żeby założyć takie Hospicjum im. Dziadka Florka i jakos im pomóc; choćby pojedynczo... Uczcilibyśmy w ten sposób pamięć Floriana... tylko jak to zrobić... Quote
morisowa Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 Bardzo dziękuję wszystkim, którzy wspierali nas wpłatami, słowem, obecnością na wątku. Bez Was Florian byłby jedynie wpisem w rejestrze: "3450/07, padnięcie". Dzięki Waszej pomocy spełniło się marzenie Florcia. Stał się pańskim, kochanym psem we własnym domu. Nie miał dużego metrażu, nie był jedynym pupilkiem. Ale stał się częścią naszego domowego stada. Miał ciepło i miękko, miał pełną michę (a nawet momentami jadł z ręki :eviltong: ), miał spacery. Był głaskany, przytulany. Miał miłość. Nie cieszył się tym długo, ale takie jest to życie... Moim marzeniem jest, by żaden pies nie odchodził samotnie za kratami. Ludzie mówią, że nie wezmą starego psa, bo tak bardzo przeżywają rozstania, bo tak bardzo kochają psy. Nie wezmą starego, chorego psa, by wkrótce go żegnać - bo to będzie bolało. Tak, rozstanie boli. Ciężko jest żegnać przyjaciela na zawsze. Ale o ile ciężej psu odchodzić samotnie..? Rozumiem (choć sama robię inaczej), że ludzie nie chcą brać takich psów. Ale niech nie mówią, że to wynika z miłości do psów. To wynika z miłości do samego siebie. Quote
morisowa Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 [quote name='kakadu']Florcia juz nie ma :shake:; jest za to cała masa starych psów na Paluchu, ktorym tez nie zostało zbyt dużo czasu... gdyby były możliwości, żeby założyć takie Hospicjum im. Dziadka Florka i jakos im pomóc; choćby pojedynczo... Uczcilibyśmy w ten sposób pamięć Floriana... tylko jak to zrobić... Gdybym miała duży dom z dużym ogrodem... a do tego sporo czasu i sporo pieniędzy... tak, mogłabym mieć psie hospicjum, przytułek dla niechcianych dzikusów i kilka kojców dla "agresywnych" kaukazów (i nie tylko). Marzenia :roll: A póki co bardzo realnie zapraszam na wątek Onki Diany z podejrzeniem nowotworu kości. Jakaś taka straszliwa cisza panuje u niej :-( http://www.dogomania.pl/threads/148882-POMOCY-PILNIE-TYMCZAS-domowy-podejrzenie-nowotworu-koA-ci-u-onki-Diany Quote
magdyska25 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Florek.... Magda- nie liczy się ilość ale jakość życia a dzięki Tobie te Jego psie marzenia i "jakość podniosła się" z 0 do 100. Quote
morisowa Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 Po Florianie pozostały pieniądze: 210 zł. Ciężko wybrać jeden cel, na który miałyby pójść te pieniądze, tyle tych psiaków w potrzebie :( Wybrałam trzy cele, każdy dostałby po 70 zł. -Siwa i Dakota z "kojca Borysa", czyli hospicjum dla kaukazów; dlaczego? - bo to dwie schorowane staruszki, które dzięki Biafrze dostały szanse na godne dożycie. Dokładnie jak z Florciem. Tylko, że toną w długach... -Kręcioł, czyli "rejonowy" kolega Florka. Dlaczego? - starszy pies po wielu przejściach i 7 latach na Paluchu od kilku miesięcy czeka na DS w hoteliku. Nie ma pełnych deklaracji, co miesiąc trzeba łatać dziurę. -Buba "stara i brzydka"; dlaczego? - kolejna niechciana staruszka z Palucha. Udało się odmienić jej los, ale pojechała do hotelu bez nawet połowy deklaracji Czekam na opinie. Oczywiście, myślałam o Diance. Ale te psiaki już zostały wyciągnięte i już mają mniejsze lub większe braki finansowe. Na Diankę najpierw musi być pomysł :/ Quote
kakadu Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='morisowa']Po Florianie pozostały pieniądze: 210 zł. Ciężko wybrać jeden cel, na który miałyby pójść te pieniądze, tyle tych psiaków w potrzebie :( Wybrałam trzy cele, każdy dostałby po 70 zł. -Siwa i Dakota z "kojca Borysa", czyli hospicjum dla kaukazów; dlaczego? - bo to dwie schorowane staruszki, które dzięki Biafrze dostały szanse na godne dożycie. Dokładnie jak z Florciem. Tylko, że toną w długach... -Kręcioł, czyli "rejonowy" kolega Florka. Dlaczego? - starszy pies po wielu przejściach i 7 latach na Paluchu od kilku miesięcy czeka na DS w hoteliku. Nie ma pełnych deklaracji, co miesiąc trzeba łatać dziurę. -Buba "stara i brzydka"; dlaczego? - kolejna niechciana staruszka z Palucha. Udało się odmienić jej los, ale pojechała do hotelu bez nawet połowy deklaracji Czekam na opinie. Oczywiście, myślałam o Diance. Ale te psiaki już zostały wyciągnięte i już mają mniejsze lub większe braki finansowe. Na Diankę najpierw musi być pomysł :/ akceptuje w całej rozciągłości Quote
malibo57 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Przyłączam się. Jeśli komus czas i warunki pozwolą na projekt "Hospicjum im. Dziadka Florka", to nie zapomnijcie o mnie - jestem gotowa do pomocy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.