Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Noc minęła spokojnie, nie widać po Florianie bólu tak jak wcześniej. Ale nie ma sił, zniknęła gdzieś chęć życia...
W nocy po kroplówce udało mu się podnieść ale musiałam go wynieść, podtrzymać przy sikaniu i wnieść. Pies nie wstaje, nawet nie siada. Leży, przeczołguje się pół metra żeby zmienić pozycję czy napić się wody, podnosi głowę. Dziś go jeszcze nie wynosiłam, teraz leci kroplówka. Po może sam da znać, że chce.
Rozmawiałam z wetką. Jest źle i ona kiepsko to widzi :( To był steryd dożylnie i silny przeciwbólowy. Jedyny efekt, to że pies spokojnie przespał noc bo uśmierzyło mu ból. W południe mam podać drugą porcję leków.

  • Replies 431
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak mi przykro. Ale tytuł mówi wszystko. Odszedł wśród swoich opiekunów. Miał swojego człowieka. Wy byliście dla Niego, a Florek dla Was. Na zawsze będzie w Waszych sercach.

Posted

[quote name='morisowa']mała Cleo bardzo lubi dziadka Floriana :loveu:


Tak zapamiętajmy dziadka Florka....

Strasznie mi przykro, że Florek odszedł:-(:-(:-(


To był cud, dla wielu bezdomnych, cierpiących i zapomnianych psów nieosiągalny, że przez ostanie chwile swego życia, Florek mógł cieszyć się ciepłem własnego domu i na prawdę dobrą opieką...

Floreczku

  • Posted

    [quote name='bumel']Najważniejsze, że nie był sam...że miał Was, swoich ludzi. Daliście mu tak wiele... Morisowa, KWL trzymajcie się ciepło.[/QUOTE]
    nie bede powielac - podpisze sie pod tym...
    florianku
    [*] - zegnaj, szkoda, ze tak krotko cieszyles sie miłoscia swoich opiekunow :-(

    Posted

    Florianku
    [*]...... teraz juz nic Cie nie boli...

    Morisowa, KWL - dziękujemy za to, że mogliśmy patrzeć jak Floriana serduszko cieszy się, pychol sie uśmiecha.. za to, że Florian odszedł przy Was....

    Posted

    Cokolwiek napiszę, to nie będzie to, co czuję.................................................................................
    .................................................................................................................................................

    Posted

    Pamiętam pierwszy tytuł wątku. I Florek już odszedł za Tęczowy Most...

    Ale wśród kochających go ludzi. Czując ciepło ich rąk i mając poczucie, że stał się w swym życiu dla kogoś ważny...

    Posted

    Florcia juz nie ma :shake:; jest za to cała masa starych psów na Paluchu, ktorym tez nie zostało zbyt dużo czasu... gdyby były możliwości, żeby założyć takie Hospicjum im. Dziadka Florka i jakos im pomóc; choćby pojedynczo... Uczcilibyśmy w ten sposób pamięć Floriana...
    tylko jak to zrobić...

    Posted

    Bardzo dziękuję wszystkim, którzy wspierali nas wpłatami, słowem, obecnością na wątku. Bez Was Florian byłby jedynie wpisem w rejestrze: "3450/07, padnięcie".

    Dzięki Waszej pomocy spełniło się marzenie Florcia. Stał się pańskim, kochanym psem we własnym domu. Nie miał dużego metrażu, nie był jedynym pupilkiem. Ale stał się częścią naszego domowego stada. Miał ciepło i miękko, miał pełną michę (a nawet momentami jadł z ręki :eviltong: ), miał spacery. Był głaskany, przytulany. Miał miłość. Nie cieszył się tym długo, ale takie jest to życie...
    Moim marzeniem jest, by żaden pies nie odchodził samotnie za kratami.

    Ludzie mówią, że nie wezmą starego psa, bo tak bardzo przeżywają rozstania, bo tak bardzo kochają psy. Nie wezmą starego, chorego psa, by wkrótce go żegnać - bo to będzie bolało.
    Tak, rozstanie boli. Ciężko jest żegnać przyjaciela na zawsze. Ale o ile ciężej psu odchodzić samotnie..?
    Rozumiem (choć sama robię inaczej), że ludzie nie chcą brać takich psów. Ale niech nie mówią, że to wynika z miłości do psów. To wynika z miłości do samego siebie.

    Posted

    [quote name='kakadu']Florcia juz nie ma :shake:; jest za to cała masa starych psów na Paluchu, ktorym tez nie zostało zbyt dużo czasu... gdyby były możliwości, żeby założyć takie Hospicjum im. Dziadka Florka i jakos im pomóc; choćby pojedynczo... Uczcilibyśmy w ten sposób pamięć Floriana...
    tylko jak to zrobić...
    Gdybym miała duży dom z dużym ogrodem... a do tego sporo czasu i sporo pieniędzy... tak, mogłabym mieć psie hospicjum, przytułek dla niechcianych dzikusów i kilka kojców dla "agresywnych" kaukazów (i nie tylko). Marzenia :roll:

    A póki co bardzo realnie zapraszam na wątek Onki Diany z podejrzeniem nowotworu kości. Jakaś taka straszliwa cisza panuje u niej :-(
    http://www.dogomania.pl/threads/148882-POMOCY-PILNIE-TYMCZAS-domowy-podejrzenie-nowotworu-koA-ci-u-onki-Diany

    Posted

    Po Florianie pozostały pieniądze: 210 zł.
    Ciężko wybrać jeden cel, na który miałyby pójść te pieniądze, tyle tych psiaków w potrzebie :( Wybrałam trzy cele, każdy dostałby po 70 zł.
    -Siwa i Dakota z "kojca Borysa", czyli hospicjum dla kaukazów; dlaczego? - bo to dwie schorowane staruszki, które dzięki Biafrze dostały szanse na godne dożycie. Dokładnie jak z Florciem. Tylko, że toną w długach...
    -Kręcioł, czyli "rejonowy" kolega Florka. Dlaczego? - starszy pies po wielu przejściach i 7 latach na Paluchu od kilku miesięcy czeka na DS w hoteliku. Nie ma pełnych deklaracji, co miesiąc trzeba łatać dziurę.
    -Buba "stara i brzydka"; dlaczego? - kolejna niechciana staruszka z Palucha. Udało się odmienić jej los, ale pojechała do hotelu bez nawet połowy deklaracji

    Czekam na opinie.
    Oczywiście, myślałam o Diance. Ale te psiaki już zostały wyciągnięte i już mają mniejsze lub większe braki finansowe. Na Diankę najpierw musi być pomysł :/

    Posted

    [quote name='morisowa']Po Florianie pozostały pieniądze: 210 zł.
    Ciężko wybrać jeden cel, na który miałyby pójść te pieniądze, tyle tych psiaków w potrzebie :( Wybrałam trzy cele, każdy dostałby po 70 zł.
    -Siwa i Dakota z "kojca Borysa", czyli hospicjum dla kaukazów; dlaczego? - bo to dwie schorowane staruszki, które dzięki Biafrze dostały szanse na godne dożycie. Dokładnie jak z Florciem. Tylko, że toną w długach...
    -Kręcioł, czyli "rejonowy" kolega Florka. Dlaczego? - starszy pies po wielu przejściach i 7 latach na Paluchu od kilku miesięcy czeka na DS w hoteliku. Nie ma pełnych deklaracji, co miesiąc trzeba łatać dziurę.
    -Buba "stara i brzydka"; dlaczego? - kolejna niechciana staruszka z Palucha. Udało się odmienić jej los, ale pojechała do hotelu bez nawet połowy deklaracji

    Czekam na opinie.
    Oczywiście, myślałam o Diance. Ale te psiaki już zostały wyciągnięte i już mają mniejsze lub większe braki finansowe. Na Diankę najpierw musi być pomysł :/
    akceptuje w całej rozciągłości

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...