Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 431
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj (właściwie patrząc na zegar to wczoraj) od rana jest kiepsko. Florian dwukrotnie odmówił wyjścia na spacer. Dopiero po południu i wieczorem się zebrał, z bardzo dużym wysiłkiem, ledwo powłócząc tylnymi nogami. Szedł bardzo niepewnie i prawie bokiem. Zaczęliśmy więc kolejną serię Metacamu. Na razie bez efektów. Florian nie może zasnąć co jakiś czas siada i dyszy. Mizianie sprawia mu jakby ulgę, kładzie się i po chwili się uspokaja, ale po chwili przerwy znów dyszy. Muszą go strasznie boleć te zwyrodniałe stawy i kości...

Posted

i do tego to cholerstwo w plucach...:-(
florianku - trzymaj sie chlopaku, wszystkie ciotki ślą duzo najlepszej energii na jaka je stac, mysla o tobie i trzymaja kciuki, abys byl tak szczesliwy jak to mozliwe...

Posted

Metacam zadziałał, Florek wczoraj już nieco lepiej. Wieczorem nawet się rozkręcił, łaził po mieszkaniu i podstawiał pod głaski. A jak dostał kajzerkę to wykonał prawie że sprint do legowiska coby nikt mu tak cennej zdobyczy nie wydarł.

Posted

Morrisowa-mam to wiadro dla Ciebie i chciałabym trż przekazać rzeczy na bazarek dla Florka-jak możemy sie skontaktować? Ja pracuję przy puławskiej róg odynca

Posted

Chciałabym ten nos zobaczyć!

"Pies ma taki kawałek siebie,
który zawsze frapuje mnie wielce.
Ten kawałek psa jest na przedzie.
To nos. A za nim jest serce."

Moja mysl wyrazona przez B.Borzymowską

Posted

kakadu napisał(a):
odezwie sie w koncu - poczekamy; byle z florkiem bylo wszystko w porzadku; na paluchu umarl buruś ['], nie mial tyle szczescia co nasz florek :-(

:( :( przykro

Posted

Weekend ok. Morisowa odkryła że Florian całkiem fajnie się samopasie :-) czyli chodzi luzem. Nawet podbiegał troszkę. Ogólnie to raz troszkę lepiej raz troszkę gorzej. Jak to u schorowanego staruszka.

Posted

ma swoj cieply kąt, serdecznego przyjaciela - morisową, opieke lekarska; to naprawde chyba wszystko co mozna w tej chwili dla niego zrobic; wspaniale, ze sie udalo; a co przyniesie los... coz na to mamy juz wplyw niewielki

Posted

Weekend był dobry, Florian czuł się dobrze a do mnie dotarło ;) że bez sensu go ciągle na smyczy prowadzam. Florek cieszył się swobodą, chodził jak chciał, głownie ścieżką, ale i w śnieg czasem wlazł za ciekawszym zapachem. A nawet dwa razy podbiegł! :) Tylko trzeba go pilnować (jak z Haraldem Apsy), bo jak się zagapi, to skręci inaczej niż my i sobie idzie nie zważając na nic.

Ale te dobre dni, to się pokrywają z działaniem Metacamu, niestety. Zaczął brać (chyba) w piątek (bo było gorzej), to weekend miał fajny. We wtorek, bez leku już było "normalnie", a dziś od rana źle. W południe całkiem odmówił wstania, wieczorem zmusiłam go do wyjścia, wysikał się zaraz przed blokiem, zrobił dwa kroki i upadł. Nie miałam serca go ciągać, więc zaniosłam go aż na posłanie. Aż jeszcze nadgarstek czuję :/ Metacam się skończył, KWl jutro kupi. Florian obolały, dałam mu czopek przeciwbólowy. Przecież nie można go tak trzymać i męczyć :/

Florek jest bardzo wdzięcznym psem, kontaktowym. Największą radość sprawia mu bliskość człowieka, głaskanie po głowie i drapanie za uszami. Jest do nas przywiązany, wita się rano i jak się wraca. Krzyśkowi układa się głową na kapciach ;) Kochane psisko.
Musze porozmawiać z lekarzem na temat środków przeciwbólowych. Uważam, że nie można pozwolić, by tak cierpiał, że ruszać się nie chce... Florek musi mieć dobrze. Staram mu się dogadzać z żarełkiem, ma głaski. Ale po pierwsze wg mnie ma nie cierpieć.

Posted

Metacam, jak każdy niesterydowy ma fatalne skutki uboczne. Może w tej sytuacji zdecydować się na steryd o przedłużonym działaniu? W zastrzyku, raz na 3 tygodnie? Skutki uboczne podobne, ale efekt poprawy komfortu Florka lepszy.

Posted

Dada M napisał(a):
Mój Rufus otrzymywał takie zastrzyki przez rok. Bardzo pomagały.
Potem niestety już i one nie były w stanie uśmierzyć jego bólu.

o boziu..., jaka ta starosc okropna :-(

Posted

kakadu napisał(a):
o boziu..., jaka ta starosc okropna :-(


Myślę, że Rufusowi i tak się udało - przybłąkał się do nas pewnej zimowej nocy - wielki ponad 10-letni owczarek niemiecki z poranionymi łapami i stawami w kiepskim stanie (tak bardzo podobny do Uzika z Palucha). Był z nami 1,5 roku, myślę, że oprócz ostatnich tygodni, był z nami bardzo szczęśliwy (tym bardziej, że na pewno kiedyś był psem "podwórkowym", także bezcennym był widok jego rozanielonej miny, gdy leżał w mieszkaniu na kocyku z wtuloną w niego Zuzą - Rufus był wielką miłością Zuzy, osiwiała po jego śmierci).

Gdy pomyślę o tych pięknych starszych owczarach, które starość dopada w schronisku albo które z tego powodu tam trafiają ...

Posted

Dada M - "takie zastrzyki", czyli jakie? co konkretnie?
malibo57 - wiem, że skutki uboczne :/ Za to trzymanie go bez czegoś na ból to masakra :/ On na razie dostawał Metacam 3 razy po 3 dni. Ładnie się trzymał kilka/kilknaście dni po zastrzykach. Tym razem jest marnie.
Dlatego chce jednak skonsultować się z wetem, co poradzi. Żeby nie męczyć psa.

Posted

Biedny Florek. Pewnie, że trzeba zrobić wszystko, żeby go nie bolało. Nawet jesli to skróci zycie ale komfort inny. A jak ma się męczyć ale dłużej to tylko okropnośc :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...