Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Łobuziak , koto to widział z powodu małej ranki chcieć dziabać swoją opiekunkę.
LILU , jak dla mnie kupuj co uważasz.
Ja w ogóle nie stosuję niczego mimo,że właściwie mieszkam w parku.I moje psy NIGDY nie przyniosły kleszcza.Widocznie te dziady nie lubią moich futrzaków.A poza tym "nasze" kleszcze nie sprzedają chrób.Pytałam weta na rolniczej.Mówił,że mają na wszelki wypadek surowicę,ale nie pamięta ,żeby była stosowana.

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U mnie też jeszcze nie miałam kontaktu z chorobą, ale zawsze lepiej się zabezpieczać niż później leczyć. Bo kleszcze są. A co do dziabania, to jakby chciał to by ugryzł ale on tylko wyraził swoją złość. ;-)

Posted

No jakos musi dac znac ze cos jest nie tak, a ze gadac nie umie to poklapie zebiskami i juz wszystko wiadomo. :) :) :)
Mysle ze on by nie ugryzl swojej opiekunki, on zawsze umial sie ladnie zachowac.

Posted

LILUtosi napisał(a):
Mnie nie tak łatwo wystraszyć. Ja się zaczynam bać dopiero jak pies jest sporo cięższy i wiem że nie poradzę sobie fizycznie.


to moze Bregulca przygarniesz:cool3:

...moj Bruno gryzie mnie przy obcinaniu pazurkow..wlasciwie tak bije zebami.Panikarz..

Posted

LILUtosi napisał(a):
Gdybym nie miała 4 swoich to było by to rozwiązanie.


no niestety..dobre domy najczesciej juz zapsione na maksa..
ja znow tez nie mam warunkow na drugiego psa (to tnaczy tz nie chce:/) a ciary mi przechodza jak czytam te posty o uspieniu....smutne to bardzo..

Posted

smutne bardzo, ale dziewczyny myślą racjonalnie. Pies nieadopcyjny to pies stracony. Jak byłam mała, też miałam takiego psa. Rodzice też go uśpili bo bali się o nas. Zresztą cały miot jak się okazało poszedł do uśpienia. Ale tego psa nigdy nie zapomnę, geniusz z odpałami. Ale też wiem że nikt go nie potrafił wychować, nikt nie miał doświadczenia, nikt nie pracował z nim. Jak o nim myślę do dziś łzy mi stają w oczach a miałam ze 7 lat.

Posted

Byłyśmy z Lucyną na wizycie.Państwo wybrali Bilona ze względu na to ,że on przykleił sie do pani ,a to ona ma być głównodowodzącą dla psa.
Oboje państwo bardzo mili.Poczytali o psach, Bilon ma już znalezione miejsce do leżenia pod narożnikiem.Biorą pod uwagę ,że będzie się pakował na kanapę czy fotel i nie mają nic przeciwko temu. Chyba będą chcieli pójść z nim do psiej szkoły.
Będą z nim chodzić na spacery.Obok jest boisko , na którym planują się z nim bawić piłką i innymi zabawkami.Poza tym planują wyjazdy na wybieganie się.
Pan pracuje głównie w domu , więc Bilon zostawałby w domu sam rzadko i na krótko.Na urlop zabieraliby go albo podobno Lilu się zgodziła go przyjmować w tym czasie.
Teraz podejmujcie decyzję. Mam nadzieję ,że dość dokładnie opisałam wyniki wizyty, może Lucyna ma coś jeszcze do dodania , a Wy do zapytania.

Posted

bardzo sie ciesze..oby to byl domek juz na zawsze!
to z Lilu sie rozliczymy na koniec miesiaca, zostanie jakies 400zl jeszcze, to trzymac ta kase w rezerwie przez jak dlugo?
pomyslcie tez na kogo przeznaczyc spadek .

Posted

Poker - zpytam Cię wprost -widzi Ci się ten dom jako Bilonowy Domek? A czy często i na długo wyjeżdżają? Co to za miejsce "pod narożnikiem". Czyli jak Państwo poczytali, to jeszcze psa nie mieli.
Z dysponowaniem kasą może jeszcze trochę poczekać, nawet jak Bilonik pójdzie do domku:roll:

Posted

Pan miał psa, pani natomiast koty. Widać, że mają podejście do zwierząt, byłyśmy tam z moją adoptowaną sunią, która do obcych odnosi się początkowo z dużym dystansem. Potrafili sprawić swoim prawidłowym zachowaniem, że Frezja podchodziła do nich na głaski, co nie zdarza jej się często. O opiece nad Bilonem opowiadali bardzo logicznie, myślę, że będą dobrymi opiekunami. Miejsce pod narożnikiem Pani wskazała jako coś, gdzie Bilon będzie mógł polegiwać, oczywiście jeśli będzie miał ochotę, poprawiła zaraz, że sam musi je wybrać, kanapa i łóżko również dostępne jeśli będzie zainteresowany. Wydają się być ludźmi bardzo poważnie podchodzącymi do tematu adopcji, z wielkim sercem dla zwierzaków.

Posted

Mnie sie ten domek podoba, jedyne 'ale' to to, ze nie ma ogrodu, ja Bilona widze w domku z oglrodem i drugim psem(ale na taki to mozemy czekac dlugo) Boje sie, ze Bilon znow za jakis czas bedzie mial w sobie za duzo energii i zacznie rozrabiac, bo moze i nie bedzie sam dlugo zostawal, ale chocby na glupie zakupy jak Panstwo pojada to go ze soba nie wezma,a w tym czasie pies sporo potrafi zdzialac:evil_lol: Bilon u Lilu ma ja w raju ..i jest tam szczesliwy z ta cala psia ferajna ,boje sie, ze zycie mieszczucha nie przypadnie mu do gustu.
Najwazniejsze, ze ludzie odpowiedzialni i podchodza do sprawy powaznie,

Posted

Podsunęłyśmy pomysł wzięcia drugiego psa dla towarzystwa, ale stwierdzili ,że na 2 duże psy mają za mało miejsca, więc powiedziałyśmy ,że może być mały piesek. Też będzie zadowolony.pan powiedział ,że zaczną od Bilona ,a potem zobaczymy. Uprzedzałyśmy ,że w poprzednim domu Bilon niszczył, gdy zostawał sam co przypuszczalnie wiązało się z za małą porcją ruchu.
Mnie też by się marzył dom z ogrodem ,żeby Bilon mógł sie wyszaleć kiedy chce,ale co cóż.Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

Posted

wlasnie, dla kazdego psa najlepszy dom z ogrodem i drugi pies, ale niestety takich domow niewiele, ja tez mieszkam w mieszkaniu , ale mam bardzo blisko pola i lasek,jakies 10 minut drogi, takze codziennie tam chodze.Moze ci Panstwo maja jakis znajomych lub sasiadow z psem, z ktorym Bilonik moglby np codziennie poszalec,

Posted

Bardzo sie ciesze ze wizyta wypadla bardzo pozytywnie i Bilonik bedzie mial domek. Mysle ze bedzie OK bo Pan bedzie w domu caly czas i maja zamiar pojsc z nim do szkoly. Bilon to bardzo madry psiak i szybko zalapie o co chodzi. Pozatym wazna jest atmosfera w domu. W poprzednim domu bylo male dziecko, wiecznie na niego krzeczeli to i Bilon byl podenerwowany. Napewno bedzie innaczej w nowym DS.

Jesli chodzi o skarpete Bilonka to mysle ze najlepiej potrzymac przez miesiac, na wszelki wypadek .

Posted

wlasnie,tam przez to dziecko byl problem, a tu bedzie Bilonek mial swiety spokoj:)
to trzymam jeszcze kase do konca maja,a pozniej pomyslicie ktorej biedzie przekazac...wierze ,ze bedzie to dobry domek!

Posted

a Pani pewnie wybrala Bilonka bo ''to on ja wybral'' hihi, przypomnial mi sie taki skecz komediowy pewnego szkoleniowca psow, on wlasnie przedstawil taka sytuacje ,jak to cala rodzinka idzie wybrac szczeniaka do hodowcy..dziecko chce tego, ktory najwiecej sie bawi i skacze,mama tego ktory do niej pierwszy podbiegl -bo to wtedy on ja wybral..i to przeznaczenie, a tata tego z najwieksza glowa:) bo pewnie bedzie najwiekszy, najsilniejszy i zdrowy i tata nie bedzie musial wydawac na weta... w koncu wychodza z tym , ktory ''wybral mame'' , w domu wszyscy pokazuja mu miski i chca zeby jadl a on nie wie za bardzo o co chodzi.. tato w koncu mowi'' czemu on nie chce jesc?pewnie jest chory!!!'' :D:D:D

Posted

trzymam kciuki:) Mój Bismarck też według dziewczyn powinien w pierwszej wersji trafić do domu z ogrodem, a sprawdził się w mieszkaniu. Jak Bilon będzie mial dużo spacerów i to będzie ten dom, on to poczuje, to nie powinno być problemów. Przyszli właściciele jawią się jako odpowiedzialni ludzie, a jak będa chcieli korzystać z pomocy Lilu przy wyjazdach to już lepiej być nie może.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...