Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dobra...czas zacząć planowanie logistyczne. Bo ja jak zwykle nie wiem, kiedy i co będziemy mogli. W dodatku na taką trasę ( znaczy na jakąkolwiek trasę, oprócz jeżdżenia w bezpiecznej odległości od domu) to pewnie będziemy musieli pożyczyć jakiś samochód. Jak to ma wyglądać? Mamy sobie odebrać Balbinkę bezpośrednio od UMilki?

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Florentynka napisał(a):
Dobra...czas zacząć planowanie logistyczne. Bo ja jak zwykle nie wiem, kiedy i co będziemy mogli. W dodatku na taką trasę ( znaczy na jakąkolwiek trasę, oprócz jeżdżenia w bezpiecznej odległości od domu) to pewnie będziemy musieli pożyczyć jakiś samochód. Jak to ma wyglądać? Mamy sobie odebrać Balbinkę bezpośrednio od UMilki?


Jak się cieszę...zaproponujcie coś... wspólnymi siłami uda się wszystko logistycznie.Dziękuję za ubranko dla Korusi,jest świetnie zaprojektowane,obszyte i ma super zielony kolor...do beżu Korusi pasuje.

Posted

mamanabank napisał(a):
A czy to jest dla Was "do ogarnięcia"? (ta trasa)

No chyba tak. Adam po Balbinę to by i na księżyc polazł ;). Musimy tylko sobie wygospodarować wolny dzień i samochód, który nie ma przedniej tablicy rejestracyjnej z tektury ( bo zgubiliśmy ją i jakoś nam nie idzie załatwianie nowej).
Miałam nadzieję na dwie pieczenie przy jednym ogniu, bo w zeszłym tygodniu był obiecujący telefon w sprawie Skutka z Ciechanowa, więc kombinowałam, że podrzucimy go gdzieś bliżej, a przy okazji weźmiemy parówkę, ale nic z tego nie wyszło, pani już się nie odezwała, druga pieczeń odpadła zatem.

Posted

mamanabank napisał(a):
Dobrze Florentynko, to zróbcie rozeznanie czy ta opcja wypali, a jak nie, to będziemy kombinować inny sposób na dostarczenie wanienki na czas :-)


Tak jest, będziemy coś wtedy kombinować...

Posted

To może Wy się zastanówcie, co możecie wykombinować ewentualnie, my się zastanowimy jak to z naszej strony wygląda ( niestety, mamy taką pracę, że np. rano się dowiadujemy "za pół godziny masz być tam i tam") i generalnie rzecz biorąc powolutku pchamy i ciągniemy wanienkę w stronę Krakowa!

Posted

Rozumiem, że Florentynka chce mieć parówkę jak najszybciej, ale po świętach będziemy z Romką w Gliwicach (akcja poszukiwania Cynka...) - to w sumie rzut beretem, raptem ok. 100km ;)

Posted

HALO!!!!
Jest u kto???

Właśnie się dowiedziałam, że w środę będę w Warszawie. Służbowo i nie sama, więc zboczyć nigdzie nie mogę, bo nie mój samochód i jestem uzależniona od towarzystwa.
Jednakowoż z towarzystwem rozmawiałam i pozwolenie na ewentualny przewóz psa mam.
Wobec czego, gdyby Balbinka mogła jakoś dotrzeć do stolicy, to już w środę mogła by wylądować tam, gdzie jak się zdaje od zawsze jej pisane.

Posted

Florentynka napisał(a):
Eee, może się pojawi. Jak zadzwonisz, to jeszcze się zdenerwuje, że chcesz Nelkę oddać, albo co.


hehehe... no wlasnie - w sumie Nelka miała być wiejskim, agresywnym, nieprzystosowanym do mieszkania w domu psem... ;) więc po roku powinnam ją oddać, bo zostalam oszukana ;)
Qrde. Kciuki trzymam cholernie mocno. O której musisz z Wawy wyjechać już z Balbiną? ;)

Posted

Nie mam pojęcia. Nawet nie wiem jeszcze, o której mam tam być. Mam być - to jest pewne. Mamy jakieś upiornie ważne spotkanie z inwestorem, któremu należy wręczyć fakturę. Jak nie weźmie, to będę się ciąć. Nie wiem, ile potrwa spotkanie, bo ów inwestor ma skłonności do pompy i celebracji każdego swojego gestu.
Nie wiem w jakim stanie z tego spotkania wyjdziemy. Nie wiem, jaki humor będzie miała koleżanka, która prowadzi i nie wiem, w jakim zakresie będę miec swobode ruchów i czas wolny.

Posted

hmmm.... mamanabanki pewnie mogą przywiezc Balbinę dopiero wieczorem, ale to nie problem bo jeśli przywiezliby ja już jutro to mogłaby przenocować u mnie, ale jak potem zorganizować odbiór ode mnie w środę, jak ja cały dzień w fabryce siedzę?:shake: no chyba, ze wyrwałabym się z roboty, ale to na max godzinę...
Wszystko jest do ogarnięcia;)

Posted

No jakoś się to musi dać ogarnąć...Ja kombinuję, czy nie zabrać Adama ze sobą - szczęśliwie on nie musi być na tym spotkaniu. To by mogło sprawę ułatwić.
A perspektywa odbioru Balbiny mogłaby mnie uratować przed depresją po dyskusjach z inwestorem.

Posted

Florentynka napisał(a):
Nie wiem, ile potrwa spotkanie, Nie wiem w jakim stanie z tego spotkania wyjdziemy. Nie wiem, jaki humor będzie miała koleżanka, która prowadzi i nie wiem, w jakim zakresie będę miec swobode ruchów i czas wolny.


najważniejsze że wiesz, że w środę....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...