Florentynka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Dobra...czas zacząć planowanie logistyczne. Bo ja jak zwykle nie wiem, kiedy i co będziemy mogli. W dodatku na taką trasę ( znaczy na jakąkolwiek trasę, oprócz jeżdżenia w bezpiecznej odległości od domu) to pewnie będziemy musieli pożyczyć jakiś samochód. Jak to ma wyglądać? Mamy sobie odebrać Balbinkę bezpośrednio od UMilki? Quote
mamanabank Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 A czy to jest dla Was "do ogarnięcia"? (ta trasa) Quote
Romka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Florentynka napisał(a):Dobra...czas zacząć planowanie logistyczne. Bo ja jak zwykle nie wiem, kiedy i co będziemy mogli. W dodatku na taką trasę ( znaczy na jakąkolwiek trasę, oprócz jeżdżenia w bezpiecznej odległości od domu) to pewnie będziemy musieli pożyczyć jakiś samochód. Jak to ma wyglądać? Mamy sobie odebrać Balbinkę bezpośrednio od UMilki? Jak się cieszę...zaproponujcie coś... wspólnymi siłami uda się wszystko logistycznie.Dziękuję za ubranko dla Korusi,jest świetnie zaprojektowane,obszyte i ma super zielony kolor...do beżu Korusi pasuje. Quote
Florentynka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 mamanabank napisał(a):A czy to jest dla Was "do ogarnięcia"? (ta trasa) No chyba tak. Adam po Balbinę to by i na księżyc polazł ;). Musimy tylko sobie wygospodarować wolny dzień i samochód, który nie ma przedniej tablicy rejestracyjnej z tektury ( bo zgubiliśmy ją i jakoś nam nie idzie załatwianie nowej). Miałam nadzieję na dwie pieczenie przy jednym ogniu, bo w zeszłym tygodniu był obiecujący telefon w sprawie Skutka z Ciechanowa, więc kombinowałam, że podrzucimy go gdzieś bliżej, a przy okazji weźmiemy parówkę, ale nic z tego nie wyszło, pani już się nie odezwała, druga pieczeń odpadła zatem. Quote
mamanabank Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 Dobrze Florentynko, to zróbcie rozeznanie czy ta opcja wypali, a jak nie, to będziemy kombinować inny sposób na dostarczenie wanienki na czas :-) Quote
Romka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 mamanabank napisał(a):Dobrze Florentynko, to zróbcie rozeznanie czy ta opcja wypali, a jak nie, to będziemy kombinować inny sposób na dostarczenie wanienki na czas :-) Tak jest, będziemy coś wtedy kombinować... Quote
Florentynka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 To może Wy się zastanówcie, co możecie wykombinować ewentualnie, my się zastanowimy jak to z naszej strony wygląda ( niestety, mamy taką pracę, że np. rano się dowiadujemy "za pół godziny masz być tam i tam") i generalnie rzecz biorąc powolutku pchamy i ciągniemy wanienkę w stronę Krakowa! Quote
Romka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Napisz nam jak dla Ciebie byłoby najwygodniej,tylko nie kryguj się proszę...wprost. Quote
Andzike Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Rozumiem, że Florentynka chce mieć parówkę jak najszybciej, ale po świętach będziemy z Romką w Gliwicach (akcja poszukiwania Cynka...) - to w sumie rzut beretem, raptem ok. 100km ;) Quote
Becia66 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ale to będzie po świętach, a Balbinka ma zaklepane miejsce u Florentynki przy wigilijnym stole....:diabloti: Quote
Florentynka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Słuchajcie, a istnieje taka opcja, żeby ktoś Balbinę podrzucił w środę ( pojutrze) do Warszawy? Quote
Florentynka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 HALO!!!! Jest u kto??? Właśnie się dowiedziałam, że w środę będę w Warszawie. Służbowo i nie sama, więc zboczyć nigdzie nie mogę, bo nie mój samochód i jestem uzależniona od towarzystwa. Jednakowoż z towarzystwem rozmawiałam i pozwolenie na ewentualny przewóz psa mam. Wobec czego, gdyby Balbinka mogła jakoś dotrzeć do stolicy, to już w środę mogła by wylądować tam, gdzie jak się zdaje od zawsze jej pisane. Quote
Dzika_Figa Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Taki moment a one wszystkie sobie gdzieś polazły.... Quote
Florentynka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Taki moment a one wszystkie sobie gdzieś polazły.... Gorszący brak odpowiedzialności.... Quote
majuska Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 nie wiem jak tak można:shake::shake::mad::mad: Quote
Florentynka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 może krzyczeć trzeba, żeby nas usłyszano? BALBINA ŚRODA WARSZAWA,OK? Quote
Andzike Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 O bosh, takie wieści!!! dzwonić do mamynabank??? Quote
Dzika_Figa Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Balbinka sobie wsiądzie w pks, jak Wy jej nie chcecie pomóc. To mądra suczka i da radę. Quote
Florentynka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Andzike napisał(a):O bosh, takie wieści!!! dzwonić do mamynabank??? Eee, może się pojawi. Jak zadzwonisz, to jeszcze się zdenerwuje, że chcesz Nelkę oddać, albo co. Quote
Andzike Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Florentynka napisał(a):Eee, może się pojawi. Jak zadzwonisz, to jeszcze się zdenerwuje, że chcesz Nelkę oddać, albo co. hehehe... no wlasnie - w sumie Nelka miała być wiejskim, agresywnym, nieprzystosowanym do mieszkania w domu psem... ;) więc po roku powinnam ją oddać, bo zostalam oszukana ;) Qrde. Kciuki trzymam cholernie mocno. O której musisz z Wawy wyjechać już z Balbiną? ;) Quote
Florentynka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Nie mam pojęcia. Nawet nie wiem jeszcze, o której mam tam być. Mam być - to jest pewne. Mamy jakieś upiornie ważne spotkanie z inwestorem, któremu należy wręczyć fakturę. Jak nie weźmie, to będę się ciąć. Nie wiem, ile potrwa spotkanie, bo ów inwestor ma skłonności do pompy i celebracji każdego swojego gestu. Nie wiem w jakim stanie z tego spotkania wyjdziemy. Nie wiem, jaki humor będzie miała koleżanka, która prowadzi i nie wiem, w jakim zakresie będę miec swobode ruchów i czas wolny. Quote
Andzike Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 hmmm.... mamanabanki pewnie mogą przywiezc Balbinę dopiero wieczorem, ale to nie problem bo jeśli przywiezliby ja już jutro to mogłaby przenocować u mnie, ale jak potem zorganizować odbiór ode mnie w środę, jak ja cały dzień w fabryce siedzę?:shake: no chyba, ze wyrwałabym się z roboty, ale to na max godzinę... Wszystko jest do ogarnięcia;) Quote
Dzika_Figa Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Andzike, dobrze kombinujesz! Może Balbina przy okazji zeżre Biszkopta i jego golonkę ( w końcu ma słabość do jedzenia) i będziesz miała spokój Quote
Florentynka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 No jakoś się to musi dać ogarnąć...Ja kombinuję, czy nie zabrać Adama ze sobą - szczęśliwie on nie musi być na tym spotkaniu. To by mogło sprawę ułatwić. A perspektywa odbioru Balbiny mogłaby mnie uratować przed depresją po dyskusjach z inwestorem. Quote
Becia66 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Florentynka napisał(a):Nie wiem, ile potrwa spotkanie, Nie wiem w jakim stanie z tego spotkania wyjdziemy. Nie wiem, jaki humor będzie miała koleżanka, która prowadzi i nie wiem, w jakim zakresie będę miec swobode ruchów i czas wolny. najważniejsze że wiesz, że w środę.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.