Florentynka Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Ogrzewanie w domu od kilku dni włączone, więc parówy zaczęły na potęgę sypać futrem. Najbardziej Balbina - wystarczyło pogłaskać, żeby z Balbiny unosiła się chmura kudłów. No i dziś było wielkie furminatorowanie. Łatwo to nie idzie, o nie. Balbina nie lubi się czesać. Ucieka, nie współpracuje, robi miny pełne zgrozy. Za to Łucja drze mordę i pcha się pod szczotkę, bo ona kocha wszelkie formy zajmowania się nią. Ostatecznie umieściłam Balbinę na kanapie, skrobałam z niej te kłaki i rzucałam za siebie. Jak kłaków urosła wielka hałda, to przyszedł Gjalpo i się w tym położył, więc jego też trzeba było wyczesać, chociaż akurat nie linieje, tylko wręcz przeciwnie. Bojkotuje ogrzewanie - siedzi na zewnątrz albo na balkonie, do domu wpada na posiłki. Quote
Romka Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Florentynka napisał(a):Ogrzewanie w domu od kilku dni włączone, więc parówy zaczęły na potęgę sypać futrem. Najbardziej Balbina - wystarczyło pogłaskać, żeby z Balbiny unosiła się chmura kudłów. No i dziś było wielkie furminatorowanie. Łatwo to nie idzie, o nie. Balbina nie lubi się czesać. Ucieka, nie współpracuje, robi miny pełne zgrozy. Za to Łucja drze mordę i pcha się pod szczotkę, bo ona kocha wszelkie formy zajmowania się nią. Ostatecznie umieściłam Balbinę na kanapie, skrobałam z niej te kłaki i rzucałam za siebie. Jak kłaków urosła wielka hałda, to przyszedł Gjalpo i się w tym położył, więc jego też trzeba było wyczesać, chociaż akurat nie linieje, tylko wręcz przeciwnie. Bojkotuje ogrzewanie - siedzi na zewnątrz albo na balkonie, do domu wpada na posiłki. A propos kudłów, czy kudły Gjalpo dotarły już do Łowicza?;) Quote
Florentynka Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Nie, nie zdążylam ich wysłać przed wyjazdem. Jutro wyślę, już są spakowane ;) Quote
Romka Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Florentynka napisał(a):Nie, nie zdążylam ich wysłać przed wyjazdem. Jutro wyślę, już są spakowane ;) No to czekam na kudły...;) Quote
Dzika_Figa Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Urocze! A od kiedy Pawian taki przyjazny w stosunku do psów? Quote
Florentynka Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Trudno powiedzieć, żeby był przyjazny. Raczej bezczelny - zaanektował największe psie legowisko i sypia na samym środku, Gjalponowi odbiera kanapę, ostatnio nam się do łóżka pakuje. Na skutek ostrzyżenia na krótko zyskała na mobilności, co zaowocowało wzmożoną bezczelnością. Quote
Andzike Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 No proszę, jakie piękne zdjęcia Balbiny z koteckami:loveu::loveu::loveu: Quote
Sabina02 Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Przepraszam, ze zasmiecam, ale to pilne. Bardzo prosimy o pomoc dla suni Warki z zabrzanskiego schroniska... Warka przebywa w schronisku od 9 lat, zaczyna juz podupadac na zdrowiu, tylne łapki zaczynaja odmawiac posluszenstwa. :-( Chcemy jej dac odrobine szczescia na ostatnie lata jej zycia. Zbieramy na hotelik, ale brakuje jeszcze 83 zl miesiecznych deklaracji. Bardzo prosimy o wsparcie, kazdy grosz sie liczy... 10zl, 5 zl, 1zl miesiecznie... cokolwiek... :modla: Bez pełnego kompletu deklaracji Warka do hotelu nie pojedzie. Czy 83 zl ma przesądzic o jej losie??? :placz: Oto jej watek, jesli mozesz pomoc, prosze zajrzyj: http://www.dogomania.pl/threads/2473...le-za-kratkami-( Quote
Florentynka Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Gjalpo ma ogromną kość. Nosi się z nią od dwóch dni po domu i ogrodzie, przekłada z miejsca na miejsce, pilnuje. Wczoraj, późnym wieczorem udaliśmy się do sypialni. Balbina ( i reszta drobiazgu) oczywiście z nami. Balbinka umościła się w łóżku, nos wtuliła Adamowi w szyję i zasnęła. Coś tam oglądaliśmy, potem ja jeszcze wstałam, zostawiając w sypialni Balbinę śpiącą snem kamiennym. W pewnym momencie Gjalpo pojawił się na górze i , jak to ma w zwyczaju, stanął przed drzwiami balkonowymi i czekał, aż go wypuszczę. Wypuściłam, drzwi tradycyjnie przystawiłam krzesłem - wtedy nam nie wieje, a on może sobie je bez problemu popchnąć i wejść do środka. Ledwie dosunęłam to krzesło, kiedy w ciemnościach coś podcięło mi nogi i z prędkością torpedy popędziło w dół po schodach.W tej samej niemal chwili oberwałam od tyłu krzesłem, drzwi od balkonu stanęły otworem, stratował mnie Gjalpo, pędzący na dół. To ja tez popędziłam. Balbina lotem sarny dopadła Gjalpowej kości, pozostawionej bez opieki na środku salonu. Gjalpo jak mściwy parowóz rozpędzoną masą rzucił się na Balbinę. Zanurkowałam pomiędzy, wydobyłam gnat i komisyjnie, na oczach wszystkich psów, schowałam za zamkniętymi drzwiami magazynku. Dzięki czemu psiska mogły spokojnie iść spać. Muszę powiedzieć, że Balbina zrobiła na mnie wrażenie - niby śpi, a cały czas ma w głowie jedno - jak ukraść kość. I wykazuje się przy tym taką nieprawdopodobną czujnością, błyskawicznym kojarzeniem faktów, logicznym wyciąganiem wniosków. Niesamowita jest. Quote
Florentynka Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Do kogo mam ją zaadresować? Przebrała się miarka... na sekundę została w kuchni bez nadzoru i pożarła 20 dkg śliwek suszonych... Ona będzie miała biegunkę, ja nie będę miała bigosu, na który mam szaleńczą ochotę... Quote
mamanabank Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Do mnie? No do mnie, tutaj! Jak nie Ty... no to ja. Ale to DEGRADACJA barokowej... no królewny to nie, bardziej pasuje do niej ochmistrzyni! Quote
Florentynka Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Nie wyślę, mimo wszystko nie wyślę, bo ją kochamy i jest nam potrzebna. Jaka tam ochmistrzyni - centralny odkurzacz i tyle. I wreda. Sypia na kanapie u nas w sypialni. Jak Gjalpo w środku nocy wpada na przytulanie to ta wredna zakała pikuje z tej kanapy z wrzaskiem, szybciutko lokuje się w łóżku, mordę Adamowi kładzie na szyi, na Gjalpona łypie spojrzeniem " mój ci on jest, odejdź pokrako..." Strasznie zaborcza parówa. Quote
majuska Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Florentynka napisał(a):Nie wyślę, mimo wszystko nie wyślę, bo ją kochamy i jest nam potrzebna. No pewnie, ja też mam w domu odkurzacz, trochę innej marki, ale też jest mi potrzebny i nie wysyłałabym go nikomu:diabloti:... ...ale żeby kobiecie przy nadziei zjadać śliwki do bigosu:shake::shake::mad::mad: Quote
mamanabank Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 [CENTER]:cunao::cunao::cunao: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: [/CENTER] Quote
Becia66 Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 majuska napisał(a): ...ale żeby kobiecie przy nadziei zjadać śliwki do bigosu:shake::shake::mad::mad: spójrz na to z innej strony : nawet głupie śliwki mogą być dla ciężarnej pretekstem do marudzenia :diabloti:. Quote
majuska Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Ja mam jeszcze świeżo w pamięci, że jak mi coś słodkiego zjedli w domu to byłam w stanie zabić:diabloti: Quote
Florentynka Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Becia66 napisał(a):spójrz na to z innej strony : nawet głupie śliwki mogą być dla ciężarnej pretekstem do marudzenia :diabloti:. Żadne tam głupie, pysznościowe wędzone węgierki !!!! Sytuacja się rozwija. Dziś przyjeżdżamy ze sklepu, wykładamy na stół kuchenny siaty z zakupami, a Balbisia hop, po krzesełku, na stół, ryj w zakupy i sprawdza, co by tu sobie przywłaszczyć. Bezczelność parów rośnie z dnia na dzień... Quote
Dzika_Figa Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Ty pomyśl co będzie potem. Twoje nieszczęsne szczeniątko będzie okradane ze wszystkich kaszek i sucharków, będą mu zjadali zabawki... ... a pewnego dnia, kto wie, może zjedzą je same, z rozpędu? Balbina zdolna wszak do wszystkiego. Quote
Andzike Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Dzika_Figa napisał(a):Ty pomyśl co będzie potem. Twoje nieszczęsne szczeniątko będzie okradane ze wszystkich kaszek i sucharków, będą mu zjadali zabawki... ... a pewnego dnia, kto wie, może zjedzą je same, z rozpędu? Balbina zdolna wszak do wszystkiego. W sumie Florentynkowe psy BARFem karmione... :siara: Quote
Florentynka Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Dzika_Figa napisał(a):Ty pomyśl co będzie potem. Twoje nieszczęsne szczeniątko będzie okradane ze wszystkich kaszek i sucharków, będą mu zjadali zabawki... ... a pewnego dnia, kto wie, może zjedzą je same, z rozpędu? Balbina zdolna wszak do wszystkiego. Wsadzimy do kojca z grubymi prętami, to będzie bezpieczne ;) Quote
Becia66 Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Florentynka napisał(a):Wsadzimy do kojca z grubymi prętami, to będzie bezpieczne ;) nieszczęsne szczeniątko czy wszystkożerne stado ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.