Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ogrzewanie w domu od kilku dni włączone, więc parówy zaczęły na potęgę sypać futrem. Najbardziej Balbina - wystarczyło pogłaskać, żeby z Balbiny unosiła się chmura kudłów. No i dziś było wielkie furminatorowanie. Łatwo to nie idzie, o nie. Balbina nie lubi się czesać. Ucieka, nie współpracuje, robi miny pełne zgrozy. Za to Łucja drze mordę i pcha się pod szczotkę, bo ona kocha wszelkie formy zajmowania się nią. Ostatecznie umieściłam Balbinę na kanapie, skrobałam z niej te kłaki i rzucałam za siebie. Jak kłaków urosła wielka hałda, to przyszedł Gjalpo i się w tym położył, więc jego też trzeba było wyczesać, chociaż akurat nie linieje, tylko wręcz przeciwnie. Bojkotuje ogrzewanie - siedzi na zewnątrz albo na balkonie, do domu wpada na posiłki.

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Florentynka napisał(a):
Ogrzewanie w domu od kilku dni włączone, więc parówy zaczęły na potęgę sypać futrem. Najbardziej Balbina - wystarczyło pogłaskać, żeby z Balbiny unosiła się chmura kudłów. No i dziś było wielkie furminatorowanie. Łatwo to nie idzie, o nie. Balbina nie lubi się czesać. Ucieka, nie współpracuje, robi miny pełne zgrozy. Za to Łucja drze mordę i pcha się pod szczotkę, bo ona kocha wszelkie formy zajmowania się nią. Ostatecznie umieściłam Balbinę na kanapie, skrobałam z niej te kłaki i rzucałam za siebie. Jak kłaków urosła wielka hałda, to przyszedł Gjalpo i się w tym położył, więc jego też trzeba było wyczesać, chociaż akurat nie linieje, tylko wręcz przeciwnie. Bojkotuje ogrzewanie - siedzi na zewnątrz albo na balkonie, do domu wpada na posiłki.

A propos kudłów, czy kudły Gjalpo dotarły już do Łowicza?;)

  • 2 weeks later...
Posted

Trudno powiedzieć, żeby był przyjazny. Raczej bezczelny - zaanektował największe psie legowisko i sypia na samym środku, Gjalponowi odbiera kanapę, ostatnio nam się do łóżka pakuje. Na skutek ostrzyżenia na krótko zyskała na mobilności, co zaowocowało wzmożoną bezczelnością.

Posted

Przepraszam, ze zasmiecam, ale to pilne. Bardzo prosimy o pomoc dla suni Warki z zabrzanskiego schroniska... Warka przebywa w schronisku od 9 lat, zaczyna juz podupadac na zdrowiu, tylne łapki zaczynaja odmawiac posluszenstwa. :-( Chcemy jej dac odrobine szczescia na ostatnie lata jej zycia. Zbieramy na hotelik, ale brakuje jeszcze 83 zl miesiecznych deklaracji. Bardzo prosimy o wsparcie, kazdy grosz sie liczy... 10zl, 5 zl, 1zl miesiecznie... cokolwiek... :modla: Bez pełnego kompletu deklaracji Warka do hotelu nie pojedzie. Czy 83 zl ma przesądzic o jej losie??? :placz:

Oto jej watek, jesli mozesz pomoc, prosze zajrzyj:

http://www.dogomania.pl/threads/2473...le-za-kratkami-(

Posted

Gjalpo ma ogromną kość. Nosi się z nią od dwóch dni po domu i ogrodzie, przekłada z miejsca na miejsce, pilnuje.
Wczoraj, późnym wieczorem udaliśmy się do sypialni. Balbina ( i reszta drobiazgu) oczywiście z nami. Balbinka umościła się w łóżku, nos wtuliła Adamowi w szyję i zasnęła. Coś tam oglądaliśmy, potem ja jeszcze wstałam, zostawiając w sypialni Balbinę śpiącą snem kamiennym.
W pewnym momencie Gjalpo pojawił się na górze i , jak to ma w zwyczaju, stanął przed drzwiami balkonowymi i czekał, aż go wypuszczę. Wypuściłam, drzwi tradycyjnie przystawiłam krzesłem - wtedy nam nie wieje, a on może sobie je bez problemu popchnąć i wejść do środka. Ledwie dosunęłam to krzesło, kiedy w ciemnościach coś podcięło mi nogi i z prędkością torpedy popędziło w dół po schodach.W tej samej niemal chwili oberwałam od tyłu krzesłem, drzwi od balkonu stanęły otworem, stratował mnie Gjalpo, pędzący na dół. To ja tez popędziłam. Balbina lotem sarny dopadła Gjalpowej kości, pozostawionej bez opieki na środku salonu. Gjalpo jak mściwy parowóz rozpędzoną masą rzucił się na Balbinę. Zanurkowałam pomiędzy, wydobyłam gnat i komisyjnie, na oczach wszystkich psów, schowałam za zamkniętymi drzwiami magazynku. Dzięki czemu psiska mogły spokojnie iść spać.
Muszę powiedzieć, że Balbina zrobiła na mnie wrażenie - niby śpi, a cały czas ma w głowie jedno - jak ukraść kość. I wykazuje się przy tym taką nieprawdopodobną czujnością, błyskawicznym kojarzeniem faktów, logicznym wyciąganiem wniosków. Niesamowita jest.

  • 3 weeks later...
Posted

Do kogo mam ją zaadresować? Przebrała się miarka... na sekundę została w kuchni bez nadzoru i pożarła 20 dkg śliwek suszonych...
Ona będzie miała biegunkę, ja nie będę miała bigosu, na który mam szaleńczą ochotę...

Posted

Nie wyślę, mimo wszystko nie wyślę, bo ją kochamy i jest nam potrzebna.
Jaka tam ochmistrzyni - centralny odkurzacz i tyle.
I wreda. Sypia na kanapie u nas w sypialni. Jak Gjalpo w środku nocy wpada na przytulanie to ta wredna zakała pikuje z tej kanapy z wrzaskiem, szybciutko lokuje się w łóżku, mordę Adamowi kładzie na szyi, na Gjalpona łypie spojrzeniem " mój ci on jest, odejdź pokrako..." Strasznie zaborcza parówa.

Posted

Florentynka napisał(a):
Nie wyślę, mimo wszystko nie wyślę, bo ją kochamy i jest nam potrzebna.

No pewnie, ja też mam w domu odkurzacz, trochę innej marki, ale też jest mi potrzebny i nie wysyłałabym go nikomu:diabloti:...
...ale żeby kobiecie przy nadziei zjadać śliwki do bigosu:shake::shake::mad::mad:

Posted

majuska napisał(a):

...ale żeby kobiecie przy nadziei zjadać śliwki do bigosu:shake::shake::mad::mad:


spójrz na to z innej strony : nawet głupie śliwki mogą być dla ciężarnej pretekstem do marudzenia :diabloti:.

Posted

Becia66 napisał(a):
spójrz na to z innej strony : nawet głupie śliwki mogą być dla ciężarnej pretekstem do marudzenia :diabloti:.

Żadne tam głupie, pysznościowe wędzone węgierki !!!!
Sytuacja się rozwija. Dziś przyjeżdżamy ze sklepu, wykładamy na stół kuchenny siaty z zakupami, a Balbisia hop, po krzesełku, na stół, ryj w zakupy i sprawdza, co by tu sobie przywłaszczyć. Bezczelność parów rośnie z dnia na dzień...

Posted

Ty pomyśl co będzie potem.
Twoje nieszczęsne szczeniątko będzie okradane ze wszystkich kaszek i sucharków, będą mu zjadali zabawki...
... a pewnego dnia, kto wie, może zjedzą je same, z rozpędu? Balbina zdolna wszak do wszystkiego.

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Ty pomyśl co będzie potem.
Twoje nieszczęsne szczeniątko będzie okradane ze wszystkich kaszek i sucharków, będą mu zjadali zabawki...
... a pewnego dnia, kto wie, może zjedzą je same, z rozpędu? Balbina zdolna wszak do wszystkiego.


W sumie Florentynkowe psy BARFem karmione... :siara:

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Ty pomyśl co będzie potem.
Twoje nieszczęsne szczeniątko będzie okradane ze wszystkich kaszek i sucharków, będą mu zjadali zabawki...
... a pewnego dnia, kto wie, może zjedzą je same, z rozpędu? Balbina zdolna wszak do wszystkiego.

Wsadzimy do kojca z grubymi prętami, to będzie bezpieczne ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...