olalolaa Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 No i mam teraz czas zeby cos napisac :) olga7 te pazurki nie są az tak dlugie na razie nie ma potrzeby ich skracac, ale potrafie to robic, od zawsze obcinam swoim psom mam specjalne nozyce. Olek robi wielkei postepy, z godziny na godzinę, dosłownie! Dzisija się troche sprawa pokomplikowała, bo ugryzł moją mame na dworze, wystraszyl sie panicznie dziewczynki biegnącej z sankami i cos tam krzyczącej.. Przez ponad dwa tygodnie (15 dni na pewno) Olek musi byc u mnie, bo trwa obserwacja weterynarza, wykluczająca wscieklizne.. jelsi moja mama nie będzie dostarczała zaświadczen, to czekają ja bolesne zastrzyki. Ale nie ma się co martwic, mama ma sie dobrze, a Olek jeszcze lepiej:diabloti: hehehe Od porannego spacerku, jest kolosalna roznica jak dla mnie w porownaniu z wieczornym , ostatnim spacerkiem :) rano nie dal sie dotknac na dworze, przy zblizaniu ręki-panika, nie chcial wejsc tez do klatki, musialam go brac sila na rece i wnosic neistety, a teraz.. ladnie chodzi za moimi suczkami, zalatwia sie, nie boi sie jak go glaskam po pyszczku, i nawet nie musialam go podnosic, sam wszedl do klatki, po schrodach i do swojego domku hehe:roll: W domu tez jest roznica- Olek normalnie wskakuje na lozko, kolo czlowieka, nie jakos daleko i sobie spi, tylko nie mozna go dotykac , bo ucieka.. karmie go tylko z ręki, tez je coraz szybciej i z większą pewnościa. nawet zachęcam go do wskakiwania przednimi łąpokami na moje kolana i kilka razy sie udalo, bez stresu zadnego. Oczywisice glaszczemy go ile sie da, ale to nie jest takie miętoszenie bo by sie wystraszyl tylko delikatnie po mordce i juz troszke da sobie dotykać szyjki ;);) Jest bardzo zainteresowany dziwnymi przedmiotami hehe typu gazeta, ktorej przewracają się strony.. łooooo :-o:-o :lol: Ja sądze ze on nie był skrzywdzony przez człowieka, nie był bity itd, moze tylko przeganiany bo jak nam wiaodmo zyl dziko. Potem schronisko- to tez dla niego byl pewnie stres nie mały, jest uległy bardzo do innych psów takze musiał sobie tam jakos radzić... Tak sobie głośno mysle, moze w ciągu tych dwóch tygodni znalazłby mu sie jakiś domek.. nie musiałby jechac do hotelu, co chyba tez na początku byłoby stresem dla niego. Aha i jeszcze jedno - wydaje mi sie ze najlepszy dom dla niego to taki juz z jednym psem, tylko nie agresywnym oczywiscie ;) Quote
Olga7 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Dzięki za rady ,ale zbyt dużo jest pilnych wątkow a dogo ostatnio chodzi ciężko i trudno być na bieżąco z kazdym postem kazdego tego czy innego wątku na dogo -tym bardziej jesli zagląda się na więcej niż kilka wątkow-nie doczytalam na wątku ,że pies byl odlowiony na gieldzie .Ale łaskawe objaśnienia czytam .Nie każdego dnia jestem teraz na dogo,wracam nieraz pozno i resztkami sił zaglądam nieraz pozno nocą niemal-nie wszystko doczytam dokladnie. Nie stać mnie na dużą pomoc finans.-niestety.Ile mogę,tyle dorzucę na pomoc temu czy innemu psu. Quote
furciaczek Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 To moze jutro/po jutrze zalezy jak bede z czasem stac porobie mu ogloszenia?? Zaszkodzic nie zaszkodza raczej :) Ale domek musi byc wyjatkowy!! Quote
olalolaa Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 a zdjęc dzisja nie będzie .. wybaczcie ale padam i ide chyba tak jak tu siedze spac hehe Dobranoc ;) Quote
Szarotka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Jak nie zajrzycie do Hero to dostaniecie w ucho i to wszyscy bez wyjatku:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
lilk_a Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 no to zaglądamy ale tam żadnej niespodzianki nie ma ...a przynajmniej nie było Ważne że wszystko skończyło się dobrze , trzeba było pokazać zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę to nie było by obserwacji ;) Mam wrażenie że Olek szybko przekona się do ludzi ... :) Quote
Szarotka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 lilk_a napisał(a):no to zaglądamy ale tam żadnej niespodzianki nie ma ...a przynajmniej nie było ) No jak nie mamy pieniadze na pierwszy miesiac. Czytaj dokladniej :):) Quote
Emigrantka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Szarotka - ja wchodze na Hero ale... pytam kto go ostatnio widzial w tym schronie i... na to nie ma odpowiedzi :( Mam nadzieje ze sie znajdzie i to szybciutko.... *************************************** Ola, no domek staly bylby super gdyby sie znalazl...... A pieniazki ktore mamy na Plka moglyby wtedy isc na inna psia bide.. tylko trzebaby zrobic glosowanie na ktora.... bo... strasznie duzo tu tych bid jest :( Usciskaj mame... Nie rozumie, pies byl szczepiony na wscieklizne wiec po co obesrwacja? Czy Mielec bedzie miejsce trzymal 2 tygodnie? Quote
Emigrantka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 [quote name='Szarotka']No jak nie mamy pieniadze na pierwszy miesiac. Czytaj dokladniej :):) TY czytaj dokaldniej, Hero ma pieniazki na 2 miesiace w hotelu .. Malibo wkroczyla do akcji ;) Quote
Vlk Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 A ja jak zwykle trzymam kciuki za piesy, i za Olka, i za Hero :) oby znalazły swoje szczęście Quote
Szarotka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Trzeba sie cieszyc, ze sa takie osoby jak Malibo Quote
magenka1 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 olalolaa napisał(a):No i mam teraz czas zeby cos napisac :) olga7 te pazurki nie są az tak dlugie na razie nie ma potrzeby ich skracac, ale potrafie to robic, od zawsze obcinam swoim psom mam specjalne nozyce. Olek robi wielkei postepy, z godziny na godzinę, dosłownie! Dzisija się troche sprawa pokomplikowała, bo ugryzł moją mame na dworze, wystraszyl sie panicznie dziewczynki biegnącej z sankami i cos tam krzyczącej.. Przez ponad dwa tygodnie (15 dni na pewno) Olek musi byc u mnie, bo trwa obserwacja weterynarza, wykluczająca wscieklizne.. jelsi moja mama nie będzie dostarczała zaświadczen, to czekają ja bolesne zastrzyki. Ale nie ma się co martwic, mama ma sie dobrze, a Olek jeszcze lepiej:diabloti: hehehe Od porannego spacerku, jest kolosalna roznica jak dla mnie w porownaniu z wieczornym , ostatnim spacerkiem :) rano nie dal sie dotknac na dworze, przy zblizaniu ręki-panika, nie chcial wejsc tez do klatki, musialam go brac sila na rece i wnosic neistety, a teraz.. ladnie chodzi za moimi suczkami, zalatwia sie, nie boi sie jak go glaskam po pyszczku, i nawet nie musialam go podnosic, sam wszedl do klatki, po schrodach i do swojego domku hehe:roll: W domu tez jest roznica- Olek normalnie wskakuje na lozko, kolo czlowieka, nie jakos daleko i sobie spi, tylko nie mozna go dotykac , bo ucieka.. karmie go tylko z ręki, tez je coraz szybciej i z większą pewnościa. nawet zachęcam go do wskakiwania przednimi łąpokami na moje kolana i kilka razy sie udalo, bez stresu zadnego. Oczywisice glaszczemy go ile sie da, ale to nie jest takie miętoszenie bo by sie wystraszyl tylko delikatnie po mordce i juz troszke da sobie dotykać szyjki ;);) Jest bardzo zainteresowany dziwnymi przedmiotami hehe typu gazeta, ktorej przewracają się strony.. łooooo :-o:-o :lol: Ja sądze ze on nie był skrzywdzony przez człowieka, nie był bity itd, moze tylko przeganiany bo jak nam wiaodmo zyl dziko. Potem schronisko- to tez dla niego byl pewnie stres nie mały, jest uległy bardzo do innych psów takze musiał sobie tam jakos radzić... Tak sobie głośno mysle, moze w ciągu tych dwóch tygodni znalazłby mu sie jakiś domek.. nie musiałby jechac do hotelu, co chyba tez na początku byłoby stresem dla niego. Aha i jeszcze jedno - wydaje mi sie ze najlepszy dom dla niego to taki juz z jednym psem, tylko nie agresywnym oczywiscie ;) Może to głupie ale się wzruszyłam , Ola mam nadzieje, że Twojej mamie nic nie będzie i nie będzie zła na Ciebie kochany Olek, on potrzebuje czasu aby stać się łagodny psem CZASU! Quote
olalolaa Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 Zaswiadczenie o wsciekliznie mialysmy ze sobą, ale lekarz w szpitalu powiexial ze to trzeba zglosic. Oni twierdzą ze nigdy nie ma pewnosci czy pies jest zdrowy, w sumie to mają racje przeciez, na wscieklizne mozna umrzec, wiec sa ostrozni. Oluś dzisja nic w nocy nie narobil.. zero :D czekal do spacerku, spał ze mną całą noc. ;) Quote
magenka1 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Oj chłopak szybko się uczy, Olu a Twoja mama nie jest zła na nas, że Olka Wam jak by podrzuciliśmy? Quote
Emigrantka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Ola, Ty sie przyznaj..... TY kombinujesz jak OLka zatrzymac caleeeeeeeeeego dla siebieeeeeeeeeeeeeeeee ;) Witam z rana :D Quote
Schronisko-czest Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Zapraszamy na nowy watek: http://www.dogomania.pl/threads/178404-Schronisko-w-CzAE-stochowie?p=13956597#post13956597 Quote
olalolaa Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 proszę schronisko o skomentowanie moich wczorajszych postów, co sądzi o tej sprawie, czy to mogło potoczyc sę inaczej? Quote
Schronisko-czest Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Mogło. Najważniejsze - gdybyś poprosiła o pomoc schronisko (już w sprawie robienia zdjęć zamieszczonych w pierwszym poście), wiedziałabyś na co się porywasz - czyli na próbę adopcji psa, który nie jest zsocjalizowany z ludźmi i może nie potrzebna byłaby zbiórka pieniędzy na DGM, bo ten pies nie potrzebuje wędrówek z hotelu do hotelu, z domu do domu, tylko domu stałego. I to doświadczonych opiekunów, którzy zrozumieją, ze ten piesek nie do końca będzie typowym domowym pupilem. Może nie byłaby potrzebna zbiórka kasy na kastrację? Obecnie staramy się nie adoptować nie kastrowanych zwierząt, a jeśli nawet, to istnieje możliwość bezpłatnej kastracji/sterylizacji adoptowanego ze schroniska zwierzęcia w ciągu miesiąca od adopcji (zabieg przeprowadzany jest w gabinecie schroniskowym, rekonwalescencja w domu opiekunów). A mogło się zdarzyć również i tak, że psa nie zastałaby lilk_a w schronisku (mógłby zostać np wyadoptowany do nowego domu) i co wtedy? Quote
olalolaa Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 Juz pisałam, ze jesli Olka nie byłoby w schronisku, to zebrane pieniądze na pewno by sie nie zmarnowały. Quote
Szarotka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Sluchajcie dzialamy na dobro Olka, zeby znalazl dobry dom. I tyle. Wyszlo jak wyszlo.Z takich czy innych wzgledow. Teraz chodzi tylko o to, zeby Olkowi bylo dobrze :):) Quote
Szarotka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Chcialam jeszcze dodac, ze jest jeden zdecydowany plus sprawy Olka. Schronisko Czestochowa trafilo na dogo i ma swoj watek :):) Quote
Dzika_Figa Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 No to jest niewątpliwie wielki pozytyw. A Olek jest młody jeszcze, teraz otaczają go sami ludzie kochający zwierzęta, pełni cierpliwości i zrozumienia dla jego dziwactw. Chłopak, mam nadzieję, szybko zrozumie, ze nikt mu nic złego robić nie zamierza. Olu, jak mama? Quote
magenka1 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Zgadzam się Szarotką Nie odwrócimy tego co się stało, Olek jest już bezpieczny w domu u Oli (na razie), Z tego co czytamy jak nie które schorniska postępuję z psami chcieliśmy działać szybko ja sama przyznam, że czekałam tylko na chwilę jak Olek już będzie poza schronem. Myliśmy się co do schroniska w Częstochowie ale teraz znamy prawdę i się raduje, że schronisko interesuje los zwierząt A Olkowie znajdziemy dobry domek! Amen :) Quote
olalolaa Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 mama w porządku, nie boli hehe ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.