Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No i mam teraz czas zeby cos napisac :)
olga7 te pazurki nie są az tak dlugie na razie nie ma potrzeby ich skracac, ale potrafie to robic, od zawsze obcinam swoim psom mam specjalne nozyce.
Olek robi wielkei postepy, z godziny na godzinę, dosłownie!
Dzisija się troche sprawa pokomplikowała, bo ugryzł moją mame na dworze, wystraszyl sie panicznie dziewczynki biegnącej z sankami i cos tam krzyczącej.. Przez ponad dwa tygodnie (15 dni na pewno) Olek musi byc u mnie, bo trwa obserwacja weterynarza, wykluczająca wscieklizne.. jelsi moja mama nie będzie dostarczała zaświadczen, to czekają ja bolesne zastrzyki.
Ale nie ma się co martwic, mama ma sie dobrze, a Olek jeszcze lepiej:diabloti: hehehe Od porannego spacerku, jest kolosalna roznica jak dla mnie w porownaniu z wieczornym , ostatnim spacerkiem :) rano nie dal sie dotknac na dworze, przy zblizaniu ręki-panika, nie chcial wejsc tez do klatki, musialam go brac sila na rece i wnosic neistety, a teraz.. ladnie chodzi za moimi suczkami, zalatwia sie, nie boi sie jak go glaskam po pyszczku, i nawet nie musialam go podnosic, sam wszedl do klatki, po schrodach i do swojego domku hehe:roll:
W domu tez jest roznica- Olek normalnie wskakuje na lozko, kolo czlowieka, nie jakos daleko i sobie spi, tylko nie mozna go dotykac , bo ucieka.. karmie go tylko z ręki, tez je coraz szybciej i z większą pewnościa. nawet zachęcam go do wskakiwania przednimi łąpokami na moje kolana i kilka razy sie udalo, bez stresu zadnego.
Oczywisice glaszczemy go ile sie da, ale to nie jest takie miętoszenie bo by sie wystraszyl tylko delikatnie po mordce i juz troszke da sobie dotykać szyjki ;);) Jest bardzo zainteresowany dziwnymi przedmiotami hehe typu gazeta, ktorej przewracają się strony.. łooooo :-o:-o :lol:
Ja sądze ze on nie był skrzywdzony przez człowieka, nie był bity itd, moze tylko przeganiany bo jak nam wiaodmo zyl dziko. Potem schronisko- to tez dla niego byl pewnie stres nie mały, jest uległy bardzo do innych psów takze musiał sobie tam jakos radzić...
Tak sobie głośno mysle, moze w ciągu tych dwóch tygodni znalazłby mu sie jakiś domek.. nie musiałby jechac do hotelu, co chyba tez na początku byłoby stresem dla niego. Aha i jeszcze jedno - wydaje mi sie ze najlepszy dom dla niego to taki juz z jednym psem, tylko nie agresywnym oczywiscie ;)

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki za rady ,ale zbyt dużo jest pilnych wątkow a dogo ostatnio chodzi ciężko i trudno być na bieżąco z kazdym postem kazdego tego czy innego wątku na dogo -tym bardziej jesli zagląda się na więcej niż kilka wątkow-nie doczytalam na wątku ,że pies byl odlowiony na gieldzie .Ale łaskawe objaśnienia czytam .Nie każdego dnia jestem teraz na dogo,wracam nieraz pozno i resztkami sił zaglądam nieraz pozno nocą niemal-nie wszystko doczytam dokladnie. Nie stać mnie na dużą pomoc finans.-niestety.Ile mogę,tyle dorzucę na pomoc temu czy innemu psu.

Posted

no to zaglądamy ale tam żadnej niespodzianki nie ma ...a przynajmniej nie było

Ważne że wszystko skończyło się dobrze , trzeba było pokazać zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę to nie było by obserwacji ;)
Mam wrażenie że Olek szybko przekona się do ludzi ... :)

Posted

Szarotka - ja wchodze na Hero ale... pytam kto go ostatnio widzial w tym schronie i... na to nie ma odpowiedzi :(

Mam nadzieje ze sie znajdzie i to szybciutko....

***************************************

Ola, no domek staly bylby super gdyby sie znalazl......

A pieniazki ktore mamy na Plka moglyby wtedy isc na inna psia bide.. tylko trzebaby zrobic glosowanie na ktora.... bo... strasznie duzo tu tych bid jest :(

Usciskaj mame...


Nie rozumie, pies byl szczepiony na wscieklizne wiec po co obesrwacja?

Czy Mielec bedzie miejsce trzymal 2 tygodnie?

Posted

olalolaa napisał(a):
No i mam teraz czas zeby cos napisac :)
olga7 te pazurki nie są az tak dlugie na razie nie ma potrzeby ich skracac, ale potrafie to robic, od zawsze obcinam swoim psom mam specjalne nozyce.
Olek robi wielkei postepy, z godziny na godzinę, dosłownie!
Dzisija się troche sprawa pokomplikowała, bo ugryzł moją mame na dworze, wystraszyl sie panicznie dziewczynki biegnącej z sankami i cos tam krzyczącej.. Przez ponad dwa tygodnie (15 dni na pewno) Olek musi byc u mnie, bo trwa obserwacja weterynarza, wykluczająca wscieklizne.. jelsi moja mama nie będzie dostarczała zaświadczen, to czekają ja bolesne zastrzyki.
Ale nie ma się co martwic, mama ma sie dobrze, a Olek jeszcze lepiej:diabloti: hehehe Od porannego spacerku, jest kolosalna roznica jak dla mnie w porownaniu z wieczornym , ostatnim spacerkiem :) rano nie dal sie dotknac na dworze, przy zblizaniu ręki-panika, nie chcial wejsc tez do klatki, musialam go brac sila na rece i wnosic neistety, a teraz.. ladnie chodzi za moimi suczkami, zalatwia sie, nie boi sie jak go glaskam po pyszczku, i nawet nie musialam go podnosic, sam wszedl do klatki, po schrodach i do swojego domku hehe:roll:
W domu tez jest roznica- Olek normalnie wskakuje na lozko, kolo czlowieka, nie jakos daleko i sobie spi, tylko nie mozna go dotykac , bo ucieka.. karmie go tylko z ręki, tez je coraz szybciej i z większą pewnościa. nawet zachęcam go do wskakiwania przednimi łąpokami na moje kolana i kilka razy sie udalo, bez stresu zadnego.
Oczywisice glaszczemy go ile sie da, ale to nie jest takie miętoszenie bo by sie wystraszyl tylko delikatnie po mordce i juz troszke da sobie dotykać szyjki ;);) Jest bardzo zainteresowany dziwnymi przedmiotami hehe typu gazeta, ktorej przewracają się strony.. łooooo :-o:-o :lol:
Ja sądze ze on nie był skrzywdzony przez człowieka, nie był bity itd, moze tylko przeganiany bo jak nam wiaodmo zyl dziko. Potem schronisko- to tez dla niego byl pewnie stres nie mały, jest uległy bardzo do innych psów takze musiał sobie tam jakos radzić...
Tak sobie głośno mysle, moze w ciągu tych dwóch tygodni znalazłby mu sie jakiś domek.. nie musiałby jechac do hotelu, co chyba tez na początku byłoby stresem dla niego. Aha i jeszcze jedno - wydaje mi sie ze najlepszy dom dla niego to taki juz z jednym psem, tylko nie agresywnym oczywiscie ;)

Może to głupie ale się wzruszyłam , Ola mam nadzieje, że Twojej mamie nic nie będzie i nie będzie zła na Ciebie
kochany Olek, on potrzebuje czasu aby stać się łagodny psem CZASU!

Posted

Zaswiadczenie o wsciekliznie mialysmy ze sobą, ale lekarz w szpitalu powiexial ze to trzeba zglosic. Oni twierdzą ze nigdy nie ma pewnosci czy pies jest zdrowy, w sumie to mają racje przeciez, na wscieklizne mozna umrzec, wiec sa ostrozni.

Oluś dzisja nic w nocy nie narobil.. zero :D czekal do spacerku, spał ze mną całą noc. ;)

Posted

Mogło.
Najważniejsze - gdybyś poprosiła o pomoc schronisko (już w sprawie robienia zdjęć zamieszczonych w pierwszym poście), wiedziałabyś na co się porywasz - czyli na próbę adopcji psa, który nie jest zsocjalizowany z ludźmi i może nie potrzebna byłaby zbiórka pieniędzy na DGM, bo ten pies nie potrzebuje wędrówek z hotelu do hotelu, z domu do domu, tylko domu stałego. I to doświadczonych opiekunów, którzy zrozumieją, ze ten piesek nie do końca będzie typowym domowym pupilem.
Może nie byłaby potrzebna zbiórka kasy na kastrację? Obecnie staramy się nie adoptować nie kastrowanych zwierząt, a jeśli nawet, to istnieje możliwość bezpłatnej kastracji/sterylizacji adoptowanego ze schroniska zwierzęcia w ciągu miesiąca od adopcji (zabieg przeprowadzany jest w gabinecie schroniskowym, rekonwalescencja w domu opiekunów).

A mogło się zdarzyć również i tak, że psa nie zastałaby lilk_a w schronisku (mógłby zostać np wyadoptowany do nowego domu) i co wtedy?

Posted

No to jest niewątpliwie wielki pozytyw. A Olek jest młody jeszcze, teraz otaczają go sami ludzie kochający zwierzęta, pełni cierpliwości i zrozumienia dla jego dziwactw. Chłopak, mam nadzieję, szybko zrozumie, ze nikt mu nic złego robić nie zamierza.
Olu, jak mama?

Posted

Zgadzam się Szarotką
Nie odwrócimy tego co się stało, Olek jest już bezpieczny w domu u Oli (na razie),
Z tego co czytamy jak nie które schorniska postępuję z psami chcieliśmy działać szybko ja sama przyznam, że czekałam tylko na chwilę jak Olek już będzie poza schronem.
Myliśmy się co do schroniska w Częstochowie ale teraz znamy prawdę i się raduje, że schronisko interesuje los zwierząt
A Olkowie znajdziemy dobry domek! Amen :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...