FLY Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Kubuś już się zadomowił, ma też swoje ulubione miejsce..:P aha..wg książeczki ma 4, nie 6 latek.. Suche już wciągnął i teraz sobie śpi ładnie drugą godzinke...:) Quote
Izis1984 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Czyli wyszlo szydlo z worka, ze poki co, Kuba nie jest krwiożerczą bestią, ktora żuca się na wszystkie psy rozrywając im gardla Matko, ludzie oddając psa wymyslają czasem powody, ktorych nigdy nie zrozumiem. no chyba, że Kuba okaże swoje prawdziwe JA jak nabierze wiekszej pewnosci siebie i zostanie władcą terenu Quote
FLY Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 władcą terenu to w pewnym sensie już sie chyba czuje...mojego na kanape nie wpuszcza:/ :diabloti: burczy na Fazuche ale nie atakuje.. a jak mu zwracam uwage stanowczo to i burczeć przestaje;) a na spacerze trzymał sie bliziutko nogi i na obce pieski nie zwracał uwagi. drapie sie dużo, po buźce i uszkach zwłaszcza. teraz go szmatką tylko przetarłam "dla wyglądu", wykąpie jak tylko będzie można.. Quote
Izis1984 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 A swoja droga, na tych kanapowych fotkach to on jak doberman wygląda Quote
FLY Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 [quote name='Izis1984']Kuba nie jest krwiożerczą bestią, ktora żuca się na wszystkie psy rozrywając im gardla Matko, ludzie oddając psa wymyslają czasem powody, ktorych nigdy nie zrozumiem Ehhh bestią nie jest napewno;), i napewno nie zamierzam usprawiedliwiać tych ludzi co go oddali, ale jeśli Kuba trafił do domu gdzie już był pies(z perspektywą zostania tam na stałe) to naprawde mogło być ciężko.. On sie mocno panoszy, jak Fazi sobie gdzieś siedzi to mały umie podleźć do niego i warcząc go stamtąd przepędzić.. Ma chłopak tupet. Naszczęście mój goldenek mnie nie zawiódł i zachowuje się ślicznie i wyrozumiale wobec Kubusia:) A no i dostałam foty z rana także pozwole sobie wrzucić pare. Chociaż jak teraz zerkam w bok na Kubusia, to zdecydowanie ładniej mu na tej kanapie niz na dworzu;p i juz nie ma tego wypłocha na buźce;) Quote
Izis1984 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Kuba wprowadza rządy totalitarne :) Z drugiej strony FLY, tak jak zesmy rozmawialy- Ci Panstwo mogli dam mu troszke wiecej czasu, moze po miesiacu, dwoch sytuacja by sie zmienila a oni nawet nie chcieli o cokolwiek walczyc ale..... .... nie ma co gdybac,wazne ze teraz juz bedzie tylko lepiej :) Jak szwy? Ogladalas go tam dokladnie? ( :) ) Quote
brazowa1 Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 Co tu dużo mówić.DZIEKUJE!!!!!!!!Ze moge zobaczyć tego wypłosza zmarznietego z pierwszych fotek,otulonego w kocyk.Ufff,Kuba twoje życie sie zmienia. Ten pies nie ma 4 lat,starczy spojrzeć w zęby.A jak Wy myślicie? :p Panowie z tego schroniska są bardzo mili,ale nie nalezy traktowac jako wyroczni,więc na pewno bullmastiff Pudzian nie spędzi tam reszty zycia,bo jest młodym psem i byloby okrutne skazywac go na zycie w małej ,zimnej klatce.Zwłaszcza,ze trudno wyrokowac o jego zachowaniu po 2 tygodniach kwarantanny w takich warunkach,które są jednym wielkim szokiem dla domowego psa.Więc nie damy Pudzianowi umrzeć po kilku latach za kratami, tylko dlatego,ze ktos powiedział "dożywocie".Nie ma czegos takiego jak "dożywocie". Quote
Izis1984 Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 brozowa, ja Ci powiem, ze mialam okazje pieknie mu w zebulce zajrzec bo dokladnie ziewnal mi przed twarza i wlasnie bylam zaskoczona stanem zebow jak na 6 letniego psa.... ale ja moge miec krzywy obraz, bo pamietam jak moja kundelka ( [*] )miala tendencje do zbytniego odkladania sie kamienia wiec moge myslec ze Kubus ma zębulce w świetnym stanie, chociaz ma jednak 6 lat albo i wiecej. Widac tez, ze ma urode psiaka siwiejącego a na mordce a tej siwizny to tylko pare wlosków. Psy ze schronów czesto wyglądają na duuuzo starsze niz sa w rzeczywistosci. Jak ludzie po przejsciach. Organizm jest duzo bardziej wyniszczony niż taki, ktory oplywa w luksusach.... Quote
brazowa1 Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 Hm,może faktycznie 4,a tylko wyniszczony organizm,może być wszystko.Bo wyniszczony jest bardzo. Quote
FLY Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Oglądałam mu te ząbki dokładnie i wcale tak fajnie nie wyglądają:/ poprosze weta żeby powiedział co myśli jak pójdziemy na zdjęcie szwów. kurcze szkoda..można było na jednej narkozie go ciachnąć i ten kamień usunąć..:/ Kuba poza tymi spięciami z moim psem (w zasadzie one są całkowicie jednostronne-Kubuś oszczekuje ale Fazi go olewa;) ) nie sprawia żadnych problemów. Jak spacerek dłuższy to chętnie idzie, ale na krótszy też nie narzeka, na smyczy super:) Śpi z rana długo:evil_lol:(wychodziliśmy po 8mej to musiałam go budzić:eviltong:) No i na spacerze chyba sie priorytety zmieniają bo Fazi może iść "pyszczek w pyszczek" z nim, wąchać ta samą kępkę trawy-i Kuba nie warczy. Suche też już je. A w domu 80% czasu spędza na kanapie;) A pozostałe 20% chodzi za mną i się podlizuje, staje słupka itp:loveu: Świetny jest:loveu: myślę że będą do siebie z dziadkami pasować..;) no i jakaś foteczka, żeby nie było że ładne bajki pisze...:P Kuba reklamuje Acane:p Quote
Litterka Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Kubuś jest po prostu uroczy!:loveu: No i labek też! :loveu: Quote
FLY Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Dzięki;) a młode to goldek nie lab-tylko jeszcze troche mało upierzony:diabloti: Kubuś śpi sobie u mnie na łóżku zwinięty w kłębuszek i częściowo zakopany w kołdrze..:cool3: i pozdrawia wszystkich;) Quote
KONICZYNKA 47 Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Super wiadomość! Psiak na pewno przeszczęśliwy... Quote
brazowa1 Posted December 7, 2009 Author Posted December 7, 2009 Goldek przepiekny! A Kubusiowi tylko ogonek chodzi,szczęściarz.Brrrrrrrr,jak pomyslę,ze on teraz mogłby w budzie siedzieć... Równiez pozdrawiamy zakopanego w kołdrze Kubusia. Quote
Izis1984 Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 jak Kubuś? :)No i jak miedzy chlopakami sie uklada? :diabloti: Quote
FLY Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Kuba super, lizus mały:P Typ psiaka, który nie będzie czekał aż go ktoś pokocha, tylko sam szturmem wdziera się do serducha:loveu: :diabloti: Jak go z tego schrona odbierałyśmy to taki odjechany był, nie utrzymywał ze mną żadnego kontaktu-w domku zupełnie inaczej..jak nie śpi to bardzo kontaktu szuka, włazi na ręce, łasi się, przymila..:p Rano z Faz na szkolenie szłam to został sam-i nic nie narozrabiał. Potem wychodze na zajęcia to chyba go ulokuje w łazience-kocyk wyłożymy, cieplutko jest.. Niby ufam Faziemu ale jak patrze co Kuba czasem wyprawia, jak ujada na niego... Lepiej nie kusić losu a Kubusiowi tez pewnie rybka gdzie będzie spał;) A jak miedzy chłopcami...? absolutną większość dnia jest spokój, na spacerach też.. W nocy było małe spięcie pd "kto będzie spał z mamusią" ale doszliśmy do kompromisu...;) Quote
brazowa1 Posted December 7, 2009 Author Posted December 7, 2009 Wiesz,Kubius teraz ie odpusci,juz on wie,co to samotnośc,zimno,masz racje,on nie będzie czekał,az go ktoś pokocha,tylko zmusi człowieka do tego :) :) :) Tak sobie myślę,ze zawsze byłam przeciwna stwierdzeniu,ze pies "jest wdzieczny za uratowanie go ze schroniska",ale gdy patrzę na historię Kubusia,to muszę zmienic zdanie. Jeszcze raz dziękuję za uratowanie Kubusia.Zimno,mokro, on doopkę grzeje pod kołderką,aż milej się z ta świadomością żyje :) Quote
FLY Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 hoho Kubusia już na 3ciej stronie trzeba szukać..;) Dobre wieści takie, że Kuba ładnie zostaje w domu. Zostawiłam go jednak w sypialni nie łazience-bo tam strasznie panikował.. A kiepskie to to, że zaczyna się interesować szwami:/ I niestety kołnierz mu tego nie utrudnia- nie wiem czemu wcześniej nie wróciłam uwagi że jest za mały:oops:. A jest ewidentnie-Kuba wysadza dzioba bez problemu: :/ Także jutro wycieczka po większy kołnierzyk. A tak to jest OK. Kuba wystraszył koleżankę, która do mnie przyszła- wlazł jej na kolana i zaczął wściekle ujadać na Faziego. Musiałam go z niej zdejmować:shake::diabloti: Quote
Izis1984 Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 FLY, pisz szybciutko do cioteczek:razz: Jak Kubek? Jak szwy? :diabloti: Byliscie u weta? No i jak z goldenkiem sobie daje rade?:evil_lol: Cos wiadomo konkretnie kiedy jedzie do Olsztyna? Wyacałuj chłopca w noska :p Quote
rita60 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Odemnie tez wycaluj:lol:i malenki badz grzeczny:razz: Quote
FLY Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Ta byliśmy u weta wczoraj. Oglądała mu te szwy-a raczej ranke po kastracji, mówi, że ona szwów tam nie widzi i że możliwe, że se wyjął (jak już pisałam wcześniej kołnierz okazał się za mały..). Ale nic mu sie nie rozwala, nie babrze.. Wczoraj mu jeszcze chitopanem (na gojenie itp) smarowałam, ale dziś już nie było sensu bo jest strupek ładny. W pt już go pozwoliła wykąpać. także przy okazji wizyty w aptece zakupiłam również nizoral:razz: Mówiłam jej też, że się drapie i ociera tymi uszkami. Dostał Pimafucort-na złagodzenie świądu, trochę grzybobójcze. Także go smaruje i potem wsadzam w ten kołnierz, żeby zaraz tego nie wytarł..(kołnierzyk 2x większy niż miał ten pierwszy;) ). A i zamówiłam mu Flavitol, dziś mi babka napisała że wysłane to jutro/pojutrze będzie;) Póki co je razem z moim siemie-nawet mu smakuje. Ale żółtka (ku wielkiej radości Fazzziego)nie chciał..:shake: Kuuurcze i poprosiłam wetke żeby mu lookneła w paszcze- mówi, że usunięcie kamienia jak najbardziej wskazane bo ma duuuużo. I tak myśle-chyba lepiej teraz, niż za rok dwa kiedy już nie będzie wyboru, a narkoza ryzykowniejsza... Póki co i tak nie mam kasy więc musimy poczekać:oops: Dobra to tyle o wet;) Teraz reszta:diabloti: Kuba trochę się chyba ośmielił na spacerach, oszczekuje pieski;) ale jak odwróce jego uwage to bez problemu przestaje ujadać. do obcych ludzi się nie łasi, nie bierze od nich jedzonka(ode mnie to samo-bardzo chętnie:eviltong::evil_lol:). Z Fazim hmm no cóż przyjaciółmi nie zostali;p Ale normalnie dajemy radę. Tylko pobudki mam kiepskie..:evil_lol: Kuba śpi ze mną-ale od strony ściany, a Fazisi ma posłanko obok łóżka. Rano Fazi wpada do mnie, żeby się czule przywitać, Kuba zaczyna warczeć na niego, skakać po mnie i obijać się tym kołnierzem... Także szybko i chętnie wstaje:diabloti: Ucałuje go napewno;) Już z godzinę temu poleciał mi nagrzewać łóżeczko;p i malenki badz grzeczny jest grzeczny:) zresztą przecież go nie wyrzucę jakby nawet zaczął coś tam od...ać;) Jutro rano wstawię jakieś fotki bo już mi się teraz nie chce zrzucać. pozdrawiamy Quote
Izis1984 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Brazowa, masz pelna skrzynke a chcialam Ci wyslac PW :diabloti: FLY, jest rano, czekamy na fotki:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.