Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ja mam wrażenie że behawioryści często opierają swoją wiedzę jedynie na książkach i to tych niskich lotów. Ilekroć słyszę jakieś opowieści odnośnie tego co komu powiedział behawiorysta to zazwyczaj jest to stereotypowe podejście. Obrany mają jeden tor działania i jeśli pies wychodzi poza granice tego toru to już nie wiedzą co robić.
Oczywiście nie każdy no bo są dobrzy behawioryści.

Posted

[quote name='FredziaFredzia']Ciekawa jestem reakcji behawiorysty na Klementynę Vectry. :lol:[/QUOTE]

Egon by się ucieszył :diabloti: ją już nawracali , różni znawcy Fishera , metod wszelkich :cooldevi:
wytłumaczenie takie przeważające inne opinie - biedny piesek bo ze schroniska :evil_lol: najgorsze że wszyscy rozpamiętują to jej schroniskowe nieszczęście , prócz samej zainteresowanej.

Klementynę teraz uczę , metodami pozytywnymi :diabloti: kliker , kolczarka i suchy chleb ... mamy postępy .. bo oprócz siad przy każdej okazji ... umie też już warować i prosić i robić obrót ... Rafał dziś miał przy tej okazji , prawie obdartą skórę na twarzy , ma podrapane stopy i ja mam wybite kolano.
Jak prosiła , to wyskoczyła do góry , na swoich zgrabnych nóżkach , unosząc swoje przednie łapki bardzo do góry - nie zauważyła że tam jest twarz
waruj i obrót podobnie

rozumiem teraz , czemu ona umiała tylko "siad" bo to najbezpieczniejsza pozycja w jej wykonaniu.

Bulgot za żarcie robi wszystko , więc nuda z jego naukami. Ale umie siad , waruj , won , obrót , poproś ... zamknij ryj
metody też dość pozytywne ... na żarcie reaguje pozytywnie , ale na klapa w dupe też ładnie się wsłuchuje

Posted

:evil_lol::evil_lol::evil_lol: siad i u mnie jest najbezpieczniejszą komendą....w domu jak w domu ale na dworze 'podaj łapę' kończy się tak że całą rękę mam podrapaną bo Salsa wtedy w przypływie nagłych emocji podaje dwie jednocześnie i wkłada w to tyle siły jakby miała gliniane płytki przełamać jednym ciosem :shake:
kiedyś próbowałam ją nauczyć ósemki między nogami i zabawa skończyła się nawet nie po minucie, prawie zęby straciłam bo Rudzielec zrobił jedną ósemkę idąc za ręką po czym podskoczył z radością i z dyńki przywaliła mi w twarz...aż mi się gwiazdki przed oczami pokazały :evil_lol:

Posted

to jest właśnie problem u Klementyny , brak kontroli nad emocjami ... które bardzo szybko się pojawiają i jest ich z każdą chwilą coraz więcej. To nie jest takie cieszenie się , bo jest fajnie. Bo ona sama nad tym nie panuje. Jak już puści jej fantazja , to najlepszym rozwiązaniem , jest wypuszczenie jej na podwórko , by się wybiegała i ona wtedy jak struś pędziwiatr i w pewnym momencie - osobowość zmienia się , wraca dość spokojna.

Posted

[quote name='Vectra']to jest właśnie problem u Klementyny , brak kontroli nad emocjami ... które bardzo szybko się pojawiają i jest ich z każdą chwilą coraz więcej. To nie jest takie cieszenie się , bo jest fajnie. Bo ona sama nad tym nie panuje. Jak już puści jej fantazja , to najlepszym rozwiązaniem , jest wypuszczenie jej na podwórko , by się wybiegała i ona wtedy jak struś pędziwiatr i w pewnym momencie - osobowość zmienia się , wraca dość spokojna.[/QUOTE]

aaaa to jednak u nas tak nie jest ;) źle zrozumiałam. Vatowskiego możemy kontrolować jeżeli przesadza, ale jak się cieszy z jakiegoś powodu to całym sobą.

Posted

[quote name='Maalwi']wystawiamy sie na razie w drzonkowie potem szczecin leszno gorzów koszalin znowu gorzów poznań...
Ale na razie jestem pewna tylko co do drzonkowa bo Bibi klapło ucho :(
Co jej zrobiłaś...?

[quote name='monia&nero']a co by powiedział?
Hm, myslę, że cos o testosteronie;)

pzdr.

Posted

[quote name='Asiaczek']Co jej zrobiłaś...?


Hm, myslę, że cos o testosteronie;)

pzdr.

Jak to, co jej zrobiłam?
Ona ma strasznie cieńkie uszy i często klapią jej samoistnie... Nie ma tu mojej winy. A wystawiać grzywka z jednym klapniętym uchem raczej nie da rady...

Posted

[quote name='Asiaczek']A próbowałas podklejać...?

pzdr.[/QUOTE]


Bibi miała klejone uszka do 1 roku życia. Pół roku przerwy i znów klapło :( Teraz też miałą kilka dni podklejone ale ze względu na kiepska reakcje skóry na plasty zrezygnowąłam , a o dziwo ucho stoi ( na razie ;) )

Posted

raju jakie masz paskudnie piekne psy:evil_lol::loveu::loveu::loveu:
przykro mi slyszec jakie klopoty zdrowotne ma Erisek.... przes... ne z tymi chorobami:-(

co do zaciekow po bokach pyska, czy piszesz o tym co sie tobi przy dolnych wargach, pod faflami? Moj Borys ma to bez przerwy, ale hodowca mi powiedzial ze to dziedziczne, po tatusiu:roll:. Sposobem na to jest smarowanie tych miejsc wazelina (jak jest lekko czerwone to smaruje alantanem) i nie dawac siersciuchowi wody na noc. Bo to od podciekajacej sliny.
cmokasy dla Was serdeczne

a filmiki z plaskatym mnie rozwalily:evil_lol:

Posted

[quote name='jonQuilla']
kiedyś próbowałam ją nauczyć ósemki między nogami i zabawa skończyła się nawet nie po minucie, prawie zęby straciłam bo Rudzielec zrobił jedną ósemkę idąc za ręką po czym podskoczył z radością i z dyńki przywaliła mi w twarz...aż mi się gwiazdki przed oczami pokazały :evil_lol:[/QUOTE]

[quote name='Tyna21']OO widzę, że Wasze psiaki również są bardzo wylewne w okazywaniu uczuć ;) i przy wykonywaniu komend też :D u nas jest to samo.[/QUOTE]

[quote name='Vectra']to jest właśnie problem u Klementyny , brak kontroli nad emocjami ... które bardzo szybko się pojawiają i jest ich z każdą chwilą coraz więcej. To nie jest takie cieszenie się , bo jest fajnie. Bo ona sama nad tym nie panuje. Jak już puści jej fantazja , to najlepszym rozwiązaniem , jest wypuszczenie jej na podwórko , by się wybiegała i ona wtedy jak struś pędziwiatr i w pewnym momencie - osobowość zmienia się , wraca dość spokojna.[/QUOTE]

Naprawdę doceniam moje dwa spokojne psy. :cool3:

[quote name='Maalwi']Bibi miała klejone uszka do 1 roku życia. Pół roku przerwy i znów klapło :( Teraz też miałą kilka dni podklejone ale ze względu na kiepska reakcje skóry na plasty zrezygnowąłam , a o dziwo ucho stoi ( na razie ;) )[/QUOTE]

Próbowałaś dawać galaretkę z kurzych łapek?

[quote name='unikatowydiament']witamy się i głaski zasyłamy:)[/QUOTE]

Cześć!


Dzisiaj akurat miałam po drodze, to poszłam do ZK, dowiedzieć się co z tym przydomkiem. Pisałam przecież do ZG a oni mi że mam się u siebie dowiadywać, ale przydomek już mam. No i byłam u Pań, jedna baaaardzo miła (:evil_lol:) obejrzała szybko wszystkie które są, powiedziała NIE MA! i wróciła do swojej jakiejś tam bardzo ważnej czynności. Na co druga stwierdziła że ona sprawdzi w komputerze, o jednak jest i sama zaczęła szukać. Była karteczka z moim przydomkiem, chyba czwarta z kolei.

No i mam potwierdzenie!

Posted

Aa zaraz zaraz bo ja chyba nie jestem, w temacie. Masz przydomek hodowlany? :)
Nie próbowałam galaarety bo nas nigdzie nie ma kurzych łapek. BYlam we wszystkich mięsnych w Gorzowie.

Posted

[quote name='FredziaFredzia']Nie ma? To aż dziwne...

Mam, mam. :) Nasz przydomek to ANTERIS.[/QUOTE]

Własnie wiem,ze dziwne i w tych mięsnych zawsze pytam czemu nie ma i czy kiedys będą a oni zazwyczaj mówią,ze nikt nie kupował dlatego zaprzestali zamawiać... ; (

Anteris? podoba mi sie! czyli dojdzie do stadka sunia niedługo?

Posted

[quote name='Maalwi']Nie próbowałam galaarety bo nas nigdzie nie ma kurzych łapek. BYlam we wszystkich mięsnych w Gorzowie.

U nas też ciężko o kurze łapki ;) raz udało mi się je dorwać w mięsnym to kupiłam ponad 2 kg i zamroziłam :D
My stosujemy Cani Agil i oprócz ochrony stawów był bardzo pomocny przy zmianie zębów i stawianiu uszu u Vato, a trwa to ok. 6 miesięcy u dobków, czasami i dłużej ;)
http://www.market-kunia.e-shilen.com/product.php/karmy_dla_psa,94.html

Posted

[quote name='lolka75']raju jakie masz paskudnie piekne psy:evil_lol::loveu::loveu::loveu:
przykro mi slyszec jakie klopoty zdrowotne ma Erisek.... przes... ne z tymi chorobami:-(

co do zaciekow po bokach pyska, czy piszesz o tym co sie tobi przy dolnych wargach, pod faflami? Moj Borys ma to bez przerwy, ale hodowca mi powiedzial ze to dziedziczne, po tatusiu:roll:. Sposobem na to jest smarowanie tych miejsc wazelina (jak jest lekko czerwone to smaruje alantanem) i nie dawac siersciuchowi wody na noc. Bo to od podciekajacej sliny.
cmokasy dla Was serdeczne

a filmiki z plaskatym mnie rozwalily:evil_lol:[/QUOTE]

Lolcia wstaw w końcu zdjęcia Twoich białasów, muszę oblukać te zacieki u Borysa. :lol: Ale Eris nigdy ich nie miał, a teraz już są i pewnie zostaną. Ale od dzisiaj nie dostanie wody na noc, właśnie zauważyłam że te miejsca są często mokre i oślinione. ;)


Malwina - cieszę się że się podoba. :) A o suni na razie nie myślę, kiedyś pewnie będzie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...