gusia0106 Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 Łachudrą, łajzuchą, killerem - mordercą, durniem bez szkoły, glizdą - różnie, w zależności od okoliczności ;) Quote
mysza 1 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Taa, ja słyszałam glizdę. Bardzo romantycznie ;) Quote
Aska25 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Glizda i dureń bez szkoly moje typy :D:D:D:D Gusiu a teraz powiedz, jakie zdrobnienia masz na niego ;) Quote
Nutusia Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Aska25 napisał(a):Glizda i dureń bez szkoly moje typy :D:D:D:D On i bez szkoły jest całkiem łepski facet! Po szkole mogłoby mu się... w głowie poprzewracać! :) Quote
gusia0106 Posted February 27, 2010 Author Posted February 27, 2010 Byliśmy się ważyć. No waga stoi jak zaklęta. 30,6 i nie chce być więcej. Mieliśmy mieć dzisiaj profesjonalną sesję zdjęciową, ale pogoda nie dopisała, więc musieliśmy się przemówić. Głaskania coraz więcej, normalnie jeszcze trochę i będzie przylepa. Wczoraj spotkaliśmy sąsiada, który bardzo nas wspierał jak Marlej zwiał i często o niego pyta jak się spotykamy, ale dawno go nie widział. Wczoraj był pod wrażeniem, bo zobaczył nas ja wracaliśmy bez smyczy. Głaskał Marlejka pod klatką, w klatce, klepał, gadał do niego, ten machał ogonem - wszyscy zadowoleni. Ale pod drzwiami do domku na pożegnanie już nie mógł pogłaskać. Bo killer - morderca nawarczał i postraszył zębami. Obrońca :) Quote
Aska25 Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 No wcale mu sie nie dziwie :D:D:D Tez bym gonila, w koncu Gusia jestes jego, a nie zeby jakis gosciu przed drzwiami waszymi wystawal :) Quote
magda222 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Dawno mnie tu nie było :oops::oops::oops: Teraz wchodzę ... czytam ... :mdleje: Marlej chodzi na spacery bez smyczy i daje się głaskać sąsiadowi :multi::multi::multi: Quote
mala_czarna Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Hmmm, a co tu taka cisza?? Gusia, przehandlowałaś Marleja?? :razz: Quote
gusia0106 Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 mala_czarna napisał(a):Hmmm, a co tu taka cisza?? Gusia, przehandlowałaś Marleja?? :razz: Jeszcze nie, ale się nad tym poważnie zastanawiam ;) Wkurzam się bo Piotr się znowu odwołał z dzisiaj, ma zadzwonić niebawem i powiedzieć kiedy znajdzie dla Marleja czas. Quote
rufusowa Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 a w niedzielę jak na złość było słońce :mad: Quote
Tora&Faro Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 [quote name='gusia0106'] Wkurzam się bo Piotr się znowu odwołał z dzisiaj, ma zadzwonić niebawem i powiedzieć kiedy znajdzie dla Marleja czas. hmm....a to niebawem to przynajmniej w ciągu najbliższego tygodnia nastąpi? Quote
gusia0106 Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 rufusowa napisał(a):a w niedzielę jak na złość było słońce :mad: A ja w pracy - super było!:) Właśnie dzwonił - w środę ma przyjechać. Quote
mala_czarna Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Jak tak dalej pójdzie to żaden behawiorysta nie będzie Marlejowi potrzebny ;) Kto by pomyślał, że chłopak bez smyczy będzie chodził! A ja się martwię Tosiowymi deklaracjami (a właściwie to niemal całkowitym ich brakiem) :( Quote
gusia0106 Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 [quote name='mala_czarna']Jak tak dalej pójdzie to żaden behawiorysta nie będzie Marlejowi potrzebny ;) Kto by pomyślał, że chłopak bez smyczy będzie chodził! A ja się martwię Tosiowymi deklaracjami (a właściwie to niemal całkowitym ich brakiem) :( Kochana, pomyśl o allegro cegiełkowy, to zawsze jest zastrzyk gotówki Quote
rufusowa Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 gusia0106 napisał(a):A ja w pracy - super było!:) Właśnie dzwonił - w środę ma przyjechać. o masz! a co to za praca w niedziele? cieszę się, ze Piotr się zjawi tak szybko :) Quote
mala_czarna Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 gusia0106 napisał(a):Kochana, pomyśl o allegro cegiełkowy, to zawsze jest zastrzyk gotówki Gusia, przepraszam, że ja o tym na Marlejowym wątku piszę, to tak szybciutko: nie mogę zrobić allegro cegiełkowego. Tosia zdrowa, karma póki co jest, a my tylko na hotelik potrzebujemy. Jest masa innych potrzebujących psów: chorych, staruszków, po wypadkach i innych wypadkach losowych. Takimi jak Tosia mało kto się interesuje. Quote
gusia0106 Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 rufusowa napisał(a):o masz! a co to za praca w niedziele? cieszę się, ze Piotr się zjawi tak szybko :) Szkolenie....beznadziejne z resztą ;) Quote
gusia0106 Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 mala_czarna napisał(a):Gusia, przepraszam, że ja o tym na Marlejowym wątku piszę, to tak szybciutko: nie mogę zrobić allegro cegiełkowego. Tosia zdrowa, karma póki co jest, a my tylko na hotelik potrzebujemy. Jest masa innych potrzebujących psów: chorych, staruszków, po wypadkach i innych wypadkach losowych. Takimi jak Tosia mało kto się interesuje. Za co przepraszasz...? Zupełnie nie ma za co. To ja Wam zrobię bazarek, poratuje to jakoś sytuację? Quote
mala_czarna Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Daj spokój. Mało masz swoich problemów z Marleyem? Oj, bo zapomniałabym zapytać: Gusia, Ty pisałaś juz jakiś czas temu, że Marlej nieładnie pachniał. Tosia też teraz pośmiarduje troszkę. Od czego to może być? Jak ją wiozłyśmy do Roni to nie czułam tego, ale ona dzień wcześniej u weta była i zapaszek był od środków dezynfekujących. Mam nadzieję, że to nie jest objaw jakiejś choroby? :roll: Quote
Ellig Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 mala_czarna napisał(a):Daj spokój. Mało masz swoich problemów z Marleyem? Oj, bo zapomniałabym zapytać: Gusia, Ty pisałaś juz jakiś czas temu, że Marlej nieładnie pachniał. Tosia też teraz pośmiarduje troszkę. Od czego to może być? Jak ją wiozłyśmy do Roni to nie czułam tego, ale ona dzień wcześniej u weta była i zapaszek był od środków dezynfekujących. Mam nadzieję, że to nie jest objaw jakiejś choroby? :roll: Witam:) Moze to kwestia zapchanych gruczolow przyodbytowych.... Quote
gusia0106 Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 mala_czarna napisał(a):Daj spokój. Mało masz swoich problemów z Marleyem? Oj, bo zapomniałabym zapytać: Gusia, Ty pisałaś juz jakiś czas temu, że Marlej nieładnie pachniał. Tosia też teraz pośmiarduje troszkę. Od czego to może być? Jak ją wiozłyśmy do Roni to nie czułam tego, ale ona dzień wcześniej u weta była i zapaszek był od środków dezynfekujących. Mam nadzieję, że to nie jest objaw jakiejś choroby? :roll: Pomoże czy nie? ;) Marlej cały czas nie pachnie różami - w jego przypadku wynika to z faktu, że w dole plecków, przy ogonie ma tłustą, śmierdzącą sierść, która jest efektem jego problemów z trzystką i ze skórą. Jest dużo lepiej, ale do ideału to mu jednak trochę brakuje. Quote
mala_czarna Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 gusia0106 napisał(a):Pomoże czy nie? ;) Marlej cały czas nie pachnie różami - w jego przypadku wynika to z faktu, że w dole plecków, przy ogonie ma tłustą, śmierdzącą sierść, która jest efektem jego problemów z trzystką i ze skórą. Jest dużo lepiej, ale do ideału to mu jednak trochę brakuje. No to jak będziesz mieć czas to pomóż ;) :loveu: Tosia chyba nie ma nic z trzustką. Badania wyszły w sumie ok, jedyne do czego wet się mógł przyczepić to do wychudzenia. Jezu kochany, jaki to żarłok jest. Dobrze, że Ronja taka kruszynka, bo bałabym się, że Tosia ją schrupie :evil_lol: Quote
Ewanka Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Gusiu, uściśnij marlejową łapę od ciotki ze wsi ;) ... wspaniałe postępy robi chłopak, nie myślałam, że to możliwe w tak krótkim czasie. Quote
gusia0106 Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 Ewanka napisał(a):Gusiu, uściśnij marlejową łapę od ciotki ze wsi ;) ... wspaniałe postępy robi chłopak, nie myślałam, że to możliwe w tak krótkim czasie. Uściśniemy Ciociu, dziękujemy :) Quote
mysza 1 Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 mala_czarna napisał(a):Daj spokój. Mało masz swoich problemów z Marleyem? Oj, bo zapomniałabym zapytać: Gusia, Ty pisałaś juz jakiś czas temu, że Marlej nieładnie pachniał. Tosia też teraz pośmiarduje troszkę. Od czego to może być? Jak ją wiozłyśmy do Roni to nie czułam tego, ale ona dzień wcześniej u weta była i zapaszek był od środków dezynfekujących. Mam nadzieję, że to nie jest objaw jakiejś choroby? :roll: Gusia poza Marlejem ma jeszcze na głowie Amigo i Majkę ;) Powiem Wam, że tak jest, że jak psiak bezpieczny w hotelu to już gorzej. Ja z Figą też mam kiepską sytuację ale jakoś trzeba sobie radzić, bo wyjścia nie ma. Kurde, muszę Was odwiedzić :) bo mam fanty dla Tory& Faro i Ewy Marty. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.