Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ostatni raz napiszę - tabletka w tym przypadku będzie złytm pomysłem. Ona musi zakończyć cieczkę naturalnie. Popsujecie jej tym gospodarkę hormonalną. Organizm musi się naturalnie "wyciszyć" i "wyregulować" po cieczce tak żeby był odpowiednio przygotowany do sterylki. Jednym słowem możecie jej bardziej zaszkodzić nic pomóc - potwierdzone u 2 wetów

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no wlasnie Gabi dostala, ale nie wiem czy to zatrzymuje proces hormonalny czy tylko krwawienie...
a ruda sunia nie przychodzi juz zadna do tych panstwa, godzine temu z nimi gadalam...
dobre imiona:evil_lol:ale czarny to raczej Buc powinien byc:evil_lol:

Posted

Puc i Bursztyn rozrabiają jak pijane zające :crazyeye::crazyeye::loveu:

zjadły:
mydło
mopa
szczotę do kilbla
swoje wyrko

Po czym zasłłłłłłłłały ( to po mydle zapewne) i obsiakały cały przedpokój. Okna w mieszkaniu trzeba było otworzyć na przestrzał :-?

Dobrze, że dziś wrócam bardzo późno do domu :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Jestem:razz:
Po zmianach na dogo zniknął mi panel użytkownika.

U psiaków wielkie zmiany.
Wychodza z łazienki i bawia się same albo z moją Misią. Dzis rano na długo przed budzikiem obudził nas wielki tumult w przedpokoju. To były poranne harce. Powiedzmy że w tygodniu nam to nie przeszkadza, ale w weekend....ubiję.

Osmielają sie coraz bardzie. Mają jednak momenty gdy unikają dotyku. Nic na siłę.
Bursztyn jest smielszy. Śmiesznie marda końcówką ogona na nasz widok. Podgryza nasze palce i liże po rękach. Puc przygląda się wszystkiemu ale powoli nadrabia zaległości.
Jedzą jak szalone i wydalają jak szalone :evil_lol:
Dzwoniłam do jeziórka z prośbą o sprawdzenie, czy czarna sunia ma jeszcze cieczkę. Wieczorem będę wiedziała.

Posted

obraczus87 napisał(a):
Negri a czy pieski załatwiaja swoje potrzeby tylko w domku czy na dworku tez?? :)


Na dworku jeszcze nie.

Chwilę poczekamy ponieważ nie chcę aby mi uciekły. Przydałoby sie tez ja zaszczepic na wirusówki.

apropos: kupiłam wczoraj dla nich tabletki na druga ture odrobaczenia.

Zapłaciłam 12 zł.

mtf zalesie- wg informacji jakie Kinia uzyskała od ludzi tam zamieszkujących na tej posesji była już tylko jedna sunia a wg ostatnich relacji nie ma już żadnej co oczywiście nie znaczy że problem zniknął.

Trzeba jechać i sprawdzić.

Posted

Kinia1984 napisał(a):
Negri dzwonil ktos do Jeziorka czy mala ma cieczke jeszcze, mi spedza to sen z powiek:(

Czy ktoś poza mną dzwoni do Jeziórka - tego nie wiem. Pewnie by tu napisał.

Ja dzwoniłam wczoraj i dziś rano.
Poprosiłam wczoraj właściciela aby przeniósl na próbę sunię do kojca w którym był taki niewielki przyjazny piesek, ale niestety nie zakceptował małej.
Mała jest w swoim kojcu i po zabraniu szczeniaków zaczęła wychodzić z budy. Gdy widzi tego facia zaczyna trochę poszczekiwać i popiskiwać. Zrobiła się ciut bardziej kontaktowa.
Zjada wszystko, co jej tam nasypią do miski.
Właściciel zapomniał sprawdzić co z cieczką.

Dzdzwonię tam jeszcze wieczorem.

Posted

nie tylko ciebie to martwi...one zmienily miejsce chyba ze starchu..
jesli chodzi o cieczke to nie konczy sie ona z momentem ustania krwawienia, bo jak przestaje leciec to wlasnie wtedy zaczyna sie okres dopuszczania przez suke psow...

Posted

Mam gorącą prośbę żeby osoba która robiła banerek dla maluchów wstawiła odpowiedni link.
Plizzzz, po zmianach na dogo nic nie działa tak jak trzeba.
Kinia, link bazarkowy też nie działa, chyba że się już skończył

Posted

Gryzelda napisał(a):
Jak się czuje suczka która została w Jeziórku?
I jak małe u Negri??
Nadal nie ma w Duczkach mamuniek??

"Moje" małe czują się dobrze i powoli oswają się.

Musi jeszcze upłynąć sporo czasu zanim całkowicie się oswoją. Idziemy do przodu bardzo małymi krokami niestety.:shake:


Bursztn jest bardziej śmielszy. Merda ogonkiem, rozdaje buziaki ale żeby wyszedł z łazienki trzeba go skusić czymś smacznym.
Puc też już uruchomił swój ogonek i bardziej aktywnie uczestniczy w zabawie z moją Misią. Podchodzi bardziej zdecydowanie i podnosi łapkę wystawiając brzuszek do głaskania.

Dziś rano obaj weszli pierwszy raz do kuchni, gdy robiłam śniadanie.

Gdy jednak obserwuję, jak małe reagują na mojego TZ, z którym najrzadziej obcują widać jak jeszcze są nieufne.

W niedzielę zabraliśmy Bursztyna na dwór. Spacer się nie odbył bo mały stał bardzo przestraszony.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...