Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak, ustalenia byly takie w piatek ze tydzien w ta czy w tamta psiakow nie zbawi i zeby zabrac je razem.. poza tym koszty sie nie zmienia bo za ta samotna sunie i tak trzeba placic za kojec...i dla mnie to jest niezrozumiale i bez sensu...

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Negri sory ale teraz nie rozumiem o co ci chodzi z ta pomoca?? dobrze wiesz ze dla suni jest miejsce tylko musi sie ta cieczka skonczyc bo sa dwa psy... W piatek ustalasz co innego a w sobote zmieniasz zdanie i jedziesz po psy?? to nie fair...jesli nieodpowiada ci dt mojego tz to trzeba bylo to napisac i szukac innego tymczasu zanim zabralas szczeniaki..:roll:

Posted

Kinga, Emilia - o nie kochaniutkie!!! nie pozwolę żeby którakolwiek miała jakiekolwiek ale do Negri.
Trzeba było ruszyć tyłki i same zabrać małą do siebie.
Negri i tak zrobia za dużo zabierając dwa szczeniory do siebie, wbrew woli TZ i warunków.
Szczeniaki nie mają 2 tygodni na siedzenie w kojcu, dla niech to wieczność, bez człowieka i socializacji. Pozostawienie ich w kojcu oznaczałoby że skazujemy je na jeszcze większe zdziczenie.

Kinga - każdy dzień dla tych szczeniaków jest ważny, tu chodzi o socjalizację, więc proszę nie pisz głupot że tydzień w tą czy w tamtą ich nie zbawi.

Sunia sobie poradzi - musi, na razie nie ma wyjścia - chyba że któraś z Was ją szybko do siebie weźmie. Jacyś chętni?

Dziewczyny trochę pokory i zrozumienia - przedewszystkim dla psich zachowań i decyzji Negri. W tym przypadku najlepszej na świecie!

Posted

anouk nie pamiętam, abys TY wykazywała się zrozumieniem i pokorą jeśli chodzi o sytuację z Tripti, więc nie pisz proszę o pokorze i zrozumieniu.

Dziewczyny mają "ale" do decyzji Negri, która w piątek była inna, a w sobotę czy niedzielę była już inna i nikt o niej nie wiedział.
Chodzi o brak informacji ze strony Negri, a nie o to, że chciała pomóc biednym szczeniakom. Pomogła i super - pomogła pomimo bardzo ograniczonych mozliwości.

Albo mówimy i robimy to co mówimy, albo nikt nam nie będzie wierzył.

Kini TZ weźmie sunię do siebie, jak tylko skończy się Jej cieczka. Kini TZ ma 2 psy w domu, więc chyba logiczne, że trzeba poczekać do zakończenia cieczki.

Posted

obraczus87 napisał(a):
anouk nie pamiętam, abys TY wykazywała się zrozumieniem i pokorą jeśli chodzi o sytuację z Tripti, więc nie pisz proszę o pokorze i zrozumieniu.

Dziewczyny mają "ale" do decyzji Negri, która w piątek była inna, a w sobotę czy niedzielę była już inna i nikt o niej nie wiedział.
Chodzi o brak informacji ze strony Negri, a nie o to, że chciała pomóc biednym szczeniakom. Pomogła i super - pomogła pomimo bardzo ograniczonych mozliwości.

Albo mówimy i robimy to co mówimy, albo nikt nam nie będzie wierzył.

Kini TZ weźmie sunię do siebie, jak tylko skończy się Jej cieczka. Kini TZ ma 2 psy w domu, więc chyba logiczne, że trzeba poczekać do zakończenia cieczki.



Akurat przykład Tripti jest nie trafiony. To były dwie różne sytuację. Mimo moich próśb on zrobiła coś po swojemu i wyszło jak wyszło. Nieważne, ważne że się dobrze skończyło.

Natomiast ta sprawa jest zupełnie inna - jak można mieć pretensje do kogoś kto zrobił więcej dla tych psów niż my tu wszyscy razem wzięci!!! Tego nie rozumiem, że Negri staje na głowie żeby pomóc tym psom i jeszcze za to dostaje. Dziewczyny pomyślcie jak ona się teraz czuje!!!!

Takie było ustalenie że sunia jak skończy cieczkę to idzie do Kini - nikt tego nie zmienia. Sunia jest dorosła, mniej wycofana niż szczeniaki, widać że kiedyś była domowa. W jej przypadku tydzień w tą czy w tamtą nie ma znaczenia, ale nie w przypadku szczeniaków.

Posted

Anouk, ja do Negri nie mam żadnych pretensji.

Ale trzeba pomyślec nad jedna kwestią - albo informujemy na wątku albo PW o swoim poczynaniach i staramy się działać w miarę możliwości jak grupa, albo robimy wszystko po swojemu i nie oczekujemy od nikogo żadnej pomocy.

Anouk, nie chodzi o udzieleniu pomocy szczeniakom przez Negri. Podkreślam, wiem, że miała bardzo ograniczone możliwości, ale pomogła.
Chodzi o to, że ustalenia z Kinią były inne, a potem okazało się, że Negri zrobiła i tak wszystko po swojemu.

Czy aby na pewno sunia, która została jest dorosła?? Jak patrze na Jej zdjęcia, to na wielkość jest taka sama jak szczeniaki zabrane przez Negri..

Posted

sunia jest w wieku Felka wiec taka dorosla nie jest...wkurza mnie brak jakiejkolwiek wspolpracy, porozumienia, dzialania na wlasna reke, mowienia czego innego a robienia czego innego...albo dziala sie jako grupa albo zostaje sie samemu i robi po swojemu...ten watek od poczatku przynosi same klotnie i nieporozumienia...
gdzie indziej ludziej wspolpracuja, dzialaja jako grupa i biora pod uwage zdanie innych...tu jakos nie...

Posted

Negri_2008 napisał(a):
Jakiś czas odczekamy może nie aż dwa miesiące.
Ale domu trzeba szukać niezależnie od przeprowadzenia sterylki.

Można też zobowiązać właścicieli do sterylki po adopcji.:roll:

Co do samochodu - uproszę tz, żeby pojechał z nami ale na razie jeszcze nic konkretnego nie mogę napisać w tej sprawie, bo tz często w soboty pracuje :angryy:

Mam jeszcze ojca w odwodzie.


Ludzie przecież w piątek było wiadomo żę Negri jedzie po psy!!!!
Kinga w ostatniej chwili powiedziała że jednak nie może wziąść suni bo ma cieczkę. Więc Negri zabrała tylko szczeniaki. A sunia nadal czeka aż jej się skończy cieczką.

Więc niech nikt nie piszę że nie było ustaleń że Negri zabiera szczeniaki.

Posted

Anouk - dziekuję Ci serdecznie za pomoc w tym wszystkim :shake:

Otóż po mojej rozmowie z Kinią Tripti pojechała do Jeziórka i przywiozła stamtąd złe wiadomości. Psy cały czas w budzie, nie wychodzą, kulą się pod dotykiem ręki.
Wg właściela hotelu to pierwszy taki przypadek, kiedy psy nie wychodzą z budy, gdy przynosi im jedzenie.

Dostałam też zdjęcia. :shake:

Zanim podjęłam decyzję o zabraniu szczeniaków odbyłam kilka narad z osobami, które pracują z wycofanymi psami i zdziczałkami.

Ich rada była jedna: zabieraj szczeniaki bo w ich przypadku szkoda każdego dnia.
Sunia wg naszego rozeznania była w czasie akcji łapania najmniej dzika i zalękniona. Zachowywała się najspokojniej i pierwsza dała się złapać. W samochodzie tez spokój, żadnych, kuleń....

Jest niefajnie ale lepiej niż było;
bilans jest taki:
były trzy wycofane psy - został jeden.

Kinia - dt Twojego TZ jest bardzo dobry i oby się spełnij jak najszybciej.

Jeżeli macie pretensje o to, że nie naisałam nic na wątku - przepraszam..
Nie miałam takiej możliwości i gdym wiedziała, że stanie się z tego powodu taki dym na pewno bym przynajmniej zadzwoniła do Kini.

Posted

sory anka ale to ja gadalam z negri przez telefon w piatek nie ty...nie w ostatniej chwili powiedzialam tylko tydzien temu ze jak ma cieczke to nie da rady..dzialanie wbrew rozsadkowi i wziecie suni z cieczka skutkowaloby ciaza..jak ktos ma troche rozumu to nie wezmie psa z mysla a nóż da sie upilnowac...nikt nie jest idealny i kazdy popelnia bledy i ma do nich prawo, Negri tez jest tylko czlowiekiem...

Posted

anouk92 napisał(a):
Akurat przykład Tripti jest nie trafiony. To były dwie różne sytuację. Mimo moich próśb on zrobiła coś po swojemu i wyszło jak wyszło. Nieważne, ważne że się dobrze skończyło.

Natomiast ta sprawa jest zupełnie inna - jak można mieć pretensje do kogoś kto zrobił więcej dla tych psów niż my tu wszyscy razem wzięci!!! Tego nie rozumiem, że Negri staje na głowie żeby pomóc tym psom i jeszcze za to dostaje. Dziewczyny pomyślcie jak ona się teraz czuje!!!!

Takie było ustalenie że sunia jak skończy cieczkę to idzie do Kini - nikt tego nie zmienia. Sunia jest dorosła, mniej wycofana niż szczeniaki, widać że kiedyś była domowa. W jej przypadku tydzień w tą czy w tamtą nie ma znaczenia, ale nie w przypadku szczeniaków.


Anka w tej chwili jesteś niesprawiedliwa, ja inaczej jak finansowo i ,,karmowo" pomóc nie mogę...więc wrzuć na luz...a Negri jak się umawiała inaczej z Kinią to powinna działać według ustaleń, a nie na własną rękę, jakby to zrobił ktoś inny to dopiero byś się nagadała...chciała pomóc, ale jej nie wyszło, nie tym razem. I wydaje mi się, że każda pomoc jest potrzebna, a nie jakieś podziały na lepszą i gorszą pomoc...niektórzy nie mogą wziąć psa do domu nawet na dt...ale chyba według Ciebie to jedyna uznawana pomoc, więc sorry...

Posted

Anouk, jak widzisz, ustalenia były inne. Nie było o tym pisane na wątku, ale rozmowy telefoniczne też się liczą PRAWDA?? WIec prosze Cie nie udzielaj się, jak nie wiesz o wszystkim, a widać przy tej okazji, że nie wiesz. Sorry.

Każda z nas tutaj pomogła na swój sposób i nie ma podziału na lepszą czy gorszą pomoc. Nawet jakbym dała na psy 1 zł to wymagałabym informowania mnie na wątku o tym co sie dzieje.

Cała afera wyszła z braku informacji po prostu.

Negri jak maluchy spędziły noc??

Posted

Negri nie musisz się z niczego tłumaczy. Wystarczy przeczytać ostatnie kilka stron wątku.

Ludzie przeczytajcie wątek od momentu kiedy Negri podjęła decyzję że zabiera szczeniaki. Od początku było wiadomo że Negri zabiera je w weekend. Miała też jechać czarna sunia do Kini. Kiedy się okazało że czarna ma cieczkę Kinia podjęła decyzję że na razie nie zabiera małej. Czy z tego powodu Negri też miała zmienić swoją decyzję że nie zabiera szczeniaków????

Najpierw poczytajcie a później zastanówcie się co piszecie!

Posted

ok Negri tylko zauwazylas sama ze na tym watku cos szwankuje...na poczatku bylo duzo osob teraz zostala garstka...a niestety bez ludzi nie da rady pomoc psom...
komunikacja Anouk to nie tylko klepanie na watku kilku stron postow ale tez rozmowy na gg, przez tel lub na PM..Zreszta byla juz afera o zasmiecanie tego watku..

Posted

Kinia1984 napisał(a):
sory anka ale to ja gadalam z negri przez telefon w piatek nie ty...nie w ostatniej chwili powiedzialam tylko tydzien temu ze jak ma cieczke to nie da rady..dzialanie wbrew rozsadkowi i wziecie suni z cieczka skutkowaloby ciaza..jak ktos ma troche rozumu to nie wezmie psa z mysla a nóż da sie upilnowac...nikt nie jest idealny i kazdy popelnia bledy i ma do nich prawo, Negri tez jest tylko czlowiekiem...


Kinga ale przecież nikt nie ma do Ciebie pretensji że nie wzięłaś suni. Uważam nawet że dobrze zrobiłaś że odczekasz aż suni skończy się cięczka. Więc nie wiem po co ten post.

Posted

Wiem że nie powinnam się wtrącać ale wiem jak Pchełka była dzika.
Karolina widziała jak mała starała się schować za lodówkę gdy tylko weszła do mnie do mieszkania.
Teraz to całkiem inny pies. Biega jak szalona , bawi się , rozrabia jak każdy szczeniak.
Pierwsze parę dni nie wychodziła z kontenerka ale małymi kroczkami staje się przytulaśnym psiakiem.
Myślę , że każdy dzień spędzony z człowiekiem to dla tych szczeniaków szansa na złagodzenie lęku i zrozumienie że ludzie nie są źli.

Posted

Anouk,

Dziewczyno, ustalenia były inne. To, że na wątku jest napisane, że Negri po psy jedzie w weekend jest nieprawdziwe ze względu na to, że w piątek były inne ustalenia. Nie nasza wina, że na wątku sa INNE informacje niż w rzeczywistości zostały powiedziane.

Posted

mi po prostu bardzo ale to bardzo szkoda tej suni...i szkoda ze nie moge jej teraz pomoc, ale to nie w moim domu ona bedzie tylko w domu tz w ktorym sa jeszcze inni mieszkancy i nie ja podejmuje decyzje dotyczace czy sunia teraz idzie do Macka czy po cieczce...
nie wiem moze skoro negri podjelas jednak decyzje o zabraniu malych to moze trzeba bylo napisac na watku ze potrzebujemy dt na cito chociaz na 2 tygodnie..
a jeszcze mam pytanie czy czarnej nie mozna dac tej tabletki na zatrzymanie cieczki?

Posted

Dziewczyny ja się w takim razie wycofuje i już nie będzę się wtrącać do tego wątku.

Mam tylko nadzieję że nie zostawicie Negri samej ze szczeniakami.
Mam nadzieję że odłowicie sunię która tam została i wysterylizujecie ją i znajdziecie jej dom.
I mam nadzieję że jak już czarna sunia będzie u Kini też jej nie zostawicie samej.

Posted

Anouk, nikt nie ma zamiaru zostawiać Negri samej ze szczeniakami. Od samego początku każda z nas pomaga na tyle, na ile jest w stanie.
Jedna osoba pomoże finansowo, inna pomoże w odłowieniu, w transporcie, a kolejna kupi karmę.

Problem pojawił sie w momencie nie poinformowania nas o poczynaniach. Nie każdy ma dostęp do netu o każdej porze dnia i nocy, ale wystarczył sms np do Kini a info poszłoby dalej.

Nikt nie lubi byc stawiany przed faktem dokonanym. Stąd tyle wzburzenia i emocji.

Pieski są juz u Negri, czekam z niecierpliwościa na info jak minęła im pierwsza noc.

Kinia, chyba sa takie proszki na zatrzymanie cieczki... chyba "Twoja" Gabi je dostała prawda??

Posted

Wszystko zaczyna wymykać się spod kontrli i umyka to co najważniejsze:

Powtarzam jeszcze raz:
szczeniaki nie mogły czekać

Podjęłam deycję wskutek bardzo złych informacji o psach od Tripti, które przesłała mi na mail i sms

skonsultowałam swoją decyzję z osobami, które pracują z pasmi wycofanymi i wiem, że dobrze zrobiłam.

Kiniu - nie mam przecież pretensji, że nie wziełaś/Twój TZ suni z cieczką. To zrozumiałe i jasne.

Suni jest na gwałt potrzebny dt.

Jeszcze raz napiszę: nie dałam Wam znać - bo nie mogłam.

Jeżeli chcecie ściagnąć tu na wątek zadymiarzy, z których każdy dołozy swoje trzy grosze - proszę kłóćmy się dalej.

Obraczuś: dziękuje że pytasz o psiaki: siedzą w łazience. Nie wychodzą mimo, że mają drzwi otwarte.
Wymykają się tylko na siku i leją w przedpokoju :evil_lol:

Jedzą łapczywie - karmię je tylko z ręki

Ostatecznie dostały imiona Puc i Bursztyn ( wiadomo który jest który).;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...