Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dowiem się wszystkiego na tem rehabilitacji i jutro napiszę na wątku. Dziękuje wszystkim zaangażowanym w pomoc Biance. Też postaram się pomóc jej finansowo goniu

Posted

brysio napisał(a):
jeszcze nie robiłam biance ogłoszeń, myslę, ze można z tym poczekac troszke, chyba , ze macie inne zdanie

brysiu!!!!!kto zbiera na bainke kaske???????

Posted

iwona213 napisał(a):
z tego co wczesniej pisała, to chyba Brysio zbiera a potem całość przeleje Ihabe, jak trzeba będzie zapłacic za rehabilitacje (tak więc to samo konto co na Stivka było)

Ale ja na Stivusia nie wplacalam..trzeba mi numer konta podac!!!:p

Posted

Mona jesteś cudowna, nawet nie wiesz ile to znaczy dla nasz wszystkich i dla Bianki:loveu::loveu::loveu:

Bianeczko.....szykuj się kochana.

ps

Muszę wiedzieć, co je malutka? Czy w związku z wypadkiem musi jeść coś specjalistycznego? Może kupię puszeczki RC reconvalescence?
Czy mogę z nią też iść do mojego weta, tak na wszelki wypadek?
Być możw trzeba ją wspomóc jakimiś zastrzylkami witaminowymi lub cos tam? Z Lilutką i Frelcią bralismy dodatkowo zastrzyki.

Posted

wyprowadze swoje psiaki i będę wyjeżdzała po Biankę do Gliwic, dowiem się wszystkiego w schronisku, napewno masz rację ihabe wizyta u weta konieczna, karma specialna też

Posted

Iwonko jak najbardziej możesz ją zabrać do weta, jeśli jakieś zastrzyki mają jej pomóc to zrobimy wszystko aby tak było. Co do karmy to nie mam pojęcia co jadła, ale pewnie jakieś zwykłe puszeczki pedigri.

Dziewczyny znacie jakąś fundacje która ma możliwosc zrobic allegro cegiełkowe?? Bianka musi miec teraz wszystko co najlepsze...

Posted

Mona powinna poerwsza napisac co i jak , bo to Ona dziś najwięcej miała styczności z Bianką:loveu::loveu:

Musze jednak wykorzystać sytacje, że mogę siąść i coś napisać.
Mała leży sobie w kojcu, obserwuje wszystko dookoła, ciągnie biedna nóżkami. Zjadła miseczkę Hillsa. Powarkuje na wszystkie psy i na nas też. Najbardziej martwi mnie to, że warczy na małego a nasz Sebuś to ma lekkie ADHD i musimy cały czas bacznie obserwować aby ani on jej ani ona jemu nie zrobiła krzywdy.









Posted

Ona pewnie w wielkim stresie jest i dlatego tak..ale mysle ze kilak dni i poczuje Wasze sercee i się zmieni:loveu:Wyslalm dzis 130 zł na konto i życze powodzenia:loveu::loveu:

Posted

Jestem już i zdaję relację z dnia dzisiejszego. Dziś odebrałam Biankę ze schroniska w Gliwicach, tam nazywali ją Mysza. Jak weszłam po nią siedziała w biurze Pani Kierownik Basi, gdzie miała ciepło, wraz z "psami staruszkami" Do schroniska trafiła 14.10.09 znaleziona na torowisku. Do lecznicy trafiła z podejrzeniem uszkodzenia kręgosłupa i wstrząsem pourazowym. Potem pojechałam z Bianką do lek wet po odbiór jej prześwietlenia rtg. Lek wet mówił ,że ma porażenie 4-5 stopnia, ale czucie w łapkach tylnich ma. Zalecił koniecznie wykonać tomografie i mielografie. W lecznicy miała wykonane tydzień temu 5 zabiegów laseroterapii. Dziś na 18 g byłam z Bianką na pierwszym zabiegu rehabilitacyjnym u Pani Halinki w Katowicach. Miała zastosowane: pole magnetyczne, lasery, masaże. Należy z nią ćwiczyć, pomagać jej wstawać na specialnie zrobionym nosidełku. Pani rehabilitantka mówiła ,że ma szansę na wyzdrowienie tylko musi dostawać leki na unerwienie- na sprawy niedowładu np Nivalin. Dalsze zabiegi są koniecznością. Bianka jest wychudzona, żle była karmiona, ma ogromne odleżyny, konieczne jest zastosowanie Sudocremu. Potrzebuje prawidłowego odżywienia, witamin, leków, pampersów,ponieważ załatwia sie pod siebie, wkładów do leżanki. Dziś dostała leki na odrobaczenie, ihabe jej poda, ponieważ jest u niej w DT. Narazie nie może być szczepiona. Poznałam ją jest śliczna, łagodna, spokojna i bardzo potrzebuje naszej pomocy. Dziś tuliła się do mnie cały dzień, który z nią spędziłam.

Posted

ihabe
pani kier schroniska mi mówiła ,ze Bianka w pierwszym kontakcie może powarkiwać , ale potem przestaje...jest łagodna i tuli się do człowieka

Posted

_Mona napisał(a):
Jestem już i zdaję relację z dnia dzisiejszego. Dziś odebrałam Biankę ze schroniska w Gliwicach, tam nazywali ją Mysza. Jak weszłam po nią siedziała w biurze Pani Kierownik Basi, gdzie miała ciepło, wraz z "psami staruszkami" Do schroniska trafiła 14.10.09 znaleziona na torowisku. Do lecznicy trafiła z podejrzeniem uszkodzenia kręgosłupa i wstrząsem pourazowym. Potem pojechałam z Bianką do lek wet po odbiór jej prześwietlenia rtg. Lek wet mówił ,że ma porażenie 4-5 stopnia, ale czucie w łapkach tylnich ma. Zalecił koniecznie wykonać tomografie i mielografie. W lecznicy miała wykonane tydzień temu 5 zabiegów laseroterapii. Dziś na 18 g byłam z Bianką na pierwszym zabiegu rehabilitacyjnym u Pani Halinki w Katowicach. Miała zastosowane: pole magnetyczne, lasery, masaże. Należy z nią ćwiczyć, pomagać jej wstawać na specialnie zrobionym nosidełku. Pani rehabilitantka mówiła ,że ma szansę na wyzdrowienie tylko musi dostawać leki na unerwienie- na sprawy niedowładu np Nivalin. Dalsze zabiegi są koniecznością. Bianka jest wychudzona, żle była karmiona, ma ogromne odleżyny, konieczne jest zastosowanie Sudocremu. Potrzebuje prawidłowego odżywienia, witamin, leków, pampersów,ponieważ załatwia sie pod siebie, wkładów do leżanki. Dziś dostała leki na odrobaczenie, ihabe jej poda, ponieważ jest u niej w DT. Narazie nie może być szczepiona. Poznałam ją jest śliczna, łagodna, spokojna i bardzo potrzebuje naszej pomocy. Dziś tuliła się do mnie cały dzień, który z nią spędziłam.

...ech...niby nie sa to zle wiadmosci..ale takie smutne:-(:-(:-(....malenka..a tyle przed sobą ma pracy....wierze ze się uda i to cudenko bedzie mialo cudny domek i kochajace serca dl swojej i tylko swojjej dyspozycji.....:roll:

Posted

konieczne jest znalezienie jej dalszego Dt , bo nie wiem ile u ihabe będzie?
lub najlepiej DS, też bardzo się o nia martwię ? Niestety info jest smutne ale prawdziwe , chciała bym mieć lepsze informacje na tem Bianki.

Posted

_Mona napisał(a):
Jestem już i zdaję relację z dnia dzisiejszego. Dziś odebrałam Biankę ze schroniska w Gliwicach, tam nazywali ją Mysza. Jak weszłam po nią siedziała w biurze Pani Kierownik Basi, gdzie miała ciepło, wraz z "psami staruszkami" Do schroniska trafiła 14.10.09 znaleziona na torowisku. Do lecznicy trafiła z podejrzeniem uszkodzenia kręgosłupa i wstrząsem pourazowym. Potem pojechałam z Bianką do lek wet po odbiór jej prześwietlenia rtg. Lek wet mówił ,że ma porażenie 4-5 stopnia, ale czucie w łapkach tylnich ma. Zalecił koniecznie wykonać tomografie i mielografie. W lecznicy miała wykonane tydzień temu 5 zabiegów laseroterapii. Dziś na 18 g byłam z Bianką na pierwszym zabiegu rehabilitacyjnym u Pani Halinki w Katowicach. Miała zastosowane: pole magnetyczne, lasery, masaże. Należy z nią ćwiczyć, pomagać jej wstawać na specialnie zrobionym nosidełku. Pani rehabilitantka mówiła ,że ma szansę na wyzdrowienie tylko musi dostawać leki na unerwienie- na sprawy niedowładu np Nivalin. Dalsze zabiegi są koniecznością. Bianka jest wychudzona, żle była karmiona, ma ogromne odleżyny, konieczne jest zastosowanie Sudocremu. Potrzebuje prawidłowego odżywienia, witamin, leków, pampersów,ponieważ załatwia sie pod siebie, wkładów do leżanki. Dziś dostała leki na odrobaczenie, ihabe jej poda, ponieważ jest u niej w DT. Narazie nie może być szczepiona. Poznałam ją jest śliczna, łagodna, spokojna i bardzo potrzebuje naszej pomocy. Dziś tuliła się do mnie cały dzień, który z nią spędziłam.


Kochana biduleńka ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...