Azyl_Cichy_Kąt Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Beton to pies przyprowadzony do azylu „Cichy Kąt” przez człowieka, który znalazł go biegającego między samochodami po ruchliwej ulicy w Tarnowskich Górach. Musiał być już potrącony przez samochód bo łapę ma złamaną w dwóch miejscach!! Po prześwietelniu okazało się, że trzeba ją nastawić i włożyć w gips jednak Beton cały czas stara się go ściągać i trzeba go pilnować. Już raz mu się to udało i musiał mieć gips zakładany po raz drugi. Nie mamy warunków na rekonwalescencje Betona - :cry: tymbardziej, że w pomieszczeniu, w którym przebywał dotychczas staje się czasami agresywny w stosunku do pozostałych dwóch suczek. Jest typowym dominantem i raczej woli być sam (ale bardzo lubi obecność ludzi). Dzisiaj beton był na kontroli po miesięcznym noszeniu gipsu - okazało się, że łapa nadal nie jest zrośnięta. Ma założony nowy gips. Proszę, pomóżcie znaleźć dla Niego dom - w innym wypadku będzie musiał mieszkać w kojcu, na śniegu mrozie, błocie - z gipsem to nie wróży niczego dobrego :( Więcej informacji na jego temat można znaleźć na naszej azylowej stronie. Plakat z BETONEM do ściągnięcia Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted December 1, 2005 Author Posted December 1, 2005 Tak, na prawdę. Przykro to stwierdzić, ale warunków w naszym skromnym azylu brak :( A mimo wszystko beton musi jak najszybciej wrócić do zdrowia. Zastępczy dom nie oznacza zrzucenia "problemu" na kogoś innego. Prosimy tylko (lub AŻ) o domowe dobre warunki. Quote
jolap. Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Betonek (dlaczego Beton :-? ? - może Benton ? - albo Baton :wink: ?) - na górę ! Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted December 1, 2005 Author Posted December 1, 2005 Tak został nazwany - przez Sabinę - wolontariuszkę naszego azylu. Oczywiście delikatne modyfikacje imienia - są dopuszczalne, byle by podobnie brzmiały. Pomóżcie mu... Quote
jolap. Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 To był (a raczej miał być) żart :oops: . Trzymam kciuki za Betonka. Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted December 7, 2005 Author Posted December 7, 2005 Narazie NIKT nie interesuje się betonikiem. Mimo rozwieszanych plakatów w mieście i poza nim, mimo ogłoszeń w gazecie, nic. :( Popytajcie proszę wśród znajomych - przypominam, że dom zastępczy również byłby wspaniałym rozwiązaniem na to, żeby wszystko mu się pozrastało... Cały czas mamy nadzieję i wierzymy, że przyjdzie dobry dzień dla Betona. Quote
San_(jagodowa:) Posted December 7, 2005 Posted December 7, 2005 Witam, może dobrym pomysłem byloby umieścić Betona na tej stronie: http://www.psy-w-potrzebie.za.pl Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Betonka :D Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted December 7, 2005 Author Posted December 7, 2005 Dziękuję - już wysłałem maila. Może coś to pomoże. Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted December 11, 2005 Author Posted December 11, 2005 Niestety - zabrakło już możliwości i Beton mieszka w kojcu. Jedyne co mogliśmy dla niego zrobić to go "prowizorycznie" zadaszyć. Mimo tego przy roztopach w środku robią się kałuże. Pomóżcie proszę... na pewno wśród znajomych znajdzie się ktoś kto przygarnie Betona na czas leczenia. Oczywiśćie koszty utrzymania i leczenia pokryjemy, więc proszę się o to nie martwić. Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted December 16, 2005 Author Posted December 16, 2005 Niestety nikt :cry: Była jedna malutka szansa na dom tymczasowy, ale niestety okazała się nimożliwa. Beton nadal jest w kojcu, co prawda zakrytym, ale to mało co daje. Dobrze, że jest kombinatorem i mimo kołnierza radzi sobie z wchodzeniem i wychodzeniem z budy. Quote
rybon36 Posted December 16, 2005 Posted December 16, 2005 A co to za złamanie,że on ma tak dziwnie gips założony????? Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted December 16, 2005 Author Posted December 16, 2005 Ma złamaną łapę w dwóch miejscach, blisko przegubu. Baliśmy się, gdy przyszedł do nas, że już zrobił mu się "rzekomy staw", ale całe szczęście jeszcze nie. Nie znam się dokładnie na złamaniach, więc nie umiem tego fachowo opisać... A czemu ma "dziwnie" gips założony? Moim zdaniem normalnie. Na niektórych zdjęciach może być jeszcze "stary" gips po ucięciu - w pewnym momencie zaczęło go to uwierać i zrobiła mu się rana - trzeba było uciąć gips, żeby odsłonić ranę. Teraz ma już nowiutki gips... ale mam nadzieję, że nie na długo. PRZYGARNIJCIE BETONIKA chociaż na czas LECZENIA PROSZĘ.... Quote
rybon36 Posted December 16, 2005 Posted December 16, 2005 Jeśłi jest to złąmanie przynasadowe dalsze czyli jak mówisz blisko przegubu, to nie nadaje się to z reguły na gips, stąd nie zrosło się w wyznaczoinym terminie a dziwnie, bo nie zakłada się gipsu w zgęciu, a przeciwnie , przy takich złamaniach zakłada się na 2 sąsiednie stawy, więc razem ze śródręczem i palcami czyli z tzw butem, warunek jest jeden, złamanie musi być poprzeczne obu lub lepeij jednej kości podramienia. jeśłi jest wieloodłamowe lub przynasadowe dalsze tylko osteosynteza doszpikowa wchodzi w grę, o to mi chodziło.Po choćby 4 tygodniachw takim zgięciu dochodzi do takich skrótów i przykurczy ścięgien, że wymaga to bardzo intensywnej rehabilitacji motorycznej a po zła,maniu a jeszcze gorzej dwóch będzie to przez wiele miesięcy niemożliwe i pies będzie kaleką. Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted December 16, 2005 Author Posted December 16, 2005 Nasz weterynarz mówił nam, że praktycznie nadaje się to na interwencje operacyjną, ale że zna nasze warunki i brak możliwości należytej opieki i warunków do rekonwalescencji, dlatego zdecydował się na nastawienie i gips. Nie zakłada się w takim wypadku gipsu? Wiem, że Ciężko się ze mną rozmawia, bo nie znam technicznych (medycznych) szczegółów. :-? W przyszłym tygodniu postaram się dowiedzieć dokładnie jakie to jest złamanie. Quote
rybon36 Posted December 16, 2005 Posted December 16, 2005 Posłuchaj, jeśłi jest to sprawa finansowa, wiadomo, jeśłi nic nie robić - źle, więc z dwojga złego gips lepszy niż nic ale nie wolno go tak zakładać, kończyna musi być całkowicie wyprostowana, ścięgana równolegle do osi czyli kości, jie wolno zginać kończyny a tym bardziej utrwalać tego gipsem, dodatkowo muszą być zagipsowane paluszki - taki bucik inaczej będzie bardzo źle :cry: a Wasz trud na nic a za gips też trzeba płacić niestety. Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted December 20, 2005 Author Posted December 20, 2005 W związku z tym co pisał Rybon coraz bardziej przekonani jesteśmy do tego, iż Beton nie ma się najlepiej. Może ktoś byłby w stanie pilnując go zapewnić mu lepsze warunki? Nasz weterynarz dostosowuje metody leczenia do warunków jakie u nas panują, inaczej wszsytko mijałoby się z celem. Podejrzewam, że to jest jednym z powodów dla których noga jest w ten sposób leczona. Tak czy inaczej martwi mnie to niesamowicie :( Aktualności od Betona! Radzi sobie bardzo dobrze, biega rozwijając niesamowite prędkości z nogą (przednią) uniesioną ku górze. Ma już dość kołnierza, który wyraźnie mu przeszkadza, dodatkowo.... bardzo szuka ciepłych miejsc jak kuchnia, czy też zabaw z człowiekiem. On jest na prawde KOCHANY. szkoda tylko, że.... pozostaje w schronisku... Quote
adria Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 oj słabiutko z tym adopcjami u nas :bigcry: . Nikt nie moze dac nawet domku tymczasowego????? Quote
rybon36 Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 dziewczyny, ja doskonale rozumiem to , że wet u was dostosowuje metody leczenia do warunków ale mimo wszytko nawet my, weci musimy trzymać się pewnych zasad postępowania terapeutycznego zwanych powszechnie dobrą sztuka weterynaryjną czyli primum non nocere - po pierwsze nie szkodzić. Oszczędność nie oznacza działania wbrew sztuce a takie założenie gipsu jest właśnie wbrew sztuce i to grozi tej pisnie kalectwem, dlatego to wszystko napisałam - jestem chirurgiem. zdarza mi się także leczy w schroniskach i w trudnych warunkach np na wsi, gdzie ludzie nie mają kasy lub nie chcą jej wydawać na leczenie psa. To dwie różne sprawy.Mogę wam dokładnie powiedzieć co i jak zrobić na pv ale muszę mieć przesłany opis zdjęcia rtg.Nie odrzucajcie mojej pomocy, jest dużo tanich metod dobrego postępowania i mnóstwo drogich złego. Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted December 21, 2005 Author Posted December 21, 2005 Skontaktuję się na privie. Pomocy na pewno nie odrzucimy - przyda się i to bardzo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.