Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wspaniałe słowa. Może, tak jak Białaskowi, tekst Marki przyniesie Oskarkowi szczęście. Tylko trzeba koniecznie wykreślić - "mały psiak", bo Oskar, z którego kawał psa przecież jest, nam się obrazi :mad: ;)

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tajdzi napisał(a):
Jeżeli chcecie, mogę przerobić plakat, żeby zawierał tekt Marki

Popłakałam się...



Można by było zrobić 2 wersje. co o tym myślisz?

Posted

Oskarku... jesteś wspaniały... i twoje ciocie też!!!!
asiaf1 poryczałam się przez wasz tekst!!!
:loveu: :loveu: :loveu:
To wielka prawda, że psiaki takie jak Oskar umieją cieszyć się życiem w niesamowity sposób... wiem coś o tym- u mnie w domu jest Aksa, którą spotkało to samo nieszczęście... i też słyszałam mnóstwo razy "uśpić" od tych ludzi, którzy nie chcą- nie umieją?- dostrzec radości i żądzy życia w oczach kalekiego psa...

Oskarku trzymaj pazurki za koleżankę, która przez niedbałość ludzi, którzy spisali ją na straty walczy o życie z infekcją!:-(

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Oskarku... jesteś wspaniały... i twoje ciocie też!!!!
asiaf1 poryczałam się przez wasz tekst!!!
:loveu: :loveu: :loveu:
To wielka prawda, że psiaki takie jak Oskar umieją cieszyć się życiem w niesamowity sposób... wiem coś o tym- u mnie w domu jest Aksa, którą spotkało to samo nieszczęście... i też słyszałam mnóstwo razy "uśpić" od tych ludzi, którzy nie chcą- nie umieją?- dostrzec radości i żądzy życia w oczach kalekiego psa...

Oskarku trzymaj pazurki za koleżankę, która przez niedbałość ludzi, którzy spisali ją na straty walczy o życie z infekcją!:-(


to Marka tak potrafi pisać!!!!!!!!!!!!!
Czytam wątek Aksy i jestem pełna podziwu dla Waszej determinacji.
Mam nadzieję, że tę walkę wygra.
Może jeszcze razem z Oskarkiem wybiorą się na wózeczkach na spacer

Posted

rybon36 napisał(a):
Kochane ciocie, nie mogę czytać dziś całości, czy oskarek ma wózeczek już?


Tak Oskarek ma już wózeczek od dawna. Pędzi na nim jak szalony.
Niestety ma też straszną odleżynę, która nie goi się od momentu wypadku mimo stosowania róznych specyfików. Pewnie ogromny wpływ ma to, że Oskarek leży tylko na jednym boku, na którym jest ta odleżyna.:placz:
Dziś idziemy do drSterny.

Posted

Tak jak pisałam wcześniej, byliśmy wczoraj u drSterny.
Lekarz powiedział, że niestety na odleżynę Oskara nic nie pomoże dopóki będzie leżał na tym boku.
On musi chociaż przez parę godzin dziennie leżeć na drugim boku tak żeby odleżyna "odpoczywała".
Rozmawiałam z Panią Grażynką i Jej Mężem i nie ma innego wyjścia jak przewracanie Oskara na drugi bok i pilnowanie go, żeby tak leżał. Wyznaczą dyżury i będą przy nim siedzieć. Ja jadę do niego jutro i prawdopodobnie w niedzielę, żeby przy nim posiedzieć i wyjąć na spacer.

Oskarek był bardzo grzeczny w klinice. W gabinecie grzecznie leżał na kołdrze na drudim boczku, ja go miziałam pod brodą i widać było, że jest szczęśliwy. Nic go nie rozpraszało wiec leżał spokojniutki. U p. Grażynki z tym spokojem będzie trochę kłopot bo on reaguje na każde szczekanie a tam przecież jest pełno psów. No ale trzeba spróbować, nie ma wyjścia:shake:

Posted

Asia, a co z tym o czym ci pisałam?
Bo ja wczoraj gadałam, to jest możliwe, ale trzeba wszystko sprawdzić
Masz zdjęcie rentgenowskie Oskara?
Możesz pożyczyć? Znam na prawdę genialnego hirurga....

Posted

Witam,
To mój debiut jeżeli chodzi o wstawianie zdjęć (dzięki Kora).
Relacja z sobotniej wizyty u Oskarka.
W swojej bryczce na podwórku u p. Grażynki

Posted

W sobotę spędziłam z Oskarkiem kilka godzin. Najpierw był spacerk i lansowanie się po Otrebusach razem z p. Grażynką. Uszliśmy kawał drogi. Oskarek na szczęście już tak nie szalał chociaż co chwila ucinał sobie pogawędkę z kolegami zza płotów:evil_lol:

Po powrocie rozłożyliśmy w przedpokoju kołdrę i przez ponad.3 godziny siedziałam z nim a on w tym czasie leżał na drugim boku tak żeby odleżyna mogła trochę "odpocząć". Oczywiście cały czas trzeba go było miziać a od czasu do czasu przytrzymywac bo jak sie czymś zainteresował to od razu chciał się przewracać na drugi bok.
ale tak ogólnie to dzielnie leżał i był bardzo grzeczny.
Dzisiaj ciocia Grażynka idzie z nim na badania krwi bo zaczął pić więcej wody i nie wiemy czy to z powodu wiosny czy znów ma może jakieś kłopoty z nerkami. Wolimy dmuchać na zimne.
Zamówiłam też dla niego materac (taki jak do ćwićzeń) żeby wyłożyć nim całą klatkę. Często się zdarza, że pościąga posłania i jeżdzi doopką po betonie a to nie jest zbyt dobre dla jego rany.

Trzeba jak najdłużej trzymać go na tej zdrowej stronie, żeby cokolwiek dobrego zaczęło się dziac z tą odleżyną. Pani Grażynka i jej rodzina starają się trzymać go na tej stronie tak często jak mogą. Po 6 kwietnia czyli po egzaminach w gimnazjum mają pomagać im koledzy syna P. Grażyny.

Oskarek pozdrawia swoje Ciocie i Wujków i puszcza do Was oczko:

Posted

Asiaf1, ale galerię trzasnęłaś :lol: :multi: Oskarek chyba jeszcze wypiękniał :loveu:
Wspaniale, że ma przy sobie ludzi, którzy tak o niego dbają i tak go kochają...
Trzymam kciuki za wyniki badań.

Posted

dopiero trafilam na ten watek, alez to sliczna psina jest i tak jak w oczach Aksy widac u niego radosc z zycia, bardzo mocno trzymam kciuki zeby mu sie udalo i zeby znalazl choc w polowie tak dobrego wlascicilela jakim jest Ulv dla Aksy, Oskarku trzymaj sie:loveu: nie czytalam calego watku, napiszcie na jakie konto przesylac pieniadze

Posted

Ania-Sonia napisał(a):
Asiaf1, ale galerię trzasnęłaś :lol: :multi: Oskarek chyba jeszcze wypiękniał :loveu:
Wspaniale, że ma przy sobie ludzi, którzy tak o niego dbają i tak go kochają...
Trzymam kciuki za wyniki badań.


Piękny ten nasz Oskarek prawda:loveu:
Pani Grażynka zawiozła go na badania, był bardzo grzeczny przez cały czas wizyty, wszyscy lekarze go wymizaiali a wiecie jak on lubi być w centrum zainteresowania. :evil_lol:
Wyniki krwi wyszły na szczęście dobre, ciocia chyba jest troszkę przewrażliwiona na jego punkcie:stupid:
no ale w jego przypadku lepiej dmuchać na zimne.

Posted

[quote name='asiaf1']Grono sympatyków Oskarka powiększyło sie o Tofika i Kompanię (nie wiem ile osób wchodzi w jej skład;) ).
Bardzo dziękujemy za wpłatę 50,00 PLN

Razem ze 195 PLN na moim koncie jest 245 PLN dla Oskarka

Na moje konto wpłynęła zaliczka z Azylu pod psim Aniołem w wysokości 1 500 PLN

Razem to daje kwotę 1 745,00PLN

z tego wydałam do jej pory:

600,00 -opłata za hotel za kwiecień
90,00-opłata za wizyte u dr. Sterny
20,00-badania krwi (lekarze w lecznicy w Otrębusach bardzo przyjaźnie podeszli do Oskarka i policzyli wizyte i badania po kosztach-dziękujemy:lol: )
230,00-nowy materac dla Oskarka wykonany przez tapicera

Czyli wydatki ogółem: 940 PLN

Zostało : 805,00 PLN

[SIZE=2]oprócz tego na koncie fundacji są jeszcze pieniądze dla Oskarka.
Wkrótce do fundacji spłyną rachunki za hotel w kwietniu, wizytę u dr.Sterny oraz materac więc będę mogła podać ostateczną kwotę pieniążków jakimi dysponuje Oskar z ramienia fundacji na koniec marca.
Na pewno ma zabezpieczenie na pobyt w hotelu na jakieś 5 miesięcy.

Posted

Wczoraj rozmawiałam z p. Grażynką, Oskarek w piątek przez kilka godzin pomagał jej w sprzątaniu ogródka;) . Jeździł sobie grzecznie na wózeczku obak p. Grażynki. Super, że już robi się ciepło, bedzie mógł spędić więcej czasu na spacerach.
Nowy materac jest ponoć zrobiony z mieciutkiej skórki i Oskarek bardzo lubi na nim leżeć.
Buźka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...