Magdalenasa Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Masz racje Agat 21 , to byly raczej ogolne utyskiwania, mamy idotyczne prawo i juz.Do niedawna uwazalam je za humanitarne, do momentu kiedy zobaczylam jak rodzacej suce w schronisku inne psy wyzeraja swieze szczeniaki spod ogona, jak psy rozrywaja gardlo innemu tylko dlatego, ze jest ich 2 razy za duzo na malej powierzchni itp itd.Mozemy tylko lobbowac zmiane nieludzkich zapisowa watek Kaprysa akurat przelal mi czare goryczy. Quote
agat21 Posted February 22, 2006 Author Posted February 22, 2006 Ale długo nie pisałam nic o mordeczce!! :shake: Widziałam go w sobotę :multi: !~ Wyglada pięknie!!! :loveu: Sierść błyszcząca, oko lśniące! I zrobił sie z niego taki pieszczoch, że szkoda gadać! :lol: kiedys lubił sie przytulać, teraz nie odstępuje człowieka na krok, wsuwa pyszczek pod rękę do głaskania ... po prostu miodzio!!! :loveu: :loveu: :loveu: Tylko na łapki juz nic nie działa.. :-( W następna sobotę idziemy do jeszcze jednego lekarza - chirurga na konsulatację. wiem, że nadzieja jest nikła, ale chciałabym jeszcze raz spróbować. Quote
Ania-Sonia Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Trzeba próbować! Ale najważniejsze, że Kaprysio jest teraz choć trochę szczęśliwy :buzi: . W górę nasz weteranie :angel: Nie daj o sobie zapomnieć! Quote
agat21 Posted February 25, 2006 Author Posted February 25, 2006 Podejmujemy jeszcze jedną próbę. W przyszłym tygodniu Kaprysio będzie miał robiony rezonans magnetyczny, który pokaże czy cos da sie jeszcze zdziałać w sprawie jego łapek. Trzymajcie mocno mocno kciuki!!! Tak bym chciała, żeby to kochane psisko mogło jeszcze o pospacerować na łapkach a nie na wózeczku jedynie :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: Quote
Ania-Sonia Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Bardzo mocne :happy1: za Kaprysia! Quote
jnk Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Agat, wiem, że temat eutanazji, który tutaj poruszyłyśmy zdążył nieco "przyschnąć". Długo tu nie wchodziłam, bo z braku cholernego czasu "wpadałam" tylko na najbardziej pilne wątki i zmykałam z dogo do codziennych obowiązków. Właściwie wszystko powiedziała za siebie i za mnie Magdalenasa. Moje uwagi były natury ogólnej, to absolutnie nie była krytyka tego, co dla Kapryska zrobiłaś. Przepraszam, jeśli tak to odebrałaś. Ja po prostu już nie daję rady czytać i słuchać o psach, które tkwią latami w schronach zdominowane, wciąż gryzione, zapomniane nawet przez opiekunów. I to o takich przypadkach pisałam, że dla nich niestety błogosławieństwem byłaby eutanazja :-( . Nie da się wszystkich tych psów przenieść do domów tymczasowych czy hoteli, a skazywanie ich na wegetację w schronie jest nieludzkie :-( . Raz jeszcze przepraszam, jeśli Cię uraziłam. Quote
agat21 Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 Aleksandra, jeszcze jesteśmy przed badaniem. Mam nadzieję, że uda się w tym tygodniu. Jnk - nie przepraszaj, nia ma przecież za co. Ania - Sonia... :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: Dzięki za kolejną wpłatę! Quote
jnk Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Kaprysek, nie kapryś na dalszych stronach, tylko zmiataj na pierwszą. Quote
Ania-Sonia Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Co tam słychać u Dzielnej Mordki, Ciociu Agat?:multi: :loveu: Czy udało się dojechać do veta w zeszły weekend. Quote
agat21 Posted March 6, 2006 Author Posted March 6, 2006 Ania-Sonia napisał(a):Co tam słychać u Dzielnej Mordki, Ciociu Agat?:multi: :loveu: Czy udało się dojechać do veta w zeszły weekend. Nie chciałam Cie martwić, ale Kaprysek złapał parwo.. :-( Już jest lepiej, brał antybiotyki, ale jeszcze nie doszedł do siebie po chorobie i jest troche osłabiony - dlatego nie chciałysmy go męczyc dodatkowymi podróżami do lekarza i na badania. Nawet na ulubione spacerki nie chciał ostatnio wychodzić. Głównie leżał i spał. Musi znowu nabrać sił... Dostaje specjalną karme i na szczęście apetyt nie opuścił go, bo bardzo mu smakuje Quote
Ania-Sonia Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Ojej, smutne wieści. Jeszcze parwo musiał nasz biedulek złapać. Jak będzie potrzebna jakaś pomoc, daj znać. Ten weekend będę miała wolny ;) :multi: Kaprysiu, trzymaj się :modla: :happy1: :iloveyou: Quote
jnk Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Cholera! Nieszczęścia chodzą stadami - to jednak jest smutna prawda. Quote
Ania-Sonia Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Ciociu Agat21 :multi: - dziękuję, że mogłam w końcu poznać Kapryska osobiście i na własne oczy przekonać się, jakim jest teraz pogodnym, pięknym i zadbanym psem. Mimo kalectwa, mimo wieku - na pewno nigdy nie był dla nikogo tak ważny i tak kochany. DZIĘKUJĘ :Rose: :Rose: :Rose: :buzi: :buzi: :loveu: :loveu: Gdyby jeszcze znalazł się na świecie własny kawałek ludzkiego serca, własny kąt, własny kawałek ogrodu... Quote
agat21 Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 Aniu! To dla Ciebie wielkie dzięki od Kapryska, że sie nim cały czas interesujesz i pamiętasz! :calus: Widziałaś zresztą sama, jak od razu Cię polubił :razz: Quote
agat21 Posted March 30, 2006 Author Posted March 30, 2006 Dzięki, Anielica, że pytasz o Kapryska!! :mdrmed: Doszedł juz zupełnie do siebie po parwo i miewa się zupełnie dobrze. Bierze tylko leki na wzmocnienie serduszka, bo troche już zmęczone, ale tak poza tym, to pies - marzenie.:wolfie: O zabiegu na kręgosłup juz nie myślę - chyba nie dla Kaprysa taka zabawa z racji wieku i kondycji... Mógłby tego po prostu nie przeżyć. Ale póki można mu pomóc, aby miał dach nad głową, pełną miskę i ręce do głaskania - będzie to miał! Quote
Ania-Sonia Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Kaprysek pięknie prosi, żeby o nim pamiętać. Quote
Aleksandra_B Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Kaprysku do góry ;) A Kaprysio jest w hoteliku czy na salonach? ;) Quote
agat21 Posted April 12, 2006 Author Posted April 12, 2006 Kaprysio jeszcze "na salonach" :lol: Myślę, że wróci do hoteliku po swiętach, jak juz będzie naprawdę ciepło. Quote
akucha Posted May 23, 2006 Posted May 23, 2006 Dopiero teraz zauważyłam wątek... Jakież to nieszczęście :-( :-( :-( i wszystko na jednego psa... i on to wytrzymał :loveu: Kaprysku, życzę ci żebys spotkał człowieka, który da ci dom - bo pewnie wiele osób już cie pokochało. Człowiek potrzebny!!!! Quote
pixie Posted May 23, 2006 Posted May 23, 2006 akucha napisał(a):Dopiero teraz zauważyłam wątek... Jakież to nieszczęście :-( :-( :-( i wszystko na jednego psa... i on to wytrzymał :loveu: Kaprysku, życzę ci żebys spotkał człowieka, który da ci dom - bo pewnie wiele osób już cie pokochało. Człowiek potrzebny!!!! odszedl niespodziewanie Bambus ['], ktory 'fruwal' na wozeczku... wszyscy juz zapewne o tym wiedza... moze nie wiecie, ze kilka dni temu zglosila sie pewna osoba, ktora zapytala o bambusia...wjakim to celu... moze wybiegam zanadto w marzeniach juz nie do spelnienia dla Bambusia... ale brzmialo to tak: " witam, mam pytanie co do opieki jaką trzeba zapenic pieskowi. Tzn ściślejsze informacje co do sprzętu który jest nieodłącznym elementem jego funkcjonowania. z góry dziękuje i pozdrawiam " "http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22658&page=10 wejdzcie tam i sami przeczytajcie, jest podany adres e-mail na ktory czeka ona na odpowiedz...moze juz zostala poinformowana przez autorke watku, ze Bambus juz spokojny za TM, i moze ma otwarte serce dla innej biedy... pamietalam o psach na wozeczkach, oskarek, aksa i dzis trafilam tutaj... spiesze wiec i tutaj z ta wiadomoscia, moze, moze ta osoba zechce zaopiekowac sie jednym z nich... mysle, ze nie zaszkodzi zwrocic sie do niej z zapytaniem, przedstawiajac jego historie mnie nie pozostaje nic innego jak trzymac kciuki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.