Irkowa Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Kaprysku , mordo kochana :shake: nawet nie wiem co napisac :( Quote
Ania-Sonia Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Kaprysku, nie poddawaj się, powalcz jeszcze trochę. Agat, kochana Kobieto trzymaj się. Quote
agat21 Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 Asiu, Chrupciu, Aniu! Dzięki za wsparcie Dziewczyny!!! Kapryś na szczęście ma się lepiej :multi: Po odstawieniu leku poprawiło mu się o tyle, że nie jęczy w nocy. To znaczy, że przynajmniej nie cierpi. Mięśnie wiotczeją powoli coraz bardziej, ale psina odzyskała przynajmniej trochę dawnej radości życia. W wolnej chwili wstawię aktualne zdjęcia. Quote
Irkowa Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Suuuuuuper, bardzo sie ciesze!!! Kaprsyku kochany Ryjku , trzymaj sie!!!!!!! Masz kolo siebie takie kobity ze nie jeden Ci zazdrosci!!! :lol: buzka!!!dla Kaprysia i dla Ciebie!!!!!! zdjecia , huraaa,,,czekamy Quote
Ania-Sonia Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 To dobrze! Kaprysio pewnie chciałby jeszcze trochę nacieszyć się życiem, ciepłem domu w zimową porę... Agatko, mówiłam to 100 razy, ale powiem to jeszcze raz. To dzięki Tobie Kaprysek ma trochę radości z życia... I on doczekał się dobra i miłości. Quote
agat21 Posted October 6, 2006 Author Posted October 6, 2006 Kurza (o)ferma ze mnie - znowu zapomniałam, jak się wstawia zdjęcia...:oops: :oops: :oops: Quote
Ania-Sonia Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 Agata, jak sobie nie przypomnisz to prześlij mi zdjęcia - [email protected] Tak bym chciała zobaczyć nowe zdjęcia Kapryska... Quote
agat21 Posted October 16, 2006 Author Posted October 16, 2006 Uffff.. znowu jestem. Ania, zaraz Ci wysyłam zdjęcia. Dzięki za pomoc!! :loveu: :loveu: :loveu: Będę też dziś lub jutro widzieć się z Kapyskiem, więc podam najświeższe wiadomości. Zmykam... Quote
Ania-Sonia Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Kaprysiu, dzielna mordko... Agatko, czekamy na najświeższe informacje. Quote
agat21 Posted October 21, 2006 Author Posted October 21, 2006 U Kapryska bez większych zmian.. Mam tylko wrażenie, że ta jego niedołężność (coraz większa) nie pozwala mu już być tak radosnym i uśmiechniętym jak kiedyś.. Pociesza mnie tylko to, że ma teraz najlepiej jak tylko to możliwe.. Przynajmniej teraz.. Quote
Irkowa Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Kaprysku , dzadeczku , piękny jestes!!!! Aaaaaaale miales szczescie ze "trafiles"na Agatę!!!! uff.... trzymaj sie dzielnie!!! Pamietaj ze my tu jestesmy i trzymamy za ciebie kciuki! Agata - czy mozemy jakos pomoc? zakup lekow , karmy ? daj znac Quote
Ania-Sonia Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Chrupek napisał(a): Agata - czy mozemy jakos pomoc? zakup lekow , karmy ? daj znac No właśnie. Halo, halo pamięta ktoś jeszcza Kapryska? Kochanego, sparaliżowanego, niewidomego psiaka??? Smutne, że dogomania zapomina o swoich dzielnych weteranach :-( Quote
agat21 Posted October 23, 2006 Author Posted October 23, 2006 Kochane, dzięki za propozycje!! :loveu: Leki na razie nie są potrzebne, bo w sumie nie jesteśmy w stanie mu pomóc lekami. Z karmą też sobie radzimy. Wydaje mi się, że Kaprysek ma najważniejszą rzecz pod słońcem: swojego własnego kochenego człowieka! Także dzięki serdeczne za propozycję, ale na pewno są tu na dogomanii psiaki bardziej potrzebujące. A Kaprysek na pewno ucieszyłby się z jakichś małych odwiedzin i duuuużej porcji głaskania (pod tym względem nic się nie zmieniło: to "pies na pieszczoty"!! ;) ) Quote
agat21 Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 Kolejną rzeczą, która zaczęła szwankować u Kaprysia są nerki :-( Ale wet powiedział, że po jakimś dłuższym czasie podawania specjalnej karmy sytuacja się poprawi.. Oby to była prawda! Kaprysek jest taki kochany, nie zasłużył na to wszystko :shake: Quote
Ania-Sonia Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Biedny Kaprysio :-( Ale, pomyśl Agatko o ile gorszy byłby jego los (jeśli w ogóle by jeszcze był) gdybyś go nie wyciągnęła ze schronu... Trzymajcie się! Quote
agat21 Posted November 22, 2006 Author Posted November 22, 2006 To prawda, że gdyby został w schronie to pewnie już byłoby po nim, ale jednak chciałoby się, żeby jeszcze mógł pocieszyć się tym ostatnim okresem swojego życia... Quote
Ania-Sonia Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 Biedny Kaprysek :-( Niestety, wiem co nieco o chorobach nerek... Agatko, taka specjalistyczna karma jest bardzo droga, daj tylko znać, jeśli będzie potrzebna pomoc. Quote
agat21 Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 Dzięki Aniu za deklarację, jak będzie zupełnie krucho, dam znać. Na razie daję sobie radę. A już teraz poproszę Cię o wstawienie nowych zdjęć Kaprysia :razz: Wyślę Ci na pocztę, OK? Quote
Ania-Sonia Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Kaprysek... :loveu: :loveu: :loveu: Koniecznie muszę się do niego wybrać, ale to dopiero po Nowym Roku :oops: :-( Mam nadzieję, że uda się nam jakoś umówić :lol: Quote
agat21 Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 Dzięki Aniu za wstawienie zdjęć!! :calus: Na pewno uda nam się umówić i pojechać razem do Kapryska!! On cały czas strasznie lubi, jak trafi mu się jakaś "ofiara", którą można wykorzystać do głaskania!! ;) Quote
Irkowa Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 koooooochany tesknie za nim Agatko , moze moglabym go jakos z Toba odwiedzic... proszę :modla: Quote
agat21 Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 Chyba będę jechać w ciągu tygodnia którymś wieczorkiem, więc jeśli chcesz, to Cię "zgarnę" po drodze :razz: Zobaczysz, jak zmieniła się nasza bidka. Na zdjęciach tego tak nie widać.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.