Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

to ja sie pochwale Hasta aportuje patyki z wody, wogole rzeki sie nie boi oraz piłki na spacerze i dosc czesto je gubimy w trawach ale mam na nia sposob jak chce ja wyszumiec i dziemy rano z piłeczka:diabloti:

Posted

Mi wogole dziwne psy sie trafiaja mysle o Puzoniku zeby sprobowac w obiedence na powaznie na jakiej wystawie, bo ma ku temu predyspozycje a z Hasta zapiszemy sie do cyrku robi takie dziwne miny i do tego gra w piłke ...:evil_lol:

Posted

A ja właśnie chyba jako pierwsza - relacjonuję pracę ogarzo-gończą na zagrodzie dziczej w Komornie.
Obecni byli: OPUS K.S.; GAWRA z B.M (Edka) - gończe oraz ogary JAŚMIN Olfactus i REMIZ Nadbużanskie Granie.

Wchodziły w różnej konfiguracji - z czego najlepiej wspólnie głosiły Opus i Gawra. Z resztą Gawra wprawiała w ruch psy , szczególnie Remiza , który zapamietale jej wtórował. Jasiek bardzo ładnie pracował z Opusem w zagrodzie (gończak dawał sygnał a ogar po chwili ciagnął takoż), bo poza to ten ogarczyk chciał zjeść moje maleństwo.

Mimo wszystko cała ekipa zadowolona z pracy naszych psów. A Remiz wyrasta na dzikarza wśród ogarów.
Opus potwierdził "dzikarza" wśród gończych. Trzeba było go słyszeć jak głosił gdy inne były w zagrodzie,a jak wszedł to trochę potrwało gdy zmachany wyszedł.
Dziki całe, choć ich własciciel miał obawy czy pani Jaśka nie "pogryzła" kabany.

To tyle z zagrody dziczej

Posted

musia napisał(a):
Dziki całe, choć ich własciciel miał obawy czy pani Jaśka nie "pogryzła" kabany.



Tak, mój kanapowiec, to bez pańci ani rusz... Jak pańcia dzika pogodni i powydziera się to piesek łaskawie dołączy, a jak pańcia oddali się nieco, to już dzik jest dziki, dzik jest zły ... i pies do pańci zaraz zmyka :roll:

Psu się w każdym razie najbardziej podobało ganianie za śliczną Gawrą i taplanie w dziczym błotku (fuj)... ja się dobrze bawiłam, tyle tylko, że teraz muszę zregenerować nadszarpnięte struny głosowe :eek: :cool3:

W każdym razie brawa dla Opuska za wzorową pracę i dla Remizka, któremu w końcu przypadło do gustu "dziczenie" :klacz:

Posted

bea100 napisał(a):
:-o Ooooooooooooo, serio aportuje ?!?

Przy okazji nagramy filmik i wkleimy :cool3:
Aportuje też piłki ale tylko w domu i tylko Gabrysi :eviltong:

Zazdroszczę Wam tego spotkania (Musia, Mateusz i Ania):cool1: My niestety nie daliśmy rady przyjechać..
Napiszę tylko, że jak byliśmy w Tymbarku u hodowcy to Kumpel strasznie się spienił szczekając na skórę dzika :crazyeye: - prawdziwa wścieklizna :p
Tylko skąd znaleźć czas na to wszystko :shake:

Posted

Magda , będzie jeszcze okazja sprawdzić Kumpla. Jak tylko sprecyzują się nam nowe plany - damy znać.
Im więcej się będzie chciało tym więcej się osiągnie.

A Opus po wczorajszym wyjeździe odsypiał, a my znaleźliśmy nowa dziurkę w psie - tym razem na uchu.
Co takiego jest w moim uległym psie, że inne ...

Posted

musia napisał(a):
Magda , będzie jeszcze okazja sprawdzić Kumpla. Jak tylko sprecyzują się nam nowe plany - damy znać.
Im więcej się będzie chciało tym więcej się osiągnie.

To prawda. Podstawowa sprawa to chcieć :multi: My bardzo byśmy chcięli bo wiemy, że psa mamy idealnego pod każdym względem i szkoda byłoby zmarnować taki talent :eviltong:
Musiu, bardzo dziękujemy za pamięć :p

Posted

Kumpelka: Musia ma rację (chcieć to móc) a moim marzeniem by było, by nasze ogarki były dzikarzami (wszak to ,,elita" :p ) i jeszcze jak pies ma predyspozycje to nie wolno tego zmarnować. Popatrzcie na naszą Puz, jak wspaniale rozwija swoje ogary :loveu:
BARDZO GRATULUJĘ DZIKARZOM udanego występu :multi:

Musiu, takie dziury w uszach bardzo trudno się goją (zadbaj o to) chociaż obawiam sie, że ślad zostanie. Moja Mońka ma sznyta nad okiem (po ząbkach braciszka) i myślę, że to już nie zniknie i będzie już taka ,,łobuzica" ze szramą po rozwalonym łuku brwiowym :shake: .

AniuW: zobacz na stronie; w tym Płocku chyba jednak będzie sędziował nas P Bocianowski :p. Ja się wybieram na 100% z Monią ale martwię się, bo Jola ma pod górkę i nie wiadomo czy ( z przyczyn rodzinnych) będzie Błoga :-( . Ale postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy, by jednak pojechała z nami.

Posted

bea100 napisał(a):
... i jeszcze jak pies ma predyspozycje to nie wolno tego zmarnować.

Kumpel ma i to jakie :crazyeye:

bea100 napisał(a):

Popatrzcie na naszą Puz, jak wspaniale rozwija swoje ogary :loveu:

To prawda :razz: ale...nasza Puz dopiero zaczyna swoje życie rodzinne :cool3: i ma nieporównywalnie więcej czasu żeby prócz miłość dostarczać ogarom dodatkowych atrakcji :p :eviltong:

Posted

Oj tak - życie rodzinne może utrudniać życie z psem.

Ja mam szczególna sytuację szkolną i zdrowotną Witka i właściwie 24/24 przy synu.
Z drugiej strony właśnie te wystawy, konkursy, wyjazdy na ścieżki lub do zagrody - to są te chwile wytchnienia i momenty dla odzyskania równowagi psychicznej.

Do Magdy - nic z waszych uwag komp nie dało. Nadal błąd

Posted

Bea100: Tak dzisiaj sprawdzałam na stronach Płocka i faktycznie znowu zmiana:-)Ciekawe czy do końca tygodnia ten stan się utrzyma?
Szkoda, że Jola ma komplikacje, bo faktycznie liczyłam , że się spotkamy...Pogoda zapowiada się ładna( no, w każdym razie ładniejsza;-)).Może uda się wam jeszcze tę sprawę rozwiązać.
Dowiadywałam się gdzie jest to miejsce i jest to stadion tuż przy wjeździe do Gostynina od strony Płocka (o ile dobrze pamiętam po prawej stronie). Okazało się też , że może być problem z parkowaniem (mało miejsca), dobrze więc nie jechać na ostatnią chwilę.

Posted

musia napisał(a):
Oj tak - życie rodzinne może utrudniać życie z psem.

To nie tak, pies nie przeszkadza w życiu rodzinnym bo jest jego dopełnieniem :loveu: ale ... na dodatkowe zajęcia z psem czasem brakuje sił i czasu.
musia napisał(a):

Do Magdy - nic z waszych uwag komp nie dało. Nadal błąd

Zaraz piszę do Sławka niech coś zaradzi :p

Posted

No tak - tak myślałam, że to odczytasz w ten sposób - A właściwie chodzi o to , że jak masz psa i plany , to rodzina wprowadza w nie niekiedy zamieszanie.

Nigdy pies nie przeszkadzał nam, w naszym katowickim życiu rodzinnym. Gorzej ostatnio na Węgierskiej Górce. Teściowa niefrasobliwie zblizyła się do krawędzi "warzywnego iogródka" i Opus szczęśliwy z nadzieją na piłeczkę , zrobił rundę do okoła niej . Także przez jej ogródek. Ciężko było. Zaradziliśmy zakupem siatki . Ale co moje zwierzę wymyśli, to nawet on sam jeszcze nie wie. A dziadkowie przy 14 letnim ONku nie pamiętają, że też tak było.Oszczekiwanie taczki , łopaty z ziemią. Wygrzebywanie kamieni, cwały po ogódku, kradzieże rękawic. Ujadanie za ogrodzeniem.

Teraz te zachowania u młodego ich irytują. Starzeja się "starzyki".

Posted

musia napisał(a):
...dziadkowie przy 14 letnim ONku nie pamiętają, że też tak było.Oszczekiwanie taczki , łopaty z ziemią. Wygrzebywanie kamieni, cwały po ogódku, kradzieże rękawic. Ujadanie za ogrodzeniem.
...odkopywanie świeżo posadzonych kwiatków :lol: tak, tak znamy to:mad:
Mam podobnie ale z moimi rodzicami. Szybko zapomnięli niestety jak zachowywał się ich/nasz poprzedni pies, który ...był aniołkiem :cool3:
Nie rozumieją, że Kumpel to jeszcze szczeniak a przy Gabi jeszcze długo nim pozostanie :multi:
W sprawie ewentualnego przeszkadzania psa w życiu rodzinnym i odstresowywania się na wystawach itd., masz rację. Ja jak mam dość to biorę psa i zaszywam się gdzieś w siną dal ;) . Tylko do zagrody mam daleko :evil_lol:

Posted

KUMPELka napisał(a):
.Tylko do zagrody mam daleko :evil_lol:

KUMPELko, w któryś weekend znowu pojedziemy do zagrody w Wapiennicy (w Bielsku) - przygotuj się, że będę was z Kumplem wyciągać :p

Posted

Aneek napisał(a):
KUMPELko, w któryś weekend znowu pojedziemy do zagrody w Wapiennicy (w Bielsku) - przygotuj się, że będę was z Kumplem wyciągać :p

Aniu - w weekend to my jesteśmy jak najbardziej za bo w ciągu tygodnia nie da rady :-(
Czekamy z niecierpliwością :grins:

Posted

Dowiedziałam się, że w Gostyninie psy sędziowane są wg kolejności alfabetycznej (ogary po gończych ) i stadion jest jednak po lewej stronie za wjazdem do Gostynina :-)

Posted

musia napisał(a):
Magda - na południu zapraszamy do Wapiennicy. Komorno trzeba ustalać terminami

Przez weekendy jesteśmy otwarci na propozycje :cool3: Tylko żeby nie kolidowało z wystawami :cool1:

Posted

Wróciłam z antoninka. Przeglądy, testy wystawa... chyba szczęśliwa, dla wszystkich. Rożek skończył championat, Hultaj zaczął, Jeżyna bardzo ładnie zadebiutowała, Jemioła też, nie wspominając o Krasce. Gończe wygrał Borowy, ogary Miodun, który potem poszalał na finałach. Jutro wkleję te parę fotek, które udało mi się zrobić.
Na dobranoc Miodun ze zdobytymi dzisiaj pucharami:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...