myszsza Posted October 18, 2005 Posted October 18, 2005 Maleńki problem: możemy jej robić zdjęcia jak śpi, lub je. Na spacerach są trudności, nie mam zooma, a ona jest w ciągłym ruchu. Ale pewnie TŻ wspomoże. Lecę jedzonko naszykować, po ostatnich wieściach, coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że domowe plus witaminki to dla psa najlepsze. Teraz Grita śpi, zmęczona po spacerku, obok swojego pana, zmęczonego po pracy. Tyle, że on na fotelu, a ona obok. Rano miała miejsce prześmieszna sytuacja: mam katar, więc koło łóżka kubek z wodą, bo w gardle zasycha. Najpierw przyszła Kota, powąchała, łepek wsadziła do kubka i trochę upiła. Grita ją obserwowała. Jak Karmel sobie poszła, Grita wypiła mi całą resztę. Przecież musiało to być niesmaczne - niekazowana staropolanka. Jest bardzo zazdrosna o pieszczoty dla kota. Dlatego głaszczemy i miziamy Piesową zawsze i bardzo czule, gdy Kota jest obok. Może to wytworzy pozytywne skojarzenia. Pozdrawiamy. Quote
Ulka18 Posted October 18, 2005 Posted October 18, 2005 Piekne zdjecia cudnej Negritty, Karmel tez jest przecudna...fajnie miec takie kochane zwierzaki! Wspaniale jest miec taka pania jak koffana Myszsza :D :D :D :D :D Quote
myszsza Posted October 18, 2005 Posted October 18, 2005 Dobrze nam z Gritą, dobrze Gricie z nami. Kochamy się bardzo, z pewnymi ograniczeniami. Jest parę reguł, których wszyscy przestrzegamy: nasze łóżko jest nasze, nie ma smakołyków przy stole, kota się nie je, i nie gania, uważamy, że nie jest wyrazem miłości do psa traktowane go jak równego członka rodziny. Ma swoje prawa, należne jak psu buda, ale jest członkiem stada na najniższym szczeblu. Dzięki temu da się żyć w spokoju. Możecie się dziwic, ale mnie denerwuje, w wątkach "w swoim domu" bałwochwalcze prawie uwiielbienie psa, "...śpi na tapczanie", podgryzając domaga się miski, i w te rzeczy. Nia da się wynagrodzić psu "przejść", bo on sobie z nich nie zdaje sprawy i ne pamięta. A tak łatwo z bidula zrobić alfę, i dzieje się źle. Grita jest w naszym domu "szczeniakiem", o szczebel niżej niż ktokolwiek z naszej rodziny. Zaakceptowała to i jest jej dobrze. Pozdrawiamy. Quote
Dika Posted October 18, 2005 Posted October 18, 2005 Bardzo fajne fotki, Kicia i Grita wyglądają olśniewająco- obie PIĘKNE naprawdę PIĘKNE !!!!! 8) Quote
myszsza Posted October 20, 2005 Posted October 20, 2005 Witam! Dziś kupiłam Gricie nowe chrupki - chcę ją nauczyć suchego żarcia z wygody (często wyjeżdżamy na 2-3 dni w plener) i dla zdrowia. Miła pani w sklepie poleciła nam purinę pro plan z łososiem. Dopiero jak kupiłam, zorientowałam się w cenie (17,50 za kg!). Ale zjadła, co jej nasypałam, będę stopniowo mieszać z acaną. Ma koszmarny łupież. Wetka dała nam buteleczkę szamponu (wlała z większej), ale Grita wyrąciła mi w domu torebkę i szmpon diabli wzięli. Chciałam wszystko wywalić i zerkęłam na rachunek: 48 zł. Wypłukałam wszystko w miseczce i mamy wstępnie rozcieńczony szampon (tak zdrowiej :)). Parę nowych fotek: nie wiem czemu, drzwi do ubikacji są najlepszym miejscem do czekania na jedzonko coś za długo to trwa... a z tego miejsca piszę sobie a tak ładnie podaje się łapkę Karmel Karmel nas chyba zignorowała :) Pozdrawiamy serdecznie Quote
myszsza Posted October 20, 2005 Posted October 20, 2005 Przepraszam: crlc-ctrlv zaraz naprawię! coś za długo to trwa... a z tego miejsca piszę sobie a tak ładnie podaje się łapkę Karmel Karmel nas chyba zignorowała :) Pozdrawiamy serdecznie Quote
asher Posted October 21, 2005 Posted October 21, 2005 Boshe, jaka ona pięęęękna! I jak ślicznie łapke podaje :puppydog: :D Quote
myszsza Posted October 21, 2005 Posted October 21, 2005 Ksera napisał(a):Super, Mysza dzięki :buzi: . Stworzyliście jej taki dom o jakim marzyłam :angel: Nie ma za co dziękować. Jeśli się bierze psa z przytuliska lub ze schroniska, to człowiek jest pewien, że tego chce, że chce właśnie TEGO psa. To tylko pies musi uwierzyć, że człowiek nie bije, tylko głaszcze i karmi i bawi się i wywozi samochodem "na zielone". I kocha. I w ogóle. Grita każdego dnia uczy się tego na nowo. Na spacerach jest szczęśliwa i zwariowana. W domu wita nas z entuzjazmem, po zapoznainu się z budzącymi grozę torbami, które wciąż budzą obawę. Ostatnio jest trochę lepiej: wywęsza zdobycz, jaką upolowała najlepsza myśliwa w stadzie - czyli ja. Codziennie z polowania wracam ze zwierzyną - kurczakiem, wolowinką, dróbkami. Quote
Lagunka Posted October 21, 2005 Posted October 21, 2005 Piękna :D Czy mi się wydaje, czy jest bardzo podobna do azorkowej Zuli? :D Quote
asher Posted October 21, 2005 Posted October 21, 2005 myszsza napisał(a):Nie ma za co dziękować. Jeśli się bierze psa z przytuliska lub ze schroniska, to człowiek jest pewien, że tego chce, że chce właśnie TEGO psa.Oj, żeby faktycznie tak było :( Niestety mnóstwo czasu wraca do schroniska bo: sikają w domu szczekają wyją, jak nie ma domowników ... I można tak wymieniac i wymieniac :( Sama więc widzisz, że Grita miała po prostu szczęście trafić na wspaniałych ludzi :fadein: Quote
myszsza Posted October 21, 2005 Posted October 21, 2005 asher napisał(a):Niestety mnóstwo czasu wraca do schroniska bo: sikają w domu szczekają wyją, jak nie ma domowników ... I można tak wymieniac i wymieniac :( Sama więc widzisz, że Grita miała po prostu szczęście trafić na wspaniałych ludzi :fadein: To my mamy szczęście, znalawszy na dogo Gritę. Liczyliśmy się z kłopotami, ale w najśmielszych snach nie sądziliśmy, że ta adopcja przejdzie tak bezproblemowo. Jest tak, jakby była z nami od zawsze. Nawet jak biega za wronami czy myszami, na cmoknięcie (nie umiem gwizdać:)) jest przy nodze. Quote
myszsza Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 Kurcze, ważne rzeczy dwa razy... :) :) :) Quote
myszsza Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 Karmel wdała się w bójkę z kotem sąsiadów i wyszła z niej lekko obolała, acz zwycięska. Grita współczująco dotrzymuje jej towarzystwa. Prześmiesznie wygladało, jak na barłogu Karmel wąchała ucho Grity: cały mały koci łepek zmieścił się w radarze Grity :) Nie sądziłam, że tak ładnie się to potoczy, skończył się rozejm, zaczęła przyjaźń. Śpią wtulone w siebie, w środku nocy się rozstają, bo kota woli ciepły pokój Agaty, a Grita naszą chłodną sypialnię. Byliśmy dziś, w przerwach pomiędzy deszczami, na długm spacerze po łąkach i polach. Grita, biega jak smuga cienia, przeskakuje krzaki, wywala jęzor. Mamy taką zabawę, coby psa zmęczyć: oddalamy się od siebie na jakieś 300 metrów i nawołujemy psiową do siebie, czasem chowając się w krzakach. Jest piękna, lśniąco czarna, mięśnie grają pod skórą, pełne życia młode zwierzę! Quote
myszsza Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 Nowości: Czekamy na jedzonko [img[http://upload.miau.pl/1/33416.jpg i na kota kot się czai Bardzo się zwierzaki polubiły, radośnie biegają po domu. Może to wyglądać groźnie: czarna suka goniąca ile sił w łapach maleńką białorudą koteczkę. A tymczasem jest to radosna gonitwa. Quote
myszsza Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 errata: (mam jeszcze wciąż problemy) i jeszcze podpisy się poplątały, ale chyba są jasne do odczytania. Quote
Ksera Posted October 28, 2005 Author Posted October 28, 2005 Widzę, że sunia przytyła :). Teraz dopiero widać jaka jest śliczna :). Quote
myszsza Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 Z tym przytyciem to nie jest takie oczywiste. 11 września ważyła 29, trzy dni temu 30. Ale inaczej wygląda: długie spacery i zabawy robią swoje. Sierść błyszczy, mięśnie pod nią już widać. Dużo śpi i muszę czasem wybudzać ją ze złych snów. Na przebieżkach po łące i polach to jest zupełnie inny pies, biega jak koń wyścigowy - ma bardzo długie łapy, kocha bieg i buszowanie po krzaczorach. A pól, łąk i krzaczorów na tym naszym przedmieściu jest pod dostatkiem. Z Agatą bawi się, jak ze szczeniakiem: podgryza, włazi na kolana (maleńki piesek!), kradnie nam elementy ubrania, pozostawione w łazience. Dotychczas nie było potrzeby zamykania łazienki. Pozdrawiam, Grita z myszszą Rodziną. Quote
myszsza Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 Szerokokoątne obiektywy mają czasem zalety: Czy to pies, czy królik? Jak mi dobry człowiek pomoże, to wstawię zdjęcia z wycieczki w góry, na razie mają tak ze 3 MB. Nie wiem, jak mam je zmniejszyć. Quote
myszsza Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 próba zrobienia portretu ruchliwemu psu Grita, Agata i ja Grita i ja A to jeszcze Negritta Quote
Camara Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 myszsza... ja sie napatrzec nie mogę na Grittę i na Was wszystkich razem :D Gritta ty pilnuj dobrze te swoje pancie, bo to jakieś anioły czarnulo dla ciebie je wyczarowały :wink: Quote
myszsza Posted November 1, 2005 Posted November 1, 2005 smutno mi sie robi, jak patrzę na to ostatnie zdjęcie z Harbutowic: taka zagubiona. A powyżej fajna, lśniąca i dumna. Zdjęcie zrobione w chwili, gdy Agata na chwilkę odeszła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.