Carolcia Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Marta_Ares napisał(a):hejaaa:lol: Ares tylko na fotkach udaje niewiniatko i moze jeszcze jak spi:evil_lol: ale pozatym to istny DIABEL:angryy: ale za to jaki kochany:evil_lol: :evil_lol::evil_lol: nie wątpie ,ze kochany :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Ola&Kora Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Cześć Martuś!!! :p Jak tam w szkole? :eviltong: A wiesz, że jutro nie ma Nowakowskiej :multi: :multi: :multi: :multi: Sama Lewińska do mnie dzwoniła by oznajmić mi tą wspaniałą wiadomość :eviltong: Quote
Alynkaaa Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 2gi raz pisze tgo posta... no to lecim:) czeeesc martus co tam slychac??? no i zdiecie ktore wymiata:) swietne poprostu!!!!:loveu: :loveu: wielki rozowy dywan:) i nochalek mokrotki:):):):loveu: Quote
Marta_Ares Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 hejka ja tylko na chwile niestety fotek dzisiaj nie bedzie nie mam czasu:-( jutro postaram sie nadrobic zaleglosci, a nie wiem czy pamietacie opowiadalam wam keidys o chlopaku z mojego osiedla (15 lat) ona ma mieszanke pittbula (pies jest troche wyzszy niz normalny astek) i jak byl szczeniakiem to ojciec tego chlopaka zaczal szczuc tego ich psa (Pirata) na Aresa i teraz jak ten pies urosl to dzieciak ledwo co go na smyczy moze utrzymac tak sie pies szarpie do Aresa. oczywiscie pies chodzi bez kaganca na kolczatce, bardzo sie boje o Aresa bo to okropnie wyglada tezn pies gdyby tylko mogl go dopasc byloby po Aresie, dzisiaj moja mama zadzwonila do tego wlasciciela i mowi zeby pies chodzil w kagancu bo na policje sie zadzwoni a facet zaczal gadke ze pies jest lagodny nic nikomu nie zrobi itp.... ale wkoncu powiedzial ze bedzie zakladal kaganiec, a od jutra bede wychodzic na spacer z gazem lzawiacym nie chce patrzec jak ta bestia zagryzie mi psa:-( Quote
Ola&Kora Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Ale masz nieprzyjemną sytuację... :shake: Co za debil z tego człowieka... nie dość że swojego psa źle wychował, to jeszcze on może ci zabić Aresa... :-( Co za całkowity brak rozumu... :angryy: :angryy: :angryy: Quote
furciaczek Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 nio rzeczywiscie nieciekawa sytuacja:shake: niech twoja mama zadzwoni na ta policje zanim dojdzie do nieszczescia, przeciez na Aresie mogloby sie nieskonczyc:shake: i jeszcze takiego psa z dzieckiem wypuszczac na spacer, totalny brak odpowiedzialnosci i racjonalizmu:angryy: Quote
Alynkaaa Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 ja tylko gudnajt chcialm zyczyc:*** ps. mam nadzieje ze ten koles do 3ma slowa i bedzie ten kaganiec zakladal piurkowi.... Quote
Marta_Ares Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 Eh problem w tym ze on chyba tylko tak na Aresa reaguje bo kiedys widzialam jak facet wypuscil psa na ulice (zeby sobie pobiegal) i ten Pirat bawil sie z inym psem i nic mu nie zrobil, ale ostatnio widzialam szedl wlasnie ten dzieciak z psem i szedł moj wujek ze szczeniakiem swoim i ten pies tak samo sie rzucal na tego szczeniaczka:-( Ja ostatnio jur robilam tak ze bralam Aresa na reke jak widzialam ze on idzie z tym psem i uciekalam w druga strone, ale przeciez ciagle nie moge przed nim uciekac:cool1: :cool1: a naprawde uwierzcie mi wyglada to okropnie jak ten pies szczeka warczy i rzuca sie w strone Aresa a ten dzieciak ledwo co go trzyma:shake: :shake: Powiedzialam mamie ze jak zobacze psa bez kaganca odrazu dzwonie na policje i nic mnie nie obchodzi ze to prawie sasiad Quote
Agushka Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 No niestety ludzie są nieodpowiedzialni :angryy::angryy: Uważaj na Aresika bo takie bydle może naprawdę zrobić dużą krzywdę. I to jeszcze szczute ehhh. Siostra mojego TZa ma mix DONka, piękną, dużą sukę która jest łagodna jak baranek. Ale tylko dla ludzi. Niestety niedawno własnie wysłała za TM małą sukę sąsiadki. Żeby nie było niedomówień - Aza była w ogrodzeniu a ta mała była taka, że jak się tylko furtkę otworzyło od razu jakimś cudem wciskała się na podwórko. Tyle razy prosili tę sąsiadkę, żeby pilnowała psa. Niestety to głupie babsko i w nosie miała ostrzeżenia. Pies biegał cały czas po drodze (oni nie mają ogrodzenia wogóle). No i stało się nieszczęście, Aza dorwała małą na swoim terenie i już jej nie popuściła. Nie zagryzła jej ale tak dotkliwie poraniła że nie mozna jej juz było pomóc :( Zresztą ja Tinie tez nie pozwalam się z nią bawić bo już raz ją złapała, Tina jest dużo mniejsza od niej i nie mogła sobie poradzić. Quote
furciaczek Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 agnieszko nie pisz ze ten pies to bydle... to nie jego wina jakiego ma wlasciciela:shake: martus uwazaj na aresika i jak cos to odrazu zglaszaj na policje, niewarto kusic losu... sasiad nie sasiad ale pies w kagancu powinien chodzic Quote
Agushka Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Gosia mi nie chodziło o rasę. Daleka jestem od osądzania psa według jego rasy. Określając w ten sposób psa chodziło mi własnie o jego wychowanie. Mozna wychować każdego psa na własnie takiego jeśli dostanie się w nieodpowiednie ręce niestety... Quote
Marta_Ares Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 na Aresa uwazam bardzo, ale teraz musze uwazac gdzie go spuszczam ze smyczy bo Ares tez sie zrobil na niego strasznie ciety i boje sie ze jakby latal bez smyczy i pojawilby sie tamten pies to Ares niewiele myslac polecial by do niego:-( :-( :-( a wlasnie moze macie jakies rady jak Aresa oduczyc hmm "atakowania" tamtego psa czy jest wogole mozliwe zeby szedl spokojnie kiedy tamten na niego szczeka itp???????????/// Quote
furciaczek Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Agushka napisał(a):Gosia mi nie chodziło o rasę. Daleka jestem od osądzania psa według jego rasy. Określając w ten sposób psa chodziło mi własnie o jego wychowanie. Mozna wychować każdego psa na własnie takiego jeśli dostanie się w nieodpowiednie ręce niestety... sorki zle zrozumialam:oops: Marta_Ares napisał(a):na Aresa uwazam bardzo, ale teraz musze uwazac gdzie go spuszczam ze smyczy bo Ares tez sie zrobil na niego strasznie ciety i boje sie ze jakby latal bez smyczy i pojawilby sie tamten pies to Ares niewiele myslac polecial by do niego:-( :-( :-( a wlasnie moze macie jakies rady jak Aresa oduczyc hmm "atakowania" tamtego psa czy jest wogole mozliwe zeby szedl spokojnie kiedy tamten na niego szczeka itp???????????/// moze jak zauwazysz tamtego psa to odwracaj uwage aresa, ulubiona zabawka albo smakolykiem... ale zanim zareaguje zeby nieskojazyl sobie nagrody ze swoim zlym zachowaniem... Quote
wiq Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 sytuacja nieciekawa.. trzeba na kolesiu jakos wymusic kaganiec co do nauki spokoju -zajrzyc na klikera, tam jest mnostwo sposobow Quote
Ola&Kora Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Cześć!!! Co tam u ciebie i Aresiątka? :p Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Wiq niekoniecznie. Jeśli pies jest już dorosły to trudno zmienić jego podejście do innych psów, bo ma wykształtowane odpowiednio pojęcie dominacji. Gizmo też ma wroga. Niestety jest to Amstaff, który jest tak cięty na mojego psa, że to niepojęcie. Naszczęście ten pies zawsze chodzi na smyczy i to nie tam gdzie my... Ale parę spięć z odległości było, psy zjeżone do maksymalności i rzucające się na tej smyczy... Tyle, że Gizmo ogólnie jest dominantem, nie miałam wpływu zbytnio na likwidację tej cechy u niego no i teraz skończyło się na tym, że jeśli jest jakiś pies większy od niego to automatycznei Gizmo do niego skacze... Ale Marta Ares jest przyjaznym psem z tego co widzę po wspólnych spacerkach, przedewszystkim nie przytrzymuj go na zmyczy, tzn. na napiętej smyczy bo pies wtedy myśli, że "jesteś z nim" i nabiera większej odwagi. Tak jak pisali wcześniej, odciągnij jego uwagę. Więcej poradzić niestety nie mogę. Jednak wierzę, że zmienisz nastawienie Aresa :) Quote
_ChiQuiTa_ Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 uu widze że nieciekawa sprawa, niejestem zbyt w tajemniczona i niemoge zabardzo nadrobić tego... ale mam nadzieje ze nie dojdzie do jakis groźnych starc... mpja sunia też jest bojowa, rzuca sie na wiekszych od siebie... i tera zpojawiła sie amftafka na osielu i mamy problem bo Tina jak nie jest ze mna zawsze jest bez smyczy........ Quote
Marta_Ares Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 Hej dziekuje wszystkim za rady faktycznie Ares nie jest agresywny w stosunku do innych psow (ale fakt kilka razy zawarczal na Furie i Cerbera:-() ale bardzo czesto bawi sie ze szczeniakiem wilczurka mojego wujka, potrafi rowniez bawic sie z psem kolezani ktory jest troche mniejszey od niego niestety problemy zaczynaja sie wlasnie jak pies jest wiekszy kiedys Aresa zaatakowal pies i wydaje mi sie ze to wlsnie przez to:shake: ale ulica moge spokojnie przejsc koo innego psa i Ares nie zawarczy a kiedy idzie ten pittbul to strasznie sie zmienia probowalam juz odwracac ego uwage na smakolyki niestey to nic nie daje bo tamten zaczyna szczekac i Ares cala uwage koncentruje na tym psie i nie moge nie napinac smyczy bo pies sam to robi jak ciagnie:-( Mam nadzieje ze dzisiaj nie spotkam go na wieczornym spacerze Quote
Carolcia Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Marta_Ares napisał(a):Hej dziekuje wszystkim za rady faktycznie Ares nie jest agresywny w stosunku do innych psow (ale fakt kilka razy zawarczal na Furie i Cerbera:-() ale bardzo czesto bawi sie ze szczeniakiem wilczurka mojego wujka, potrafi rowniez bawic sie z psem kolezani ktory jest troche mniejszey od niego niestety problemy zaczynaja sie wlasnie jak pies jest wiekszy kiedys Aresa zaatakowal pies i wydaje mi sie ze to wlsnie przez to:shake: ale ulica moge spokojnie przejsc koo innego psa i Ares nie zawarczy a kiedy idzie ten pittbul to strasznie sie zmienia probowalam juz odwracac ego uwage na smakolyki niestey to nic nie daje bo tamten zaczyna szczekac i Ares cala uwage koncentruje na tym psie i nie moge nie napinac smyczy bo pies sam to robi jak ciagnie:-( Mam nadzieje ze dzisiaj nie spotkam go na wieczornym spacerze ja mam podobny problem :shake: :shake: :shake: .Tylko ,ze moj pies nie jest agresywny ,ale z kazdym psem chce sie bawic i do kazdego ciagnie :shake: :shake: :shake: .Heh Marta nie jestes sama :cool3: Quote
Marta_Ares Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 ale Ares nie jest agresywny bo z innymi psami bez problemu sie dogaduje, ale z tym pittbulem mam problem bo jak tamten sie na niego rzuca, ciagnie, szczeka warczy, to Ares tym samym sie odplaca:shake: Quote
Marta_Ares Posted December 1, 2006 Author Posted December 1, 2006 Heja jak przyszlam dzisiaj po szkole to zmeczona calym tygodniem spakowalam plecak i psa, rower i do lasu:lol: :lol: Świetny sposób na odpoczynek, Ares wrescie pozadnie sie wybiegal i bel bezpieczny bo mogl spokojnie biegac bez mozliwoscie spotkania pittbula, pogonił zając:evil_lol:, wytarzał sie jakims gnoju....:shake: :shake: po powrocie tak cuchnął że musialam go wykąpać(chociaz robiłam to 3 tygodnie temu:angryy:) 2 razy nakladalam szampon i pozadnie plukalam a z niego caly czas piasek i brud leciał. Ale juz mniej wiecej sytuacja opanowana łazienka posprzatana pies sie suszy, a za chwile dodam kilka fotek. Quote
Marta_Ares Posted December 1, 2006 Author Posted December 1, 2006 Narazie tyle fotek pozniej dam reszte: Quote
lon_cia Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 jaki przystojniak:razz: my tez dzisiaj wybraliśmy sie na dłuuuuugasny spacerek i wrócilismy padnięci:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.