doddy Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 To jest słodki Czaruś i naprawdę na żywo nie wygląda na za grubego ;) Quote
pinkmoon Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Ale słodka mordka ;) Ale z tego zdjęcia http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TJ97RHBL98I/AAAAAAAAFZ4/irzz7Ucc2Ww/DSC_0113.jpg się uśmiałam :) Quote
doddy Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Oj tak wyszedł dziwnie, ale naprawdę na żywo nie jest za gruby :) Quote
ocelot Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Czaruś kochany:)całkiem inny psiak niż w schronie... Quote
kardoe Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Bądź ekologiczny - fajne i śmieszne torby eko: http://www.dogomania.pl/threads/194920-Torby-eko-nowy-%C5%9Bmieszny-wz%C3%B3r-fundacja-ast-30.11.2010-godz.12 Quote
andzia69 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 on nic nie chudnie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
ocelot Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 Strasznie długo Czaruś się zasiedział w hotelu... Quote
doddy Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Ogłosiliśmy dzisiaj Czarusia z nowym tekstem: Kim jestem i co tu robię ? Porzucony, niechciany, zapomniany przez tych, którzy obiecywali tak wiele … Gdzie ta miłość i opieka, gdzie ramiona, które miały przytulać, dłonie, które miały karmić i prowadzić ? Dlaczego nagle zabrakło miejsca w domu? dlaczego tak szybko zabrakło miejsca w sercach… Czaruś - niewysoki, uroczy amstaff w wieku 2-3 lat. Jego los nigdy nie należał do najszczęśliwszych – mimo, iż zachowuje się jak typowy pies domowy – zachowuje czystość, nie niszczy, doskonale radzi sobie w warunkach mieszkalnych – przez długi czas nie potrafił nawiązać kontaktu z człowiekiem stroniąc od wszelkich przejawów miłości - głaskania czy przytulania.. Czaruś zwyczajnie ich nie znał, nie wiedział, że bliskość może być fajna, a pieszczoty miłe..jak smutne musiało być życie psiaka skazanego na taką samotność.. Dzięki pracy szkoleniowca, u którego w tej chwili przebywa i cierpliwości wszystkich, którzy mają z nim kontakt w hoteliku, Czaruś powoli poznaje, że psie życie może być atrakcyjne, a kontakt z człowiekiem to nie tylko wydawanie komend, podanie miski i spacer, ale również mnóstwo miłości okazywanej przez pieszczoty. Czaruś szuka nowego, wspaniałego ale przede wszystkim odpowiedzialnego domu – właścicieli, którzy dadzą mu czas na przystosowanie się do nowych warunków, cierpliwie będą go nadal uczyli, że bliskość z człowiekiem jest fajna, a swoją miłością wynagrodzą mu tę całą samotność, jakiej doświadczył. Czaruś musi być jedynym pupilem w domu – jak większość amstaffów bowiem, nie akceptuje innych zwierząt – brak możliwości sprawdzenia zachowania psiaka w stosunku do dzieci uniemożliwia również adopcję w przypadku, kiedy w domu są już pociechy. Czaruś jest wykastrowany i zachipowany, obecnie przebywa w Radomiu, w sprawie adopcji prosimy o kontakt pod nr tel: 0501797018 Dziękuję Anecie za nowy tekst. Quote
ocelot Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 Tekst bardzo wzruszający. Czy on miał psią chorobę sierocą? Quote
doddy Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Raczej totalny brak kontaktu z człowiekiem. On nie lubił aby go dotykać. Quote
doddy Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Melduję, że grubas schudł. Wiosna idzie. :mrgreen: Czarek ma podobny stosunek do życia co Ludwiczek: Quote
doddy Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Czaruś od Paoli musiał przeprowadzić się do Silje. Okazal się zbyt agresywny i praca z nim była potrzebna. Wczoraj niuniek odwiedził nas na zlocie i aż go nie poznałam. :mrgreen: Wpatrzony w Silje, usłuchany, łagodny w stosunku do psów na zlocie (sama widziałam jakie polowanie uskuteczniał na piesecki jeszcze kilka tyg temu), wpatrzony w Silje i jej TZ-a jak w obraz, chętny do pracy. Silje wkłada kilka h pracy dziennie w niego. Bardzo dużo od Czarka wymaga, co super na czarnuszka działa. Czarek miał 1 wyskok do Silje, ale bardzo szybko zrozumiał że nie należy takich akcji w stosunku do ludzi robić. Czarek serducho ma zdrowe, kondycje już łapie i ma kilku h spacerki. Quote
doddy Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Nowe zdjęcia Czarusia od Silje :) Niunia cały czas ogłaszamy, póki co odzewu brak. Quote
doddy Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Nie wiem, czy ktoś jeszcze o nim pamięta, ale Czarek nadal bez domu. Ponieważ Silje musiała wyjechać do Norwegii na wakacje Czaruś będzie spędzał wakacje u mnie w DT :) Mieszka ze mną 2 dzień i go nie poznaje. Pobyt u Silje zdziałał cuda. Czarek jest najnormalniejszym psem na świecie. Lubi kontakt z człowiekiem, chodzi za człowiekiem jak gąska, ciągle chce być głaskany (najlepiej po pupie). Czarek kocha wodę! To co wczoraj wyczyniał nad wodą to nie śniło nam się w najskrytszych snach. Quote
ocelot Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 Doddy pamieta. Pamieta. Tylko brak pomysłów na pomoc. Ma Czarek ogłoszenia? Może chociaż tak pomogę i wykupię na jakimś bazarku. Quote
doddy Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Staram się go ogłaszać chociaż raz w tygodniu. Teraz właśnie siedzę i go ogłaszam z nowymi fotkami. :) Quote
kardoe Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Zapraszamy na bazarki: http://www.dogomania.pl/threads/2109...AST-30.07.2011 http://www.dogomania.pl/threads/2109...AST-30.07.2011 http://www.dogomania.pl/threads/2109...AST-30.07.2011 Quote
ocelot Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 Doddy ogromne ukłony za to co robisz dla wszystkich amstafów, a szczególności dla naszych.... dziękuję za Czarusia:) Wyściskaj chłopka od nas. Quote
doddy Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Jutro wyściskam, bo umówiłam się w odwiedziny do chłopaków. Mam prezenty dla obu chłopów z tytułu adopcji. :evil_lol: Quote
doddy Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Byliśmy w odwiedzinach u chłopaków. Prezenty rozdane. Nasze oczy nacieszone :) Ponieważ byliśmy pod wieczór nie brałam aparatu bo nic pięknego i tak bym nie zrobiła. Ku naszemu zdziwieniu to Czarek z Łukaszem są nazywani przez znajomych Gliniarz i Prokurator :) Idealnie to do nich pasuje. Sami jadąc do nich widzieliśmy jak chłopaki wracali ze stadionu. Duży Łukasz i do tego stąpający Czarek przy nodze. Chłopaki dogadują się coraz lepiej, baa! Na tyle, że Czarek szedł bez smyczy i mijał się z okolicznymi psami obojętnie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.