Jump to content
Dogomania

Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!


Recommended Posts

Posted

[quote name='ewaka']

Jakiekolwiek HUSKY się hoduje - dla nasz wszystkich - nasz sa zawsze najpiękniejsze.

Dla mnie również, mój pies ( obojętnie który ) jest najpiękniejszy i kochać go będę bez względu na to jakie będzie miał wyniki na wystawach czy w zaprzęgu . Ale nie jest to ślepa miłość i potrafię zauważyć ich wady .

[quote name='ewaka'] Ale zgodze się z Basią i innymi - uważam, ze nie ma miejsca dla hodowców, którzy oficjalnie głoszą, że husky nie jest psem zaprzęgowym - a nie zapomnę tego nigdy jednej z "czołowych" hodowli, którą uslyszałam na jednej z wystaw. I nie bylo to stwierdzenie, typu "moje-nie-biegające"...

Bardzo jestem ciekawa cóż to za hodowca jednej z czołowych hodowli takie tezy wygłasza?




[quote name='ewaka'] Jolka11, pisala, ze uzytki u nas nie bedzie jeszcze dlugo. Nieprawda, od półtora roku w każdym kraju agenda FCI moze wprowadzić klasę użytkową dla psów zaprzęgowych. TO czy będzie zależy od samego ZK i hodowców w nim zrzeszonych. Jak nie będą naciskać, to jej po porstu nie będzie.

To nie ja napisałam lecz Cyraneczka . A czy nie uważasz ,że w równej a może w znaczącej części leży w interesie maszerów stworzyć klasę użytkową. Macie przecież prężnie działające kluby i zwiazek maszerów.Wymuście w ZK utworzenie takiej klasy .

  • Replies 8.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jolka11 napisał(a):
To nie ja napisałam lecz Cyraneczka . A czy nie uważasz ,że w równej a może w znaczącej części leży w interesie maszerów stworzyć klasę użytkową. Macie przecież prężnie działające kluby i zwiazek maszerów.Wymuście w ZK utworzenie takiej klasy .


A niby to dlaczego maszerom ma zależeć na stworzeniu grupy użytkowej i w jaki sposób organizacja (kluby i związek) w żaden sposób nie powiązana z ZKWP ma coś wymagać od ZKWP.

To prędzej w interesie ZKWP powinno leżeć włączenie w tryby machiny wystawowej większej ilości psów (a co za tym idzie opłat).

Posted

jolka11 napisał(a):
Więc po co płacz ,maszerów , którym potrzebna jest hodowlanka , że pies został źle oceniony przez sędziego?


"Płacz" wynika z tego, że psu poprawnie zbudowanemu, spełniającemu wymogi zapisanego przez FCI wzorca, daje się opis piętnujący nieistniejące cechy - jak chociażby wspomniany wyżej brak muskulatury. Wiem, że to oczywiście wynika z ludzkiej potrzeby umotywowania swojego postępowania (świadomego czy też nieświadomego). O ile się nie mylę to ideą wystaw kynologicznych jest wskazywanie psa / suki który jest najbardziej zbliżony pod kątem swojego wyglądu i zachowania do idealnego wzorca zatwierdzonego przez FCI - a nie do wzorca obecnie najbardziej pożądanego przez kupujących.

Posted

ktrebor napisał(a):
"Płacz" wynika z tego, że psu poprawnie zbudowanemu, spełniającemu wymogi zapisanego przez FCI wzorca, daje się opis piętnujący nieistniejące cechy - jak chociażby wspomniany wyżej brak muskulatury. Wiem, że to oczywiście wynika z ludzkiej potrzeby umotywowania swojego postępowania (świadomego czy też nieświadomego). O ile się nie mylę to ideą wystaw kynologicznych jest wskazywanie psa / suki który jest najbardziej zbliżony pod kątem swojego wyglądu i zachowania do idealnego wzorca zatwierdzonego przez FCI - a nie do wzorca obecnie najbardziej pożądanego przez kupujących.


Nic dodać nic ująć .

Posted

jolka11 napisał(a):
To nie ja napisałam lecz Cyraneczka . A czy nie uważasz ,że w równej a może w znaczącej części leży w interesie maszerów stworzyć klasę użytkową. Macie przecież prężnie działające kluby i zwiazek maszerów.Wymuście w ZK utworzenie takiej klasy .


Być moze, przepraszam, jezeli pomyliłam. :oops: Nasmarowaliscie tyle od wczoraj, ze czytając juz nie pamietałam, na której co było stronie. :p Chodziło mi o stwierdzenie.

Tak masz rację, maszerom tez powinno zależeć. Z tego co wiem to wlasnie kilka tygodni temu została powołana osoba, która będzie odpowiedzialna za kontakty z ZK m.in. w tej sprawie. Osobiście mam nadzieję, ze to trochę przyspieszy sprawę, i moze cos się zmieni. Zglosiłam tez chęc pomocy w tej kwestii, gdyby była potrzeba. Tekst o certyfikatach myślę, ze będzie w tym równiez bardzo pomocny.

Chociaz czasem praca lezy u podstaw. ;) W moim oddziale np. sa nadal osoby które sa przekonane ze związek zaprzegowy i kluby takie jak np. nasz - to cos w stylu PKPR, albo jakiejs innej najlepiej - podziemnej organizacji hodowlanej ;) i lepiej trzymac się od nas z daleka, mimo tego, ze akurat w naszym klubie sa tylko psy rasowe. Znam takich, co ukrywali w ZK, ze należą do klubu zaprzegowego, zeby się nie wychylać ;)

Dopiero po oficjalnym pismie z klubu, ze nie jestesmy org. kynologiczną tylko klubem sportowym, ze wiele oddzialów organizowało wyscigi kiedys, ze wsród czlonków i załozycieli PZSPZ są hodowcy a nawet sedziowe ZK, ze nadal wiele oddziałów wspólorganizuje wyścigi, i ze w pewnej czesci - mamy zbiezne cele - cos zaczeło sie ruszać. Ale nie wszędzie tak jest.

Chociaż tak naprawdę, to certyfikaty uzytkowosci wydaje FCI - a więc ZK. I to on musi ustalic zasady jego przyznawania, jezeli uda się, zeby mógł w ich ustalaniu współpracować z PZSPZ, a nie robić to na wlasną rękę - to będzie sukces. Są kraje, gdzie organizacje kynologiczne wspópracują z org. zaprzegowymi, a sa takie, co same sobie robią zawody i na tej podstawie zaliczają sobie certyfikaty.

Moja osobista wizja jest bliższa przeslaniu Siberian Husky Clubu tzn. ze kazdy husky to pies zaprzegowy. I nie potrzebuje osobnej klasy, bo on jest uzytkowy zawsze: czy w klasie otwartej czy w pośredniej.

I żeby husky byl uzywany do hodowli musiałby być zdrowy, mieć np. ów certyfikaty uzytkowości i przejść przeglad hodowlany lub zaliczoną specjalistyczną wystawę husky - taka połaczoną z przeglądem hodowlanym.

Jak ktoś kocha wystawy to mógłby sobie dalej wystawiac psy i cieszyć się ze ma certyfikaty piękności, a jak ktoś kocha wyscigi to mógłby sobie dalej jeździć na zawody zodobywać nagrody. A kto jedno i drugie - to prosze bardzo. Ale podstawą do hodowlanki, niech nie będzie tylko konkurs piękności.
Bo na to, na ze nie jest on wymierny, narzekają nie tylko maszerzy. Maszerzy to moze 3% wystawianych psów.
Połowa postów w całym tym temacie to potwierdza, a biora udział w dyskusji głównie osoby, których łaczy własnie pasja wystaw. Fakt, taki jest regulamin hodowlanki w ZK, ale nie wszędzie w FCI jest identycznie z husky.

pzdr

Posted

ewaka napisał(a):
Być moze, przepraszam, jezeli pomyliłam. :oops: Nasmarowaliscie tyle od wczoraj, ze czytając juz nie pamietałam, na której co było stronie. :p Chodziło mi o stwierdzenie.

Tak masz rację, maszerom tez powinno zależeć. Z tego co wiem to wlasnie kilka tygodni temu została powołana osoba, która będzie odpowiedzialna za kontakty z ZK m.in. w tej sprawie. Osobiście mam nadzieję, ze to trochę przyspieszy sprawę, i moze cos się zmieni. Zglosiłam tez chęc pomocy w tej kwestii, gdyby była potrzeba. Tekst o certyfikatach myślę, ze będzie w tym równiez bardzo pomocny.

Chociaz czasem praca lezy u podstaw. ;) W moim oddziale np. sa nadal osoby które sa przekonane ze związek zaprzegowy i kluby takie jak np. nasz - to cos w stylu PKPR, albo jakiejs innej najlepiej - podziemnej organizacji hodowlanej ;) i lepiej trzymac się od nas z daleka, mimo tego, ze akurat w naszym klubie sa tylko psy rasowe. Znam takich, co ukrywali w ZK, ze należą do klubu zaprzegowego, zeby się nie wychylać ;)

Dopiero po oficjalnym pismie z klubu, ze nie jestesmy org. kynologiczną tylko klubem sportowym, ze wiele oddzialów organizowało wyscigi kiedys, ze wsród czlonków i załozycieli PZSPZ są hodowcy a nawet sedziowe ZK, ze nadal wiele oddziałów wspólorganizuje wyścigi, i ze w pewnej czesci - mamy zbiezne cele - cos zaczeło sie ruszać. Ale nie wszędzie tak jest.

Chociaż tak naprawdę, to certyfikaty uzytkowosci wydaje FCI - a więc ZK. I to on musi ustalic zasady jego przyznawania, jezeli uda się, zeby mógł w ich ustalaniu współpracować z PZSPZ, a nie robić to na wlasną rękę - to będzie sukces. Są kraje, gdzie organizacje kynologiczne wspópracują z org. zaprzegowymi, a sa takie, co same sobie robią zawody i na tej podstawie zaliczają sobie certyfikaty.

Moja osobista wizja jest bliższa przeslaniu Siberian Husky Clubu tzn. ze kazdy husky to pies zaprzegowy. I nie potrzebuje osobnej klasy, bo on jest uzytkowy zawsze: czy w klasie otwartej czy w pośredniej.

I żeby husky byl uzywany do hodowli musiałby być zdrowy, mieć np. ów certyfikaty uzytkowości i przejść przeglad hodowlany lub zaliczoną specjalistyczną wystawę husky - taka połaczoną z przeglądem hodowlanym.

Jak ktoś kocha wystawy to mógłby sobie dalej wystawiac psy i cieszyć się ze ma certyfikaty piękności, a jak ktoś kocha wyscigi to mógłby sobie dalej jeździć na zawody zodobywać nagrody. A kto jedno i drugie - to prosze bardzo. Ale podstawą do hodowlanki, niech nie będzie tylko konkurs piękności.
Bo na to, na ze nie jest on wymierny, narzekają nie tylko maszerzy. Maszerzy to moze 3% wystawianych psów.
Połowa postów w całym tym temacie to potwierdza, a biora udział w dyskusji głównie osoby, których łaczy własnie pasja wystaw. Fakt, taki jest regulamin hodowlanki w ZK, ale nie wszędzie w FCI jest identycznie z husky.

pzdr


Cały czas właśnie o to chodzi . I każdy zdrowo myślący się pod tym podpisze .

Ale w dalszym ciagu uważam ,ze potrzebny byłby (a właściwie już jest ) jakiś wrzozec jak powinien ten pies wyglądać . I jak sama zauważyłaś wśród psów typowo wystawowych i typowo użytkowych są spore różnice.

Posted

ewaka napisał(a):
nie zapomnę tego nigdy jednej z "czołowych" hodowli, którą uslyszałam na jednej z wystaw. I nie było to niestety, stwierdzenie, typu "moje-nie-biegające"...



Ponieważ od jakiegoś czasu szukam dobrej hodowli husky prosiłbym o podanie tej którą mam omijać szerokim łukiem...jeśli nie na forum to bardzo proszę na priv.

Z góry dzięki
Pozdrawiam!

Posted

Powiem Ci, Jacku, że w takim razie, jeszcze nie wiele widziałeś.
Nie jesteś w stanie sprawdzić przed każdym biegiem, czy pies w danym dniu i w danych warunkach jest w stanie pobiec tak, jak zwykle.......................................
...................a akurat jego organizm okazał się na niego mniej odporny niż innych psów (słońce, kamieniste podłoże).


Kasiu, odpowiedź na pytanie prawdopodobnie jest właśnie tu.

Posted

Volcom napisał(a):
Ponieważ od jakiegoś czasu szukam dobrej hodowli husky prosiłbym o podanie tej którą mam omijać szerokim łukiem...jeśli nie na forum to bardzo proszę na priv.

Z góry dzięki
Pozdrawiam!


Wystarczy, że dzwoniąc po hodowlach lub pisząc do nich maile będziesz pytał o psa spokojnego, bez chęci biegania, na kanapę. Jeśli znajdzie się jakaś handlownia, która bez mrugnięcia okiem wybierze ci takiego szczeniaka, możesz ją omijać szerokim łukiem.

Posted

Ale się napisaliście od wczoraj, pół dnia zajęło mi przebrnięcie przez te posty...
W zasadzie wszystko zostało już poruszone i praktycznie ze wszystkim w mniejszym lub wiekszym stopniu się zgadzam :)

jolka11 napisał(a):
Cały czas właśnie o to chodzi . I każdy zdrowo myślący się pod tym podpisze .

Ale w dalszym ciagu uważam ,ze potrzebny byłby (a właściwie już jest ) jakiś wrzozec jak powinien ten pies wyglądać . I jak sama zauważyłaś wśród psów typowo wystawowych i typowo użytkowych są spore różnice.


Przecież wzorzec husky już istnieje i tak naprawde jest jeden i niepowdażalny, chociaż różnie interpretpowany przez różnych sędziów, jak nie jeden z nas już zauważył :evil_lol: .

Odnośnie klasy użytkowej, to tak jak pisała Ewaka, od pewnego czasu są prowadzone próby i przymiarki, ale dość opornie to idzie. Pamiętam, że rozmawiałyśmy o tym chyba w zeszłym roku i jakoś niewiele sie zmieniło. Myślę, że Klub Szpica nie ma ochoty zajmować się tak poważnymi sprawami, bo niby kto ma tam sie tym zająć... Możemy jedynie liczyć na to, że Klub Malamuta coś ruszy do przodu w tej sprawie. Z tego co wiem, były przymiarki do wprpowadzenia klasy użytkowej na kilku wystawach, np. na krajowej wystawie szpiców w Bydgoszczy, ale nie udało się, bo nie ustalono w jaki sposób mają być przyznawane certyfikaty użytkowości. Tu koło sie zamyka. Wola jest, niby z jednej strony (organizatorzy wystaw) i z drugiej (kluby sportowe), ale nie ma komu tego spiąć do kupy...

Ponadto, nie wiadomo jak to sie bedzie w przyszłości układało. Teoretycznie klasa użytkowa powinna dotyczyć głównie psów biegających (mowa ty o sportowcach "szczurkach") i powinna być dla nich bramką do uzyskania ocen hodowlanych, które często trudno zdobyc w normalnych klasach walcząc z psami "wystawowymi". Jednak prawdopodobnie stanie sie bramką dla psów "wystawowych", które bedą miały mozliwość wystąpienie w kolejnej klasie, zeby zdobyć CWC do championatu. Bo o wiele łatwiej zaliczyć 3 razy udział w zawodach i zdobyc dyplom użytkowości (co pozwoli psu wystąpić w klasie użytkowej, napewno mniej licznie obsadzonej niz lkasa otwarta), niz zdobyc 3 CWC na wystawach w mocno obsadzonej klasie otwartej - co pozwoli skończyć Championat...
Widać to we Francji, gdzie na prestiżowych wystawach w klasie użytkowej wystepują pojedynczo psy lub suki, które zdecydowanie nie są "szczurkami".

Posted

Jednak prawdopodobnie stanie sie bramką dla psów "wystawowych", które bedą miały mozliwość wystąpienie w kolejnej klasie, zeby zdobyć CWC do championatu
Żanetka nic dodac, nic ująć. A sędziować klasę użytkową będą Ci sami sędziowie, którzy wpisują zaprzęgowym egzemplarzom "słabo związana obrącz barkowa" i którzy oceniają ruch psa po szybkości przebierania kończynami.

Zresztą zastanaowiam się, komu tak naprawde przeszkadza status quo? Przecież kto chce to znajdzie coś dla siebie a jak widać, można z powodzeniem łączyć wystawy z zawodami. O czym tu dalej dywagować?

Posted

ktrebor napisał(a):
Wystarczy, że dzwoniąc po hodowlach lub pisząc do nich maile będziesz pytał o psa spokojnego, bez chęci biegania na kanapę. Jeśli znajdzie się jakaś handlownia, która bez mrugnięcia okiem wybierze ci takiego szczeniaka, możesz ją omijać szerokim łukiem.


Jak widać takie są, skoro tak wiele husky mieszka w miescie na kanapie :)

Ale na poważnie, uważam oczywiscie, że husky to rasa sportowa i żadnemu bieganie nie zaszkodzi, jednak hodowca, który ma wiele miotów po różnych rodzicach (biegających lub nie biegających) może polecic zainteresowanej osobie szczenię, które jest spokojniejsze niz pozostałe. Nie każdy chce mieć psa sportowca - co nie znaczy, że nie będzie z tym psem chodził na długie spacery, czy jeździł rowerem...
Moja zaprzyjaźniona psia redakcja robiła kiedyś taki test: dziennikarz dzwonił do róznych hodowli i udawał totalnego laika i ignoranta, chciał psa obronnego kupić dla dziecka, mówiąc, ze nie ma go w domu przez 10 godzin dziennie, pytał o husky, mówiąc, ze nie bedzie miał czasu na bieganie z nim i na długie spacery, itp. Wytypowano w tym tescie chyba po 4 hodowle z kilku ras (2 rodowodowe i 2 bez rodowodu). Okazało się, że tylko jedna "pseudohodowla" (psy bez rodowodu) husky chciała mu wlepic szczeniaczki jako idealne psy na kanapę, którym wystarczy 1 spacer dziennie wkoło bloku - "bo rasa jest już tak zmieniona przez człowieka, że zatraciła swoje pierwotne potrzeby". Pozostali jednak wiedzieli, ze husky potrzebuje ruchu i proponowali, zeby kupił sobie innej rasy pieska...

Posted

Cyraneczka napisał(a):
Moja zaprzyjaźniona psia redakcja robiła kiedyś taki test: dziennikarz dzwonił do róznych hodowli i udawał totalnego laika i ignoranta, chciał psa obronnego kupić dla dziecka, mówiąc, ze nie ma go w domu przez 10 godzin dziennie, pytał o husky, mówiąc, ze nie bedzie miał czasu na bieganie z nim i na długie spacery, itp. Wytypowano w tym tescie chyba po 4 hodowle z kilku ras (2 rodowodowe i 2 bez rodowodu). Okazało się, że tylko jedna "pseudohodowla" (psy bez rodowodu) husky chciała mu wlepic szczeniaczki jako idealne psy na kanapę, którym wystarczy 1 spacer dziennie wkoło bloku - "bo rasa jest już tak zmieniona przez człowieka, że zatraciła swoje pierwotne potrzeby". Pozostali jednak wiedzieli, ze husky potrzebuje ruchu i proponowali, zeby kupił sobie innej rasy pieska...


W sumie to pozytywne wyniki tego badania. Może w takim razie warto przeprowadzić inną wersję wywiadu. Podzwonić po różnych hodowlach i pytać o zakup psa typowo użytkowego - obronnego, myśliwskiego, biegającego. Ciekawe jakie będą odpowiedzi pośród hodowli specjalizujących się w wystawach, oceniających wygląd psa, na temat ich użytkowości.

Posted

ktrebor napisał(a):
W sumie to pozytywne wyniki tego badania. Może w takim razie warto przeprowadzić inną wersję wywiadu. Podzwonić po różnych hodowlach i pytać o zakup psa typowo użytkowego - obronnego, myśliwskiego, biegającego. Ciekawe jakie będą odpowiedzi pośród hodowli specjalizujących się w wystawach, oceniających wygląd psa, na temat ich użytkowości.


Jest to ciekawy temat ;). Zaproponuję jak bedę miała kontakt z redakcją. Tylko, że akurat ten dziennikarz już nie pracuje, a on był idealnym autorem do tego typu tematów ;).

Ja myslę, że nie jest tak źle ze świadomością hodowców husky. Może ktoś raz gdzieś palnął taki tekst, że husky nie musi biegać. Nie wiadomo w jakim kontekście to było i czy tak naprawde ten hodowca rzeczywiście tak myśli. Powszechnie wiadomo, że to rasa energiczna, żywiołowa, sportowa i wymagająca, dlatego nie sądzę, żeby świadomy hodowca, "z czołowej hodowli" powiedzał taką głupote i sie tego stwierdzenia trzymał.

Posted

Przecież wzorzec husky już istnieje i tak naprawde jest jeden i niepowdażalny, chociaż różnie interpretpowany przez różnych sędziów, jak nie jeden z nas już zauważył .


Dokładnie! :)

Zresztą zastanaowiam się, komu tak naprawde przeszkadza status quo? Przecież kto chce to znajdzie coś dla siebie a jak widać, można z powodzeniem łączyć wystawy z zawodami. O czym tu dalej dywagować?


Wg mnie problem z obecnym stanem rzeczy nie leży w braku klasy użytkowej, ale w braku sędziów, którzy oceniali by eksterier psa pod kątem jego użytkowości głównie (a do tego, mimo wszystko, trzeba trochę z psami osobiście biegać).
Dobrze wystawiony pies z linii Zero z powodzeniem uzyskuje hodowlankę. I dla większości musherów nie stanowi problemu przyuczenie psa do oceny i wystawienie go. Myślę, że bardziej przeszkadza im fakt, że pies lżejszej konstrukcji jest automatycznie "odrzucany" przez sędziów. A psy z innego bieguna - przypominające Malamuty, nierzadko stają na podium.
Jeśli dla kogoś stanowi problem nauczenie psa pozycji wystawowej i pojechanie na wystawe to w ogóle nie rozumiem po co się bierze za hodowlę skoro nie chce angażować w to zadnego wysiłku.

Paradoksem jest wg mnie wyodrebnianie klasy uzytkowej w rasie uzytkowej ;) Może po prostu stwórzmy klasę ozdobną ?

Wg mnie klasa użytkowa nie zmieni za wiele, może nawet zaszkodzić, bo mam takie wrazenie, ze wiekszosc polskich sedziow uzna, ze cokolwiek beda wystawiac w klasie uzytkowej, trzeba temu dac hodowlanke, bo to sa Husky uzytkowe, one nie musza wygladac, one musza biegac.. I w ten sposob na zawodach beda biegac 70cm charty a formalnie i legalnie Siberian Husky. W ten sposob jeszcze bardziej rozjedzie sie Husky "wystawowy" i Husky "zaprzęgowy".

Takie moje narzekanie :)

Posted

Cyraneczka napisał(a):
Przecież wzorzec husky już istnieje i tak naprawde jest jeden i niepowdażalny, chociaż różnie interpretpowany przez różnych sędziów, jak nie jeden z nas już zauważył :evil_lol: .

A mnie bardzo ciekawi kwestia roznych interpretacji wzorca. Czy to nie jest po prostu kwestia zupelnie subiektywna, czyli gust sedziego, a nie odmienna interpretacja jego zapisow? Czasem mam wrazenie, ze sedzia kompletnie nie zna tresci wzorca, patrzac na wynik jego sedziowania, po czym ktos na forum pisze, ze sedzia mial swoj typ, badz inaczej zinterpretowal wzorzec. Czy to w ogole nie jest jakis absurd?

Byc moze najlepszym rozwiazeniem byloby to, gdyby na kazdej wystawie, kwalifikujacej do hodowli, ocenial sedzia specjalista. Ale pewnie to kolejna utopia...

Cyraneczka napisał(a):
Ja myslę, że nie jest tak źle ze świadomością hodowców husky. Może ktoś raz gdzieś palnął taki tekst, że husky nie musi biegać. Nie wiadomo w jakim kontekście to było i czy tak naprawde ten hodowca rzeczywiście tak myśli. Powszechnie wiadomo, że to rasa energiczna, żywiołowa, sportowa i wymagająca, dlatego nie sądzę, żeby świadomy hodowca, "z czołowej hodowli" powiedzał taką głupote i sie tego stwierdzenia trzymał.

Nie uwazam, zeby to byl tekst "palniety". Jakis czlowiek podszedl do hodowcy na wystawie w Lodzi dwa lata temu i pytal o rase. Miedzy innymi pytal, czy to prawda, ze te psy musza duzo biegac i ze powinny trenowac w zaprzegu. Uslyszal w odpowiedzi, ze to nie jest prawda, ze husky wcale nie musza biegac - oczywiscie mowiac w duzym skrocie.
Stalysmy z Ewa obok hodowcy i nie wierzylysmy wlasnym uszom...

Posted

Jakis czlowiek podszedl do hodowcy na wystawie w Lodzi dwa lata temu i pytal o rase. Miedzy innymi pytal, czy to prawda, ze te psy musza duzo biegac i ze powinny trenowac w zaprzegu. Uslyszal w odpowiedzi, ze to nie jest prawda, ze husky wcale nie musza biegac - oczywiscie mowiac w duzym skrocie.

ReiMar, zaczep na ulicy kogoś z huskim na kolczatce i zagadnij go o tą kolczatkę. 90% odpowie Ci, że hodowca mu tak kazał, albo że to miał być spokojny, leniwy, kanapowy piesek a ciągnie jak cholera i inaczej niż na kolczatce z nim wyjść nie da rady.

Posted

ReiMar napisał(a):
A mnie bardzo ciekawi kwestia roznych interpretacji wzorca. Czy to nie jest po prostu kwestia zupelnie subiektywna, czyli gust sedziego, a nie odmienna interpretacja jego zapisow? Czasem mam wrazenie, ze sedzia kompletnie nie zna tresci wzorca, patrzac na wynik jego sedziowania, po czym ktos na forum pisze, ze sedzia mial swoj typ, badz inaczej zinterpretowal wzorzec. Czy to w ogole nie jest jakis absurd?


Wiesz, jest w tym trochę racji, ale uważam, że nie można w tym temacie być takim dociekliwym, bo raczej nikt nie zna odpowiedzi na Twoje pytania. Niektórzy sędziowie, szczególnie Ci, którzy rozszerzyli sie na 5 grupę niedawno, a kiedyś oceniali zupełnie inne rasy, na pewno sędziują bardziej pod kątem efektowności psa, a pewne niuanse, których dopatrzy sie tylko znawca rasy, im umykają. Dlatego u takich sędziów wygrywają raczej psy o efektownej szacie, dość poprawnej budowie, doskonale przygotowane i umiejętnie pokazane.
Sędziowie, którzy znają się na rasie i zdają sobie sprawę, ze husky to psy pracujące i wytrwałe w zaprzęgu beda zwracać uwage na ruch, umięśnienie, temperament - moze dlatego na klubówce w Łodzi 2, czy 3 lata temu klasę młodzieży wygrała zupełnie łysa suka Jacka, ku ogólnemu oburzeniu "lubiącej piękno" grupie hodowców. Ale na to, że suka miała wspaniałe mięśnie, i zapie.....ała po ringu ja prawdziwa sprinterka (wiem, wiem, nie chodzi o to, zeby biegać szybciej niz reszta psów, ale o to, żeby pokazać wykrok i to, że pies nie stawia łapek pod siebie, tylko wyrzuca je daleko do tyłu - i ona to właśnie pokazała), a do tego miała nienaganne proporcje i żywiołowy temperament, ci "hodowcy" nie zwrócili uwagi.
Są również sędziowie, którzy w swoim kraju widzieli przez całe swoje życie tyle husky ile u nas na jednej wystawie sie pokazuje, i oni sa zapraszani do oceniania tej rasy w Polsce, na wystawach międzynarodowych a nawet klubowych, to dop[iero żenujące. Dlatego nie mozna się spodziewać, że taki sędzia dobrze oceni rasę, bo jej nie czuje i nie ma o niej pojęcia, choćby nawet oceniał ze wzorcem na stoliku. Nie da sie niektórych rzeczy wyuczyć jedynie w teorii.

ReiMar napisał(a):
Byc moze najlepszym rozwiazeniem byloby to, gdyby na kazdej wystawie, kwalifikujacej do hodowli, ocenial sedzia specjalista. Ale pewnie to kolejna utopia...


Pewnie, ze byłoby to najlepszym rozwiązaniem, ale u nas w Polsce takich znawców rasy jest moze troje, czy czworo, wiec jest to raczej niemozliwe :p . Ale zawsze mozemy powalczyc, żeby nam specjalistów z Europy zapraszano na wystawy :eviltong:


ReiMar napisał(a):
Nie uwazam, zeby to byl tekst "palniety". Jakis czlowiek podszedl do hodowcy na wystawie w Lodzi dwa lata temu i pytal o rase. Miedzy innymi pytal, czy to prawda, ze te psy musza duzo biegac i ze powinny trenowac w zaprzegu. Uslyszal w odpowiedzi, ze to nie jest prawda, ze husky wcale nie musza biegac - oczywiscie mowiac w duzym skrocie.
Stalysmy z Ewa obok hodowcy i nie wierzylysmy wlasnym uszom...


W takim razie jak widac niektórzy hodowcy nie wiedzą co hodują.

Posted

Cyraneczka napisał(a):
Pewnie, ze byłoby to najlepszym rozwiązaniem, ale u nas w Polsce takich znawców rasy jest moze troje, czy czworo, wiec jest to raczej niemozliwe :p . Ale zawsze mozemy powalczyc, żeby nam specjalistów z Europy zapraszano na wystawy :eviltong:

BTW - czy wiadomo juz kto bedzie ocenial na jesiennej w Legionowie?

Posted

Cyraneczka napisał(a):
Viva Maria Solecky Szpunar :cool1:


hmmm...
Jak bylam ostatnio w oddziale to mowili, ze sa otwarci na propozycje hodowcow odnosnie obsady sedziowskiej i chetnie zaprosza kogos z zagranicy. Moze moglabys im kogos polecic na wiosenna?

Posted

ReiMar napisał(a):
hmmm...
Jak bylam ostatnio w oddziale to mowili, ze sa otwarci na propozycje hodowcow odnosnie obsady sedziowskiej i chetnie zaprosza kogos z zagranicy. Moze moglabys im kogos polecic na wiosenna?


Wiesz, to nie mój oddział, więc nie mam za dużych możliwości. Ale jakby mieli fundusze i chęć, to oczywiście można pomyśleć o jakiejś możliwej kandydaturze.

Posted

Cyraneczka napisał(a):
Wiesz, to nie mój oddział, więc nie mam za dużych możliwości. Ale jakby mieli fundusze i chęć, to oczywiście można pomyśleć o jakiejś możliwej kandydaturze.

Bylam pewna, ze to Twoj oddzial... bo mowili, ze maja jakiegos hodowce husky i skojarzylam, ze to pewnie Ty. W takim razie musze sie wywiedziec o kogo chodzi.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...