Ulka18 Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Super Kolusia, ale ona delikatniutka, chcialaby, a boi sie. A Borsuczek jaki calusny sie zrobil, niesamowita jest jej przemiana. I Lusie tam widze, czyli cala ekipa :wink: Quote
MagdaNS Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 Śliczna Kolusia :). Cieszę się, że tak Cię polubiła Kasiu, mam nadzieję, że w nowym domku też się tak zaklimatyzuje :) ciotki, wiem że czekacie na zdjęcia Redzika, ale u nas ostatnio ciągle pada, nie ma nawet jak porządnego zdjęcia zrobić. Postaram się jutro zmobilizować i cosik popstrykać. Quote
eloise Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 pogoda nie tylko u Was do kitu- u nas dziś było bardzo ładnie i nagle się zachmurzyło i rozpadało, a na foteczki poczekamy cierpliwie :) Quote
Energy Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 eloise napisał(a):a na foteczki poczekamy cierpliwie :) No czekamy, czekamy:p Quote
MagdaNS Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Ja wiem Ciotki, że tak naprawdę to sprawdzacie, czy Red jeszcze żyje :). Chyba powinnam mu robić zdjęcia z dzisiejszą gazetą :). Wczoraj zrobiłam trochę zdjęć. Niemal na wszystkich jest ze swoją żółtą gumową kością, ma obsesję na jej punkcie i nigdzie się bez niej nie rusza. Postaram się zaraz powrzucać zdjęcia przez Tiny Pic. Quote
Energy Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Dziękuję za zdjęcia Redzika:lol:Jakoś tak się go więcej zrobiło czy to futro ?:cool3: Kochany, uśmiechnięty pycholek:loveu:Moje suczydła też mają takie kostki, ale mniejszy rozmiar:lol: Quote
MagdaNS Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 A poza tym ryczeć mi się chce, bo dzisiaj byłby równo rok jak Kolusia do mnie przyjechała.... Byłby..... Marta chora, pochodziła 3 dni do przedszkola i zaraziła się ... ode mnie. Ja chora od 10 dni. Była przed chwilą pani doktor, bez antybiotyku się nie obejdzie, minimum tydzien w domu, sasidka co ją pilnowała, wyjechała, ja muszę iść do pracy, TZ musi iść do pracy. Szukam na tydzień niani......... Quote
MagdaNS Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Energy, to futro. Ja go systematycznie ważę co 3 miesiące się staram, pilnuję, żeby nie przytył ale przy TZ jest ciężko, bo on swoja miłość do Redzika wyraża .... w jedzeniu. Red ma specjalną karmę niskokaloryczną plus coś tam na stawy, żeby mu łapki jak najdłużej służyły. Quote
Energy Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Pewnie na zimę futerko szykuje i stąd taki miś się zrobił:lol: No cóż faceci wyznają zasadę przez żołądek do serca :evil_lol: Zdrówka Martusi życzę, pewnie Ci się zwolnienie szykuje... Quote
Ulka18 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Moze ta zolta kosc daje mu jakies poczucie bezpieczenstwa, nie wiem co to jest, ale moja Kostaryka tez ma taka ulubiona zabawke, jest to pileczka kupiona 2 lata temu podczas strzyzenia w Rzeszowie. I tak samo ja Kostaryka kocha jak Red swoja zolta kosc. Magda, najwyzszy czas wzmocnic odpornosc? Moze zwykly prosty tran? Quote
agusiazet Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Magdo, a ile Twoja córka ma lat? Czy dużo choruje? Byłaś z nią u pulmonologa? Moje wszystkie córki dużo chorowały do momentu pójścia do pulmonologa, który dal leki na alergię i po nich Ala np. nie choruje już ponad rok, wogóle, a przedtem średnio 2 - 3 razy w tygodniu! Quote
MagdaNS Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Marta bardzo rzadko choruje, teraz to po prostu jest jeszcze osłabienie po ospie plus bardzo zjadliwy wirus (ja w dwie godziny ze zdrowego człeka byłam "załatwiona na amen"). Kupiłam małej Citrosept, ale chociaż jest naprawdę bardzo słodki dla dzieci to nie było mowy o jego piciu, tranu to na bank do buzi nie weźmie. Chętnie pije Rutinaca Junior, ale moim zdaniem to średnio na jeża podnosi odporność. U nas jakiś okropny wirus jest, masa dzieci jest chora. Na alergię była sprawdzana, nie ma na nic alergii. Mi wirus z wersji "przeziębieniowej" przeszedł w jelitówkę, żoładek już piaty dzień mnie boli, jeszcze do południa jakość znośnie, a po południu to tak boli, że szok. Na zwolnienia nie bardzo mam jak chodzić, oprócz tego, że krzywo patrzą, to jestem na kontrakcie, każdy dzień jak mnie nie ma w pracy po prostu mi nie płacą. Quote
agusiazet Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Ja polecam żelki gumisie lub vita żelki, dobre w smaku i coś tam pomagają:) Quote
Tola Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Redzik cuuuudny:loveu::loveu::loveu: A to futro:crazyeye: Martusi zyczę zdrówka; takie częste infekcje miała te zi moja corcia w 1 roku chodzenia do przedszkola.... A moze faktycznie skonsultowac sie z pulmonologiem; sama jestem alergiczka i przez 5 lat leczono u mnie nawracające zapalenia oskrzeli. Wreszcie okazalo się, ze wystarczy zwykły alermed;) Quote
Ulka18 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 I Magda i Marusia powinny sie wzmocnic, za czesto choruja. Naprawde zwykly tran codziennie i moze sok z jezowki dla Martusi, plus Citrosept dla Magdy i za 1-2 miesiace juz by nie chorowaly. Maja swieze, czyste powietrze, to juz plus, niz gdyby mieszkaly w zanieczyszczonym, brudnym miescie. Dobre sa te plastry detoksykacyjne naklejane na stopy, ale oryginalne japonskie z polskimi certyfikatami. Nawet nie wiecie ile czlek swinstw w sobie nosi i jak sie dobrze mozna czuc juz po 2 etapach kuracji. Quote
Ulka18 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Na allegro sa do kupienia, tylko kupuj oryginalne, nie podrobki. Najlepiej z certyfikatami Unii i polskimi dopuszczeniami, bo sa tez tansze chinskie podrobki. Najdrozsze ja oryginaly japonskie, bo to ich patent. Wpisz w allegro : green detox lub gold detox. Dzialaja tez na allergie oczyszczajac organizm. Allergia to nic innego jak zanieczyszczenie organizmu, ktory nie radzi sobie np. ze zwyklymi pylkami. Quote
MagdaNS Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Ja teraz piję Citrosept Marty ale muszę sobie zamówić na Allegro dla dorosłych, taki 100 ml to na długo starcza, a jest sporo taniej niż w aptece. No ale to już po wypłacie :). Nie mam pomysłu na młodą, jej tak ciężko coś wcisnąć do pyska, wiem też że Echinacea właśnie z jeżówką jest super, ale ona poza Rutinacea Junior i Multisanostol nic nie chce pić. Kupiłam jej teraz Immunaron C, jest i jeżówka, i aloes, ale zapomnijcie, po pierwszym raze odmówiła dalszego picia, nawet jak na siłę wstrzyknę do buzi strzykawką do leków to wypluwa. Muszę coś wymyślić na siłę perswazji, bo na siłę fizyczną to nic nie da... Tak ciężko ją czymkolwiek "przekupić"..... jest jeszcze jakiś syrop Immuno Global, taki w biało - czerwonym opakowaniu, koło 29 zł ale nikt nie jest w stanie mi powiedzieć, jak on działa. A ja najzwyczajniej w świecie jestem przemęczona i wykończona życiem w ciągłym stresie, ale ja będę grzecznie pić Citrosept :). edit: Ulka a czy widzisz jakąś realną różnicę w samopoczuciu po tych plastrach? Quote
Ulka18 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Zapytam kolezanek w pracy, ktore maja dzieci niejadki i grymaszace, co im daja na wzmocnienie. To rzeczywiscie trudna sztuka wzmocnic dziecko, ktore nie chce pic syropow :???: Magda, a Tobie na stres potrzeba magnezu. No i trzeba sobie powiedziec, ze nie ma ludzi, ktorzy wszystko zrobia, dopilnuja, trzeba troche odpuscic, nie dac sie zewnetrznym wymaganiom. Bo naprawde mozna stracic zdrowie. Quote
MagdaNS Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 No wiem, ze się nie da... mam od czerwca "wojnę" we wspólnocie, którą zarządzam, teraz mi na głowę ściągnęli nadzór budowlany, mam kontrolę 29.09., dawno bym to rzuciła, gdyby nie pieniądze... a w zasadzie ich brak.... Magnez musze kupić koniecznie. Teraz od kilku dni biorę amxivit dla niej z żeń-szeniem, podobno dobry. Quote
Ra_dunia Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Redzik - wielki! :) A wątek powinien mieć tytuła 1000 sposobów na wzmocnienie odporności ;) Quote
eloise Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 jaki Redzik puchatyyyyyyyyyyyyyyyyyy! o rety :) super pies :) ja daję Ani na wzmocnienie odporności Bistyminę- ze względu na wiek, nie może dostać nic silniejszego. Z dzieciństwa pamiętam, że my dostawaliśmy Esberitox- ziołowy lek, mama nadal go używa, mówi, że na nas działał rewelacyjnie i jej też teraz pomaga. a jeżeli interesuje Was medycyna chińska to polecam http://www.freetreatmentclinic.com/polish/index.htm w tej klinice pracuje szwagier mojego męża- można u nich zamawiać zioła wysyłkowo. Leczy się u nich wielu Polaków mieszkających w mieście :) Quote
Murka Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Jejuu... z Reda zrobił sie Król Lew :crazyeye::evil_lol::loveu: Magda, współczuję z powodu choróbska Twojego i Martusi... Nasza Hania też pluje lekami na kilometr i trzeba jej na siłę wlewać do buzi... średnio to przyjemne i dla nas i dla niej, ale co robić. Póki co nie chorujemy (opukać!), tylko mi coraz bardziej dokucza alergia (dotychczasowy lek przestaje działać...). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.