Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='karina1002']
Oni muszą przyjechać i zadzwonić do schroniska. I schronisko musi zabrać. Nie ma gadania.

Ja to bym to określiła tak: niby muszą ale kiedy przyjadą to już inna sprawa.
Kiedyś wzywałam straż miejską do psa, który zwiał z lecznicy w trakcie leczenia i wiedziałam gdzie jest.
Gdybym czekała na nich to pies przemieściłby się na drugą stronę miasta.

Soorki Żorż za tego offa .
Walcz o życie piesku :loveu:

  • Replies 613
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłem z nim na spacerze. Nawarczał na Wetkę która zakładała mu kołnierz.
Na spacerku 5 minut siusiania/ kroplówki/. Ładna cooopa.
Ale on wysoki. Tylna część psa jeszcze fatalna dlatego fotnąłem z komórki przód.:evil_lol:

Posted

Malutka86 napisał(a):
Ufff dzielna psina:loveu:


saganka napisał(a):
Uff, jak dobrze, ze jest dobrze :lol:


pinkmoon napisał(a):
Dobrze że chociaż u tego wielkopsa dobre wiadomości!


margot1504 napisał(a):
ZORZ bedzie dobrze ! robisz piekne postepy.


Kochani, nie wiwatujmy jeszcze, bo przed Żorżem daleka droga do zdrowia.
Owszem, najbardziej czekaliśmy na wyniki biochemii, i całe szczęście, że są dobre - to znaczy, że pies ma szansę.
ALE!
Lekarz, który prowadzi Żorża twierdzi, że rokowania są na razie ostrożne.
Nie zniosłabym kolejnego rozczarowania...

Posted

ania_to_ja napisał(a):
Jako że mój podopieczny dla którego zbierałam pieniązki na bazarku odszedł to postanwiam cześć z uzyskanych pieniędzy przeznaczycz na Żorża:p
Bardzo to przykre :( Dziękujemy za Twoją decyzję!

Donvitow napisał(a):
Bardzo nam przykro.:-(. Dziękujemy.

Nie robilem fotek Georga z tyłu. Dość dziś mamy nieszczęść.
I dobrze, dziś i tak jest smutny dzień...

A czy larwy już wszystkie wybite???

Posted

Donvitow napisał(a):
Larwy były w coopie dzisiaj. Mamy nadzieje że tylko wlazły przez odbyt jak psiak był słaby.
Zabiegu dzisiaj nie bylo bo maluch za slaby.


A USG miał robione? Robaki w środku nie są ok :shake:

Posted

Ja się cieszę że on wstał i obszedł lecznicę ze mną. Troszkę chwiejnie ale czy ja wiem co mu tam dają.
Po spacerze natychmiast dostał lek p- bólowy i się połozył.
Będzie dobrze.

Posted

Przepraszam Goniu, nie chciałam straszyć :(
Tylko jak pomyślę o Trevorze, o tych larwach, które jeszcze dziś się z niego wysypywały... i to dzięki temu @$#%@$#^ to jakoś nie umiem złapać optymizmu.
Z Żorżem będzie inaczej, da radę. Jest młodszy, silniejszy, ma dobrą biochemię no i sam chodzi. Trevor nie był w stanie :shake:

Posted

Ja również wystawiłam bazarek.Miał być przeznaczony dla Trevorka. Niestety Trevorek nie doczekał tej chwili. Cały dochód z bazarku będzie przeznaczony dla Żorża.

Trzymaj się maluchu i walcz.

Posted

Margo05 napisał(a):

Z Żorżem będzie inaczej, da radę. Jest młodszy, silniejszy, ma dobrą biochemię no i sam chodzi. Trevor nie był w stanie :shake:

O to mi chodzilo - jemu musi sie udac, choc jemu.. To takie "zamawianie" przyszlosci, jakos przeciez musimy sie podnosic na duchu..
Widac, ze ma wole walki.. No i ta biochemia- jeszcze mu stan zapalny nie poniszczyl nerek, watroby.. To mimo wszystko duzo, prawda?
Przerazajace sa te larwy.. Czy one moga wedrowac po jego ciele? Pytam, bo nie wiem, kompletnie sie na tym nie znam..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...