Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
mala884

mój pies gryzie mnie (maltańczyk) co zrobić

Recommended Posts

ehhe dzięki za obronę ale tak naprawdę nie robia na mnie zadnego wrażenia takie glupie komentarze to świdczy tlyko o tej ososbie jaka jest inteligentna i moze kiedys ona będzie potrzebowac pomocy i ktoś skomentuje jej post podobnie :):)


a co do tego bicia juz sama nie wiem co robic jak narazie do mnie od tamtej pory nie zachował się agresywnie... ale podsikuje a do mojego brata ostatnio byl agresywny :/ ehj

Share this post


Link to post
Share on other sites
po pierwsze - nie bij, to nic nie daje tylko pies się zacznie Ciebie bać
po drugie - pies to fantastyczny kompan do zabawy i wspólnego przeżycia kilkunastu lat

trochę konsekwencji, bez krzyku, bicia i odrobinę fajnej zabawy i po paru tygodniach będzie o niebo poprawa

jak chcesz karcić psa - być może ktoś się ze mną nie zgodzi, macie prawo - u mojego rozbrykanego cielaczka skutkuje natychmiastowo - złap go za kark i delikatnie potarmoś, ale delikatnie - to maciupki piesio - tak suki karcą szczeniaki, jak nawet piśnie to oznacza "wiem, zrozumiałem"

wchodząc do domu olej psiaka (jak zaczyna na Ciebie skakać, odwróć się bokiem lub tyłem), zacznij robić to, co zazwyczaj po przyjściu, ale dopiero po paru minutach usiądź, zawołaj psa i wtedy możesz go przytulać, wykochać

poza tym - dziwisz się psiakowi, że Cię gryzie jak go zapinasz na smycz - dla niego smycz oznacza koniec wolności, fajnej zabawy (adekwatnie jest w innych sytuacjach - działasz wbrew jego planom ;) ). Naucz go najpierw przychodzić na zawołanie - przydaje się kiełbacha, parówka, smakołyk, nie każdy pies chce pracować za sucha karmę.. na spacerze przywołaj go kilka razy do siebie, pozwól odejść zanim zapniesz go na smycz (sprawdzone, działa:))

nie wiem na ile można pomóc komuś "wirtualnie" - polecam szkolenie pieska, zwykłe posłuszeństwo - parę tygodni ćwiczeń na pewno wzmocni Wasze relacje i poczytaj coś o sygnałach uspokajających - ciekawe i przydatne

życzę powodzenia z małym diabełkiem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
dziękuję za pomoc. staram się z nim teraz pracować. jedzenia nie dostaje poki co w misce tylko cały czas go nim karmie jak coś zrobi. chodzi o to, ze jak jestem w ogorku, dalej od domu itp... przychodzi na zawolanie nie zawsze ale czesto. kolo domu nie chce czuje te zapachy i nie zwraca na mnie uwagi... bo tam suki cieczki heh no każdy wie o co chodzi...


dzis puszczam go w takim parku. co prawda jest na smyczy ale tylko dlatego, zebym nie miala porblemu go złapać w razie czego... zeby mnie nie ugryzł a tak to łapie za smycz i jest ok.. no ale nie ucieka przychodzi do mnei wie, ze mam smakołyka. ( puszczam Go wolno, odchode gdzies i wołam Go)

ogólnie on jest kochany i usłuchany tylko czasami sobie chce ugryźć... no ale np ja z nim pracuje mnie poki co juz nie gryzie a mojego brata tak.. a moj brat nie chce nic zrobic w tym kierunku tylko wyzywa :glupi pies itp"... ja psa do niego nie przekonam..


a co myslicie o tej misce zeby jej narazie nie bylo i o tym zeby nie było legowiska???


i jak oduczyc Dzamilka siusiania w domu rano :/

hmm u niektorych złapania za kark dziala. my zlapalismy dzamilka za kark 2 razy ( nie ja, moj chłopak) i nie uspokoil sie.. rzucał sie jescze bardziej.. wtedy pies tak jakby broni sie bo sa 2 rodzaje psów.. 1 ustapi a 2 uwaza to za zagrozenie zycia i sie broni. moj to ten 2 typ..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z uporem maniaka polecam szkolenie i prace pod okiem szkoleniowca. Nikt na odleglosc nie przekaze wiedzy, nie wskaze bledow.
A pomysly z ignorowaniem, czy tarmoszeniem, sa raczej nietrafione, za szybko mozna na chirurgii sie znalezc.
Dlaczego mam wrazenie, ze Mala nie do konca zrozumialas propozycje szkoleniowca, pewnie to byl ogolny zarys, nikt w 5 minut nie naprawi Waszych relacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
hmm ale czego nie zrozumialam??? tak mówił. ja codziennie teraz pracuję z dzmailkiem. chcę zapisać Go na szkolenie ale nie wiem czy uczelnia mi na to pozwoli i jak bedzie z dojazdem. ale cały czas o tym myslę.. i chcę iśc ale to juz ne jest zależne ode mnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='anellk.lk'] złap go za kark i delikatnie potarmoś, ale delikatnie - to maciupki piesio - [B]tak suki karcą szczeniaki[/B], jak nawet piśnie to oznacza "wiem, zrozumiałem"[/quote]
Widziałas osobiście jak suka tarmosi za kark własne dziecko?

Share this post


Link to post
Share on other sites
wg mnie nie powinno sie tak robić. sa 2 rodzaje psiaków: 1 uspokoi się a 2 pomysli, ze sytuacja ta zagraża jego zyciu i będzie się normalnie w świecie bronił..

mój Dzamil raz tego doświadczył i nie ustapił więc ja tego nie polecam.. i nie robię raz moj chlopak tak zrobil.

choć czasmai pomaga..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie uważam, że należy naśladować psy. Jesteśmy ludźmi i pies widzi różnicę międzygatunkową. Mnie pies nie postrzega jak innego psa. Czy jeśli chcę zachęcić psa do zabawy to padam na łapy i skaczę wokól niego? Nie-więc i nie karcę psa jak suka szczeniaka. Psy mają inną mowę ciała, nieosiągalną dla człowieka. Jeśli chcielibyśmy je naśladować w pełni musielibyśmy mieć ogon i nauczyć się stawiać lub kłaść uszy po sobie.
Moja przyjaciółka powiedziała fajną rzecz-"To cudownie, że twój pies łapie frisbee i je przynosi ale poczekamy jak je złapie i do ciebie rzuci".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Miałam ten sam problem z maltańczykiem 2 miesięcznym, który rzucał się na moje 5-letnie dziecko i nie była to zabawa. Piękny, zadbany szczeniak, milusi z wyglądu, całe osiedle się nim zachwycało. Niestety pies strasznie warczał na córkę i zmuszona byłam oddać psa właścicielowi. Nie mam czasu ani chęci na wychowywanie psa, tym bardziej, że nie miałam gwarancji, że się zmieni i tym bardziej bałam się, że zrobi krzywdę dziecku, do czego w żadnym razie nie mogłam dopuścić. To kwestia danego psa, bo czytaĸłam o spokojnej suczce tej rasy, ale o pogryzieniach przez psy tej rasy też czytałam. I nie kupię nigdy psa tej rasy ani nikomu nie polecam. Do tego to ciągłe czyszczenie oczu, brudzenie białych włosów po spacerze sprawia, że jest to pies bardzo wymagający czasowo.
Kiedyś miałam czarną pudlicę i byłam z niej bardzo zadowolona. Myślę, że każdy powinien sobie dobrać psa. Jeśli się okaże, że pies jest agresywny, niezależnie od rasy, to należy go oddać a nie ryzykować, że nam zrobi krzywdę. Czytałam te wszystkie mądre rady, jak szkolić agresywnego psa. Moim zdaniem to tylko uśpi jego agresję, ale jej nie wypleni, ale mogę się mylić. Bardzo lubię psy, ale zdrowie mojej rodziny jest dla mnie wartością zdecydowanie nadrzędną.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='yamayka']Mam nadzieję, ze ten post to prowokacja.[/QUOTE]

Ja bym się nie zdziwiła, gdyby to była prawda. Moja kuzynka ostatnio uśpiła swojego 3-letniego jamnika, bo nie mogła nad nim zapanować, pies kompletnie sterroryzował rodzinę, a ona nie chciała w ogóle słyszeć o behawioryście czy szkoleniu.

Oczywiście już się pojawił nowy piesek w domu, co by dzieci nie były smutne, że tamtego nie ma. Mała słodka biała kuleczka, oby się okazała psem niekłopotliwym, bo tez wyląduje albo w schronie albo w ziemi.

U mojego narzeczonego, na wsi, też jest dziwny zwyczaj oddawania psów problemowych, a raczej takich, które sprytem przebiły ich włascicieli bądź z frustracji i braku wychowania i zasad zaczynają gryźc własnego pana czy panią. Tym ludziom nie przemówisz do rozsądku, dla nich pies, który ugryzł ręke, która go karmi nadaje się do piachu/do kojca gdzieś na jakąś budowę. Strach pomyśleć ile zwierząt przez to cierpi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niech sobie ludzie mają psy bezproblemowe, każdy ma własne priorytety. Nie nalezy winić ludzi za to, że świadomość o agresji niektórych ras jest jaka jest i że większość psów na ulicach to aniołki które sie trzymają swoich właścicieli, często nawet bez smyczy. To jest 99% psów jakie widuję, nic dziwnego że przeciętnemu człowiekowi też się taki marzy a nikt mu nie powie - "mogą być problemy".

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='mala884']mam do Was pytanko.. bo nie wiem co zrobić.. czasmai wychodze przed dom i nie zapinam Dżamilka na smycz. on sobie chodzi. czasmai pilnuje się a czasami idzie za daleko, nie zawsze słucha... co chyba jest w miare normalne u małych psów. [/QUOTE]

1. Skoro nie słucha, nie wraca to po co puszczasz go luzem? Chcesz,zeby Twój pies pod wpływem jakiegoś impulsu (suka, kot, cokolwiek) został kebabem? Pod kołami samochodu ?

2. Nie jest to normalne, że nie słucha - Ale z umiejętnością słuchania się pies się nie rodzi. Czy to wielki Dogo Canario czy malutki , kilogramowy York. To jest kwestia ciężkiej, długotrwałej, codziennej pracy nad posłuszeństwem. Spacer i zabawę można w łatwy sposób zamienić na sesję - prace szkoleniową.

Maltańczyk to taki sam pies jak PitBull, takie same ma potrzeby, ruchu, zdobywania nijako doświadczenia w życiu społecznym, czyli spotykanie zwierząt,ludzi, samochodów, rowerów, traktorów, dzieci... Pies potrzebuje jasnych granic. Nie tak, że raz śpi na łózku bo masz akurat taki kaprys, a nastepnej nocy już go gonisz "bo tak i juz"

3. Skoro pies na Ciebie warczy a Ty mówisz cicho i spokojnie to znaczy, że akceptujesz to zachowanie. A skoro je akceptujesz, a jednak nadal chcesz coś od niego wyegzekwować , to on z ostrzeżeń - warczenia przechodzi do czynu - czyli gryzie. Skoro czekasz, aż przestanie warrrrrczeć, to znaczy, że on tym warczeniem osiągnął swój cel...

Ja bym radził spotkanie z behawiorystą lub /i szkoleniowcem.



[quote name='yamayka']Mam nadzieję, ze ten post to prowokacja.[/QUOTE]

Całkiem możliwe, że nie. Koleżanka ma maltańca, jakieś niecałe dwa lata, a pies robi taki rozpierdziel w domu, i na spacerach że szok ! Jak widzi zwierzęta to aż się skubaniec kręci w kółko :D Kiedyś upierdzielił w pysk mojego psa - zawiesił się na nim, a junior nie wiedział co się dzieje :D

Mama tej koleżanki twierdzi, że jestem jej bóstwem ;D skoro mój zachowuje się tak, jak się zachowuje mając "taki groźny wygląd" a jej słodki białasek jest tak nieprzewidywalny - jak pies śpi to do pokoju może wejść tylko Marta (ta moja koleżanka) nikt poza nią , bo odrazu się rzuca i gdyby mu tak dać drabine to pewnie by się rzucił do gardła ;D



[quote name='mala884']wg mnie nie powinno sie tak robić. sa 2 rodzaje psiaków: 1 uspokoi się a 2 pomysli, ze sytuacja ta zagraża jego zyciu i będzie się normalnie w świecie bronił..

mój Dzamil raz tego doświadczył i nie ustapił więc ja tego nie polecam.. i nie robię raz moj chlopak tak zrobil.

choć czasmai pomaga..[/QUOTE]

Jest jeden rodzaj psiaków. Złapanie psa za kark - skórę na karku jest dla psa naturalnym sygnałem "gościu, przeginasz" tak suka karci szczyle.

Łapiesz go za kark , podnosisz do góry - krzywdy mu to nie zrobi, - czekasz tak aż się uspokoi i kładziesz na ziemie i nie zwracasz uwagi na psa...Ciebie nie chapnie, bo nie ma jak...wiec jest to też bezpieczniejsze dla Ciebie.

A poza tym co Twój chłopak ma do wychowywania i szarpania Twoim psem???? Edited by GAJOS

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Soko']GAJOS to posty z 2009 roku :evil_lol:[/QUOTE]

Ożesz :D Nawet nie spojrzałem na date :D:D Ale wtooopa :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 20.09.2009 o 22:32, mala884 napisał:

jak tak mnie negujesz to napisz co niby mam zrobić?? myślisz, że na niego nie krzycze?? jak ja mam Go ukarać. Napisałam, że czasmai puszczam Go doslownie na 2 minuty bo mieszkam w okolicy gdzie są tak jakby "domki" więc mój pies nie chodzi tam za sukami bo jak ona jets na dwprze to jest na smyczy kiedys puściłam go na chwilke ale jak nie było jej tam tylko wyczuwał jak każdy pies..

ja nie mam juz zielonego pojecia co mam z nim robić dziś zezłościł się a tak naprawde sama nie wiem o co krzkczałam zeby sie uspokoil mowilam tez normalnie i nic. wkoncu złapalismy go za kark ale on nie chcial ustapic aż wkoncu wyszarpał się :/ a jeżel chodzi o noszeine psa to akurat wydaje mi się, ze to jets normalne i małych psów i nie nosze go wszedzie tlyko zcasmai bore go na rece zeby się "poprzytlać" bo uważam, ze pies też poytrzebuje ciepła.




co do 1 komentarza. to chodziło mi o to czy te psy się zybko ucza ( chodizło mi o komendy siad, prosić, daj łape itp) i jeżeli o to chodzi to się nauczył więc nie określajcie kogos z góry.. myslałam, że tu ktoś moze pomoc...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...