Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
mala884

mój pies gryzie mnie (maltańczyk) co zrobić

Recommended Posts

mam do Was pytanko.. bo nie wiem co zrobić.. czasmai wychodze przed dom i nie zapinam Dżamilka na smycz. on sobie chodzi. czasmai pilnuje się a czasami idzie za daleko, nie zawsze słucha... co chyba jest w miare normalne u małych psów. ale mam z nim 1 problem, który powtarza się coraz cześciej. Czasmai wołam GO a on idzie gdzies indziej więc podchodzę i chcę Go wziąć a on zaczyna gryźć :/ mnie ugryzł raz ale moja mamę juz kilka razy... nie wiem co mam z tym zrobić. juz wiele razy sadzałam go "na miejsce" do swojego łóżeczka i siedział tam jakiś czas ale jak widać nie przyniosło to żadnych skutków bo na 2 dzień robi to samo:/ choć prawda jets taka, ze teraz na mojej ulicy 3 suki mają cieczkę ale nie powinien mnie "chapnąć"



wczoraj w nocy poszedł do łóżka mojego chlopaka brata... ciągle Go lizał więć chcialam Go wziać a on zaczał werczec wiec stwierdzilam, ze poczekam az sie uspokoi... mowilam do niego spokojnym glosem , ze jest niegrzeczny, brzydki pies... po chwili jak sie uspokoil wzielam Go na reke a on ugryzł mnie 2 razy :/ było mim smutno bo staram sie, zeby niczego mu nie brakowało a on tak się zachowuje,.. nie wiem co mam zrobić zeby przestal gy=ryźć bo przeciez on nie moze rzadzic... ze chce spac tam i koniec tym bardziuej, ze u mnie w domu nie spi na łłóżku...a jak śpi to jest rzadkośc


pomóżcie co mam zrobić :( to tylko malutki maltanczyk...ehh

Share this post


Link to post
Share on other sites
gryzienie to tylko wierzchołek góry lodowej...
założyłaś wątek gdy psiak był jeszcze młody i był najwyższy czas aby go zacząć wychowywać :

[url]http://www.dogomania.pl/forum/f530/czy-wasze-maltanczyki-szybko-sie-ucza-131361/?highlight=[/url]

i co? zrobiłaś choć krok w tym kierunku?:shake:

Pieska kochasz i świetnie ale pies to nie tylko "słodka kuleczka do przytulania" ale żywa istota, której trzeba pokazać i nauczyc zasad współżycia. I nie ma znaczenia czy to duży czy mały pies - nawet taki malutki jak Twój też nie może wychowywać się sam.
Nie miał przewodnika to - no cóż - sam stał się sobie sterem, żeglarzem , okrętem...
Albo zaczniesz go wychowywać albo pogódź się z tym, że pies pozwoli Ci tylko na to na co będzie miał w danej chwili ochotę.
Moim zdaniem pies zachowuje się zupełnie normalnie i adekwatnie do sytuacji w jakiej się znajduje. Brany na ręce przez kogos , kogo nie uznaje za przewodnika ma swiete prawo pokazać złość i oburzenie.
Masz szczęście ,że jest mały
I tym razem , dla dobra psa i domowników nie obiecuj tylko faktycznie zabierz się do roboty.
Zacznij chocby od spacerów - a spacer ma byc w tej fazie WSPÓLNY a nie "on sobie chodzi"...
Zresztą wątków o wychowaniu jest na dogo multum więc nie ma sensu po raz kolejny powtarzać - uzyj wyszukiwarki , tak będzie najprościej

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ile masz lat?wnioskuje, że nie za wiele...Skoro Twój pies nie zawsze Cię słucha do go w ogóle nie spuszczaj bo kiedyś może się to bardzo źle skończyć...tym bardziej jak w okolicy suczki mają cieczki,napewno nikt nie chce aby jakiś pies łaził za jego suką, sama bym się takiego jak najszybciej pozbyła...Skoro karcisz psa to nie rób tego słodkim głosem tylko stanowczym...bo pies nie rozumie Twoich słow tylko kojarzy tonację Twojego głosu z tym czy zrobił coś źle...i jak powiesz mu "nie wolno" w sposób jakbyś krzyczała "chodź do mnie mój Ty kochany piesku" to logiczne, że odbierze to jako coś fajnego.może Twój pies zwyczajnie nie lubi podnoszenia na ręce?po co w ogóle to robicie?Nie rozumiem zwyczaju podnoszenia małych psów...a jakby ten pies ważył 30 kg też byście go podnosili jakby leżał w łóżku?Aha i wkładanie go na kilka godzin do "swojego łóżeczka" niby za karę też nie będzie działać...i nie dziwię się, że pies nie lubi spać w swoim legowisku skoro kojarzy go jako coś złego, bo zawsze tam idzie z przymusu i jak coś zrobi źle...legowisko psa powinno być miejscem świętym gdzie nikt nie zrobi mu żadnej krzywdy...Mój pies uwielbia swoje legowisko,ma tam swoje zabawki i wie, że tam nikt mu nic nie zrobi,nie nakrzyczy na niego,nikt też nie odsyła go tam "za karę"...

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak tak mnie negujesz to napisz co niby mam zrobić?? myślisz, że na niego nie krzycze?? jak ja mam Go ukarać. Napisałam, że czasmai puszczam Go doslownie na 2 minuty bo mieszkam w okolicy gdzie są tak jakby "domki" więc mój pies nie chodzi tam za sukami bo jak ona jets na dwprze to jest na smyczy kiedys puściłam go na chwilke ale jak nie było jej tam tylko wyczuwał jak każdy pies..

ja nie mam juz zielonego pojecia co mam z nim robić dziś zezłościł się a tak naprawde sama nie wiem o co krzkczałam zeby sie uspokoil mowilam tez normalnie i nic. wkoncu złapalismy go za kark ale on nie chcial ustapic aż wkoncu wyszarpał się :/ a jeżel chodzi o noszeine psa to akurat wydaje mi się, ze to jets normalne i małych psów i nie nosze go wszedzie tlyko zcasmai bore go na rece zeby się "poprzytlać" bo uważam, ze pies też poytrzebuje ciepła.




co do 1 komentarza. to chodziło mi o to czy te psy się zybko ucza ( chodizło mi o komendy siad, prosić, daj łape itp) i jeżeli o to chodzi to się nauczył więc nie określajcie kogos z góry.. myslałam, że tu ktoś moze pomoc...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zamiast karac, zacznij z psem pracowac, dawac mu zajecie, dzien po dniu.
Spacery, dopoki nie bedzie zauczna odwolywalnosc, na smyczy badz na lince treningowej [url=http://www.labteam.pl/?uzytkowosc=1&id=10&id2=10]Labrador Retriever Team[/url].
Kup poradniki p. Mrzewinskiej, troche wiecej doczytaj, jak pracowac z psem.
Co do reakcji na gryzienie, pies jest zestresowany, nauczony bronic sie jak moze przed czlowiekiem, duzo odkrecania i rownie duzo pracy przed Wami. Poczytaj np. watek o atakujacym dzieci psie, bodajze ze 2 tematy nizej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czeladź koło KAtowic, Sosnowca... byłabym bardzo wdzięczna.. i nie wiem czy mam się zgłosić do psiego psychologa czy nie oni faktycznie mogą pomóc czy lepiej na jakies szolenie?? kurcze sama nie wiem.. dlatego chcialabym zeby ktoś mi tu pomogł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Katowice Muchowiec moze byc?
[url=http://www.marekfryc.pl/]Marek Fryc K9 dog training center[/url]

I nie daj sie namowic na behawioryste, szkolenia niby pozytywne itp. wynalazki, tu sie przyda pokazanie pracy z psem, wlasciwie przygotowanie Ciebie i domownikow, co fajnego mozna robic z futrem.
Zawsze mozna podjechac, popatrzec, porozmawiac, na pewno sie przyda.
Powodzenia!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='mala884']

muchowiec moze byc[/QUOTE]

[quote name='mala884']jeszcze az dziękuję Czyli mam się zgłosić do tego pana i iść na kurs tak?? jak zachowywac sie w stosunku do psa itp[/QUOTE]
Dokładnie. Nauczysz sie jak dogadac sie z psiakiem bez krzyków i gryzienia.
Akurat teraz na szkolenie chodzi tam też malutki york wiec bedziecie mieć fajne towarzystwo w swoim rozmiarze.;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam jeszcze jedną sugestie: jeśli pies lata za sukami i jest agresywny, kiedy chcesz go odciągnąć od tropienia panienki, to go wykastruj. To na pewno roziwąże przynajmniej ten problem. Poza tym zainwestuj w długą smycz, można samemu zrobić z lekkiej taśmy, doszyć karabińczyk i zszyć na drugim końcu uchwyt. Niech ma jakies 8-10 metrów. Puszczasz na niej psa, po czym, gdy odejdzie na przykład na pełną długość, wołasz go jednoczesnie delikatnie pociągajac za smycz. Jak podejdzie, nagradzasz psim smaczkiem.

Poza tym nie pozwalaj mu spać w łóżku. Maltańczyk to też pies, to nie jest pluszak. Musi mieć swoje miejsce. Tak więc zakaz spania w łóżkach. Jedzenie - najpierw udawaj, że sama próbujesz z jego miski, on dostaje po tobie. Jak przychodzicie do domu, nie witajcie się z nim, ignorujcie go. W ten sposób zobaczy, że nie jest pępkiem domu i spadnie w hierarchii. Dużo się z nim bawcie, jesli wykona polecenie, nagradzajcie go. Jeśli ugryzie, karccie zawsze głosnym NIE, po czym, odchodźcie i ignorujcie go.
No i szkolenie, szczególnie dla Was, bo jakoś z psami to chyba nie mieliscie dotychczas za wiele do czynienia...
A, nie noście go, nie duźdajcie. Sama byś chciała być noszona, tulona, ściskana non stop, nawet, kiedy chcesz być sama? Pieść go, kiedy sam podejdzie, a tak to daj mu troszkę spokoju, bo ja na jego miejscu też bym gryzła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Sybel']
Poza tym nie pozwalaj mu spać w łóżku. Maltańczyk to też pies, to nie jest pluszak. Musi mieć swoje miejsce. Tak więc zakaz spania w łóżkach. Jedzenie - najpierw udawaj, że sama próbujesz z jego miski, on dostaje po tobie. Jak przychodzicie do domu, nie witajcie się z nim, ignorujcie go. W ten sposób zobaczy, że nie jest pępkiem domu i spadnie w hierarchii. [/QUOTE]
Moje psy spia w łóżku jadaja przede mną, nigdy w zyciu nie były ignorowane a wrecz nagradzane za każdą próbe kontaktu. A w ogóle to wydaja mi polecenia które ja staram sie natychmiast spełniać. Robie to czego sobie zycza i nawet przynosze im czasami jedzenie do łóżka. Mojego oczywiscie.:evil_lol:

Powinnam sie bać ze spadne w hierarchii?? :eek2:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tyle, że Ty widocznie nie masz rozpuszczonych psów. U mnie to podziałało z psem, który czuł się panem domu, bo przedtem chyba mieszkał na pół dziko, miał swój teren, na którym rządził, a przy okazji usiłował - bezskutecznie - dominowac nad moja rodziną i pozostałymi psami.
Czasem lepiej, żeby pies miał przez jakiś czas pewne ograniczenia, które z czasem można usuwać, kiedy przestaje zachowywać się, jakby się najadł szaleju. Zauważ, że tu jest problem z psem rozpuszczonym do granic możliwości, traktowanym jak pluszaczek. Twoje psy też są takie? Nie sądzę... Poza tym korona psu z łba nie spadnie, jesli będzie spał w swoim legowisku... Jak pies się rzuca na rękę dajacą jeść, to co? Nie dawać jeść wcale, czy może dawac na łyżeczce, żeby rękę z żarciem skojarzył?
Poza tym ten pies ma chyba za dużo niewłaściwego kontaktu - duźdania zamiast zabawy, normalnej nauki, współpracy. Poza tym wyobraź sobie, jak ona się z psem musi witać, skoro z jej postów wynika, że pies jest pluszaczkiem. Pies, jak tak się z nim histyerycznie witasz, myśli, że byłaś w jakims starsznym miejscu i wracasz do obroncy swego. Jak przywitasz się z nim spokojnie, ewentualnie obojętnie wejdziesz i dopiero po 2-5 minutach pomiziasz, to pies zdąży wyluzować i poczuć, ze nie on tu rządzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sybel, wywal ta nieszczesna domincje do kosza, wiecej szkody przynosi niz pozytku...
A dziewczyna rozsadna, szuka pomocy, wiec warto albo podeslac do dobrego szkoleniowca albo madrze podpowiadac.
Trzym sie Mala i daj znac, jak Wam idzie ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sybel to nie jest tak,że ja traktuje Go jak pluszaczka. KOcham tego pieska bardzo tak jak każda z Was waszego zwierzaka. to takie moje ockzko w głowie i mysllam, ze jak Go przytule powygłupiam się z nim , "pocałuje" hehe to jest wsyztsko ok.. myslalam, ze psom tez tak można okazywać uczucia tym bardziej, ze widzialam, ze inni tez tak robią.

nie wiedzialam, ze stanie siuę tak a nie inaczej, ze zacznie być agresywny.

Byłam u takiego pana i doradził mi co robić z Dżamilkiem. mialam schować legowisko ( a poza tym Dżamil nie śpi u mnie w łóżku jak Go wezmę to na chwilke zeby się poprzytulać a póxniej śpi u siebie , nigdy Go tego nie uczyłam), zabrać miski z jedzeniem i ostawić tlyko z wodą choć Dżmail jadł o 7 i o 19. i nie był przy tym agresywny. kazał mi "bawić sie z nim, uczyc itp" i za każde zrobienie czegoś dawać mu tą karmę.

i robię tak ale wiadomo, ze tez nie zawsze jest na to czas teraz Go mam a problem z Dżamilem mam moze od tygodnia albo 2 taki poważniejszy ( no 3,4 razy akcja agresji). teraz mam czas ale za tydzien juz studia.. niewazne

Napisałam tu bo myslalam, ze ktoś mi pomoze. no i chyba troszkę mi pomogliscie bo zakupiłam 3 książki, byłam u tego pana na szkolenie chętnie poszłabym ale nie wiem czy uda mi się to pogodzić z planem a najgorzej to będzie z dojazdem bo jednak kawałek jest , autobusem nie da sie dojechac a samochodu niestety nie bede miec bo rodzice w pracy wiec to tez nie jest tak łatwo.
Najlepiej jest kogoś negować a ja wiem, ze dbrze nie robiłam ale nie wiedzialam, ze to jest źle.

więc zawitałam tu zeby ktoś mi pomogł...

ten pan mówił, ze jak pies jets agresywny to mam go uderzyc tak, zeby Go zabolało zeby pomyslał " o kurcze mama jest ode mnie silniejsza" i od razu wołac Go nie pokazywać złych emocji, nie gniewac się i jak podejdzie to dac mu smakołyka

z przychodzeniem do domu powiedzial, ze normalnie się witac a nie udawać pbrazonego bo włąsnie takim zahcowaniem jak po raz 1 mnie Dżmail ugryzł to obraziłam się na niego i nie oddzywałam, ignorowałam prawie 1 dzien. powiedzial, ze takie cos psuje tlyko stosunki./.. ze dać po dupie i od razu wołać zeby wiedzial, ze robi źle ale, ze Wasze stosunki są nadal ok


tylko jest porblem, ze ja chyba nie umiem Go tak uderzyć.. ale postaram sie bo on mimo wsyztsko sie nadal rzuca i to nie tlyko mam robić ja ale każdy u mnie w rodzinie.. a to jeszce trudniejsze mowic za kazdym razem rodzicom co maja robic a oni i tak robią inaczej.. wiec to nie jest tlkyo moja wina bo w domu sa 4 os ( nie chce teraz się wyświęcać bo wcale tak nei jest)

powiedzcie mi co wy robiecie albo co słyszeliscie co robic jak pies jest agresywny



a i jeżeli codzi o kastracje to facet pow. , ze niech pies uzywa poki moze, ze nie jest za póxno ze nad wsyztskim moza\na popracowac tlyuko, ze gdzieć zachwiał się nasz kontakt


.............

Share this post


Link to post
Share on other sites
mialam jeszce napisać jak nam idzie.. chyba nie jest źle ch0oć w 1 dniu mialam chwile zwątpienia gdyż znow się rzucił na dworze bo wyszeł z domu tata otworzył drzwi i mowi:" ola pies wyszedł' ehh kocham ich za to :/ wrr

no ale niewazne. tak to staram sie z dżamilkiem chodzic do ogródka bo tam nie ch0odzą suki wiec nie czuje ich cieczki. przychodzi jak wołam Go na smakołyk, powtarzam ciagle komendy, nauczył się dawać lewą łapkę i 2 naraz bo umiał tlyko prawą a lewej nie umial się nauczyc a tu prosze nauczyl sie i lewą i 2 naraz, nauczyłam Go tez "hop" :):) chcę nauczyć Go daj głos ale nie wiem jak hehe :)

ogólnie Dżmail to jest madry pies. Kiedy schowałam mu jego 2 legowiska ( 1 na dole , 2 u góry bo nie chcialo m i sie nosić ich0 to sie wkurzył mój brat o niczym nie wiedzać chciał Go wziąc ten warknął ale mimo wsyztsko wziął Go na ręce ale Dżmail juz się uspokoił.


dziś znow wyszeł na dwor ( moj zdolny tata i jego otwieranie drzwi heh i stoi jakby nigdy nic) rzucil sie do taty ale nie uderzył GO ale później moj brat poszeł dżamil lekko sie rzucaił dostał ale chyba go nie zabołalo bo znow warknał ale zawołał Go i dał smakołyka. nie wiem czy ta metoda podziała.. ja myslalam, ze nie wolno wogole psów bić.. ale z tego co facet tłumaczył miałoby to jakiś sens... zobaczymy...


a na dworze dżmailek przychodzi jak jest na dłuzszej smyczy na dworze ale jak jest koło domu to nie przychodzi tlkyo chodzi i wacha wszytsko.. wteyd ma mnie gdzieś :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
[URL="http://www.marekfryc.pl/"]Marek Fryc K9 dog training center[/URL]

byłam tam na muchowcu. trafiłam do takiego pana ok. 38 lat może młodszy. tak mi powiedział to tak zrobiłam.. kurcze juz sama nie wiem co robic.. kazdy mowi inaczej :(

ja Go nigdy nie chcialam bić ehh nie wiem :/ hcę żeby był normalny . mialma tez pochowac zabawki zeby bawil sie wtey kiedy ja chce a nie wtedy kiedy on chce zeby on nie dawłą warunków tlyko ja. wczoraj cała noc chodził po pokoju a ja bardzo źle sie czułam juz nie wiedzialam co mam robic.. głowa mi pekała .. czułam sie okropnie a on jeszcze chodził i stukał pazurkami po panelach... wkonu o 5 wzielam go na 2 h do łózka zeby spał ja później spałam do 12 i myslalam, ze umre tak źle sie czułam a on od 7 juz nie był w łóżku.

ale legowisko mam schowane...

Share this post


Link to post
Share on other sites
on mówił, ze mam Go uderzyć tak " zeby Go zaboolało, zeby pomysłał o kurcze ona jets silniejsza nie moge sie rzucać";] i od razu zawołać Go, zeby nie pokazywac w tym negatywnych emocji, ani ze sie obrazam bo pies tego nie rozumie i dac mu smakołyka jak podejdzie i coś zrobi. podobno wteyd jest ok i zadnej wiezi sie nie psuje bo tamto było na "równowage {klaps}) a później pokazuje, ze jets ok a on ma zrouzmiec, ze tamto zahcowanie jest złe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='taks']a ja myslę że mamy trolla albo "studentka' ma mniej niz 10 lat i świetną zabawę[/quote]


żaden troll i żadna studentka mająca mniej niż 10 lat..
znamy się z Małą z innego forum, dziewczyna po prostu szuka pomocy.



Mała884, coś mi się nie podoba ten pomysł z biciem psa.. :shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...