Onaa Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Dziewczyny , jak wygląda plakat Szurki ? Quote
lilk_a Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 pieniądze z bazarku na Szurkę wpłaciłam jak dojdą na konto proszę o iff na bazarku :) Quote
Sylwia K Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 jest jedna fotka ze schroniska i tekst, wstawiałam go już tutaj gdzieśwcześniej. nie umiem wstawić na wątek plakatu:oops: na naszej klasie umieściłam kilka jej fotek (wiec ludzie z Nieporętu, którzy mają tam konto dobrze wiedzą jak ona wygląda) Quote
lilk_a Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 [quote name='obraczus87']Wpłynęło 45 zł z bazarku :) wpisz tą informację na bazarek , podam Ci link :) http://www.dogomania.pl/threads/172332-OSTATNIE-CHWILE-kolorowe-sianko-na-choinkAE-dla-Szurki-i-Miszki-do-15-XI-godz-22-00?p=13570082#post13570082 Quote
Sylwia K Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 Miszka celestynowska też na gigancie...:shake: ludzie z wawy, rozglądajcie się tutaj jej temat : http://www.dogomania.pl/threads/149057-Strachliwa-wycofana-Miszka-Mamy-DT-wyciAE-gamy-MiszkAE-na-prostAE/page108 Quote
Sylwia K Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 nie, ja nie umiem takiego robić ma 1 zdjęcie i tekst Quote
Szarotka Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Dwie sunie ze schroniska i obydwie zginely:shake::shake::shake::shake:, to naprawde katastrofa :placz::placz::placz::placz::-(:-(:-(:-( Quote
lika1771 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Gdzie jestescie mam nadzieje ze tak jak mowia cioteczki ktos Was przygarnal Quote
Onaa Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Chodzi mi o ogłoszenie jakie ma porozwieszane Szurka. Taki wielki plakat byłby dobry. I jeszcze jakby dopisać o nagrodzie. Quote
lilk_a Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 jeżeli chodzi o Szurkę to ja myślę ze jednak ktoś ją przygarnął , jest jeszcze druga możliwość że nie żyje , że np wpadła pod samochód ale tej nie biorę pod uwagę , myślę że jest u kogoś i jest szczęśliwa i tego będę się trzymać .... bo szczerze mówiąc do tej pory zastanawiam się jak ona mogła Wam uciec ..... dlaczego nie dogoniliście jej od razu , ja chyba bym nie przestała jej szukać zanim bym jej nie znalazła , dla mnie to brak odpowiedzialności , jeżeli biorę psa ze schroniska i to takiego niekontaktowego to uważam na niego podwójnie a nie puszczam go sobie luzem na podwórku .... ja nawet swojego psa jak wypuszczm na podwórko to pilnuję bo nie do końca wierzę że nic głupiego jej do głowy nie wpadnie ..... Quote
obraczus87 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Wiem tylko tyle, że Oni nie widzieli jak Szurka przeskakuje przez ogrodzenie. Wyszli, szukali Jej ale jej już wtedy nie było Quote
Szarotka Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 W kazdym razie oba psy przepadly to dosyc tragiczne:shake::shake::shake::shake::placz::placz::placz::placz: Quote
Leyla Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 gdyby prawdą było że ma obrożę z nr telefonu(jak twierdzi hotel) napewno by ktoś zadzwonił . Ale skoro hotel prosił mnie abym nakłamała i powiedziała że to mi uciekła na spacerze już mu nie ufam.... Szura została na ogrodzie sama ,a pan Darek pojechał na trening siatkówki. Quote
megii1 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Szurka miała obroże z adresownikiem jak każdy z naszych psiaków i nie została sama bo ja byłam w domu. I nikt tej Pani do niczego nie namawiał. Moze lepiej pojeżdzić po raz kolejny po okolicy, porozwieszać plakaty, popytać ludzi a nie szukac winnych wkoło siedząc przy kompie. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Megii w poście 414 piszesz ze byłaś w pracy i psa nie widziałaś...to jak to było w końcu-nie chce tu robić awantury-mówie od razu... Obawiam się ,ze Szurki juz sie nie odnajdzie- ludzie dzwonia jak widza dużego psa który się błąka...a jej nikt nie widział...i nie wiem czy tak wycofana sunia byłaby w stanie u kogos się zaadoptwać skoro u Megi uciekła , a tam nikt jej krzywdy nie robił... Quote
Leyla Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 namawiał mnie Pan darek ,właściciel hotelu mówiąc że jeśli się wyda "juz po nich" Jwk mógł mężczyzna jej założyć obrożę ,skoro tak bardzo przed nimi uciekała? Jeśli nie kłamiesz i obrożę miała, to dlaczego nie była w kojcu?? przecież pokazała mi ,Sylwji i Darkowi którędy przeskoczy. Jak do mnie dzwoniłaś ,że jej nie ma to Darka nie było, byłaś sama i szukałaś jej z latarką na wybiegu i powiedziałaś że jak Darek wróci to poszuka jej jeszcze raz. Psa też chciałaś podmienić bo deklaracje jużbyły więc wybacz, ale ciężko jest mi wierzyć takim ludziom... Quote
Leyla Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 [quote name='megii1']Szurka miała obroże z adresownikiem jak każdy z naszych psiaków i nie została sama bo ja byłam w domu. I nikt tej Pani do niczego nie namawiał. Moze lepiej pojeżdzić po raz kolejny po okolicy, porozwieszać plakaty, popytać ludzi a nie szukac winnych wkoło siedząc przy kompie. odpoczywam ,bo jak wczoraj wywaliłaś moje psy z hotelu musiałam pokonać 600 km i dziś jestem zmęczona. Quote
megii1 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Przepraszam bardzo za zaśmiecanie wątku biednego psiaka przez tą ... panią. I zapraszam wszystkich chętnych na forum hoteliku gdzie od strony 11 widac na czym polega problem tej pani. I niestety nie ma on nic wspólnego z Szurka. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 to pies przyjechał bez obroży??? Megi -jakie macie adresatki? takie zakręcane? bo one niestety sa do dupy...odkręcają się -sama juz to przechodziłam ...i moze Szurka zgubiła... Quote
megii1 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Megii w poście 414 piszesz ze byłaś w pracy i psa nie widziałaś...to jak to było w końcu-nie chce tu robić awantury-mówie od razu... Obawiam się ,ze Szurki juz sie nie odnajdzie- ludzie dzwonia jak widza dużego psa który się błąka...a jej nikt nie widział...i nie wiem czy tak wycofana sunia byłaby w stanie u kogos się zaadoptwać skoro u Megi uciekła , a tam nikt jej krzywdy nie robił... Tak byłam w pracy, a o zachowaniu Szurki wiem od Leyli, Sylwi i mojego męza. Każdy psiak który do nas przyjeżdza ma od razu zakładany metalowy pożądny adresownik i obroże jeżeli jej nie ma. I jest tak od zawsze. Ja pracuj rano , mój maż popołudniu takze z psami praktycznie zawsze ktoś jest. I podobnie jak Ty nie wierzę specjalnie żeby do kogoś podeszła. Bardziej liczę na okoliczne schroniska. Może dała się złapać z głodu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.