Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ludwa napisał(a):
Potem ona jego śledzi (o ile oczywiście zauważy że on idzie w tamtym kierunku) i go odgania. Odgrzebuje i nosi i znowu próbuje schować:)))) Natomiast jak nie zauważy to on z wielką radością wywleka i konsumuje a ona próbuje odwrócić jego uwagę np lecąc do bramy, że niby ktoś przechodzi i poszczekać trzeba:diabloti:. Czasami się jej udaje jak sie Fafik zapomni a jak się nie zapomni to leci do bramy z uchem w zębach i nie szczeka, tylko gania wzdłuż:evil_lol:. Oj, można się uśmiać


Ja podziwiam jej dyplomację i szczwaność :)
W ogóle fajnie jest patrzeć jak się psiaki bawią.
Moja Mika świetnie dogadywała się z kocicą, co ją odmładzało min o 10 lat :)
Stasia natomiast na spacerach też spotyka kolegów i koleżanki, obwąchują się na powitanie, ale się z nimi nie bawi.
Nie raz jak spotkam znajomych psiarzy z przybytkiem...
( u nas jakoś tak jest, że wiele osób ma min. dwa psy, albo ludzie chodzą w grupkach to już w ogóle towarzystwo się zbiera:) )
No i jak się takie psie towarzystwo rozbawi na całego albo się spotka wyżeł z jakimiś tam gończymi i aktywizuje się w nich instynkt łowczy to naprawdę jest sajgon :)
A Stasia stoi lub kroczy koło mnie, nie wdaje się w prowokacje :)
Ja oczywiście wtedy mało nie pęknę z dumy, że Stasia taka zrównoważona - a opiekunowie ledwo panują nad swoimi pociechami :)

Chociaż było by miło gdyby Stasia zechciała pohasać trochę z pieskami - w rozsądnych granicach oczywiście.

Acha, z nowin -

1. Stasia umie dawać głos :) na komendę słowną, a także na pstryknięcie palcami :) (oczywiście pod warunkiem, ze ma ochotę akurat pogadać ;) )

2. Muszę za jakiś czas isć do Pani weterynarz bo nei wyczuwam guzka! :) Czyżby się to rozmasowało, cofnęło?:) Było by super.

3. W parku mamy takie niskie górki różnej wysokości w określonej odległości zrobione dla tych co skaczą na BMX'ach - takie małe wyczynowe rowerki - Stasia umie ładnie na to wskakiwać i przechodzić (nie było łatwo ją przekonać :)) nauczyła się już na komendę "hop". Fajnie bo troszkę mięśnie sobie ćwiczy :)

4. Powolutku jest uczona "czołgaj się", ale na razie jeszcze nic z tego :) Dam znać o efektach :)

5. Stasia ma wilczy apetyt - pod warunkiem, że do chrupek doda się trochę z puszki pedigree :) Miło patrzeć jak pałaszuje, nie miło się czyta skład pedigree - konserwanty, barwniki, dosmaczacze - bleee

6. Stasia leni się jak diabli :)


To na razie tyle, a niedługo wstawię fotki :)


P.S.
Przepraszam, ze odpisuję dopiero teraz, ale kompletnie brakuje mi czasu ostatnio. Ale nie brakuje mi czasu na robienie zdjęć Stasi :)
Niebawem wrzucę pełną sesję, ale jest taka duża, że będzie na raty :)

  • Replies 659
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ludwa napisał(a):
no, mi też głupio, bo ciągle zapominam zapytać co u Stasi ale nie mam kiedy się ostatnio podrapać w....ucho;)


No dokładnie - brak czasu jest dobijający. Ale miejmy nadzieję, że wolny środek tygodnia rozluźni jakoś sytuację :)
Od miesiąca planuję wybrać się na scrabble do knajpeczki w parku do którego chodzimy ze Stasią :)
Może się w tą środę to uda :)
Oczywiście Stasia idzie ze mną. Zresztą już wczoraj była - super grzecznie czekała aż pańcia naczyta się gazet :) (musiałam zrobić sobie odskocznie bo ciągle prawie w domu, a prasę muszę czytać "zawodowo")
Najlepsze było gdy zachciało mi się do wc :)
Ja wstaję, ona wstaje.
Kazałam więc jej zostać pięknie i naprawdę pięknie została.
Kiedy wróciłam (a nie śpieszyłam się przesadnie) ona stała dokładnie w tym miejscu co ją zostawiłam :) !!!
Szok :)
Fajnie, że ta knajpka jest bardzo psolubna, wspominałam o wystawionych miskach z wodą. Poza tym wczoraj było tez dwóch panów, na "spacerze" i coli ze swoimi pieskami :)
Jeden strasznie zaczepiał i na bezczelnego obszczekiwal Stasię.
Stasia jak posąg.
Piesek po 5 podejściach zrozumiał, że jest bez szans :)

Pani zza baru (chyba właścicielka lokalu) uśmiechała się do mnie i Stasia z uznaniem :)
Ja też się uśmiechałam do Stasi pełna uznania :)
I kolejny raz mało nie pękłam z dumy :)

Posted

Stasia piękna jak zawsze
- zbliżenie twarzyczki :) w tle z kaczuszkami :)



Stasia ze swoją maskotką :)



Stasia wystylizowana :)



- Stasia zaszalała na czacie i się zmęczyła ;)



-na tle zachodzącego słońca :)

Posted

żeby nie było, że ta psica tylko leży :) świetnie się bawi patykami :)
Najbardziej lubi się tarzać i gryźć patyka jednocześnie :) ale trudno jej zrobić fotkę w tych momentach, może jeszcze się uda.


A tu Stasia na tle wschodzącego księżyca

Posted

Oczywiście ten wątek zrobiłby się przekłamany gdybym nie zamieściła kolejnych zdjęć jak Stasia śpi :)
Stasia ma pasję, którą realizuje z wielkim zacięciem - jest to SPANIE :)
W grę wchodzą tylko kanapy - jej własna, oraz moja i tylko taka nieużytkowana w pokoju Ali :)

Kiedy nie chcemy aby leżała na naszej kanapie podchodzimy do jej legowiska poprawiamy kocyk, układamy ładnie maskotkę i poklepujemy legowisko - Stasia od razu idzie "na miejsce" i wtedy mówimy "pięknie na miejsce, dobrze na miejsce".

Wyobrażałam sobie, że jeśli Stasia będzie niegrzeczna to będę mówić do niej "Stanisławo!" ;)
Jak na razie nigdy nie było takiej sytuacji. Super.

Posted


Tu chcę pokazać jak Stasia ładnie przytyła. Nie wystają już żebra. Sierść powoli odrasta tam gdzie była golona. Odnosi się naprawdę wrażenie, że zdrowieje w oczach. Na spacerach sama zachęca żeby się z nią pobawić, pogłaskać, wykonuje wtedy lekki galop :) i się skłębia wystawiając grzbiet do poklepania :)
No,ale co spanie, to spanie - chyba nie ma dla niej większej przyjemności :)

Posted

ludwa napisał(a):
Fajna sztuka Ci się trafiła:) Skoro nawet na zaczepki odporna:evil_lol: Szkoda, że moje gady takie nie są:shake:


Trzeba to przyznać, że stoickiego spokoju to się można od niej uczyć.
ja tak mówię, że ona jest łagodna, ale tak naprawdę to nie wiadomo gdyż nie było takich sytuacji, które wymagały by od niej takiej szczególnej obronnej reakcji.
Myślę, że kluczem do jej psychiki jest to, że jest bardzo oddana i zrównoważona. Ocenia czy warto zareagować.

Była taka sytuacja, że niemąż chciał mnie łaskotać czego ja nie lubię, Stasia aż wstała i podeszła :)
Niemąż twierdził, że mruknęła. :)
Ja tego nie słyszałam.

Oczywiście pochwaliłam ją, że "broni" Pańci :)

A niemąż później łaził za Stasią z kawalkami kiełbasy, przekupywał, głaskał i przytulał i jej tłumaczył "Stasia pamiętaj, Pan jest dobry, kto Cię wyprowadza? No kto? Pan - kto Ci daje tą kiełbaskę? No pan :) Stasia, pamiętaj mamy tylko siebie" :)

Uśmiałam się z tego do łez :)

Posted

ludwa napisał(a):
Ona tak śpi i śpi, bo nareszcie może spać spokojnie;)


Tak, to prawda. W końcu może spać w ciepłym z pełnym brzuchem i jeszcze ktoś ją głaszcze, masuje brzuszek po posiłku żeby jelitka odpoczęły itd.

Ale fakt, że prawie zawsze jak zasypia to ma sny, rusza łapami, biegnie we śnie :), zdarza jej się pojękiwać i poszczekiwać. A raz w nocy obudziło nas dosłownie szczekanie - to Stasia przez sen ujadała :)

To niby zabawne,ale już tak rozmawialiśmy między sobą, że musiała naprawdę sporo przeżyć i może jakieś wspomnienia, emocje ze starych czasów są przywoływane w tych snach.

Często się zastanawiam kto ją kiedyś miał. W każdym razie została bardzo fajnie zsocjalizowana.

Co do tego, że ona taka poukładana, to też jeszcze jedno na ten temat, że ja od samego początku (zgodnie ze wskazówkami Pani Marysi) położyłam olbrzymi nacisk na wytworzenie więzi z nią. Bałam się żeby mi nie nawiała na spacerze, a poza tym w ogóle żeby nam było razem dobrze.

Zastanawiam się czy czasem nie przesadziłam bo naprawdę bawi się tylko z nami, z innymi psami nie chce. Ale cóż, może ma taki styl.
U Pani Marysi tez Stasia raczej interesowała się nami niż Owcą czy Jagodą.

Obecnie na spacer nawet nie muszę brać smakołyków. Za sam fakt pogłaskania i przytulenia Stasia zrobi wszystko (zakładając, że jej się chce ;) )

Posted

Deminia tez ma tylko 1kolege ktorego CZASAMi zaczepi do zabawy...a zaczela sie bawic dopiero po ok1roku pobytu u nas...
z innymi psami na dworze nie bawi sie- no ale wiadomo-to juz starsza dama jest;)
ewentualnie z psami jej wielkosci troszeczka pobryka...
no a jak widzi pilke/kamyk/patyk to szalenswto...tylko tez problem-troche aportuje a jak sie zmeczy ten gruby dupelek to w zeby i statecznym krokiem(ona bardzo malo biega-jak cos to truchta)kieruje sie w strone domu;)

macie cudowna ta Stasie, tak milo jest czytac o niej!!

Posted

Ekiana napisał(a):


Była taka sytuacja, że niemąż chciał mnie łaskotać czego ja nie lubię, Stasia aż wstała i podeszła :)
Niemąż twierdził, że mruknęła. :)
Ja tego nie słyszałam.

Oczywiście pochwaliłam ją, że "broni" Pańci :)

A niemąż później łaził za Stasią z kawalkami kiełbasy, przekupywał, głaskał i przytulał i jej tłumaczył "Stasia pamiętaj, Pan jest dobry, kto Cię wyprowadza? No kto? Pan - kto Ci daje tą kiełbaskę? No pan :) Stasia, pamiętaj mamy tylko siebie" :)

Uśmiałam się z tego do łez :)


:loveu: Uśmialiśmy się z moim Miśkiem :) Ale fajna z Was rodzinka! :loveu:
Fotki jak zwykle super :)

Posted

A tu na swoim posłaniu, ale w nowym miejscu. Przenieśliśmy ją po małym przemeblowaniu. Tu ma więcej miejsca i można ją pogłaskać w nocy wyciągając tylko rękę z łóżka. Na początku była onieśmielona,ale później... heheh







Przy okazji porządków natknęliśmy się też na choinkę :) No to czemu by jej już nie ubrać :) Będzie z głowy :)
I od razu się tak wszystkim zrobiło świątecznie ;)








Posted

ludwa napisał(a):
Czy Stasiek też będzie z achoinkę służył;)????? Ona już chyba, bidula ma dosyć zdjęć:)))))))))))))))) Żywot psa spokojnego:)

Na samym początku to rzeczywiście robienie zdjęć ją męczyło, tzn. lampa błyskowa. Teraz już zupełnie zachowuje się swobodnie, no i nauczyłam ją hasła "pozuj" :) ona wtedy wie, że ma się nie ruszać do zdjęcia :) Mówię do niej "pięknie pozuj" i po cyknięciu fotki jest chwalona, że tak dobrze i pięknie :)
Stasiek za choinkę może nie będzie służył, ale tak przy okazji chciałam poprzymierzać jak modelka będzie wyglądać w błyskotkach :) Odwróciłam nieco kolejność i to ostatnie zdjęcie gdzie jeszcze patrzyła o co chodzi było pierwszym, ale później jak stwierdziła, że to znowu zdjęcia, to przecież pani równie chętnie cyka jak Stasia śpi, więc po co się wysilać ;)

Posted

Stasiek za choinkę może nie będzie służył, ale tak przy okazji chciałam poprzymierzać jak modelka będzie wyglądać w błyskotkach :)

TYlko uszu jej nie przekłuwaj;) i w klipsach chyba też nei bardzo by chciala;)))

Posted

idusiek napisał(a):
jak ty zdjecia wstawiłas?

No właśnie o to samo miałam zapytać, jak wstawiacie zdjęcia - może jest jakiś szybszy sposób niż mój?:)
bo ja najpierw teraz testowo wstawiłam tylko linki - myślałam, ze może mechanizm tego forum sam odczyta, ze to fotki - ale nie.
Widoczne były tylko linki - więc edytowałam i poprawiłam starą metodą.

No więc edytowałam treść postu i tam jest to okienko co się wpisuje tekst, a nad nim jest taki pasek narzędziowy coś jak a'la word i tam jest taka ikonka 3 od prawej "Insert Image" (pisze jak się delikatnie najedzie myszką) i ja tam klikam i wyskakuje okienko aby podać link i ja tam wklejam linka do pojedynczego zdjęcia.
A jak mam tych zdjęć dużo, to powoli to idzie.
A co do linku ze zdjeciami, to robię to tak, że mam wykupione miejsce na serwerze i tam wysyłam sobie zdjęcia.

W ogóle się tu pozmieniało trochę na tym forum. Nie przychodziły mi żadne powiadomienia, że ktoś pisał :(

Posted

A jeszcze mam takie pytanie - widzicie te zdjęcia Stasi z nochalem - na nich widać jej oczęta i takie błony co na nie nachodzą jak zaczyna się odprężać. One tak makabrycznie wibrują jak Stasia śni, albo wczuwa się w gryzienie kostki, albo robi się senna popada w lekki przymrużeniowy letarg...
Co to jest? Co to są za błony? Wasze pieski też coś takiego mają?
ja sobie u swojego nie przypominam.

Posted

ludwa napisał(a):
Stasiek za choinkę może nie będzie służył, ale tak przy okazji chciałam poprzymierzać jak modelka będzie wyglądać w błyskotkach :)

TYlko uszu jej nie przekłuwaj;) i w klipsach chyba też nei bardzo by chciala;)))


Uszy jej zostawię w spokoju :)
Sama miałam przekłuwane dopiero kilka lat temu i był to jedyny zabieg "upiększający" ingerujący w ciało jaki przebyłam. I naprawdę tak bolało, że nadziwić się nie mogłam jak można sobie coś takiego robić... :)
Ale było już po fakcie :) (miałam przekłuwane w domu i na żywca przez mamę koleżanki co jest pielęgniarką) :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...