Ekiana Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 ludwa napisał(a):Ideałów nie ma, wieć Staśka chociaż przy jedzeniu się "rozpaskudziła":evil_lol:. Dobra inforrmacja o tych ruchomych schodach, nie przewidziałaym tego:razz: a nieszczeście gotowe:shake:. Co do dużych psów, też takie wolę, głównie z powodu właśnie głaskania podręcznego;) no i respekt wzbudzają, zanim ktoś przyleci z łapkami, to przynajmniej zapyta a jak ma coś przykrego do powiedzenia, to z daleka:evil_lol:. Choć najlepsze jest to, że to zazwyczaj małe są wrednawe i częściej dziabią:lol: Tak, małe prędzej skore żeby dziabnąć :) Czytałam wczoraj artykuł o pieskach z "kompleksem Napoleona" :) Quote
Ekiana Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 idusiek napisał(a):Moja Babcia ŚP. tez miała na imę Stasia.....:diabloti: Co do schodów - lepiej windą. Romek mój tez sie boi ruchomych schodów i tak juz z nich schodzimy to trauma dla psa potworna. Dlatego brałam go na ręce a potem juz tylko schody normalne albo winda, nie będe psa męczyć na siłę.:shake: Co do chwalenia- no pewnie ze chwalą ,bo piękną psinę masz :p Mojego Romka też chwalili czasami. Ale sie tez dziwią i patrzą głupio, bo pudla mam ( to pewnie jakaś wariatka wysublimowana ze mnie) i to ślepego ( tym bardziej- jak można mieć ślepego psa?! ), wiec jak mu się zajrzy w oczy to niewiele widać :oops: I kij mnie to obchodzi, bo on super jest i tyle :diabloti: No i a propos imion - Romek :) Nikt nie reaguje dziwnie jak wołasz ?:) Moja Mika była też w którymś momencie pół ślepa :) Kupa siana poszła na psiego okulistę i komputerowe badanie wzroku. A wszystko prawdopodobnie owoc zabaw z kotem, którego jej zaserwowałam w jej 12 roku życia :) Towarzystwo zabawnej kocicy o imieniu Drakula, Mikę odmłodziło co najmniej o 10 lat. Zabawom nie było końca, a kot zamiast przysłowiowo drapać to gryzł jak coś mu nie pasowało :) Drakula ostatecznie zbiegła z mojego domu, którejś wiosny i nie dało się jej odszukać. Przykro się przyznać, ale stare czasy i nikt wtedy nie słyszał o adresatkach, kto by tam kota obrożą męczył. Wiem, ciemnogród, ale jest także głupio się zrobi, czy nie zrobi czegoś ze zwyczajnej nieświadomości i chęci zrobienia dobrze... Pudli to powiem szczerze, że się zawsze trochę bałam :) Znajome mi mixy pudlowe były mocno zgryźliwe :) Ale przyznam, że zadbany pudel wygląda bardzo efektownie. Tak czy siak byle kochał z wzajemnością :) Quote
ludwa Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 No, ciemnogród, kotka mojej mamy ciągle się kociła...:roll: a wysterylizowana została, bo nie urodziła i martwe maluchy miała a nie dlatego, żeby nie mnożyć. Ale kiedyś inaczej to wyglądało:roll: Quote
Ekiana Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 ludwa napisał(a):No, ciemnogród, kotka mojej mamy ciągle się kociła...:roll: a wysterylizowana została, bo nie urodziła i martwe maluchy miała a nie dlatego, żeby nie mnożyć. Ale kiedyś inaczej to wyglądało:roll: No dokładnie. Wiele rzeczy dzieje się z nie wiedzy. Także z takiego hmm drugoplanowego podejścia do zwierząt. To kupowanie piesków dla dzieci też masakra. Ludzie mają takie podejście, że jeśli dziecko nie wyprowadza psa to pies - wek. Idzie do oddania. Mi się wydaje (ale moja opinia jest mniejszością), że jak rodzic bierze, to rodzic wyprowadza, a dziecko tylko pomaga. O psa dba ta osoba, która podjęła decyzje żeby adoptować i koniec kropka. Po co innych przymuszać, dziecko, czy inne osoby same zechcą dbać jak będą miały dobry przykład. Quote
idusiek Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Ludzie sie śmieją ale zachwycają, mówią, ze do niego pasuje :p O laboga, to ja najpierw fotoshopa muszę sciągnać:roll: chyba....nie wiem czy się połapię. duuuzo tego. No ale spróbuję:cool3: Dziex ! Quote
Pliszka Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Miło się czyta ten wątek :loveu::loveu::loveu: Buziaki dla Stasiuni!!!! :loveu: Quote
ludwa Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 I takie wszystkie wątki powinny być, że nie wspomnę o zakończeniach psich tułaczek:razz: Quote
Ekiana Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 eski napisał(a):Co tam u Stasi ? Jak minął weekend ? Chwilowe zawieszenie relacji o Stasi wynika z tego, ze jestem obecnie paręset kilometrów dalej ;) W domu ma zapewnioną pełną opiekę (niemąż i Ala), polewanie karmy raz jogurtem, raz oliwą z oliwek :) i oczywiście spacery. Dzwonię po kilka razy dopytywać czy jest nadal taka grzeczna jak była, czy mi jej nie odczarowują ;) Nadal grzeczna, nadal zaczarowana :) (w sensie, że taka słodka i fajna). Wkleiłabym fotkę z mmsa, ale coś mi nie idzie jej zgranie :/ Stasia na zdjęciu leży na kanapie z nostalgiczną miną :) Tak sobie myślę, że rzeczywiście Stasia na metamorfozy się bardzo nadaje, ale poczekałabym jeszcze jak nabierze więcej ciałka, wykąpiemy ją w końcu. (ona nie wchodzi ani do łazienki ani do toalety) Jeszcze raz potwierdzam słowa ludwy, że nie ma psów idealnych. Ale fakt, że można dobrać pieska, jak przyjaciela do siebie i wtedy ten pies jest idealny, w tym przypadku Stasia dla mnie. Cieszę się, że od początku szczerze i uczciwie zdefiniowałam swoje potrzeby, a Pani Ela dobrze je odebrała i poleciła mi właśnie Stasiunię. Quote
elmira Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Ekiana, ta zmiana w Stasi, to nie tylko przyrost masy ciała :) Psiaki, które po poniewierce trafiaja do stałego domu maja zupełnie inne oczy-pełne blasku i radości. Nawet totalny psi staruszek, na ostatnich nogach nabiera wigoru i życia. :) Quote
ludwa Posted October 12, 2009 Author Posted October 12, 2009 Ekiana, dobrze to ujęłaś;) Staśka jest magicznym psem. Fakt, właściwe określenie swoich potrzeb i dobór psa to jedno ale czasami pies będąc w schronie, czy gdzieś bytując, okazuje się zupełnie innym psem w domu. Czasami np zahukane w schronisku psy, stają się dominantami w domu:razz:. Staśka ma w sobie spokój, ciepło i magię również;) Przecież ona nie jest piękna, na dokładkę starsza, niezbyt "rozrwykowa" a jednak zdobyła w krótkim czasie już kilka serc:)))) Quote
idusiek Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 eeeeeeee, fajne :multi: mozesz dodac jeszcze nasze logo - na stronie www.psyniczyje.pl znajdziesz :) Jak się robi takie filmiki :razz:, bo ja kombinuję z prezentacjami ,ale one na you tube nie wchodzą :shake: Quote
ludwa Posted October 12, 2009 Author Posted October 12, 2009 I cały taki poniedziałek będzie? Najpierw beczałam bo Peter, teraz przy filmiku:eviltong:. Jak ja lubię z takich powodów pobeczeć :loveu::loveu::loveu: Dzięki Ekiana Quote
idusiek Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 a za Bartusiem sie jeszcze nie poryczałas?:diabloti: Quote
Ekiana Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 ludwa napisał(a):I cały taki poniedziałek będzie? Najpierw beczałam bo Peter, teraz przy filmiku:eviltong:. Jak ja lubię z takich powodów pobeczeć :loveu::loveu::loveu: Dzięki Ekiana Bardzo proszę :) Jak już beczeć to ze szczęścia :) Po tym co napisałyście rano przyśpieszyłam prace nad filmikiem i wstawiłam ad hot bez polskich literek. Ale chyba nie przeszkadza. Jeśli tak, to poprawię. Jeśli nie, przy kolejnym filmiku będzie to dopracowane już dokładnie. Powiem szczerze, że mnie też wzruszyła scenka na spacerze. I w ogóle już lubię ten filmik. Stasia jest na nim cudowna i chyba filmik na metamorfozy się nada ;) Quote
Ekiana Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 elmira napisał(a):Świetne! Bardzo wzruszające. Dziękuję. Pomyślałam, że jak coś to można gdzieś wklejać linka do filmiku, gdybyście potrzebowały "pozytywnego motywatora" przy zbiórce pieniążków na inne pieski. Quote
Ekiana Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 [quote name='idusiek']eeeeeeee, fajne :multi: mozesz dodac jeszcze nasze logo - na stronie www.psyniczyje.pl znajdziesz :) Jak się robi takie filmiki :razz:, bo ja kombinuję z prezentacjami ,ale one na you tube nie wchodzą :shake: Tak, prezentacje rzeczywiście nie wchodzą. Filmiki można dokonywać przy automatycznych programach do prezentacji video. Ale to trochę ogranicza i nie do końca mi się podobają efekty. Ten filmik był robiony za pomocą profesjonalnego programu, którego się dopiero uczę, więc nie jest idealnie. Nie chcę Ci naplątać opowieściami jak się go obsługuje, ale jeśli będziesz chciała to na prv napiszę jego nazwę. Są samouczki w necie. Quote
elmira Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Ekiana napisał(a):Bardzo proszę :) Jak już beczeć to ze szczęścia :) Po tym co napisałyście rano przyśpieszyłam prace nad filmikiem i wstawiłam ad hot bez polskich literek. Ale chyba nie przeszkadza. Jeśli tak, to poprawię. Jeśli nie, przy kolejnym filmiku będzie to dopracowane już dokładnie. Powiem szczerze, że mnie też wzruszyła scenka na spacerze. I w ogóle już lubię ten filmik. Stasia jest na nim cudowna i chyba filmik na metamorfozy się nada ;) A pewnie, że brak polskich znaków "nie przeszkadza" :) Ekiana, to wklej, jeśli możesz ten film na matamorfozy. Przeciez to, jaka teraz jest Stasia, to zasługa Twoja i ciotek. I przy takich fimach trzeba zamieszczać ostrzeżenie, żeby nie ogladać np. w pracy, bo jak sie człowiek ze wzruszenia rozchlipie przy swiadkach, to zawsze na niego dziwnie patrzą:p Quote
idusiek Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 dokladnie :diabloti: wklejac fimy po 17.00-chyba ze chcecie miec potem zwolnienia ciotek na sumieniach :mad: Quote
Ekiana Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Za późno :) Wkleiłam teraz i bez ostrzeżenia :) A niech tam! Niech będą łzy, może ktoś cosik na konto wpłaci :) Np. szef co się zlituje podpatrzywszy przez ramię :) Lepiej wpłacać na psie konto, niż na psychoterapię pracownika ;) Quote
kaLOlina Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 b.milo ten watek sie czyta... bede tu do was zagladala... ucaluj cioteczka Stasie koniecznie:] i wiesz ona z charakteru b.podobna do mojej Demini-moja tez taka spokojna, stonowana, usluchana...jedyna roznica,ze nas posadzaja o otylosc(fakt Demina ma tylek okraglejszy)za to Stasi nie mozna posadzic o rubensowskie ksztalty:diabloti: choc pewno i to cioteczko nadrobicie... bedziesz obserwowala zmany jakie beda zachodzily w Stasiu, jak bedzie sie otwierala, i jestem pewna, ze przyniesie ci to baardzo wiele szczescia... a sunia-ma wspanialy domek:loveu: ps.moja tez nie jest lakoma,na karme sie nie rzuca, troche marudzi, ale masy przez te 2lata nabrala ladnej... pozdrawiam was goraco Quote
Ekiana Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 [quote name='kaLOlina']b.milo ten watek sie czyta... bede tu do was zagladala... ucaluj cioteczka Stasie koniecznie:] i wiesz ona z charakteru b.podobna do mojej Demini-moja tez taka spokojna, stonowana, usluchana...jedyna roznica,ze nas posadzaja o otylosc(fakt Demina ma tylek okraglejszy)za to Stasi nie mozna posadzic o rubensowskie ksztalty:diabloti: choc pewno i to cioteczko nadrobicie... bedziesz obserwowala zmany jakie beda zachodzily w Stasiu, jak bedzie sie otwierala, i jestem pewna, ze przyniesie ci to baardzo wiele szczescia... a sunia-ma wspanialy domek:loveu: ps.moja tez nie jest lakoma,na karme sie nie rzuca, troche marudzi, ale masy przez te 2lata nabrala ladnej... pozdrawiam was goraco Dziękuję bardzo :) Ucałuję na pewno - jak tylko wrócę do Warszawy. Cieszę się, że Stasia taka właśnie usłuchana i stonowana. trudno to wyrazić innymi słowami, ale naprawdę jest strasznie taktowna. Demini - bardzo fajne imię (trochę podobne do mojego ;) - Dominika) I nochalek ma przecudowny, jeśli to ona jest w Twoim avatarze. Obserwujemy powolne zmiany. chociaż może nie tak powolne, bo na razie obceność Stasi w naszym domu można liczyć w tygodniach - a ja mam już niusa :) Super niusa :) Stasia wzięla się za jedzenie wędzonego ucha :) (dokumentacja na zdjęciach :) nie moglam się oprzeć aby nie wstawić mimo, że jakość zdjęć kiepska. Niemąż wziął Stasię w obroty zabawą pod tytułem 'ucho ucho" i chyba się spodobało :) Staramy się "walczyć" o każdy uśmiech Stasi. Myślę, że ona jeszcze trochę dochodzi do siebie po tej jednak rozległej operacji. Dużo śpi, dużo wypoczywa. Na spacerze zdarzyło się jej z raz po raz chcieć doskoczyć do patyka, którego trzymałam w powietrzu, ale później się wycofywała. Myślę, że jeszcze ją tam ciągną te wszystkie szycia. Stasia ma nostalgiczną minkę, myślę, że na pewno tęskni też za Panią trenerką, z którą miała świetny kontakt i wiele ją nauczyła. To są takie domysły, ale dość racjonalne. U nas Stasia delikatnie, powoli się zadomawia. To już widać na zdjęciach jak zupełnie inaczej wyleguje sie na swoim "łożu" w porównaniu do pierwszych zdjęć z pierwszego dnia. :) Demini przybrała na wadze w ciągu dwóch lat. To dobrze, że przybrała w sposób zrównoważony w czasie. Też myślę, że ze Stasią będzie podobnie. Pani trenerka pokazała jak Stasia lubi być pieszczona - poprzez oklepywanie po doopce i w ogóle po ciałku. Z początku trochę mi było głupio robić bębenek po kosteczkach :) Ale zadowolona mina Stasi pokazała, że to coś co Stasia bardzo lubi :) Zawsze potem taka zadowolona, uśmiechnięta przebiera łapami i czeka na jeszcze :) Chyba się przyzwyczajam bo żadne kosteczki mi już nie przeszkadzają, prawie ich nie zauważam. Ale sukces z uchem cieszy całą naszą "rodzinę". Stasia zostaje sama w domu bez większych problemów - z tego co mi wiadomo. Żadni sąsiedzi się nie skarżą, a kiedy się wraca zastaje się Stasię rozespaną na swoim posłaniu albo (częściej) na sofie :) Niech se korzysta dziewczyna :) Quote
eski Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Hurrra, Stasieńka je ucho ! Ale super :) Się powoli dziewczyna rozkręca :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.