AlinaS Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Konsekwencje dla byłej właścicielki to ważna sprawa ale nie zapominajmy ze najważniejszy w tej sprawie jest pies i na nim i jego przyszłości należy się skupić Quote
nescca Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Pies jest po wizycie u weta. Mial robione RTG. Jakies zrosty miedzykregowe stąd kulawizna tylnych nog. Nie widać specjalnych oznak bicia. Jakas narosl na oku....mnostwo syfu w uszach. Psiak wogole nie oddaje moczu ,aczkolwiek cewka moczowa czysta...był cewnikowany. Zaszczepiony , za kilka dni zostanie odrobaczony a wogole to bardzo polubil ludzkie ręce. Do tej pory wiedział że sluzą tylko do zadawania bolu....teraz przekonal sie że sluza jeszcze do glaskania i miziania. Zaraz zaloguje sie na dogo moja Patka ktora prowadzi "Dropsika" i bedzie pisala na bieżąco. Ja tymczasem zmykam. Florido....pisz na GG. Wtedy Cię usłyszę:loveu: Quote
Agata69 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 emilia2280 napisał(a):zabralas psa, prawnie Ty jestes jego opiekunem i popatrzymy jak sie nim opiekujesz. bo zabrac psa kazdy glupi potrafi...:roll: Nie wierze własnym oczom. Jakim głupcem trzeba być żeby napisać takie słowa, do osoby która fizycznie uratowała psa od śmierci... No, Emilko, brawo... Kilka dni temu jedna kobieta z Warszawy błagała mnie o pomoc dla dwóch psiaków wyrzuconych kopniakiem z pociągu, suka oczywiście szczenna. Prosiłam Warszawe o jakąs interwencję, pomoc tym stworzeniom. I znalazł sie głupi , kto je zabrał. Przyjechały 150 km do mnie. Jutro suka ma sterylkę. Jak widać jednak nie każdy głupi potrafi zabrać psa.... Oj, wstyd, Emilko, oj wstyd robić zadyme za każdym razem jak sie otworzy usta..... Quote
gagata Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 nescca napisał(a):Nie umniejszaj swej roli Florido :) Razem z nami brnęłaś przez te egipskie ciemnosci i udzielalas sie z każdej strony. Robilas fotki. Zal że szanse na ukaranie tych ludzi sa marne.....ale wiem ,że nie wszystko stracone. Nasz prawnik czeka nan materialy.Nawet jesli sie nie uda......sprobujemy!!! Trzymam kciuki, a nuż...;) Quote
Agata69 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Nesca, spotkałyśmy sie przy okazji Milki, tez ciężarnej, pamiętasz? Milka ma super dom. Pozdrawiam. Quote
nescca Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Cieszę się Agatko...... tak bardzo sie ciesze kiedy zakonczenia sa szczesliwe. Ale ostatnio sprawy z ktorymi sie stykam doprowadzaja mnie do rozpaczy :( Pomyslowosc ludzka w znecaniu sie na zwierzetami nie zna granic!!! Quote
fiorsteinbock Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 nescca, prosba wielka: jak oglaszac Dropsika, tzn. gdzie przebywa, z kim kontakt w sprawie adopcji, moze jakis tekscik - wyciskacz łez. Poprosilam juz jedna dogomaniaczke, ma zaleglosci ale postara sie. W tym czasie moze inna poetka cos podrzuci? :modla: Kiedy Cioteczki wstawicie nowe fotki, teraz jest ich za malo do Allegra. Wymiziajcie Dropsika :loveu: Quote
Monday Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Cieszę się że kwestie sporne się już nie pojawiają. A jak się pojawią to może załóżcie osobny wątek. Ja i tak jeszcze raz dziękuję za zabranie Dropsika. Imię może zostać...przecież to nieważne jak ma na imię. Pytałam wcześniej jak długo ten psiak był u tych ludzi, wiecie? Biorę się dalej za rozyłanie wątku, może ktoś pomoże. Pies jest w Gliwicachm prawda? Quote
_ogonek_ Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Napiszcie coś konkretniejszego o psiaku. Jest agresywny w stosunku do ludzi? Ile ma szacunkowo lat? Quote
fiorsteinbock Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Adus, ma okolo 9 lat, nie jest agreywny. Quote
florida_blue Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 będą jakies śliczne zdjęcia ? bo pies brzydki, kulawy i wcale nie najmłodszy, do tego po przejsciach :-(... wiec nie będzie łatwo znaleźć mu dom, ale mam nadzieję, że się uda i znajdzie się Domek, który ofiaruje mu miłość i ciepło, bo po tym co usłyszałyśmy - w gardle się ściska, naprawdę... według sąsiadów to nie było takie bicie przypadkiem, ot tak, bo pies się plącze pod nogami i dostanie kopa - to było bicie z premedytacją, wręcz zaplanowane, dosłownie jakby to był worek treningowy.... A jak sie rzucił na jedzenie... :shake: nescca, zaraz sie odezwę na gg i musimy działać czas goni :loveu: Quote
fiorsteinbock Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 florida_blue napisał(a):będą jakies śliczne zdjęcia ? bo pies brzydki, kulawy i wcale nie najmłodszy, do tego po przejsciach :-(... wiec nie będzie łatwo znaleźć mu dom, ale mam nadzieję, że się uda i znajdzie się Domek, który ofiaruje mu miłość i ciepło, bo po tym co usłyszałyśmy - w gardle się ściska, naprawdę... według sąsiadów to nie było takie bicie przypadkiem, ot tak, bo pies się plącze pod nogami i dostanie kopa - to było bicie z premedytacją, wręcz zaplanowane, dosłownie jakby to był worek treningowy.... A jak sie rzucił na jedzenie... :shake: nescca, zaraz sie odezwę na gg i musimy działać czas goni :loveu: dlatego wlasnie piekny! dla nas i dla wielu innych! mam nadzieje, ze znajdzie sie czlowiek, ktory pokocha Dropsika i wynagrodzi mu wszystkie cierpienia! A ludzi, ktorzy mu to robili mam nadzieje, ze dosiegnie kara - jesli nie prawne konsekwencje to inna...by ich pokrzywilo...:angryy::angryy::angryy: Quote
gonia66 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Weszłam na watek i nie moge nadziwic sie co czytam , ale juz nie bede tego komentowala bo to nie jest miejsce i czas na to..to wątek psa, ktorego udalo sie uratowac..ktorego zycie wisialo na wlosku...a zreszta to co mial- trudno nazwac zyciem... Jesli chodzi o teksty o ukaraniu winnych..to jest dla mnie mala abstrakcja..napisze tylko tyle...OLKUSZ..a reszta juz chyba wszystkim jest wiadoma..a to tak narawde "tylko" kropla w morzu....jakos winnych jest mnostwo a do tej pory...został ktos ukarany???Schron jak byl tak jest...i psy dalej tam umieraja...i gdzie jest ta sprawiedliwosc???Ostatnio udalo nam sie zabrac stamtad Sokratesa...zyl jeszcze dwa dni...:-(:-(:-(ale dzieki temu, ze byl zarany- umarl godnie..gdybysmy zaczeli tam od strony prawnej...slad po nim by zaglinal...ale tam nikt nie mial zalu o dzialanie...psy wyciagamy nadal...moze kiedys sparwiedliwosc nadejdzie...nie chcemy jednak na to czekac... Nesca- kolejny raz bije wielkie brawa dla Ciebie i pozostalych cioteczek za wszystko...i za to ze pies nie jest w schronie...i za to ze zostal zabrany z miejsca kaźni..... Quote
nescca Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Goniu66....dzięki za miłe slowa. Mały jest fajny ,ufny....kocha ludzi.Aż dziw bierze. Narazie powarkiwal raz na psa mojej Patki i bal sie strasznie pobytu w klinice,ale to zrozumiale......zapachy itp. Przez ten czas u Patki wiecej sie wyjasni....ona Go obserwuje. Generalnie agresor z niego nie jest....a raczej fajny przytulak. A co do ewentualnej adopcji.... prosze o tel do mnie 660 737 137 lub 034 35 20 177 Wiecie co? A może dajmu mu na imię Snoopi? Jakoś tak od pierwszego wejrzenia z nim mi się skojarzył. Pani wet.oszacowala Go na 9-10 lat. Quote
Asior Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 boziu czytając wątek wczoraj nie załapałam,że ten maluch tam na tym łańcuchu na polu 24 h mieszka.. Zrozumiałam, ze paniusia "za kare" go tam przypina .... a tu się okazuje, ze on tak cały czas.... Reszty komentować nie będę bo i po co??? Przecież wiadomo kto atakuje Nescce i dlaczego.. (i tu chylę czoła przed gagatą.... że przyznała rację Nescce... a nie musiała.... ) Nie martw się kochana moja beatko.... co by się nie działo jesteś moją idolką ;) Quote
Margo05 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Asior napisał(a): Reszty komentować nie będę bo i po co??? Przecież wiadomo kto atakuje Nescce i dlaczego.. (i tu chylę czoła przed gagatą.... że przyznała rację Nescce... a nie musiała.... ) Nie martw się kochana moja beatko.... co by się nie działo jesteś moją idolką ;) Gwoli wyjaśnienia: Nesccę atakowałam ja osobiście, Margo05. Jeśli ktoś ma życzenie wylać wiadro pomyj to proszę tylko na mnie. Mój avatar nie kłamie. A jeśli kiedyś będę się wypowiadała w imieniu jakiejkolwiek organizacji nie omieszkam o tym powiadomić. Quote
florida_blue Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 Asior napisał(a):boziu czytając wątek wczoraj nie załapałam,że ten maluch tam na tym łańcuchu na polu 24 h mieszka.. Zrozumiałam, ze paniusia "za kare" go tam przypina .... a tu się okazuje, ze on tak cały czas.... tak, on tam całą dobe na tym lancuchu był - chociaz jak sie tłumaczyli to nawet smieszne sie zaczeło robić :evil_lol: jak budy nie ma , przecież ma komórke to budy nie potrzebuje, bo on tam jest tylko na dzien a na noc jest spuszczany i spi sobie w komórce, ale wcale nie spuszczają go z lancucha, bo on ludziom jedzenie kradnie (bułki i mydło tam wystapiło, ale nie wiem czy mydło tez kradnie czy coś zle zrozumiałam :lol:), a na dzien to on spi w komórce i jak pada to tez, ale jak pan wychodzi do pracy to on jest na lancuchu przy plocie, a jak jest brzydka pogoda to w komórce itd :D a jak nie pada rano a zacznie padac w południe? to pies zostaje w komórce - i juz mialam zapytac skąd pan tak dobrze wie czy bedzie padać i co z psem jak jest upał - ale mi nescca przerwala .... :( pani generalnie jest inwalidką i nie chodzi - a ja widzialam ze chodzi :P no taka rozmowa z nimi :) Quote
gonia66 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Margo05 napisał(a):Gwoli wyjaśnienia: Nesccę atakowałam ja osobiście, Margo05. Jeśli ktoś ma życzenie wylać wiadro pomyj to proszę tylko na mnie. Mój avatar nie kłamie. A jeśli kiedyś będę się wypowiadała w imieniu jakiejkolwiek organizacji nie omieszkam o tym powiadomić. To chyba jednak nie jest istotne w czyim imieniu tak naprawde..bo tak naprawde gdybym byla nesca..to odechcialoby sie mi wszelkiej pomocy...a poszkodowane bylyby wtedy te najbiedniejsze istoty ktore potrzebuja czlowieka...na szczescie mam wrazenie ze nesca ma tego doskonala swiadomosc i z pokora przymuje ataki, ktore Jej sie nie naleza w zadnej mierze..i za to tez wg mnie wielkkie szacun w Jej strone...mmyśle tez, ze nawet jesli masz jakies uwagi(tY czy ktokolwiek)- to moim zdaniem od tego jest PW...to jest watek skrzywdzonego psa...i dla niego tu wszystkie(chyba) jestesmy...kazda z nas pomga jak umie...choc tez czujemy sie czesto bezsilne..ale atakowac osobe ktora slowo- zamienia w czyn- to wg mnie nieładne i niestosowne tu na watku... Przepraszam Cię Dropsiku- ale umnie tez niestety czest emocje biora góre i bywa, ze nie moge milczec jak mnie nerwa bierze...i tak jestem z Tobą choc tylko wirtualnie... Quote
florida_blue Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 ciotki, błagam , załozcie sobie jakiś wojenny wątek :evil_lol: a tutaj pomózcie chaty szukac dla Dropsa/Snoopka bo mamy 2 tygodnie!!! TYLKO! a to nie yorczek jest zeby sie o niego bili .... Quote
gonia66 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 florida_blue napisał(a):ciotki, błagam , załozcie sobie jakiś wojenny wątek :evil_lol: a tutaj pomózcie chaty szukac dla Dropsa/Snoopka bo mamy 2 tygodnie!!! TYLKO! a to nie yorczek jest zeby sie o niego bili .... MAsz racje...w 100%..przepraszam za swoje emocje raz jeszcze... Tak sobie mysle, ze moze hotelik juz rezerwowac jakis na wypadek gdyby przez 2 tyg nie udalo sie nic znaleźc...to bardzo malo czasu...choc w cuda wierze jak najbardziej..to moze warto sie jakos zabezpieczyc..i zebrac poki co- tylko deklaracje..??? Quote
Monday Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 A ja porozsyłałam PW chyba w kilkadziesiąt miejsc, ale widzę cisza...:( A znalazłam taki artykuł Zmasakrował i oślepił psa, ciało wrzucił do betoniarki - Wiadomości - WP.PL Nie wiem już co sobie o ludziach myśleć, ja idealistka, chcąca kochać bliźnich, zrozumieć ich postępowanie, resocjalizować, tłumaczyć i uczyć...ach, ideały to piękna rzecz... Teraz już chyba bym nogi z d... wyrwała takiemu. Quote
nescca Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Dzięki ciotki ,że oglaszacie małego. Dzis dzwonil do mnie Pan ktory poruszyl ten temat i dzieki ktoremu sprawa ujrzala swiatlo dzienne. Martwi sie losem Dropsa vel Snoopiego. To mile ,że pamietaja o Nim.Prosilam aby Oni rownież probowali szukac mu domku na dożycie. Myślę ,że On jeszcze komus da wiele radosci ,bo to mądry i wdzięczny pies. Quote
Margo05 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 gonia66 napisał(a):To chyba jednak nie jest istotne w czyim imieniu tak naprawde..bo tak naprawde gdybym byla nesca..to odechcialoby sie mi wszelkiej pomocy(...) Przepraszam, muszę się odnieść ostatni raz: ogromne znaczenie ma w czyim imieniu, bo nie życzę sobie, aby ktoś łączył moje wypowiedzi z jakąkolwiek organizacją. Gdyby Ci się Goniu odechciało wszelkiej pomocy to by oznaczało, że pytka z Ciebie osóbka, a pomagasz nie dla zwierząt, ale dla poklasku. A jeśli już wracacie do moich postów, to chociaż wyciągnijcie z nich coś więcej niż oburzenie i przeczytajcie dokładnie co napisałam. Może zrozumiecie o co mi chodzi. Florida, czy pudelek ma swój watek? Quote
nescca Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Goniu....zignoruj to. Tak bedzie najlepiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.