fioneczka Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 kuba123 napisał(a):proponowałam wcześniej MESA ale jakoś tak bardziej pasuje mi do niej n tych zdjęciach SIMBA ( nie wiem czemu) wybierajcie jej imię bo to pierwsze co będzie jej własne w nowym życiu Simba ... ładnie, tylko co cioteczki na to Stella to brzmi tak "mocno" a ona taki przerazony kurczaczek jest ... jakoś mi tez Simba bardziej pasuje allle niewazne jak wybierzecie, wazne że będzie miała swoje imię Quote
Jaaga Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Sunia jest dalej przerażona. Jak ją wołamy, to wychodzi z budy, podchodzi do ogrodzenia, ale na smyczy nie daje sie dalej wyprowadzić. Trzeba by ja wlec, a na to mi jej żal, wiec odpuszczamy. Może ona po prostu nie potrafi chodzić na smyczy? Dałam jej kabanosika, to powąchała z zainteresowaniem, ale z ręki boi sie wziąć. To samo z jedzeniem. Quote
Kleo24 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Jak ją dokarmiałam to ode mnie brała jedzenie z ręki bardzo ostrożnie ale brała, może dlatego że przeważnie była głodna a teraz widzi że ma pełną miche :) Stella to delikatne imię a ona jest delikanta ;) Simba kojarzy mi sie z ....lwem - wiem dziwne skojarzenie :eviltong: i z dość żywym charakterem a ta psina to taki grzeczny i płochliwy piesio jest i do tego ma takie smutne oczy że aż żal ściska serce Quote
kuba123 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 właśnie z lwem a przypomnij sobie Simba też wiele przeszdl i właśnie był wycofany i strachliwy ale się podniósł i był królem - ona może być królewną Quote
lucySxy Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Podoba mi sie Stella! To po łacinie znaczy chyba gwiazda? Quote
Jaaga Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Dziś sterylizacja. Kleo przyjeżdża po Stellę (?) o 12.30. Po zabiegu zabiorę ją do domu. Ada-jeje, czy czwartek jest nadal aktualny, bo do mnie mają przyjechać dwa mixy bernardynów z dwóch różnych schronisk i muszę zaplanować ich ewentualny odbiór. Z allegro nadal totalna cisza. Napiszcie może, co jeszcze umieścić w ogłoszeniu? Ta sunia na nic tak naprawdę nie jest sprawdzona :shake:. O innych psach, które bywaja u mnie moge wiele pisać, a o niej nie mam co. Jest bardzo dziwna. To jedyny pies, który dotąd nie zaszczekał, nie interesują jej kozy, nie reaguje na zaczepki moich maltanek, a tego zaden pies jeszcze nie przepuścił. Nie wiem, czy ona jest w tak ogromnym stresie? Quote
Jaaga Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Stella pojechała. Oczywiście trzeba było ją nieść na rękach. Mąż próbował ją prowadzić na smyczy, a ja podnosiłam jej pupę, ale to nic nie dało. Od razu kładła sie z powrotem, jak tylko ją puszczałam. Jeszcze psa w takim stanie nie widziałam nigdy :shake:. Quote
pinkmoon Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Biedna mała... :shake: miejmy nadzieję że w przyjaznym otoczeniu w końcu się otworzy. Tylko ile to potrwa? Quote
Ada-jeje Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Poczekamy na Kuba, jak u niej przedstawia sie sytuacja w czwartek, bo ja jestem gotowa do odwozu suni na hotelik. Mialysmy juz trzy takie sunie, ktore trzeba bylo noscic na rekach, o identycznych zachowaniach. Wszystkie trzy byly odebrane z interwencji, nie reagowaly na swoje imona, nie znaly dotyku ludzkiej reki, wszystkie byly wyglodzone, zyly w kojcach (klatkach ) z ktorych wogole nie byly wypuszczane, nawet kilka lat. :shake::-( Quote
Ada-jeje Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Mnie pasowalo by jak bys byla u mnie okolo poludnia, ale tez moge sie dostosowac do Ciebie jak Ci ta pora nie odpowiada. Quote
Kleo24 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Dziewczynka wczoraj jak ją przywiozłam z zabiegu to dopiero sie wybudzała, jutro i w czwartek musze z nią jechać na podanie leków, biedna gorączkuje, wet powiedział że na razie nie ma mowy o przewiezieniu pieska i mam z nią jeździś na kontrole, stwierdził że jeszcze tak wystraszonego psa nie widział:crazyeye: najpierw musi dojść do siebie, więc na razie trzeba sie wstrzymać z jej transportem. Ale jest dobrze bo suczka zaczeła akceptować Jaage :multi: i o dziwo zareagowała na imię Stella :-o więc jakiś mały postęp jest ;) Quote
fioneczka Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 czyli pomalutku zaczyna wierzyć w ludzi Quote
Jaaga Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Potwierdzam, zaczyna ufać :lol:. Uwielbia drapanie za uszami, na imię rzeczywiście reaguje, więc chyba tez jej sie spodobało ;). Gorzej ze smyczą i zachowaniem czystości, ale próbuję dodzwonić sie do znajomej Pani, która zajmuje się prostowaniem psich zachowań. Zobaczymy, co poradzi. Stella zmieniła się, odkąd wczoraj jest w domu. Bardzo boi się, ciągle sie trzęsie, ale już szuka kontaktu. Quote
pinkmoon Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Świetnie :) kochana psinka, sama się przekona że wszystko będzie dobrze ;) Jaaga, do kiedy ona będzie u Ciebie? I co dalej? Bo teraz się trochę pogubiłam ;p Quote
Jaaga Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Fotki trochę odmienionej Stelli: Na razie Stella i tak musi być u mnie do czasu zagojenia rany po operacji. Zobaczymy, co dalej. Może akurat znajdzie się dla niej dom. Łagodny pies może byc u mnie. Bałam się agresji u psa tej rasy. Quote
Kleo24 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Kurcze ale zmiana :crazyeye: Jaaga masz podejście do niej nie powiem, jak już zaufała to może będzie coraz lepiej ;), to jest pies co koty mu chodzą koło nosa a ona nic :p Quote
pinkmoon Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Jak to jest tylko "trochę" odmieniona, to jak będzie za jakiś czas:diabloti:Na tym pierwszym zdjęciu wygląda na baardzo zadowoloną :) Quote
malawaszka Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Jaaga super!!!!!!!! niech się domek szybko znajdzie :kciuki: Quote
Jaaga Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 No, troche odmieniona, bo jeszcze boi sie i nie chce sama wychodzić na spacer. Jest nadal noszona na rękach. Przed domem już jest w porządku. Stella jest bardzo grzeczna i łagodna. Na koty nie reaguje, podobnie na wieksze psy. Z yorkami i maltańczykami nie miała kontaktu, bo nie chcę ryzykowac przy ich wredności. Ciągle ciągnie do dzieci. W domu w swoim legowisku zwija się w kłębuszek i tylko łypie swoimi przejmującymi oczami. Zdjęć mamy wiecej, to jeszcze wstawię. Quote
fioneczka Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Jagga zerknij na watek Vegi (o ile jeszcze tam nie byłaś ;)) sunieczka tak samo paraliżowana strachem jak Stella http://www.dogomania.pl/forum/f28/vega-amstaffka-uratowana-przed-smiercia-szukamy-doswiadczonego-ds-142590/ Quote
Ada-jeje Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Jaaga patrzac na fotki, dokonalas juz cudu :loveu::loveu::loveu: Jak Ci wspominalam na nasze konto wplynelo 50 zl. dla suni, jezeli nie zdarzy przejsc pod nasza opieke to ustalimy z darczynca przekazanie tych pieniazkow dla Stelli. Quote
lucySxy Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Uśmiechnięty pynio!!!! Coś niezwykłego. Suczka naprawde zmieniona. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.