Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to jutro powinna wylądować, kurierzy chyba pracują w sobotę:mad:

Śledziku, nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym Cię przytulić .
O Moria, nie mogłaś gdzieś bliżej się osiedlić:mad::loveu:

  • Replies 463
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moria napisał(a):

Sledzik jak śledzik może fakt albo pomału odżywa albo ja się do niego przyzwyczajam.

a mnie właśnie taka refleksja naszła, która spowodowana jest wcześniejszymi, początkowymi, opisami kondycji psycho-fizycznej Śledzika i reakcjami ludzi na niego...
Dominowało tu Śledzik, jest jak "roślinka"...ale przecież każdy z nas wie, że nawet roślinka bez wody, odżywiana, słońca, powietrza, dbania o nią, dobrego spojrzenia i słowa, obumiera, wegetuje, schnie, kurczy się, ginie w oczach i tak było ze Śledzikiem:-(
Natomiast każda roślinka, nawet ta "Śledzikowa", wyciągnięta z cienia do światła, odżywiona wodą i witaminkami, otoczona opieką, czuje to i chce żyć, poprawia się jej kondycja, czuje na sobie słoneczko, już nie ma zimnej schronowej podłogi - jest lepiej i Śledzik odżywa - wiadomo, nie zatańczy przecież kankana - nie oczekujmy tego od niego, ale to OCZYWISTE, że teraz jest mu dobrze:multi:

Posted

bico napisał(a):
a mnie właśnie taka refleksja naszła, która spowodowana jest wcześniejszymi, początkowymi, opisami kondycji psycho-fizycznej Śledzika i reakcjami ludzi na niego...
Dominowało tu Śledzik, jest jak "roślinka"...ale przecież każdy z nas wie, że nawet roślinka bez wody, odżywiana, słońca, powietrza, dbania o nią, dobrego spojrzenia i słowa, obumiera, wegetuje, schnie, kurczy się, ginie w oczach i tak było ze Śledzikiem:-(
Natomiast każda roślinka, nawet ta "Śledzikowa", wyciągnięta z cienia do światła, odżywiona wodą i witaminkami, otoczona opieką, czuje to i chce żyć, poprawia się jej kondycja, czuje na sobie słoneczko, już nie ma zimnej schronowej podłogi - jest lepiej i Śledzik odżywa - wiadomo, nie zatańczy przecież kankana - nie oczekujmy tego od niego, ale to OCZYWISTE, że teraz jest mu dobrze:multi:

Bico..ale mi poprawiłaś humorek...cudnie to ujęłaś...i zgadzam się z tym w 100%:loveu:

Posted

[quote name='bico']
Natomiast każda roślinka, nawet ta "Śledzikowa", wyciągnięta z cienia do światła, odżywiona wodą i witaminkami, otoczona opieką, czuje to i chce żyć, poprawia się jej kondycja, czuje na sobie słoneczko, już nie ma zimnej schronowej podłogi - jest lepiej .....

pieknie to ujęłaś Bico:loveu:
Moria puszki wylądowały?

ps

po koleżeńsku zapraszam na watek Lenoxa:

http://www.dogomania.pl/forum/f28/lenox-pies-ktory-widzi-sercem-potrzebuje-naszych-oczu-zeby-znalezc-dom-146933/#post12998911

Posted

O mateńko..co to za cudo...normalnie zakochałam sie w Sledziu kolejny raz ale teraz to na umór:loveu::loveu::loveu:On jest przecudny i taki..kochaniutki..ta Jego mordeczka..to sama slodycz...no i wida, że sloneczko mu służy:loveu::loveu:
A mozna Wiolu jeszcze foteczki Sledzika na podusi???
No i niech ktos mi powie, ze nie bylo warto...no niech ktos powie:mad::mad:

Posted

Śledziku jesteś piękny :loveu: A twoja ciotka ihabe złapała mega doła:-( Zawiozłam dzis Kubusia do Florentynki i cieszę się, że następny staruszek uratowany:loveu: ale co dalej, co z resztą? Widziałam terierka i myślę o nim cały czas, taki bidulek, weszłam na swój wątek Lenoxa i jak przeczytałam, ze nie wchodzi do budy to coś we mnie pękło:-(:-(:-( Noce już takie zimne a ja nie zdążę mu znaleźć domku, nie zdołam im wszystkim pomoć:-(:-(:-(
Wczoraj myślałam, że mi się uda, że nam się uda ale brakuje ludzi z sercem żeby im dać te domy... człowiek goni za forsą w robocie mrobią Ci sieczkę z mózgu, na każdym kroku musisz udawadniać, że jesteś czegoś warta i nagle stajesz w rogu i koniec. Brak sił:-(:-(:-(
Wiem, wypłaczę się i jakoś będzie...

Posted

Iwonko takie zycie niestety. Nie lap jednak dolow zadnych.
Sledzikowi zrobie na podusi tez zdjecia. Zaczyna dobrze chodzic juz sie tak nie czolga, lepek tez nie zawsze przy ziemi.

Posted

[quote name='Moria']Iwonko takie zycie niestety. Nie lap jednak dolow zadnych.
Sledzikowi zrobie na podusi tez zdjecia. Zaczyna dobrze chodzic juz sie tak nie czolga, lepek tez nie zawsze przy ziemi.[/quote]
:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:no..........:loveu::loveu:

Posted

iwona213 napisał(a):
cudo normalnie cudo :loveu::loveu::loveu:
No..Iwonko mam nadzieje, ze wszystkie Twoje smuteczki i wyrzuty z powodu Sledzika juz poszly w kąt:loveu::loveu::loveu:Dzięki Tobie dostał szanse i cokolwiek sie nie stanie- juz ja wykorzystuje:loveu::loveu::loveu:

Posted

Dzisiaj mija tydzien od przyjazdu śledzika. Nadal żyje w swoim świecie, dużo spi spaceruje, je tabletki. Nie wiem czy to coś da ale będę mu jeszcze gotować kurze lapki, ta galareta z nich jest dobra na stawy. Wydaje mi sie że lepiej chodzi, trafi do miski z woda,te jego wędrowki za każdym razem są dalsze. Jutro już chyba napewno wylądują puszeczki od \iwonki to bedzie się zajadal z jeszcze większym apetytem. Napewno idzie ku lepszemu, ale nie wiem czy się sledzik rozchodzi u mnie tak jak gufik czy kajtek. Jak oni przyjechali do przez pierwsze dni też było ciężko, z Gufim to w ogole była tragedia.

Posted

gonia66 napisał(a):
No..Iwonko mam nadzieje, ze wszystkie Twoje smuteczki i wyrzuty z powodu Sledzika juz poszly w kąt:loveu::loveu::loveu:Dzięki Tobie dostał szanse i cokolwiek sie nie stanie- juz ja wykorzystuje:loveu::loveu::loveu:



Gosiu oczywiście że poszły w kąt, to było tylko chwilowe, bałam się że go zabije tą podróżą... ale wiem że teraz już będzie tylko lepiej. Jeszcze będzie biegał chłopak za piłęczką :loveu:

Posted

iwona213 napisał(a):
Gosiu oczywiście że poszły w kąt, to było tylko chwilowe, bałam się że go zabije tą podróżą... ale wiem że teraz już będzie tylko lepiej. Jeszcze będzie biegał chłopak za piłęczką :loveu:

Wiem Kochana cioteczko..pamietam jak sie martwilas ze moze nie dojedzie...:-(ze moze przez ta dluga podroz jeszcze pogorszy sie jego stan..zreszta na poczatku tak wygladalo..ale na szczescie to bylo tylko na poczatku..a poczatek dawno sie skonczył:loveu::loveu::loveu:Sledzik wyglada cudnie..taki do przytulenia i do kochania....i wcale sie nie zdziwie jak odmlodnieje i zacznie brykac....u Morii w stadku to normalka..zeby tylko jak najdluzej bylo jak najcieplej:loveu::loveu::loveu:Kochany Sledzik....:loveu::loveu:

Posted

ihabe napisał(a):
Widziałam terierka i myślę o nim cały czas, taki bidulek, weszłam na swój wątek Lenoxa i jak przeczytałam, ze nie wchodzi do budy to coś we mnie pękło:-(:-(:-( Noce już takie zimne a ja nie zdążę mu znaleźć domku, nie zdołam im wszystkim pomoć:-(:-(:-(
Wczoraj myślałam, że mi się uda, że nam się uda ale brakuje ludzi z sercem żeby im dać te domy... człowiek goni za forsą w robocie mrobią Ci sieczkę z mózgu, na każdym kroku musisz udawadniać, że jesteś czegoś warta i nagle stajesz w rogu i koniec. Brak sił:-(:-(:-(
Wiem, wypłaczę się i jakoś będzie...


no to teraz i we mnie coś pękło:-(:-(:-(
po przeczytaniu Twojego posta - dokładnie wiem co masz na myśli - pogoń za forsą, sieczka z mózgu w pracy, a i tak się czujesz jakbyś się od betonowej ściany się odbijała, jest tyle smutku dookoła i nic na to nie poradzisz, to jest na prawdę jak cios w brzuch:-(:-(:-(:-(

fotki Śledzika są cudne - widok tego psa na nich sprawia, że chce się mu nieba przychylić, po tym co wycierpiał:placz: a on sobie tak drepcze, parę kroczków albo leży jak naleśniczek na trawce:roll:

Posted

Sledzik dzisiaj ciężkochodził. Po konsultacji wet ma zjeść wszystkie tabletki na stawy, ważne aby nie wymiotował jadł. Je dzisiaj zjadł mięskomielone z makaronem a że przyszły puszeczki od cioteczki ihabe to jużbedzie miał to super super jedzonko.

Posted

Moria napisał(a):
Sledzik dzisiaj ciężkochodził. Po konsultacji wet ma zjeść wszystkie tabletki na stawy, ważne aby nie wymiotował jadł. Je dzisiaj zjadł mięskomielone z makaronem a że przyszły puszeczki od cioteczki ihabe to jużbedzie miał to super super jedzonko.

:razz:Moze to przez pogode..???mam nadzieje ze to tylko chwilowe.....dobrze, ze je a puszeczki od Ihabe to i w witaminki chyba sa bogate:roll:Sledzik..Ty sie tam chlopie nie wydurnaij i do chodzenia sie zabieraj:loveu:

Posted

Moria napisał(a):
Sledzik dzisiaj ciężkochodził. Po konsultacji wet ma zjeść wszystkie tabletki na stawy, ważne aby nie wymiotował jadł. Je dzisiaj zjadł mięskomielone z makaronem a że przyszły puszeczki od cioteczki ihabe to jużbedzie miał to super super jedzonko.


jak dobrze, że są te puszeczki od Ihabe:loveu::loveu::loveu:

u staruszków to tak zawsze - jedne dzień lepszy, drugi gorszy:roll:

Posted

Śledziku kochany, ja wiem raz jest lepiej raz gorzej:-(:loveu: U mnie też kochany, jak słyszę, że się źle czujesz to mi serce pęka ale znam to bo Pixelek też tak miał:-(

Daj znać kochana jak przyswaja pouszeczki to kupimy nowe .....:loveu:

Posted

Puszeczki zjada nie ma żadnych sensacji kupke robi dobrą i wystawiony na dwor sika. Dzisiaj lepiej, a teraz wyobrazcie sobie, że probował sie bawic z Kladka zabawka trojkatem który kupila Iwonka Kładka piszczala a on podchodzil, zaczepial glowa Kladke ruszał zabawke i nawet merdał ogonkiem. Takie coś dzisiaj sie zdarzylo. Zreszta tak jak zawsze mowie dla psa chorego po przejściach, wystraszonego najlepszy jest drugi pies. Wydaje nam sie że Sledzik troche widzi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...