Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
ja napiszę tylko, że bardzo ale to bardzo BARDZO chcę, żeby to była długotrwała poprawa!!!!

PESTKA pisz no w szczegółach jak nasz chłopak się zachowywał w tak dużej gromadzie psów, a przede wszystkim - ludzi!!! :modla: umieram z ciekawości!!!!!


Mhmm, no nie miał chłopak możliwości pokazania się od najlepszej strony, bo byliśmy z moim TZtem, więc Haśko dał koncert:) W końcu trzeba go było zamknąć w domku, bo tak się darł.
Ale za to sprawdzałam, jak sobie radzi na działce bez smyczy - a że teren ogromny i całkowicie ogrodzony, to chodziliśmy sobie luzem po dolnej części ogrodu. I radzi sobie genialnie, od razu przychodzi na zawołanie i bardzo ładnie się pilnuje. Niestety ze względu na wysoki mur oporowy i niebezpieczeństwo upadku, musiał siedzieć też przywiązany do drzewa ale za na 10 m. lince, odziedziczonej po psie mojej mamy, więc miał się jak ruszać:)
Najciekawsze jest to, że Husky taty mojego TZta towarzyszył Haśkowi praktycznie cały czas, leżały sobie chłopaki obok siebie i oddychały świeżym powietrzem:)

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malawaszka napisał(a):
kurcze czyli psy spokojnie mogą być, ale nie koty i TZty też nie :roll: co za pies... ten to ma wymagania :shake:
a jak oczy i chodzenie w kółko?


Oczy bez zmian, w kółko chodzi jak się nakręci, albo jak mu się zdaje, że coś słyszy - a może słyszy, a ja nie:) W końcu ma lepszy słuch

Posted

kurde.... ale ogólnie jest spokojniejszy tak?

Ja mam do Ciebie prośbę - czy mogłabyś napisać tekst - fragment chociaż - opis Haśka? ja mu zrobię nową serię ogłoszeń, tylko nie bardzo wiem co pisać :oops:

Posted

malawaszka napisał(a):
kurde.... ale ogólnie jest spokojniejszy tak?

Ja mam do Ciebie prośbę - czy mogłabyś napisać tekst - fragment chociaż - opis Haśka? ja mu zrobię nową serię ogłoszeń, tylko nie bardzo wiem co pisać :oops:


Dobrze, tylko będę się musiała zastanowić:)

Posted

Planujemy zorganizować dla Haśka badanie Tomografię Komputerową głowy - koszt około 600 zł - jest szansa zrobić to w Klinice w Mikołowie, gdzie konsultacje prowadzi też Dr Beranek z Brna - to świetna klinika specjalistyczna - odczyty do opisu są najpierw wysyłane do specjalistów zdaje się w Holandii. Próbuję ustalić teraz dokładny koszt i jakie są terminy

Jeśli to sie uda to BĘDZIEMY POTRZEBOWAĆ WSPARCIA NA TO BADANIE bo owszem Haśko ma pieniądze, ale jak wydamy wszystko to nie będzie potem na jego utrzymanie i codzienne potrzeby :modla:

Posted

malawaszka napisał(a):
Planujemy zorganizować dla Haśka badanie Tomografię Komputerową głowy - koszt około 600 zł - jest szansa zrobić to w Klinice w Mikołowie, gdzie konsultacje prowadzi też Dr Beranek z Brna - to świetna klinika specjalistyczna - odczyty do opisu są najpierw wysyłane do specjalistów zdaje się w Holandii. Próbuję ustalić teraz dokładny koszt i jakie są terminy


Tak zastanawiałyśmy się dziś z Becią że może najlepiej gdybyś osobiście=telefonicznie skonsultowała się z Doktoressą prowadzącą obecnie Haśko aby zapytać co Wam i psu da realnie owo badanie - zważywszy na wiek psa i poziom medycyny weterynaryjnej w kraju to zabieg jest raczej utopią. Jakich, przynajmniej teoretyczne, mozna się spodziewać wymiernych efektów/korzyści "po" badaniu tomografem i co mozna będzie zrobić jeszcze dla psa jeśli potwierdzi się np owy guz mózgu. Ewentualny zabieg? Możliwości wykonania? Rokowania późniejsze?

Posted

tak wiem, jeszcze niczego nie rezerwowałam, żadnego terminu ani nic, bo czekam na odp o możliwościach - na info z tej kliniki, a co nam da badanie? - pewność co do diagnozy - byłoby wiadomo czy to guz mózgu faktycznie czy może jednak należałoby poszukać innej przyczyny problemów Haśka bo w tej chwili jego szanse na adopcje są baardzo niewielkie nie ma co się oszukiwać - bo ja nawet nie wiem co miałabym powiedzieć ludziom - że możliwe, że ma guza mózgu, ale właściwie to nie wiadomo bo diagnoza jest na podstawie obserwacji? Zabiegu w sensie operacji na mózgu nawet nie brałam pod uwagę bo to raczej tu nie wchodzi w grę, ale jeśli okazałoby się, że jednak guza nie ma? To trzeba szukać innej przyczyny - i to jest jakby to co najwięcej możemy wynieść z tego badania - będę pytać też tam w Mikołowie co oni uważają na ten temat

no zobaczymy co z tego wyjdzie

Posted

malawaszka napisał(a):
...
no zobaczymy co z tego wyjdzie


no i ok. ;) ja tak tylko sobie pytałam/sugerowałam - może rzeczywiście lepiej jest wiedzieć na 100%

to trzymamy :thumbs: za konsultację z vetami i czekamy na Twoje info.

Posted

Też uważam, że lepiej jest wiedzieć na 100%. Zwlaszcza po to, żeby szczerze opowiedzieć o stanie zdrowia Haśkulca jego potencjalnym nowym właścicielom. Wiadomo, że żadnej operacji - gdyby okazało się, że to guz - nie będziemy na siłę robić

Posted

ockhama napisał(a):
no i ok. ;) ja tak tylko sobie pytałam/sugerowałam - może rzeczywiście lepiej jest wiedzieć na 100%


to jest wazne - dyskusja, bo łatwiej decydować jak się ma przed oczami nie tylko swoje zdanie, tylko różne punkty widzenia

Posted

malawaszka napisał(a):
a co nam da badanie? - pewność co do diagnozy - byłoby wiadomo czy to guz mózgu faktycznie czy może jednak należałoby poszukać innej przyczyny problemów Haśka

A jeśli to nie guz, to jakie badania wchodzą w grę?? Może od nich zacząć. To spora suma, a efekt marny: albo guz i nic się z nim nie da zrobić, albo nie wiadomo co i trzeba szukać dalej.

Posted

zerduszko napisał(a):
A jeśli to nie guz, to jakie badania wchodzą w grę?? Może od nich zacząć. To spora suma, a efekt marny: albo guz i nic się z nim nie da zrobić, albo nie wiadomo co i trzeba szukać dalej.


no własnie ja nie wiem jakie inne badania - weci do których teraz Haśko chodzi nic nie mówią, żeby jakieś badania robić więc nie wiem :shake: a mogłam jednak iść na weterynarię

Posted

malawaszka napisał(a):
no własnie ja nie wiem jakie inne badania - weci do których teraz Haśko chodzi nic nie mówią, żeby jakieś badania robić więc nie wiem :shake: a mogłam jednak iść na weterynarię

Jakie badania, to już specjalista musi ocenić. Może wcale nie tomografia jest mu potrzebna.

Posted

zerduszko napisał(a):
Jakie badania, to już specjalista musi ocenić. Może wcale nie tomografia jest mu potrzebna.


no to zobaczymy co jutro powiedzą - bo ja się boje żeby czegoś nie przegapić, bo ci weci w Krk nie mówią o żadnych badaniach już - oni mają pewność (???) że nic już nie możemy zrobić? PESTKA? dobrze mówię czy nie?

Posted

[quote name='malawaszka']no własnie ja nie wiem jakie inne badania - weci do których teraz Haśko chodzi nic nie mówią, żeby jakieś badania robić więc nie wiem :shake: a mogłam jednak iść na weterynarię

Proszę, musisz sama do nich zadzwonić... taki los Matki Przełożonej :razz:

Posted

będę dzwonić jutro chociaż ja nie lubię tak - wolałabym pojechać i porozmawiać bo przez tel zawsze czegoś zapomnę... ale trudno, na wycieczkę nie mogę teraz sobie pozwolić

Posted

Z tego co mówiono na początku, to nie ma innego badania, które by stwierdziło na 100 % czy to są jakieś wylewy czy to jest guz. Tylko tomografia.

Posted

AMIGA napisał(a):
Z tego co mówiono na początku, to nie ma innego badania, które by stwierdziło na 100 % czy to są jakieś wylewy czy to jest guz. Tylko tomografia.

Jeśli tylko te dwie choroby są brane pod uwagę, a w przypadku guza nic się nią da zrobić, to czy nie wystarczy zobaczyć jak Haśko zareaguje na leczenie wylewu? Z tego co ja się orientuję, to tomografia nie wykonana od razu po wylewie nie da jednoznacznej odpowiedzi. I na pewno nie tylko tomografia, ale też należy brać pod uwagę rezonans.
Niekoniecznie chce mi się wierzyć, że to nie może być całkiem coś innego. Dlatego uważam, że powinien obejrzeć go specjalista, zanim wyda się lekką ręką taką sumę na badane, które da odpowiedź tylko na pytanie czy jest guz czy nie i nijak nie odp. na pytanie jak go leczyć, ani jakie jeszcze badania wykonać. Leczenie zawsze zaczyna się od podstawowych badań, najbardziej szczegółowe i drogie zostawiając na koniec. Akurat jestem teraz w trakcie diagnostyki neurologicznej i jakoś nikt od razu mnie nie wysyłał na rezonans, bo a nóż coś wyjdzie ;)
Nie bardzo się znam,ale jeśli tomografia da odpowiedź tylko na pytanie czy on ma guza, to uważam, że to nadgorliwość i wyrzucenie kasy w błoto.

Posted

[quote name='zerduszko']Jeśli tylko te dwie choroby są brane pod uwagę, a w przypadku guza nic się nią da zrobić, to czy nie wystarczy zobaczyć jak Haśko zareaguje na leczenie wylewu? Z tego co ja się orientuję, to tomografia nie wykonana od razu po wylewie nie da jednoznacznej odpowiedzi. I na pewno nie tylko tomografia, ale też należy brać pod uwagę rezonans.
Niekoniecznie chce mi się wierzyć, że to nie może być całkiem coś innego. Dlatego uważam, że powinien obejrzeć go specjalista, zanim wyda się lekką ręką taką sumę na badane, które da odpowiedź tylko na pytanie czy jest guz czy nie i nijak nie odp. na pytanie jak go leczyć, ani jakie jeszcze badania wykonać. Leczenie zawsze zaczyna się od podstawowych badań, najbardziej szczegółowe i drogie zostawiając na koniec. Akurat jestem teraz w trakcie diagnostyki neurologicznej i jakoś nikt od razu mnie nie wysyłał na rezonans, bo a nóż coś wyjdzie ;)
Nie bardzo się znam,ale jeśli tomografia da odpowiedź tylko na pytanie czy on ma guza, to uważam, że to nadgorliwość i wyrzucenie kasy w błoto.

to właśnie sugerują lekarze obecnie kierujący leczeniem Hasko...

Myślę że malawaszka ma problem również z ogłaszaniem psa do adopcji bo nie do końca wiadomo co pies "ma", na co powinnien nastawić się ewentualny DS... choć z drugiej strony nawet młody i teoretycznie zdrowy pies może być niespodzianką nie tylko pod względem zachowania ale i niespodzianką zdrowotną.

Pogadać, pokonsultować i popytać nigdy nie zawadzi.

Posted

ockhama napisał(a):
Myślę że malawaszka ma problem również z ogłaszaniem psa do adopcji bo nie do końca wiadomo co pies "ma", na co powinnien nastawić się ewentualny DS... choć z drugiej strony nawet młody i teoretycznie zdrowy pies może być niespodzianką nie tylko pod względem zachowania ale i niespodzianką zdrowotną.

Myślę, że czy to guz, czy wylew... a może jeszcze co innego, to w takim samym stopniu zmniejsza mu szanse na adopcje jego zachowanie. Myślę, że zachowanie w przypadku niemłodego psa jest decydujące, gdyż osoby chcące adoptować starszego psa nie nastawiają się na długie życie w zdrowiu i radości.

A teraz dostanę w czambo :P

Posted

[quote name='ockhama']
Myślę że malawaszka ma problem również z ogłaszaniem psa do adopcji bo nie do końca wiadomo co pies "ma", na co powinnien nastawić się ewentualny DS... choć z drugiej strony nawet młody i teoretycznie zdrowy pies może być niespodzianką nie tylko pod względem zachowania ale i niespodzianką zdrowotną.


to prawda, ale tu wiemy że COŚ jest i to jest ten problem

no dobra - sprowadziłyście mnie na ziemię - to było chyba z cyklu - "tonący brzytwy się chwyta" i jak zobaczyłam, że w Mikołowie jest możliwość zrobienia takiego badania to wstąpiła we mnie jakaś nowa nadzieja :oops: , zaraz dzwonię do lecznicy w Krk i mam nadzieję, że coś mi to rozjaśni w głowie,

Posted

zerduszko napisał(a):
Myślę, że czy to guz, czy wylew... a może jeszcze co innego, to w takim samym stopniu zmniejsza mu szanse na jego zachowanie. Myślę, że zachowanie w przypadku niemłodego psa jest decydujące, gdyż osoby chcące adoptować starszego psa nie nastawiają się na długie życie w zdrowiu i radości.

A teraz dostanę w czambo :P


To prawda, co piszesz. Ale dla osoby ewentualnie chcącej adoptować Haśko jest chyba ważne, że pies ma guza mózgu i będzie psa (i to niestety cierpiącego) mieć przez najwyżej parę tygodni, czy to pes z problemami neurologicznymi i z nimi może dożyć spokojnie do wieku, do jakiego średnio dożywają psy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...