Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Majqa...jak zwykle Twój tekst jest kompletnie rozklejający.....
Jak jeszcze dodać do tego zdjęcia spadającej z łóżka Molly - nie da się przejść obojętnie..i z suchym okiem...
Mam nadzieję, że wreszcie zadzwoni JEJ CZŁOWIEK, ten, który na nią czekał i na którego czekała ona....

Posted

Przepraszam za wczorajszą nieobecność, ale miałam czas tylko zaglądnąć i zobaczyć te przepiękne zdjęcia!!! Są fantastyczne!!!

Jeśli chodzi o numer konta - to tak, jak najbardziej można wpłacać dalej na to samo. Chyba, że ktoś woli bezpośrednio do Kasi

Ucieszyło mnie ogromnie te 200 zł wpłacone do Kasi - to musi byc od Pani, która napisała do mnie z ogłoszenia, dane się zgadzają. Wysłałam Pani podziękowania i nowe zdjęcia Molly.
Naa miała dobry pomysł, żeby wkleić do ogłoszenia dane do kontaktu w sprawie pomocy materialnej.

Majqa - tekst do ogłoszeń cudny!!
Faktycznie teraz widzę, że w allagro nie ma telefonów i maili - ale wydaje mi się, że były, może po skończonej aukcji, Lara usunęła.
Ja wczoraj jeszcze robiłam ogłoszenia na kupiepsa i na cafeanimal i dalam takie namiary

Kontakt w sprawie adopcji:
Marta 509 759 692
@: [email protected]

Kontakt w sprawie pomocy materialnej:
509 173 446

@: [email protected]

Ten pierwszy numer jest do Naa - wydaje mi się, że jednak Naa potrafi powiedzieć najwięcej o opiece i o problemach Molly
Ja nie daję w ogłoszeniach swojego numeru - nie tylko u Molly - bo przede wszystkim mam taki charakter pracy, że bardzo często nie mogę odebrać telefonu i boję się, że kogoś może to zniechęcić. A pracuję w zasadzie od 8:30 do 19 tyle, że z przerwami. Poza tym jestem chyba za bardzo ufna i nie umiem porządnie przemaglować ludzi.

Zawsze w ogłoszeniach dawałyśmu numer do Clo, ale teraz Clo ma swoje kłopoty, nie za bardzo jest w temacie, bardzo mało jest na dogo, nie wiem czy jest sens dawać namiary na Nią.

Gdyby któraś z Was miała ochotę odbierać telefony od ewentualnych zainteresowanych to jak najbardziej.

Mail jest do mnie.

Ah i chyba odmłodizłam Molly...jak tak zaczęłam podliczać, to Ona ma już chyba z 9-10 miesięcy, a nie 8..

Myślę, że dobrze by było też dodawać te filmiki, bo tam widać, jak się Molly porusza i to, jaka jest fajna














Zrobiłam takie z nowym tekstem

http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=57472

A jeśli chodzi o Panią z Bytomia.

Tak, jak radziłyście napisałam Jej swój numer telefonu i poprosiłam o rozmowę, gdyby miała taką ochotę.
Narazie nie zadzwoniła.
A ja tez nie chcę tak Jej namawiać i wydzwaniac do Niej, bo myslę, że to raczej powinna byc inicjatywa tej zaiteresowanej adopcją osoby.
Po tym, jak napisałam o swoich obawach i zapytałam czy nie ma nikogo, żadych znajomych, rodziny, któzy zaopiekowaliby się Molly na czas wyjazdu dostałam taką odpowiedz

Ujął mnie los Molly,boje się że nikt nie zdeklaruje sie co do adopcji a
nie chciałabym aby została w domu tymczasowy. Jesli chodzi o znajomych
to każdy ma już zwierzaka i trudno będzie aby ktoś wziął kolejnego do
opieki.
Jak wyglądają takie domy tymczasowe ? później pieski trafiają do
schronisk ?

No więc napisałam, jak wyglądają domy tymczasowe i o wędrówce Molly po różnych hotelikach i domach
Napisałam też, że mówiąc szczerze martwi mnie to, że w razie wyjazdów, Molly miałaby trafiać do hotelików lub w jakieś nieznane sobie miejsca.
Ze bardzo potrzebuje spokoju, poczucia bezpieczeństwa, stabilizacji.
Ze co innego, gdyby została w domu czy wsród znanych sobie ludzi.
I poprosiłam, żeby się pani dobrze zastanowiła i wtedy dała znać
Napisałam też, że nei mogę się podjąć tego, że przy każdym wyjeździe będę szukać Molly domu.

Jeśli o mnie chodzi, to myślę, że Pani ma dobre serce i chciałaby dobrze, ale nie ma za bardzo możliwości na przyjęcie drugiego psa.
Moja przyjaciółka ma beagla, który z hodowli trafił do starszych ludzi jako szczeniak, Oni nie mogli sobie poradzic oczywiście i oddali Go do tej samej hodowli, do kojca, potem zal im sie zrobilo i wzieli go znowu, potem znowu nie mogli sobie poradzic i postanowili Go uspic i wzieli Go moi przyjaciele własnie. Z początku było widac naprawdę, że psiak jest bardzo nieufny, nie lubił się przytulać, byc bardzo nerwowy. Dopiero teraz po 2 latach u Nich stał się o wiele bardziej spokojny, wyluzowany, czuły i wesoły.
Takie zmiany muszą się odbić na psychice psiaka.

Ja osobiście chciałabym znaleźć Molly Dom, z którego już nie będzie musiała wyjeżdzać ani na chwile

Podobno jeszcze ktoś z Danii jest zainteresowany, no zobaczymy

Posted

A u Molly w schronisku kolejna bida....



Taki ma opis na stronie

Numer: 1193
Imię: -
Wiek: 2,5 roku
Bardzo miła sunia po wypadku potrącił ją samochód lekki niedowład tylnych nóg.

Posted

No to Majqś zaszalałaś :) Cudnie.
Fizia - bardzo mądre podejście, też uważam, że już dość tej tułaczki Molly... niech następny dom będzie tym jedynym, ostatnim i wymarzonym.

Posted

Napisala do mnie Pani Magda - jestem Jej bardzo wdzięczna za szczerą, odpowiedzialną decyzję

Dobry wieczór,po dłuższym zastanowieniu się podjełam decyzję że do
mojego powrotu wstrzymuje się z adopcją Molly :(( jednak postaram się
szybciej zorganizować ten wyjazd, myślę że w przeciągu kilku lat nie
będzie raczej wyjazdów wiec damy sobie rade :)

Przepraszam, ze tak mieszam, ale sądziłam że ułoży się to nieco inaczej,
po prostu nie chce jej krzywdzić i zostawiać wśród znajomych itd.

Będę nadal z Panią utrzymywać kontakt.
Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam !!

Majqa - o rany, chyba spędziłaś nad tymi ogłoszeniami cały dzień!! DZIĘKI!!!!


Lara - jeśli tylko możesz, to jak najbardziej - jak potrzebne są jakieś pieniażki, daj tylko znać

Posted

Fizia, a co z tym cudem dwukolorowym w schronisku???
Jezu skąd te wszystkie psy się biorą??
Przecież każdy z nich ma/miał kogoś swojego.....
Nie pojmuję................

Posted
Posted

Nie ma sprawy to dla Molinki, żeby do domu w końcu sobie poszła:lol: Gdybym była kiedyś potrzebna przy ogłoszeniach możecie się zawsze do mnie uśmiechnąć:eviltong:

Posted

Ma w sobie Molly coś takiego, że ludzie się w niej zakochują, tylko czytając o niej i widząc ją na zdjęciach...
Co dopiero poznając ją naprawdę...
Zaglądam i trzymam kciuki nieustająco za najlepszy domek dla niej.

Posted

Awit napisał(a):
Fizia, a co z tym cudem dwukolorowym w schronisku???
Jezu skąd te wszystkie psy się biorą??
Przecież każdy z nich ma/miał kogoś swojego.....
Nie pojmuję................



Taka odpowiedź dostałam ze schroniska

"sunia 1193 - odnośnie urazu muszę zapytać lekarza ona przebywała u nas po wypadku przez pewien czas w szpitalu z niedowładem tylnych nóg teraz już sama się porusza choć widać, że te tylne nogi nie wróciły do stanu z przed wypadku myślę, że trochę więcej ruchu i rehabilitacja pomogło by w osiągnięciu lepszej kondycji suczki teraz jest w kojcu ogólny i daje sobie radę."

Super by było Ją wyciagnąć, zaczać jakąś rehabilitację, tylko za co i gdzie...? eghh


Serdeczne dzięki za kolejne ogłoszenia - teraz to już chyba Molly jest wszędzie, gdzie się dało!

Posted

Ostatnio przyszło 20 zł od Gogonek

Molly miała w skarbonce 270, 35 zł

Ale dzisiaj wpłaciłam za ten świąteczny hotelik we Wrocławiu 220 zł

więc na dzien dzisiejszy Molly ma 50,35 zł

plus pieniążki już w hoteliku u Kasi wpłacone przez Panią Joannę - 200 zł

w sumie u mnie i u Kasi - 250, 35 zł

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...