Jump to content
Dogomania

Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie


Recommended Posts

Posted

[quote name='Cavy']To wiesz,ja nie wiedziałam że Frota mieszka pod mostem, mogłaś nam powiedzieć, zrobilibyśmy małą składkę na budę dla niego :shake: :evil_lol:


http://img301.imageshack.us/img301/3701/im000163.jpg
:loveu:

A po co mu buda :diabloti: W krzaki wlezie i się wyśpi, z kałuży napije i tyle :evil_lol: Na nic lepszego nie zasłużył :mad::evil_lol:

Sylwia K - słodki.. jak śpi :cool1::razz:

evl - Frota dziękuje :cool1:
Taa, coś pozmieniali i nie mogę się do tego dogo przyzwyczaić, mogli zostawić jak było..:roll:

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zmwerznica dzięki za pojawianie się na zrwyanbiu łańcuchów w tym roku :)
szkoda, że tak mało osób po mieście łąziło w niedzielę. Na przyszły rok myślę o tym, żeby budę postawić może w centrum handolwym... :roll:

Posted

Madziek, to byłoby super! Tylko kto by się na to zgodził... Sprzed centrum by nas wygonili, a w centrum... z budą... nie wyobrażam sobie, że ktoś by nam pozwolił :roll: No bo buda, łańcuch, to takie niemarketingowe, dzieci odstrasza i w ogóle. A może w okolicy Solaris? Tam na pewno więcej ludzi by łaziło. Tylko też nie wiem, czy miejsce by się znalazło...

Posted

Dziś moje burki mnie dobiły. Byłam przed świtem na krótkim spacerze z całą trójką i mamą. Akurat przepinałam Lukę z szelek na obrożę, kiedy wyszła kobieta z psem... Jak się okazało, znienawidzonym przez Lukę labem :roll: Sucz wyskoczyła mi z rąk, podbiegła do "wroga", ale na wołanie wróciła, tylko Frotek zdążył się strasznie nabuzować, szczekał, ryczał, wyrywał się i tak dalej... Jak Luka wróciła to szybko musiałam ją złapać (a w drugiej ręce miałam wijącego się Frotka), więc gwałtownie złapałam ją za szelki - a to spowodowało typowy lukowy atak histerii - wrzask na pół okolicy, jakbym ją zlała, skopała i nie wiadomo co jeszcze, a nie złapała za szelki :oops: Było ciemno, właścicielka laba pewnie pomyślała, że psa skatowałam co najmniej :roll: Wszystko oczywiście w akompaniamencie szczekania Chibi, która jako obrońca stada musiała "intruza powodującego chaos" odgonić...:-(

Ech, w takich momentach mam dość psów i w ogóle wydaje mi się, że nadawałabym się tylko do patyczaków albo czegoś takiego :roll: Najgorsze, że jak idzie ze mną mama to i tak ja muszę panować nad trójką - tylko, że dwójki nie trzymam w ręku, bo mam na smyczy Frotka, a suki mama. Chyba łatwiej by mi było, gdybym sama 3 psy wyprowadziła, niż gdy ktoś trzyma dwa i nie wie co robić, a ja muszę kontrolować i psy i mamę instruować itd... Tak mi teraz głupio, że hej :roll:

W przyszłości nie będę mieć więcej psów niż jednego. Chyba zbyt nerwowa i narwana jestem na to, by spokojnie prowadzić trzy psy, w dodatku problemowe... No ale jest jak jest, muszę to jakoś przełknąć, choć mi wstyd i nawet na spacer nie mam ochoty iść...:shake:

Przepraszam za narzekanie, musiałam się wygadać ;)

Trochę Frotka:









leżeć-zostań ;)

Miłego dnia wszystkim i tak dalej :eviltong:

Posted

Teraz rozumiem, jak trudne potrafią być dla Ciebie trójkowe spacery.

Widzę że okolice tego mostka, są chyba waszymi ulubionymi :))

I jakie piękne zostań, ja od Toudiego na dwa kroki mogę odejść na razie hehe :D

No i jeszcze jedno... chyba trzeba przypomnieć cała resztę Twojej sfory :mad:??

Posted

[quote name='Sylwia K']http://img524.imageshack.us/img524/2905/im000180t.jpg -intrygująca fotka:razz:
i ta również: http://img196.imageshack.us/img196/7317/im000182.jpg
i Frotuś ślicznie na niej wyszedł:loveu:
To było: "oprzyj się" ze wskazaniem na drzewo :evil_lol:

yoshiyuki - jak się ma normalne psy, to nie ma takiego problemu :cool1: Ale jak każde ma swoje odpały, to czasem ma się ochotę wynieść się na księżyc, a te niech se same radzą... No ale cóż zrobić, kocham je tak czy siak. Choć dziś Frotek dostał kaganiec na prezent za wyjątkowe uprzykrzanie mi życia :diabloti:
Szczerze, to nie lubię tego mostka, znudził mi się :evil_lol: Ale to jedno z niewielu miejsc, gdzie Frotek może w miarę pobiegać bez ryzyka, że wyjdzie pies i będzie problem...

Już daję zdjęcia suk :lol:

karola&gacek - a przestań, nie masz co się wstydzić! Gdybym ja się za strach psa miała wstydzić to bym musiała z Chibi wychodzić w nocy, bo ona ataku paniki dostaje jak naprzeciw idzie więcej niż dwie kobiety (facetów boi się zawsze) :roll: Jak raz wzięłam ją na miasto (o ja głupia), to ludzie patrzyli na mnie jak na dręczycielkę...:cool3: No, kundle nie pozabijały się przynajmniej, ale żal mi pani od labki, bo ma problemy z utrzymaniem jej, a tu jeszcze wyskoczyła Luka... Ech, nie zdążyłam nawet przeprosić, okropna sytuacja :shake:

Taki jest widok z mostku:




A tu takie cuś... poznajecie? :evil_lol:

Posted

super masz widok z tego mostka.
I ogólnie ładne okolice

ja tam marze aby mieć 3 piechy (2 małe i 1 duży) ale mój mąż ma inne marzenia:cool1: no i teraz tylko on zarabia i mam małe dziecko -więc na razie mogę mieć tylko 1 niestety.

Nie martw się, moja Luśka rzuca się na każdego dużego/olbrzymiego psa (pracujemy nad tym) na konie i dziś na traktor:???:, wiec jakbym sprawiła sobie teraz 2 psa to by pewnie podłapał jej odpały...

Tak czy siak bardzo zazdroszczę Ci tej wspaniałej gromadki.

Posted

ja też szczerze zazdroszczę 3:) ja myślę że minimum z 3 skończę, ale szczerze mnie nie zdziwi gdy dożyje momentu kiedy będę mieć 5 psów hehe :D:P
Poznałam kiedyś Amerykankę, która przeprowadziła się do polski, w okolice Krynicy, dokładnie Tylicza. Otworzyła hotel w Krynicy, a pensjonat ze stadniną w Tyliczu. Pojechałam tam na plener kiedyś i właśnie byliśmy u niej w stadninie (jeździłam tam konno, było cudownie, na pastwiskach wśród stadach owiec) w każdym razie miała ona, jack russel terriera, dwa terriery tybetańskie i 3 wyżły niemieckie, wszystko to chodziło w sforze krok w krok za nią :D To było cudowne :)

a okolice, ich też zazdroszczę, ja do takich muszę busem, lub autobusem za Kraków. I tu znów pojawia się problem że samej to niestety nie za bardzo. Co innego gdybym mieszkała w takich okolicach i czuła się na swoim ;)

Posted

[quote name='evl']http://img196.imageshack.us/img196/7317/im000182.jpg 'to drzewko będzie moje, dobrze, mamo?' :loveu:

http://img30.imageshack.us/img30/7696/im000192.jpg 'a ja mam focha i już' :obrazic:

Foch pod tytułem: tam CZUJĘ sarenkę, a Ty nie pozwalasz mi pobiec za nią i jeszcze KAŻESZ dać łapkę?! :shake::shake: :diabloti:

Sylwia K - też tak chciałam zawsze - dwa małe i jeden duży :evil_lol: I mi wyszło w sumie, ale nie dokładnie tak jak chciałam...;) Duży miał być rasowy, wyżeł albo owczarek, socjalizowany przeze mnie, taki do wzięcia wszędzie, na jakiś wypad, wyprawę, zlot, cokolwiek... A tak mam trzy psy i z żadnym nie mogę się ruszyć :roll: Ale nie narzekam, bo przecież mogłam nie mieć żadnego albo coś :lol: Wiesz, właśnie najgorsze jest to "podłapywanie odpałów" - Chibi szczeka na przechodniów zza płotu, a Luka i Frotek nie. No ale jeśli przy płocie są akurat w trójkę... to razem, dawać! Frotek się rzuca na psy, a suki nie, ale jak idą razem - sfora atakuje. I tak dalej, i tak dalej. To znaczy, oczywiście przerywam te zachowania, nie pozwalam na to, ale czasem sytuacja wymyka się spod kontroli, a ja się czuję jak ostatnia idiotka...:cool1: W (odległej) przyszłości chciałabym mieć jedno futro, ale takie bardzo aktywne, chętne do pracy, żebym mogła się wszędzie z nim ruszyć i coś robić. A jeśli znów sfora, to wszystkie obowiązkowo na szkolenie i chodzące prawie jak automaty :diabloti: Bo naprawdę trudno zapanować nad kilkoma niesocjalizowanymi psami...

yoshiyuki - noo, świetnie to musiało wyglądać :loveu: tylko wszystkie psy rasowe, pewnie z dobrej hodowli... Więc nawet jeśli byłyby niewychowane w sensie - wskakiwanie na stół, kradnięcie żarcia, spanie na kanapie mimo zakazu itd. to nie byłby to taki problem, jak agresja. Dobrze socjalizowane psy z wdrukowaną miłością do człowieka i tolerancją dla psów nie stanowią zagrożenia.. Pewnie robią harmider, czasem ciężko taką grupę opanować, ale człowiek nie musi się obawiać, że coś się stanie. A u moich.. no cóż, ja za Frotka nie mogę ręczyć, mam go 5 miesięcy i nie znam go aż tak. Luka wykorzystuje sytuacje i zamieszanie, żeby pokazać jaki waleczny z niej szop, a dla Chibi najważniejsze jest stado i byłaby zdolna do wielu rzeczy w jego (domniemanej :cool3:) obronie... Po prostu miłość i pasja muszą być mądre, trzeba mieć pewność, że ma się kontrolę i kasę na utrzymanie, żeby potem nagle nie zostać z trójką chorych agresorów bez środków na pomoc behawiorysty czy leczenie :evil_lol: Tak jak z dziećmi, to musi być przemyślana sprawa, żeby potem nikt nie ucierpiał...

Hehe, te tereny są tak zarośnięte jeżynami, że jedyną możliwością pochodzenia sobie po nich to ta asfaltowa droga, na której można stracić życie - tak szybko tam jeżdżą auta :roll::evil_lol: Ale fakt, jest pięknie, szczególnie na jesień... Ale psy sobie i tak luzem nie polatają, bo kotów, zajęcy, saren i bażantów tu na pęczki :lol: Fakt, że znam te tereny jak własną kieszeń, czasem idę pobiegać z Frotkiem, to zatrzymuję się dopiero w okolicznych wsiach... To jest super, biegnie się polami, lasami, łąkami :p Tylko nie zawsze mam tyle czasu :cool1:

Ale się rozpisałam :evil_lol::evil_lol: To teraz fotki:







Wolność :diabloti:


TO naprawdę kiedyś było ringo...:cool1:

Miłego dnia :diabloti:

Posted

wróciłam się do początku Twojego tematu, jaka Chibi byłą malutka :D hah a teraz taka pannica :D w jakich w ogóle wiekach są Twoje psiaki?

o zaśmiecę Twoją galerie, ale żeby nie było tak brutalnie to dam w linkach, ale wejść naprawdę warto :) znalazłam fotkę gdzie widać 3 psiaki, plus nogi czwartego :P hehehe ja nawet tu jestem na koniu :)

http://szem.net/album/przyroda/slides/DSC_5933.JPG

wiało okropnie hehehe ale to był chyba najpiękniejszy teren po jakim jeździłam :)

W takich okolicach chciałabym mieszkać :D Żyć i nie umierać, ta przestrzeń :D

http://szem.net/album/przyroda/slides/DSC_5890a.jpg

ten nasz kraj, to jednak piękny jest hehe :D


Problemy jedno, ale i ile radości muszą Ci one dawać :) Ile śmiechu przynosić :)

Posted

No, słodkie maleństwo z niej było, ale teraz z charakteru jest lepsza :evil_lol: Wtedy to była złośnica, nie można było przejść, bo ona śpi i wyraźnie, zębami, pokazywała, że jej się to przechodzenie nie podoba :diabloti: Teraz z niej taki przytulak się zrobił :loveu: A w jakim wieku... Luka ma prawie 5 lat, Chibi rok i 5 miesięcy, a Frotek nie mam pojęcia :evil_lol: od roku do dwóch, choć zachowuje się, jakby miał 5 miesięcy :roll::evil_lol:

Ale cudowne tereny :loveu: W Polsce naprawdę jest ładnie, wbrew pozorom :diabloti: I psiaki też, fajnie że tak spokojnie przy koniach się zachowują :cool3:

A psy przynoszą mi sporo radości, to fakt ;) Gdyby nie to, to chyba bym już dawno je na księżyc wysłała :diabloti: Dziś Chibi sobie przypomniała, że można się rzucać na rowery, bo przecież się nie odwrócą i nie ugryzą. Pewnie ktoś na rowerze ją przez płot podrażnił i znów uznała rowerzystów za zagrożenie... Odczulanie i wychowywanie psów to naprawdę syzyfowa praca :lol: W zamian za to na spacerze pięknie się suki słuchały i odwoływały z zabawy :loveu:

I portrecik:


Dobranoc :loveu:

Posted

[quote name='Cavy']Czeeeeść! :multi:
Ale ładne fotki, takie już jesienne trochę, fajne tereny. :loveu:

Witamy :multi: Tak, jesień przyszła, już wszędzie złoto, czerwono, żółto, brązowo...:loveu:


Dalej fotki :diabloti:









Kundliszcz daleko...

Posted

Fotkami dziewczyn się posypało! super! Widzę że zabawa przednia, dlatego chcialabym stałego towarzysza dla Toudiego :P

to widzie że Chibi niezły miała charakterek :D Ale dobrze ;p kobieta musi mieć charakter hehe :P Ale chyba tak jest czasami, że jak szczeniaczek słodziutki, to gdzieś te różki chowa :D:D

W Polsce naprawdę jest ładnie, wbrew pozorom

taaaak... są takie miejsca że aż dech zapiera. A okolice gór są strasznie urokliwe. Aż mnie wzieła ochota żeby gdzieś pojechać. Chyba zapakuję się w busa w jakiś week i np. do Rabki, czy gdzieś gdzie będzie już górzyście :D Bo teraz jesienią... ach.. barwy, mgiełki, przebijające się promienie słońca... mmmm... super :)

Posted

Ja też chciałabym, miałam nawet tymczasowiczkę, już myślałam, że u mnie zostanie, ale poszła do nowego domku...
Ale przynajmniej lepiej się wysypiam, choć i tak ten parówiasty kundliszon wierci się gorzej niż ja :D.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...