Jump to content
Dogomania

Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie


Recommended Posts

Posted

Napis z tyłu: uwaga! głębokie wykopy! (taa,ściema, pół metra głębokości najwyżej mają te "wykopy" ). Tyle zostało z mojego ukochanego miejsca spacerowego.

na naszych terenach spacerowych zrobili osiedlowe boiska (koszykówka, siatkówka, tenis) :-(

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

WeronikaM - ech, ta cywilizacja :roll::-(

Sylwia K - u nas też, ale ja ją reanimuję jak mogę, bo nic innego nie zostało - Chibi zgubiła wszystkie piłki :mad: A u nas w zoologicznym nagły niespodziewany brak piłek :-o Zmówili się, czy co...? :eviltong:

To dużo tu jesiennych ludzi :multi::cool3:

Posted

Fragment ze spaceru Frocisława wspaniałego:

Piłeczka?


A co mi tam piłeczka... :roll: Wolę węszyć :cool1:


Phi, wyniosę ją w krzaki, to mi rzucać nie będziesz :diabloti:


Doobra... Kilka razy ją przyniosę.


Posted


Pańcia woła!


Standardowy głupkowaty uśmiech :diabloti:

Kilka pomysłów prosto z przemyślnej głowy Frocisława wspaniałego:

:bluepaw: Jeśli Frotek chce się bawić, a Chibi nie (i żeby to wyrazić używa zębów:diabloti:), należy chować głowę pod kołdrę i podgryzać Chibi za jej pomocą - brak obrażeń gwarantowany, a nawet Chibi się udaje w ten sposób rozbawić...
:bluepaw: Jeśli pańcia trzyma w ręku kiełbasę, ale nie wydaje komend i nawet na pieska nie patrzy, to ów piesek musi sam sobie wymyślić komendę - po jej wykonaniu może spokojnie wykraść kiełbasę z ręki pańci. Ta komenda to najczęściej "obrót" :cool1:
:bluepaw: Gdy pańcia nie pozwala pobiec za sarną, trzeba udawać grzecznego pieska. Idzie się przy nodze, patrzy się jej w oczy maślanym wzrokiem... A potem rzuca pędem do przodu, żeby niespodziewająca się niczego ofiara wypuściła smycz z ręki :grab: Biedny piesek nie zorientował się jeszcze, że pańcia smyczy w łapie nie trzyma, bo ma od tego pas :diabloti:
:bluepaw: Jak pańcia nie zwraca uwagi na Frotka, piesek musi ukraść jej kapcia i rzucać nim pod sufit - efekt gwarantowany! Pańcia zabiera kapcia i rzuca zabawkę, jeee!
:bluepaw: Kiedy pańci nie ma w domu, piesek robi z kapciem to samo - ale już efektu nie ma...:roll: Ciekawe, dlaczego? :niewiem:

Czyż życie z Frotkiem nie jest kolorowe? :wallbash:

:evil_lol:

Posted

ale ze zdjęć widać że Frotek tą smycz ma dłuuuuugą strasznie ;) W lesie pewnie chodzicie na krótszej bo gonienie za nim żeby się linka między drzewami nie poplątała to chyba niezłe wyzwanie :)

Cała trójka jest taka łowcza, i chętne na gonitwe za sarnami?:> :D:D:D

Posted

Sylwia K - super to jest szukanie kapcia po całym domu, bo piesek go gdzieś schował i nikt nie wie, gdzie :diabloti:

sandgom - moje czasem mają gdzieś, czasem nie... :lol: Chibi jest na piłkę najbardziej nakręcona, Frotek głównie jak jest niewybiegany ;)

yoshiyuki - no, na zdjęciach jest 15 metrowa linka treningowa, Frotek luzem latać nie może, bo ma różne odpały :cool1: lasów tu raczej nie mamy, ale na ścieżkach często też lata na lince, albo na smyczy. Z instynktem myśliwskim u nich różnie - Luka w ogóle nie podejmuje pogoni i się nie interesuje zwierzyną, Chibi niestety ma charakter beagle'a - jest super posłuszna dopóki nie wyczuje zwierzyny :roll:, a Frotka podnieca wszystko, od widoku sarny, po widok kota czy konika polnego :mad::evil_lol: Dlatego ci dwoje luzem nie latają, szczególnie ze sobą razem są nie do zniesienia :diabloti:

Galerię trochę mogę zaniedbywać - stuuuudiaaaa....:roll::cool3:

Posted

ja chyba sobie też taką lineczkę sprawie hehehe
czyli jak sobie radzisz z taką trójką? dwa na lince jeden luźno, czy raczej na dalekie spacery ich wszytskich razem nie zabierasz? dzielisz je jakoś, tu widać że na spacerze tylko masz Frotka.

Posted

stratoos - witamy! :multi:

yoshiyuki - ze względu na agresję Frotka, nie chodzę sama z całą trójką. Jak jest w stadzie to jeszcze bardziej się napędza, a sposoby na rzucanie się (oczywiście na smyczy) na psy to on ma takie, że szczęka opada...:roll: Albo idzie ze mną ktoś jeszcze i wtedy idzie cała trójka, albo idę oddzielnie - najpierw Frotek, a potem suki razem. Poza tym moim zdaniem spacer jeden człowiek + trzy psy nie ma sensu, nie da się na żadnym porządnie skupić, ani pobawić, ani popracować... A puszczanie luzem takiego stada (co tu dużo mówić - stada psów problemowych ;)) na terenie nieogrodzonym (a ogrodzonego u mnie nie ma, tylko podwórko jak coś), żeby się pobawiły byłoby bardzo nieodpowiedzialne. Tak więc na spacerach wszystkie na smyczy, na nieużytkach/łąkach Luka jest luzem, Frotek zawsze na smyczy/lince, a Chibi smycz/linka/ a luzem w parku, gdzie nie ma zwierzyny :evil_lol: Musiałam całą strategię opracować :razz: Choć nie powiem, czasem mam dość i pukam się w głowę, po co mi ta Frota była w ogóle... No ale, jego zostanie u nas na DS to nie był mój pomysł :cool1:

Posted

Sebriel - AŻ dzień? :crazyeye::evil_lol: U mnie... Cóż, z tej piłki w tym samym dniu, został kawałek gumy i trochę tego materiału...;) Jedyna piłka, która w miarę się trzymała, to była ta różowa z twardej gumy - ale Chibi wyniosła ją w pole i zapomniała przynieść z powrotem...:roll::evil_lol: Te tenisowe i z miękkiej pianki umierają w dniu zakupu zazwyczaj ;)

yoshiyuki - czy ja wiem, czy przyjemniej? ;) Ja na spacerach lubię coś robić - ćwiczyć sztuczki, komendy, przeskakiwanie przez przeszkody itp... A trójka to już tłok, ciężko samej byłoby mi coś z nimi robić, bo tu szkolę Frotka, tu Luka szczeka, bo chce, żeby jej patyka rzucić, w tym czasie Chibi idzie sobie gdzieś za tropem.. Jak jestem z kimś z rodziny to też jest ciężko, bo tylko ja egzekwuję komendy i coś robię konkretnego :evil_lol: Lubię wychodzić oddzielnie, Frotek to maniak pracy, więc cały czas się skupia na mnie. Suczki lubią się bawić ze sobą, powęszyć, spacer z nimi jest większym relaksem, choć oczywiście też ćwiczymy, bawimy się w aport... A że ja uwielbiam łazić i się włóczyć to te spacery są dla mnie przyjemnością :p I ile schudłam! :evil_lol:

Posted

ja też bardzo lubię się włóczyć :) I mi brakuje psiego towarzysza dla Toudiego, a dla siebie ludzkiego, ciężko mi wyciągnąć kogoś na 3-5 godzinną przechadzkę, strasznie... z chęcią bym to rozwiązała drugim własnym psem, bo nad dwoma mimo wszytsko łatwiej zapanować niż nad trzema. A najlepiej moje dwa, i jeden znajomego hehe :D:D:D

Posted

yoshiyuki - o tak, z dwoma jest łatwiej o wiele ;) tylko jedno i tak musi być w miarę usłuchane, bo dwa psiaki bez pojęcia o wychowaniu :diabloti:... strasznie się napędzają, ciężko zatrzymać te stadne reakcje. Np. jak wołasz i jedno wraca, drugie nie... to pierwsze widzi, że tamten nie wraca... i przestaje wracać :evil_lol: I tak dalej i tak dalej :eviltong: Też nie mam nikogo z dwunogów do łażenia.. Dlatego cieszę się, że przynajmniej psiaki się ze mną powłóczą :razz:

Postaram się zrobić fotki jutro... Byleby słońce wyszło! A na razie, dobranoc Wam :p

Posted

ze mną tez nikt nie chce spacerować...
mąż chce czasem, ale z ktoś musi z dzieckiem zostać:cool1:

i psiego towarzystwa nam tez brakuje...

Czekamy na dzisiejsze foto:cool3:

Posted

karola&gacek napisał(a):
:multi:
Mam nadzieje że nie przyjdziesz sama :mad:


Nie, nie, pozapraszałam kogo się da, ale niestety mało kto się interesuje. Spóźnię się sporo, bo pociągu nie ma :roll: Będę przed 14 dopiero..

Posted

Trochę Froty spod mostu :evil_lol:




(Wbrew pozorom, to, co trzyma Frotek w pysku to... ringo z Biedronki :evil_lol: Coś mu się zepsuło...:cool1:)






Nooo daaaaj mi to żarcie :evil_lol:

Dobranoc wszystkim :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...