terra Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 brygida, tego nikt nie wie.:shake: Przecież cuda się zdarzają, a na dogo mamy wiele przykładów, kiedy odchodzący za TM pies w schronisku, we własnym domu żył i spędził jeszcze szczęśliwie miesiace/lata. Trzeba wierzyć. Quote
ihabe Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='brygida999']myslicie ze jemu naprawde juz tak niewiele zycia pozostalo???[/QUOTE] na to pytanie nikt nie odpowie bo nie wiemy.... Gdy brałam Pixelka dawano mu tydzień, może miesiąc:-( Spędziłam z nim najcudowniejsze 4 miesiace mojego i mam nadzieję i jego życia:loveu: Quote
brygida999 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 sa w drodze.a ja coraz bardziej sie boje.ale mnie dopadlo w ostatniej chwili. do tej pory caly czas sie cieszylam i nie moglam doczekac,a teraz tylko strach,nerwy i obawy... nie wiem co mi sie dzieje.dziele sie z wami tymi emocjami,no bo z kim... :shake: Quote
terra Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Wszystko będzie dobrze, zobaczysz:kciuki: Quote
gonia66 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='brygida999']sa w drodze.a ja coraz bardziej sie boje.ale mnie dopadlo w ostatniej chwili. do tej pory caly czas sie cieszylam i nie moglam doczekac,a teraz tylko strach,nerwy i obawy... nie wiem co mi sie dzieje.dziele sie z wami tymi emocjami,no bo z kim... :shake:[/QUOTE] Glowa do gory- jestesmy z Toba..pisz nam o wszystkim a my jaku umeimy bedziemy Cie wspierać..nie bój się, bo wiem ze jak spojrzysz o oczy JUraska to wszystko Ci przejdzie..BEZIE DOBRZE..JESTEM DOBREJ MYSLI I CIEBIE TEZ O TAKIE PROSZE:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
ketunia Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 To normalne, że masz obawy. Teraz już wiesz, że to TWÓJ piesek i martwisz się jak to będzie. A napewno będzie dobrze. Podarowałaś mu coś bardzo cennego- DOM. Jurasek odpłaci Ci się dozgonną miłością i przywiązaniem. Jestem z Wami i mocno trzymam kciuki.:loveu: Quote
izzie1983 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Na pewno będzie Wam ze sobą bardzo dobrze! Nie martw się na zapas! :thumbs: A ja dopiero jutro rano przeczytam co i jak, bo od 17 będę bez netu :placz: Quote
pidzej Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 chyba już powinni dojechać? jezu niechcacy wyrejestrowałam wątek ze subskrypcji a myslalam ze tu nikt nic nie pisze.......wrrr, dopiero na ogólnym przeczytałam że Juras pojechał. Ciekawe czy już jest? Brygida to normalne, że się denerwujesz. Jak jeszcze pracowałam w Azylu to często brałam Jurasa na spacer- a jak sama nie mogłam, wyciągałam go zawsze wolontariuszom którzy nie mogli się zdecydować, z którym psem iść. Jakbyś chciała pogadać, pisz. Na pewno nie zostawimy Cię samej :) starszy, chory pies ze swoimi nawykami - musicie się poznać. Quote
gonia66 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 CZekamy na wieści bardzo niecierpliwie... Quote
izzie1983 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Wróciłam z miasta, a tu nadal cisza... Mam nadzieję, że wszystko ok. Quote
gonia66 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='izzie1983']Wróciłam z miasta, a tu nadal cisza... Mam nadzieję, że wszystko ok.[/QUOTE] Jaaaaaaaaa...a bylam pewna ze juz cos przeczytam....gdzies podobno jest watek "ogolny" ale nie umiem na niego wejsc- tam pisala pidzej, ze czytala o Jurasku..moze cos wiecej jest napisane..???:cool3::cool3::cool3::cool3: Quote
izzie1983 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Ja znalazłam tylko na wątku ogólnym wpis Mondei, że Juras pojechał. Chciałam zapytać tam czy dojechał, ale jakoś nie miałam odwagi... Quote
gonia66 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='izzie1983']Ja znalazłam tylko na wątku ogólnym wpis Mondei, że Juras pojechał. Chciałam zapytać tam czy dojechał, ale jakoś nie miałam odwagi...[/QUOTE] POdaj mi prosze link do tego ogolnego- ja zapytam w takim razie... Quote
brygida999 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 WITAM WSZYSTKICH.ZAPEWNE SIE NIECIERPLIWICIE,ALE JURAS PRZYJECHAL DOSC POZNO,POTEM ROZMOWY,NO WIECIE,POTEM JAK ZOSTALAM SAMA TO LATALAM WKOLO NIEGO.POTEM SPACER-ALE W OGOLE SIE NIE ''ZALATWIAL'' :shake: W TEJ W CHWILI LEZY NA KOCYKACH,OGOLNIE TO DUZO LEZY,A JAK CHODZI TO NA RAZIE ROZPOZNAWCZO ZAGLADA W KAZDY KAT,ALE JEDNA RZECZ JEST TROSZKE PRZERAZAJACA-CHYBA MA JAKIES PROBLEMY Z ROWNOWAGA BO ZATACZA SIE JAK PIJANY MIŚ,PRZEWRACA,WPADA NA RZECZY,WCHODZI W MISKI ITP.ITD.STRASZNE TO JEST BARDZO I KLOPOTLIWE,ALE COZ... BIEDACZEK KOCHANY! WIDAC TAK JUZ MUSI BYC. NAJGORSZE SA SCHODY-WEJSC JESZCZE POL BIEDY,ALE ZEJSC TO NIE CHCE I BARDZO NIEZDARNIE MU TO IDZIE,BOJE SIE ZE SPADNIE! ISTNY KOSZMAR,BOJE SIE O NIEGO,BO MOZE BYC TYLKO GORZEJ.. :roll: MUSZE MU KUPIC SZELKI-DORADZONO MI-ZEBY GO PODTRZYMYWAC W TEN SPOSOB.OGOLNIE JEST DUZO GORZEJ Z NIM NIZ MYSLALAM. SIERSC W KIEPSKIM STANIE-JUTRO SPROBUJE SIE ZA NIA ZABRAC,BO MA KOLDUNY I W OGOLE MOWIE WAM KUPKA NIESZCZESCIA ;) JEST BARDZO SPOKOJNY I CICHY (POZA MOMENTAMI GDY SIE PRZEWRACA) TAKZE MOZNA CHWILAMI ZAPOMNIEC,ZE JEST PIES. TO TAK Z GRUBSZA.POSTARAM SIE W MIARE NA BIEZACO PISAC,WSTAWIĆ JAKIES FOTKI ITD. TYMCZASEM IDZIEMY SPAC,BO STRASZNIE ZMECZONA! TRZYMAJCIE NADAL ZA NAS KCIUKI BO NAM TO POTRZEBNE.DZIEKI WSZYSTKIM ZA SLOWA WSPARCIA.DOBRZE,ZE JESTESCIE.ZRESZTA GDYBY NIE WY TO PEWNIE NIGDY NIE POZNALABYM JURASA. AHA!!! ON W OGOLE NIE REAGUJE NA SWOJE IMIE. NO I MARTWI MNIE TEN ''BEZOWOCNY'' SPACER NA WIECZOR.ALE MOZE NIE ZROBI MI NIESPODZIANKI W DOMU :lol: DOBRANOC DO JUTRA ps.probowalam pisac wczesniej,ale ciagle mnie jakos wylogowuje :angryy: Quote
izzie1983 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Proszę: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/azyl-pod-psim-aniolem-psy-do-adopcji-warszawa-falenica-141658/[/url] dobrej nocy. Jutro rano wrócę... Quote
izzie1983 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Ooo dziękujemy za informacje :loveu: Śpijcie dobrze! Quote
gonia66 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='brygida999']WITAM WSZYSTKICH.ZAPEWNE SIE NIECIERPLIWICIE,ALE JURAS PRZYJECHAL DOSC POZNO,POTEM ROZMOWY,NO WIECIE,POTEM JAK ZOSTALAM SAMA TO LATALAM WKOLO NIEGO.POTEM SPACER-ALE W OGOLE SIE NIE ''ZALATWIAL'' :shake: W TEJ W CHWILI LEZY NA KOCYKACH,OGOLNIE TO DUZO LEZY,A JAK CHODZI TO NA RAZIE ROZPOZNAWCZO ZAGLADA W KAZDY KAT,ALE JEDNA RZECZ JEST TROSZKE PRZERAZAJACA-CHYBA MA JAKIES PROBLEMY Z ROWNOWAGA BO ZATACZA SIE JAK PIJANY MIŚ,PRZEWRACA,WPADA NA RZECZY,WCHODZI W MISKI ITP.ITD.STRASZNE TO JEST BARDZO I KLOPOTLIWE,ALE COZ... BIEDACZEK KOCHANY! WIDAC TAK JUZ MUSI BYC. NAJGORSZE SA SCHODY-WEJSC JESZCZE POL BIEDY,ALE ZEJSC TO NIE CHCE I BARDZO NIEZDARNIE MU TO IDZIE,BOJE SIE ZE SPADNIE! ISTNY KOSZMAR,BOJE SIE O NIEGO,BO MOZE BYC TYLKO GORZEJ.. :roll: MUSZE MU KUPIC SZELKI-DORADZONO MI-ZEBY GO PODTRZYMYWAC W TEN SPOSOB.OGOLNIE JEST DUZO GORZEJ Z NIM NIZ MYSLALAM. SIERSC W KIEPSKIM STANIE-JUTRO SPROBUJE SIE ZA NIA ZABRAC,BO MA KOLDUNY I W OGOLE MOWIE WAM KUPKA NIESZCZESCIA ;) JEST BARDZO SPOKOJNY I CICHY (POZA MOMENTAMI GDY SIE PRZEWRACA) TAKZE MOZNA CHWILAMI ZAPOMNIEC,ZE JEST PIES. TO TAK Z GRUBSZA.POSTARAM SIE W MIARE NA BIEZACO PISAC,WSTAWIĆ JAKIES FOTKI ITD. TYMCZASEM IDZIEMY SPAC,BO STRASZNIE ZMECZONA! TRZYMAJCIE NADAL ZA NAS KCIUKI BO NAM TO POTRZEBNE.DZIEKI WSZYSTKIM ZA SLOWA WSPARCIA.DOBRZE,ZE JESTESCIE.ZRESZTA GDYBY NIE WY TO PEWNIE NIGDY NIE POZNALABYM JURASA. AHA!!! ON W OGOLE NIE REAGUJE NA SWOJE IMIE. NO I MARTWI MNIE TEN ''BEZOWOCNY'' SPACER NA WIECZOR.ALE MOZE NIE ZROBI MI NIESPODZIANKI W DOMU :lol: DOBRANOC DO JUTRA ps.probowalam pisac wczesniej,ale ciagle mnie jakos wylogowuje :angryy:[/QUOTE] Uffffffffffffffff.....:loveu::loveu::loveu:ON moze się nie zalatwiac nawet jeszcze jutro- to ze stresu- tak psy moga miec ale się nie martw...na pewno bedzie dobrze..a o zataczaniu to chyba b byla mowa..no bo to mozg..najwazniejsze, ze ma cieplo..ze ma Ciebie...i swoj kocyk..bedzie dobrze-naparwde jestesmy zToba= pisz tu owszystkich watpliwosciach i lekach, tu jest mnostwo osbo ktore mialy podobne sytuacje, wiec na pewno pomoga..no masz treaz "dzidziusia"...a dzidziusie potrzebuja wiecej uwagi i troski:loveu::loveu::loveu:Prosze o specjalne mizianka dla Juraska od Goni....i szepnik mu tam na uszko, ze go kochamy bardzo:loveu::loveu::loveu: Quote
ketunia Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Jak dobrze, że Jurasek już w domku. Dasz radę.:) Dobrej nocy Wam życzę Quote
terra Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 A ja już mówię dzień dobry. Mam nadzieję, że noc minęła spokojnie. Piesek może się nie załatwiać ze stresu. Wszystko wokół jest nowe, nieznane. Musi się zapoznać. Miłość ,zrozumienie i Twoja troska mogą to wszystko zmienić, gdy tylko poczuje się kochany. W tej sytuacji szelki to chyba jedyne rozwiązanie. Choremu staruszkowi trzeba będzie pomagać. To Twój piesek i możesz mu zmienić imię. Brygida, dziekuję Ci za to, że dałaś dom Juraskowi:loveu: Quote
pidzej Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 terra ja również Tobie za ogłaszanie :loveu: to naprawdę cud. Niepozorny, zapomniany Juras, od zawsze w tym samym boksie... Brygido, czekamy na wieści, jak minęła noc? On od czasu do czasu się chwiał. Musi poznać Ciebie i rozkład mieszkania, musi poczuć się pewnie. Może nigdy nawet nie widział schodów? Na pewno się 'dotrzecie' Uważaj z pielęgnacją sierści bo on za tym nie przepada, jak pewnie wiesz. Tytuł zmieniony :multi: Quote
L/Olka Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 nie miałam dostępu do netu i się cały dzień wczoraj zastanawiałam, jak poszło. A Tu takie wieści! nie martw sie niczym, to normalne, ze te pierwsze dni psa w domu, zwłaszcza starszego psa, są... "dziwne". Moje tymczasy, szczególnie te starsze, które miały jakieś nawyki, przyzwyczajenia, często np chodziły w nocy, szukały sobie miejsca. Albo spały i odreagowywały stres i zmiany. Przy ostatniej suni był problem z załatwianiem się- pierwsze dwa dni to niespodzianki w domu.A potem załapała, do czego służy spacer. Mam nadzieję, że będzie dobrze! Buziaki dla Juraska! i pisz, jakbys miała jakieś watpliwości, pytania, albo jak będziesz czuła potrzebe. To pomaga, a może będziemy w stanie jakoś Ci pomóc w różnych kwestiach. trzymaj sie dzielnie :loveu::loveu: Quote
mru Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 wow, Jurasek tam zawsze siedział na tyłach a teraz... :loveu: cieszę się, trzymam kciuki fajnie, że nie musi sam się z tym borykać. Quote
gonia66 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 OJ...tez juz niecierpliwie czekam na wiesci od dziadziusia:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.