Neris Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 No ale człowiekowi się niby ta opieka zdrowotna należy. Quote
Miki Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 No to ładny pasztet. Jestem akurat na bieżąco w temacie, bo moja córka zerwała sobie więzadło w kolanie. Co się nachodziłyśmy po lekarzach, a co kasy wydałyśmy. Chodziłyśmy, chodziłyśmy, rtg, usg, rezonans 650 zł, a facet potrzymał se chwilę nogę i powiedział co jest i co trzeba zrobić. Kula 30 zł kosztuje. Muszę jedną jeszcze dokupić, bo po operacji inaczej się nie da. W środę idziemy do tego lekarza - bardzo dobry 130 zł wizyta - specjalista od kolan, może ustali kiedy zabieg. Neris - ja jestem zdania, że lekarz to mój wróg i nigdy nie chodzę do nich, ale z kolanem nie ma żartów. Quote
Saphira Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 No to tragedia..........ma Ci biedulo kto pomóc ? Sama nie dasz rady:shake: Quote
Miki Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Ten nasz lekarz przyjmuje w poniedziałki po południu na Ursynowie i w środy też od 15 w Ursusie. Stabilizatory są bardzo różne, w bardzo różnych cenach. Nasz zabezpieczający przed urazami skrętnymi kosztował 150 zł. 300 zł to chyba orteza kosztuje. Nie wiem, chciałabym jakoś pomóc. Quote
Neris Posted April 10, 2010 Author Posted April 10, 2010 No właśnie ja mam mieć ortezę. Nie wiem co to ale w poniedziałek mój brat pojedzie te dodatkowe papierki załatwiać. Wojtek - mąż Krysiam przywiózł mnie wczoraj z Warszawy i kazał bandażować na razie bandażem elastycznym. On się zna z racji zawodu na takich urazach. Pan doktor mnie pochwalił za wielogodzinne okładanie lodem kolana, podobno to zapobiegło większym szkodom. W sumie nie jest tak źle, da się chodzić. Tylko wczoraj przesadziłam i katulałam się pieszo po Warszawie, po powrocie noga dała o sobie mocno znać. A na parę dni zarzucę po prostu sprzątanie podwórka i spacery nad rzekę, psy będą tylko biegać po posesji. Quote
Miki Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 [quote name='Neris'] Pan doktor mnie pochwalił za wielogodzinne okładanie lodem kolana, podobno to zapobiegło większym szkodom. QUOTE] Tak ten lód jest podobno najważniejszy. Bandaż jak już trzeba koniecznie chodzić, bo robi się pod nim gorąco. Lepiej siedzieć z nogą do góry i z lodem. W sumie to najlepsze co można zrobić. Quote
Saphira Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Nerisku ! A może byś siadła chwilę z tyłkiem w miejscu a nie lotosz i lotosz i kolaniska se wykrecowujesz:mad: Quote
Neris Posted April 10, 2010 Author Posted April 10, 2010 Saphira napisał(a):Nerisku ! A może byś siadła chwilę z tyłkiem w miejscu a nie lotosz i lotosz i kolaniska se wykrecowujesz:mad: Teraz se siedzem :) A to był nieudany szpagat po prostu, kolano się o cosik zaczepiło i nie mogło się zgiąć. No i wyszło jak wyszło. Ale 2 dni czekałam aż samo przejdzie, jak to zwykle ja :razz:. To więzadło się samo zagoi bo jest tylko naderwane, ale już łękotka może być problemem później też. Mnie to okropnie wkurza bo ja jestem wiercipięta i ciągle coś muszę przykręcać, grabić, piłowa drewno, latać nad rzekę. A teraz muszę na razie przystopować i jestem ZŁA! Quote
Miki Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 No to teraz trzeba dbać o to więzadło, bo jest osłabione i chętne do dalszego rwania. A rekonstrukcja ACL to lata czekania w kolejce lub ok 20 tyś. + 6 miesięcy rehabilitacji. Niby bez uprawiania sportu można żyć bez więzadła, ale wtedy kołopoty w przyszłości murowane. I kiedy tam lekarz zaleci trzeba ćwiczyć mięśnie - czterogłowy i inne, bo one w dużej mierze są w stanie przejąć stabilizację kolana. Moja małą od razu wysłali na ćwiczenia, ale się ostatnio zniechęciła, bo znowu jej się zgięło nie tak jak trzeba i to w stabilizatorze.:razz: Quote
ulvhedinn Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Słuchajcie a może by tak Nerisową do kojca wpakować, czy cóś? do lekarza nie chce iść, na prywatną wizytę z USG kasy nie ma, a tu ciągle coś- jak nie palec se obetnie, to ją bobry gryzą, a jak nie bobry, to akrobatykę z wiadomym skutkiem uprawia...... Quote
Abrakadabra Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Neris - mam kogos, kto moze pozyczyc ci to usztywnienie na kolano. Nie bedziesz musiala kupowac. Bo to chyba nie jest rzecz robiona na zamowienie? Quote
Neris Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 ulvhedinn napisał(a):Słuchajcie a może by tak Nerisową do kojca wpakować, czy cóś? do lekarza nie chce iść, na prywatną wizytę z USG kasy nie ma, a tu ciągle coś- jak nie palec se obetnie, to ją bobry gryzą, a jak nie bobry, to akrobatykę z wiadomym skutkiem uprawia...... Może być ewentualnie chodzik z takim sprężynkowanym siedzeniem. Abra, ja nie wiem czy jest jeden rodzaj usztywniacza czy kilka, lepiej jutro z rana poszukam sklepu w nece i zapytam ich. Poza tym ja byłam u lekarza przecież, co mówisz że nie chcę iść... Quote
Miki Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Abrakadabra napisał(a): Bo to chyba nie jest rzecz robiona na zamowienie? Na zamówienie nie, ale rozmiar trzeba dobrać. Rodzajów jest mnóstwo, można zamówić w necie lub kupić np. na Jana Pawła II. Martwię się, moja mała znów dziś siedziała z lodem, a przecież to się stało w lipcu:cool3: Quote
Neris Posted April 12, 2010 Author Posted April 12, 2010 Na skierowaniu napisane jest: Orteza stawu kolanowego stabilizująca z regulacją ustawienia zgięcia. A ja mam zepsute MCL i MM a nie ACL, to jakieś coś innego niż ma Twoja córka. Z ZUSu ciągle nie dotarła moja legitymacja, od 16 marca, to jest jakieś w ogóle niesamowite. Quote
ulvhedinn Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Neris napisał(a):Może być ewentualnie chodzik z takim sprężynkowanym siedzeniem. . A może taki kubraczek ochronny w stylu ludzika Michelin? Quote
Neris Posted April 12, 2010 Author Posted April 12, 2010 ulvhedinn napisał(a):A może taki kubraczek ochronny w stylu ludzika Michelin? Ja bez nadmuchiwanego ubranka wyglądam jak ludzik Michelin, ale spoko, przyjmę każdy dar :evil_lol: Quote
Miki Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Neris napisał(a):Ja bez nadmuchiwanego ubranka wyglądam jak ludzik Michelin, ale spoko, przyjmę każdy dar :evil_lol: Hi Hi to tak jak ja MCL więzadło poboczne piszczelowe, MM łąkotka przyśrodkowa jak mi się zdaje. Quote
Saphira Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Same kaleki na tym wątku. :evil_lol: Ja tam jestem mniej skomplikowana : rwa kulszowa, korzonki i chroniczna migrenka:diabloti: Quote
Isadora7 Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 I Ganga się do klubu wpisuje, ma wypadającą rzepkę w kolanku :( Quote
Neris Posted April 12, 2010 Author Posted April 12, 2010 Saphira napisał(a):Same kaleki na tym wątku. :evil_lol: Ja tam jestem mniej skomplikowana : rwa kulszowa, korzonki i chroniczna migrenka:diabloti: Krysiam też ma ciągle migreny, to jakaś dogomaniacka przypadłość. Ja tylko raz na jakieś 6 miesięcy więc spoko. A korzonki po co masz? Wyrwij se i spokój będzie. Moja bratanica złamała w piątek nogę ćwicząc skakanie żabek na w-fie. Moja bratowa skomentowała to: "Jezu święty, jak się wdałaś w ciocię to ja się już zaczynam bać". Co się robi z wypadającą rzepką? Quote
Saphira Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Neris napisał(a): Co się robi z wypadającą rzepką? Ano trzeba obrać ze skórki i zjeść:diabloti: Quote
Neris Posted April 12, 2010 Author Posted April 12, 2010 Saphira napisał(a):Ano trzeba obrać ze skórki i zjeść:diabloti: Nie jestem pewna, czy Isadora zechce nam oddać tę rzepkę :oops: Quote
kasiaprodex Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 a czy stawy biodrowe to mogą zapisac sie do klubu? Quote
Isadora7 Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Neris napisał(a):[...] Co się robi z wypadającą rzepką? się nastawia, można operować ale podobno mało skuteczne, czyli nastwianie i ewentulanie przeciwbólowe bo bywa że boli. Saphira napisał(a):Ano trzeba obrać ze skórki i zjeść:diabloti: No tego po Tobie sie nie spodziewałam:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Neris napisał(a):Nie jestem pewna, czy Isadora zechce nam oddać tę rzepkę :oops: otóż to właśnie, ta skubana ma totalnego *******ca na moim punkcie. . Quote
Miki Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Neris napisał(a):Na skierowaniu napisane jest: Orteza stawu kolanowego stabilizująca z regulacją ustawienia zgięcia. A ja mam zepsute MCL i MM A czy pan doktor to na podstawie usg ? Ciekawa jestem zwyczajnie, bo moją młodą tak diagnozowali gorliwie, że najpierw miała trochę naderwane, a teraz ma całkiem zerwane, łokotkę pękniętą i zrośniętą w międzyczasie. A czego sie nie nasłuchałyśmy ? Sporo też czytałam o tych kolanach. Np. na jednym forum dla tych z ACL ludzie opisują zalecenia lekarzy. Diagnoza taka sama, zalecenia zupełnie różne: w gips - gipsu nie wolno, orteżę - orteza dopiero po zabiegu, nie chodzić - dużo ćwiczyć. Z całym szacunkiem, ale to jakiś dom wariatów jest. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.