Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak Saphiro, będę bardzo wdzięczna!
Szczególnie Poker powinien pójść do adopcji jak najszybciej, dorastający samiec zacznie się za chwilę stawiać i nie będzie to dobre.


Dzisiaj usłyszałam dobiegające z kuchni dziwne ŁIIIIIIII, pobiegłam zobaczyć co to, zastałam stado psów stojące grzecznie wokół zjawiska. Psy głupie nie są, nie wiem skąd wiedziały POLIŻESZ- BĘDZIE PRZYKRO.

W kuchni siedziało toto:



  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Elżbieta481
Posted

Okropność.....Nie znoszę gadów i płazów...Nie wspominając o tym jak uciekałam swego czasu przed myszą:oops:-mój TŻ prawie płakał ze śmiechu usiłując mi wyjaśnić,że ona się mnie bardziej boi niż ja jej.Są zwierzęta takie jak np.myszy,węże,ropuchy obrzydliwe.
E/W

Posted

gagata napisał(a):
Cudowne !!!!! I takie jakieś....znajome? ;-)


Ale że co, niby że do KOGO podobna? :mad:


Elu ja uwielbiam ropuchy, są takie dostojne w swojej bezradności.
Myszy nie wzbudzają we mnie ciepłych uczuć, ale już zaskrońce owszem :lol:. Mam też w ogrodzie jaszczurki, wygrzewają się na murku oporowym. Lubię na nie patrzeć.

Posted

Wyrwał mnie z kuchni jakiś okropny psi wrzask za płotem, jako Neris o bardzo małym rozumku pomyślałam, że wiejskie psy krzywdzą jakiegoś kota albo psa zagryzają... złapałam więc aparat, wyleciałam, złamałam se kawałek zarośla i tak uzbrojona poleciałam ratować co by to nie było.
Psy były 2, jakieś nieduże pimpki, które darły się wniebogłosy. Robiłam zdjęcia i dopiero na nich patrzyłam co się dzieje. Psy odegnałam, a na zdjęciach ukazało się to...





Okazało się, że jestem w krzakach metr od wielkiego bobra, który najpierw posapał, potem poklaskał ogonem, a na koniec skoczył mi na nogę i wbił w nią zęby :angryy:. We mnie, ratownika! Nie zdążyłam się wycofać... Złapałam go za rączkę (okazuje się, że bóbr ma fajną tłustą rączkę), oderwałam i niestety ale miotnęłam jak najdalej od siebie. I uciekłam. I nie idę go więcej ratować, bać to się powinny te pimpki, bo on sobie jak widać z psami dobrze radzi...

A jak się ktoś ma zamiar śmiać, to proszę po cichu.

Posted

Nikt sie nie smieje, ale co z ewent. wścieklizną?????
Nie mogłaś , jak Bóg przykazał siedzieć w domu i lepic mazurki albo inne dobroci świateczne.....:cool3:

Posted

Zadzwoniłam do mojego weta - jeśli bóbr podda się dobrowolnej, 15-dniowej obserwacji nie muszę się martwić. Jednak bóbr może nie chcieć, więc zapewne czeka mnie jeżdżenie co 3 dni na zastrzyki przeciwko wściekliźnie :shake:

Posted

[quote name='Neris']Zadzwoniłam do mojego weta - jeśli bóbr podda się dobrowolnej, 15-dniowej obserwacji nie muszę się martwić. Jednak bóbr może nie chcieć, więc zapewne czeka mnie jeżdżenie co 3 dni na zastrzyki przeciwko wściekliźnie :shake:[/QUOTE]

Ty to masz zajebioszczego farta :(

Posted

[quote name='beka']Neris, niestety ten mój dom z kotem po jednej nieudanej próbie zdecydował o zakupie szczeniaka..:([/QUOTE]
To teraz kot zeżre im szczylka....:-(

Posted

to Aria domu jeszcze nie ma? Aż dziw bierze. Dawno tu nie zaglądałam. Neris - może uda Ci się tego bobra jednak jakoś odłowić? Zastrzyki na wściekliznę nie są obojętne dla organizmu :( To trzeba mieć szczęście... ale na pewno będzie dobrze :)

Posted

No to wesołego po Świętach, widzę że tłumy nas odwiedzają :lol:

Czy ktoś wie skąd się bierze kule? Takie do chodzenia jak się np. nogę złamie.

Posted

[quote name='Neris']No to wesołego po Świętach, widzę że tłumy nas odwiedzają :lol:

Czy ktoś wie skąd się bierze kule? Takie do chodzenia jak się np. nogę złamie.[/QUOTE]

Neris...:placz:
Ja nie moge! Jakbym Cie nie znala - pomyslalabym, ze "jaja se robisz"...

I odpowiedz prosze Teapot na pytanie, ktore zadala. Bylas?

Posted

Żyję, ale co to za życie :evil_lol:

Se tam coś pourywałam w kolanie i coś tam popękało:razz:. Kazali mi zrobić usg kolana bo się nie chce wyprostować, ale zapisałam się na 28 czerwca, bo wcześniej nie ma terminów.

Posted

Neris napisał(a):
Żyję, ale co to za życie :evil_lol:

Se tam coś pourywałam w kolanie i coś tam popękało:razz:. Kazali mi zrobić usg kolana bo się nie chce wyprostować, ale zapisałam się na 28 czerwca, bo wcześniej nie ma terminów.


Ty se naprawde robisz jaja!
28 czerwiec jest za 3 miesiace!

Posted

SE nie robię jaj! Naprawdę są takie terminy.
Można iśc za kasę za 230zł, ale to jest suma poza moim zasięgiem.

A jeszcze stałam 50 minut przy okienku w NFZ żeby się dowiedzieć, że nie zrefundują mi stabilizatora nogi bo cośtam jest źle wypełnione. Oczywiście stałam na jednej nodze która po tych 50 minutach jest z pół metra krótsza :evil_lol: A lekarz był do 14 więc nie mogłam do niego wrócić żeby mi DOWYPELNIAŁ wniosek.
A stabilizator 300 kosztuje normalnie.

To się chyba nazywa jakoś bezpłatna opieka zdrowotna czy coś takiego :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...