leni356 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 MyrkurDagur napisał(a):Dodzwoniłam się do Pani z TOZu. Jej syn jedzie w ten piątek, przy czym on do Warszawy jeździ często, więc jeśli teraz się nie zdecydujemy, to może następnym razem Lenkę zabrać. Rozmwiałam także z Panią z przytuliska. Lenka jeszcze nie za bardzo pozwala się dotykać, i może nie tyle gryzie, co trochę dziwnie jej pyszczek się zachowuje... Choć Pan z przytuliska ma parę drobnych ranek na dłoniach po wcześniejszych próbach jej dotykania :roll: Wysłałam sms'a do Megii. Będzie mogła rozmawiać koło 14.00 - wtedy do niej zadzwonię. Proszę, napiszcie, czy teraz wysłać Lenkę do Megii, czy jeszcze poczekać tydzień czy dwa, aż jeszcze lepiej będzie z jej zachowaniem... może pozwoli się już dotykać. Proszę, napiszcie, co sądzicie. Jeśli chodzi o kłapanie to Oren też kłapał, nie dawał się złapać, też taki dzikusek. W hoteliku przestał.. Wierzę że będzie dobrze, bo widzę zupełną przemianę w Orenku Quote
Olga7 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Oj ,Oren to chyba jednak bardziej byl oswojony i mieszkał przedtem z ludzmi-od urodzenia ,a Lenka -to pewnie gdzieś z dala od ludzi urodzila się -może w polu ,lesie czy norze w stodole i cale życie boi się czlowieka -albo takich krzywd doznawala od ludzi-potworów od maleńkeigo ,że unika czlowieka jak ognia ...:shake:. Myślę,że i jedno i drugie .Pewnie bezdomna sunia oszczenila się gdzieś na dziko i male byly od urodzenia dzikie-a może i sunia też byla taka sama wpierw ? Kto wie ...? Obawiam się ,że Oren to lagodny baranek przy Lence ..;) i bez kennela nie da rady zabrac suni do samochodu a szkoda jej na walkę i szarpanie narażać w takiej sytuacji. Dobrze ,jak to przetrwa wszystko.Tych kilka godzin -dla niej to będzie i tak szok ogromny:auto,jazda,klatka i ludzie tuz przy niej.tyle strachu i przerażenia naraz. Quote
__Lara Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 coronaaj napisał(a)::evil_lol::evil_lol:Narazie Arizona nie zawola bo CORONAAJ musi zeby do porzadku doprowadzic...:angryy::angryy:2 operacje w planie, implanty, etc...pierwsza planowana na 23 wrzesnia...bede w Polsce do oporu, wyjazd na 24 pazdziernika ale moze byc przesuniety..zebym tylko byla na chodzie bo i psy , 3 sztuki w domu i inne obowazki...:shake::shake: Jak bedzie nastepny termin wyjazdu z Wroclawia to bede kombinowac..zeby Lenke zawiesc do Serocka.. Ciotko coronaaj, to zabierz nas też do tej Arizony :diabloti: Quote
leni356 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 olga7 napisał(a):Oj ,Oren to chyba jednak bardziej byl oswojony i mieszkał przedtem z ludzmi-od urodzenia ,a Lenka -to pewnie gdzieś z dala od ludzi urodzila się -może w polu ,lesie czy norze w stodole i cale życie boi się czlowieka -albo takich krzywd doznawala od ludzi-potworów od maleńkeigo ,że unika czlowieka jak ognia ...:shake:. Myślę,że i jedno i drugie .Pewnie bezdomna sunia oszczenila się gdzieś na dziko i male byly od urodzenia dzikie-a może i sunia też byla taka sama wpierw ? Kto wie ...? Obawiam się ,że Oren to lagodny baranek przy Lence ..;) i bez kennela nie da rady zabrac suni do samochodu a szkoda jej na walkę i szarpanie narażać w takiej sytuacji. Dobrze ,jak to przetrwa wszystko.Tych kilka godzin -dla niej to będzie i tak szok ogromny:auto,jazda,klatka i ludzie tuz przy niej.tyle strachu i przerażenia naraz. Oren raczej z ludźmi nie mieszkał, a na pewno był bity i przeganiany. Został znaleziony pod hurtownią, ileś tam czasu spędził dokarmiany przez ludzi, rzucali mu jedzenie, ale nie miał człowieka. Dzikusek Quote
Olga7 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Choć zagladam do Orenka juz od początku lipca -to szczegołow nie pamiętam już. Jesli nie trafil do schronu po utracie domu i byl dlugo przeganiany i bity-to trudno się dziwić ,że bal sie ludzi i unikal ich -nawet w schronie.:shake: Nawet kiedys pisalam ,żeby może te dwie bidy umieścicć w jednym kojcu -gdyby nie bylo innego dt, ale nie byl to raczej dobry pomysl-tylko wyjscie awaryjne - przejsciowe . Teraz to Oren może uczyć Lenkę lepszego życia i radosci -tyle,że razem nie będą w dt-każde gdzie indziej .:razz: Quote
MyrkurDagur Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 leni356 napisał(a):Jeśli chodzi o kłapanie to Oren też kłapał, nie dawał się złapać, też taki dzikusek. W hoteliku przestał.. Wierzę że będzie dobrze, bo widzę zupełną przemianę w Orenku Śledzę wiadomości o Orenie z hoteliku jamora ;) Trzeba wierzyć, że u Megii Lenka wyjdzie z tej dzikości i w pełni zaufa ludziom... olga7 napisał(a):Oj ,Oren to chyba jednak bardziej byl oswojony i mieszkał przedtem z ludzmi-od urodzenia ,a Lenka -to pewnie gdzieś z dala od ludzi urodzila się -może w polu ,lesie czy norze w stodole i cale życie boi się czlowieka -albo takich krzywd doznawala od ludzi-potworów od maleńkeigo ,że unika czlowieka jak ognia ...:shake:. Myślę,że i jedno i drugie .Pewnie bezdomna sunia oszczenila się gdzieś na dziko i male byly od urodzenia dzikie-a może i sunia też byla taka sama wpierw ? Kto wie ...? Obawiam się ,że Oren to lagodny baranek przy Lence ..;) i bez kennela nie da rady zabrac suni do samochodu a szkoda jej na walkę i szarpanie narażać w takiej sytuacji. Dobrze ,jak to przetrwa wszystko.Tych kilka godzin -dla niej to będzie i tak szok ogromny:auto,jazda,klatka i ludzie tuz przy niej.tyle strachu i przerażenia naraz. Historię Lenki opowiedziałam w pierwszym poście, tuż po założeniu wątku - napisałam wszystko to, co przekazał mi Pan z przytuliska. A podróż dla Lenki rzeczywiście może być ciężkim przeżyciem :roll: Quote
coronaaj Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 __Lara napisał(a):Ciotko coronaaj, to zabierz nas też do tej Arizony :diabloti: :evil_lol:Pewnie bys chciala ze sfora pieskow, oj znalazloby sie domki dla nich...bez problemu..:loveu: Quote
MyrkurDagur Posted August 29, 2009 Author Posted August 29, 2009 Melduję, że dotarło 400 zł od holly101 dla Lenki !!! :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: Holly, dziękuję !!! :Rose::Rose::Rose: Quote
__Lara Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 coronaaj napisał(a)::evil_lol:Pewnie bys chciala ze sfora pieskow, oj znalazloby sie domki dla nich...bez problemu..:loveu: :diabloti: Taaak, tak pół schroniska bym wzięła ze sobą :diabloti: Quote
MyrkurDagur Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Podnoszę Lenkę na dzień dobry ;) Quote
MyrkurDagur Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 Przerażająca cisza na wątku... Mam spore zamieszanie w życiu i mniej mnie ostatnio na Dogo... ale jeśli tylko do Lenki zaglądacie, zostawcie proszę choć jakiś ślad... aby ten wątek żył. *************** Dziś będę może mogła coś konkretnego przekazać w sprawie kolejnego transportu. Quote
megii1 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Podnosze maleńką:) Jej kolega z kojca przyjeżdza pod koniec przyszłego tygodnia a Lenka?:loveu: Quote
leni356 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Ja też zaglądam. Ską∂ Lenka ma jechać? Quote
MyrkurDagur Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 megii1 napisał(a):Podnosze maleńką:) Jej kolega z kojca przyjeżdza pod koniec przyszłego tygodnia a Lenka?:loveu: Rozmawiałam z Panią z TOZu i powiedziała mi, że jej syn będzie jechał do Warszawy w przyszłym tygodniu, ale konkretnego dnia jeszcze nie zna. Oj Lenka, Lenka... oby przyszły tydzień przyniósł wiele zmian w Twoim życiu... Quote
Olga7 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Ponieważ Lenka ma od dośc dawna juz transport z Olawy do W-wy -a byl problem z klatką na dalszej trasie -od W-wy do Serocka -poprosilam Coronaaj ,aby postarala się pomoc Myrkur i nam w dowiezieniu Lenki z Ww-y do Serocka i potem wracając do Ww-y -oddala pożyczony dla Lenki kennel. Cioteczka Coronaaj oczywiście zgodzila się pomóc nam i Lence -za co Jej serdecznie dziękujemy .:loveu::loveu::loveu: Zatem zostalo tylko ostatecznie uzgodnić wszystkie szczególy - a Megii i kojec już czekają .:p Lenka pewnie pierwszy raz w życiu będzie jechać autem -i to będzie dla niej kolejny stres i szok .:p Oby tylko szczęsliwie tam dojechala ..;) Quote
coronaaj Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 :roll:olga7 napisał(a):Ponieważ Lenka ma od dośc dawna juz transport z Olawy do W-wy -a byl problem z klatką na dalszej trasie -od W-wy do Serocka -poprosilam Coronaaj ,aby postarala się pomoc Myrkur i nam w dowiezieniu Lenki z Ww-y do Serocka i potem wracając do Ww-y -oddala pożyczony dla Lenki kennel. Cioteczka Coronaaj oczywiście zgodzila się pomóc nam i Lence -za co Jej serdecznie dziękujemy .:loveu::loveu::loveu: Zatem zostalo tylko ostatecznie uzgodnić wszystkie szczególy - a Megii i kojec już czekają .:p Lenka pewnie pierwszy raz w życiu będzie jechać autem -i to będzie dla niej kolejny stres i szok .:p Oby tylko szczęsliwie tam dojechala ..;) :roll:Czekam, czekam na termin i postaram sie dostosowac..kennel tez oddam komu trzeba...nie boj sie Lenka bedzie OK, psy maja intuicje do dobrych ludzi...dogomaniakow:cool3::cool3: Quote
MyrkurDagur Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 coronaaj napisał(a)::roll: :roll:Czekam, czekam na termin i postaram sie dostosowac..kennel tez oddam komu trzeba...nie boj sie Lenka bedzie OK, psy maja intuicje do dobrych ludzi...dogomaniakow:cool3::cool3: Dziękuję za cierpliwość Coronaaj, Tobie również dziękuję Megii! A ja cały czas czekam na ten telefon... Quote
Olga7 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Jak to dobrze,że przezornie już w lipcu zarezerwowalam miejsce z myślą o Lence u Megii -a teraz jeszcze poprosilam wspanialą ciotkę Coronaaj -nie tylko wczesniej na wątek do pomocy-ale i teraz ,żeby sprawnie i calo dowieżć temperamentną panienkę Lenę ;) do Serocka ,co by calo dojechal kierowca ,astysta no i sam pies .:razz: Pełna obsluga dla Lenku -łącznie z zabezpieczeniem suni -takiej niby drobnej ,ale za to ostrej ;):p . W koncu niedlugo finish.:razz: Coronaaj ,czy Zuzlikowa daje sobie radę z benkami czy dogami -da radę i Lence .:evil_lol: Quote
MyrkurDagur Posted September 11, 2009 Author Posted September 11, 2009 Otrzymałam właśnie telefon od Pani z TOZu - w poniedziałek Lenka będzie miała transport do Warszawy. Zaraz napiszę do Coronaaj, a wieczorem zadzwonię do Megii. Quote
__Lara Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 MyrkurDagur napisał(a):Otrzymałam właśnie telefon od Pani z TOZu - w poniedziałek Lenka będzie miała transport do Warszawy. Zaraz napiszę do Coronaaj, a wieczorem zadzwonię do Megii. No to super :loveu: Quote
holly101 Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Ale się cieszę! Mam nadzieję, że wszystko odbędzie się spokojnie... Quote
Poker Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Wpłaciłam 20 zł na ślicznotę :loveu: w imieniu mojej koleżanki Grażyny i trzymam kciuki :lol: Quote
MyrkurDagur Posted September 12, 2009 Author Posted September 12, 2009 Rozmawiałam wieczorem z Megii i teraz czekam tylko na odpowiedź od Coronaaj. Poker napisał(a):Wpłaciłam 20 zł na ślicznotę :loveu: w imieniu mojej koleżanki Grażyny i trzymam kciuki :lol: Dziękuję :loveu::loveu::loveu: holly101 napisał(a):Ale się cieszę! Mam nadzieję, że wszystko odbędzie się spokojnie... Oj... ja również mam taką nadzieję... i wiele obaw... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.