Jump to content
Dogomania

Stary jamniczek. Rak, bezdomność , co jeszcze ? Proszę o pomoc na leczenie !!!MA DOM


Recommended Posts

  • Replies 363
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

basia0607 napisał(a):
Nie wiem jak mam dziękować !!!! Boję się jutrzejszej wizyty u weta. Co zrobię jak powie, że dla Maxia nie ma ratunku ? On jest taki potulny, szczeniaki wisiały na nim , oblazły go jak stonka a on stal i się nie ruszał.
Wykąpałyśmy go,wyczesały i musial iść do boksu. :placz: Ja już noc mam z glowy, przecież jamniki to moja milość !

Dziekuję za bazarek. szybko, profesjonalnie.


Musisz wierzyć że będzie ok.

Posted

Nie wiem jak mam dziękować !!!! Boję się jutrzejszej wizyty u weta. Co zrobię jak powie, że dla Maxia nie ma ratunku ? On jest taki potulny, szczeniaki wisiały na nim , oblazły go jak stonka a on stal i się nie ruszał.
Wykąpałyśmy go,wyczesały i musial iść do boksu. :placz: Ja już noc mam z glowy, przecież jamniki to moja milość !

Dziekuję za bazarek. szybko, profesjonalnie.

Posted

basia0607 napisał(a):
Nie wiem jak mam dziękować !!!! Boję się jutrzejszej wizyty u weta. Co zrobię jak powie, że dla Maxia nie ma ratunku ? On jest taki potulny, szczeniaki wisiały na nim , oblazły go jak stonka a on stal i się nie ruszał.
Wykąpałyśmy go,wyczesały i musial iść do boksu. :placz: Ja już noc mam z glowy, przecież jamniki to moja milość !

Dziekuję za bazarek. szybko, profesjonalnie.


:-( nie możemy rezygnować, kurcze... Felek z innego wątku też był spisany na straty przez wielu wetów, a teraz miewa się coraz lepiej... Basiu, będzie dobrze! musi być.

Posted

Maks bedzie operowany w najblizszy czwartek. jest to nowotwór, nie wiemy czy zlosliwy, lekarz pobierze wycinek. Przy okazji pobierze krew i mocz do badania. Wiek psa okreslił na 11 lat.
Nie wiemy jakie będą koszty.

Posted

basia0607 napisał(a):
Maks bedzie operowany w najblizszy czwartek. jest to nowotwór, nie wiemy czy zlosliwy, lekarz pobierze wycinek. Przy okazji pobierze krew i mocz do badania. Wiek psa okreslił na 11 lat.
Nie wiemy jakie będą koszty.


Ufff, jest szansa... jesteśmy tam z Wami! będziemy usilnie zbierać kasę! Porozsyłam zaproszenia na wątek.

Posted

Dla pokrzepinia serc- moje jamniki.
Na fotce ze mną Pajda , jamnik prywiązany do drzewa w lesie / stał ponad tydzień/






Pajda w nowym domu od dawna , brakuje dziadka Gucia.

Wróciłam z sądu, bylam tylko ja. Nikt się nie wstawil. Faceta ukarano bez przeprowadzenia rozprawy sądowej.
Dostał 6 mcy aresztu w zawieszeniu na 2 lata. 1000 zl grzywny na rzecz ochrony zwierząt/ nie zaplaci bo nie ma z czego /. Ja jako osoba reprezentujaca stronę pokrzywdzoną nie zgodzilam się z takim wyrokiem.
Sąd nakazal mi opuszczenie na chwilę sali i już myslalam, że wyrok zapadnie
bardziej surowy ale jednak podtrzymano swój werdykt. Morał z tego taki, że za zwierzę w Polsce nie idzie się do aresztu !!!!

To jest link do tej sprawy/ 1 w wiadomościach/, zobaczcie .
Przepraszam za zaśmiecanie watku Maksia ale jeszcze trzymają mnie nerwy.
http://ww6.tvp.pl/7244,20090422901180.strona

Posted

basia0607 napisał(a):
Maks bedzie operowany w najblizszy czwartek. jest to nowotwór, nie wiemy czy zlosliwy, lekarz pobierze wycinek. Przy okazji pobierze krew i mocz do badania. Wiek psa okreslił na 11 lat.
Nie wiemy jakie będą koszty.


Jeżeli to nowotwór, a istotnie tak wygląda to nie lepiej było najpierw biopsje zrobić?

Posted

Isadora7 napisał(a):
Jeżeli to nowotwór, a istotnie tak wygląda to nie lepiej było najpierw biopsje zrobić?


Jemu i tak to trzeba usunąć, ponieważ jest to wypukłe, wylewa się na zewnątrz, na zdjeciu tego nie widać. Maks ociera to sobie ogonem, przy siadaniu , rana krwawi a do tego brudzi ją sobie kalem. Lekarz/ ja uważam go za najlepszego w Elblagu, chirurg / chce to usunąć, wyczyścic i pobrać wycinek. Spytał czy leczymy psa ? i umówił na najszybszy termin.
Myślę , że gdyby nie było nadziei , powiedzial by to.
Co do sikania to może być to spowodowane odwodnieniem. Dzisiaj mialam go u siebie w sklepie i nie nasikał. Pil wodę ale bylo ok. Mialam tez kota po amputacji ogona i Maksio bardzo się nim interesoweal ale pokojowo. Ogonkiem wywijał na wszystkie strony, on jest taki poczciwy.
Róża powiedziała, że nerki są zdrowe , więc chyba mial robione usg. Nie dopytalam.

Posted

DG32 napisał(a):
A może by go od razu odjajecznić?


Jeśli nie ma powiększonej prostaty to nie ma sensu. Zresztą i usunięcie narośli i kastracja to byłoby za dużo na raz

Posted

Nie wiemy co mu jeszcze dolega , czy organy w środku nie są zaatakowane. Nie wiemy jak jego serce, nie chcę jeszcze dokladać mu kastracji. Staciłam jedną jamnisię po podaniu narkozy. Nie chcę tego przeżywać znowu !!! Wet powiedział , że rana może długo się goić, kurcze, on musi miec tymczas, nie boks .:placz:
Zdjęcia Maksa umiścilam w naszej gazecie, ludzie dzwonią, podają różne adresy, ale to nie to.

Posted

A czy sam wet nie sugerował konieczności kastracji? w końcu guz (o ile to guz) umiejscowiony w takim miejscu może być hormonozależny.

Posted

To trzeba dopytać.. Zróbcie mu koniecznie narkozę z wybudzeniem - to kosztuje drożej, ale jest bezpieczniejsze i łagodniejsze dla organizmu. Ja mogę trochę przelać wcześniej jeśli podacie nr konta

Posted

basia0607 napisał(a):
Maks bedzie operowany w najblizszy czwartek. jest to nowotwór, nie wiemy czy zlosliwy, lekarz pobierze wycinek. Przy okazji pobierze krew i mocz do badania. Wiek psa okreslił na 11 lat.
Nie wiemy jakie będą koszty.


Trzymamy kciuki za jutrzejszą operacje Maksia,oby wszystko poszło dobrze i czekamy na wieści,

Posted

Maksio już po zabiegu. wycięto mu dosyć dużo tej chorej tkanki. Pobrano krew do badania. Buteleczkę z rakową tkanką oddano nam / w formalinie/
abyśmy zawiozły do labolatorium. Zrobimy to niebawem ponieważ trzeba bylo wracać spory kawalek a miałysmy w aucie obolalego psa.
Maks to istny zuch. Z lecznicy wyszedl na wlasnych łapach. Mial zlamane żebro, ktore żle się zrosło. Inna pani wet. twierdzi, że ma ok 10 lat.
Pies jest na razie u mnie / 6 w domu :placz:/ Pije ale nie sika. jest bardzo żywotny nie chce leżeć w koszyku, łazi, zwiedza oj... chyba zasnął ale pod stolem.
Za leczenie wystawiono fakture na 200 zl. plus koszt badan histopatologicznych 50. Dostalam leki przeciwbolowe i antybiotyk w strzykawkach na 4 dni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...