Jump to content
Dogomania

Stary jamniczek. Rak, bezdomność , co jeszcze ? Proszę o pomoc na leczenie !!!MA DOM


Recommended Posts

Posted

Biedaka zobaczyłam wczoraj, przed Biedronką. Siedzial i czekał. Pomyslałam, że jest czyjś , grubiutki, zadbany. Widziałam że ma jakąś ranę w okolicy odbytu.
Wieczorem wracając z interwencji zobaczyłam go znowu, tym razem siedzial wpatrzony w wyjście sklepu Lidl. Jak na ironię z interwencji nie zabralismy psa, ponieważ nie mamy miejsca / 40 psów/.
Jamniczka jednak nie moglam zostawić. Był glodny, wypil 2 miski wody.
Pod ogonem ma rakowatą ranę, brzydką, krwawiącą. Pije dużo wody i dużo sika , nawet tam gdzie stoi. Zna łóżko, fotel, to byl kiedyś pieszczony pies.
Przed chwilą dowiedzialam sie, że on szedl drogą ok. 5 km. przed Pasłękiem.
Szukam mu tymczasu / mam 5 psow/ i pomocy finansowej na leczenie.
Od 2 dni mamy u siebie psa po wypadku, nie chodzi. Weci sugerują uśpienie :placz:.

[IMG]http://img3.imageshack.us/img3/3756/jamnikbasia.jpg[/IMG]



[IMG]http://img35.imageshack.us/img35/7234/jamnikb1.jpg[/IMG]

  • Replies 363
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='danka1234']ale bidula,czyzby ktos sie pozbył by nie leczyc?
Wkleiłam link na jamniki.
Basiu napisz jak sie rozeznasz jakie bedą koszty operacji.[/quote]


Jasne trzeba pomóc. Ale biedny :(:(:(.
Kurcze trzeba sie rozejrzeć za tymczasem a najlepiej domkiem :(

Posted

[quote name='leni356']Ja pomogę na bank, choćbym miała własną nerkę sprzedać :placz:[/quote]


Rozważę moja droga , ciekawa propozycja :evil_lol:.

Postaram się aby jutro jamniczka zobaczyl lekarz. Musimy jechać z nim do Elbląga. Najgorsze jest tylko to, że nie mamy co z nim zrobić. Mam wolny tylko boks :placz:. Dzisiaj jest u mnie , no noc bierze go koleżanka ale to też dorażnie bo w czasie nieobecności mężą przytargała do domu 3 koty i teraz jamnik. Wczoraj pisala testament a dzisiaj przywiozla psa do mnie bo mąż przyjechał się kąpać / przebywa na działce./ Ja mam w domu 5 psów.

Posted

[quote name='basia0607']Rozważę moja droga , ciekawa propozycja :evil_lol:.

Postaram się aby jutro jamniczka zobaczyl lekarz. Musimy jechać z nim do Elbląga. Najgorsze jest tylko to, że nie mamy co z nim zrobić. Mam wolny tylko boks :placz:. Dzisiaj jest u mnie , no noc bierze go koleżanka ale to też dorażnie bo w czasie nieobecności mężą przytargała do domu 3 koty i teraz jamnik. Wczoraj pisala testament a dzisiaj przywiozla psa do mnie bo mąż przyjechał się kąpać / przebywa na działce./ Ja mam w domu 5 psów.[/quote]

Ja pisałam ostatnio z dziewczyną z Warszawy chętna wziąc jamnika na tymczas. Ale nie wiem jak to wyglądałoby w tym przypadku, poza tym wg mnie dość drogo 300 zł + karma. Ale kopię może sie jeszcze do czegoś dokopię.

Posted

Straszny widok !!! Jak można psa zostawić chorego ??? I w dodatku 5 km biedula szedł !!!!:shake::-(
Czy już panuje taka ludzka znieczulica , że widząc zmęczonego , starego psa , że nikt nie zareagował żeby mu pomóc ??? Czy już w człowieku nie ma "człowieczeństwa" dla zwierzaka , który potrzebuje pomocy ??? :angryy::angryy::angryy:

Posted

Wstępnie umówiłam się na wtorek na wizytę u najlepszego weta w Elblągu.
Rana pod ogonem wygląda bardzo brzydko ale go chyba nie boli bo /zalatwiajc się brudzi sobie kałem to miejsce / wycieralam go chusteczkami , stał spokojnie. Rana krwawi, wylewa się z niej żywa tkanka. Ja już mam w domu starego jamnika , jednozębnego, sikającego , ciekawskiego do bólu ,/ nazywam go Zbowidowiec /, więcej już moje nerwy i podlogi nie zniosą :placz:.

Poza tym wrociłam z interwencji . Zabrałysmy od meneli onkowatego szkielecika, jeszcze dziecko i o mały wlos a wrócilabym z podbitym okiem.
Nie raz nerwy nie wytrzymują. :evil_lol:

Posted

Nie wiem co powie wet i czy leczenie w chodzi w rachubę. On pije dużo wody i dużo sika , trzeba mu zrobić wszytkie badania ! kupilam dzisiaj nowiutką budę bo prawdopodobnie damy go do kojca. Zasikal mieszkanie koleżance mimo tego, że 3 razy w nocy wychodziła z nim na dwór. Jest cieplo i myśle dać go do szczeniaków. Naprawde dziewczyny, serce się kroi ale nie mam lepszego wyjścia. Nie mam pomyslu, nie mam kasy :placz:.

Posted

[quote name='basia0607']Nie wiem co powie wet i czy leczenie w chodzi w rachubę. On pije dużo wody i dużo sika , trzeba mu zrobić wszytkie badania ! kupilam dzisiaj nowiutką budę bo prawdopodobnie damy go do kojca. Zasikal mieszkanie koleżance mimo tego, że 3 razy w nocy wychodziła z nim na dwór. Jest cieplo i myśle dać go do szczeniaków. Naprawde dziewczyny, serce się kroi ale nie mam lepszego wyjścia. Nie mam pomyslu, nie mam kasy :placz:.[/quote]

To chyba robimy bazarek na już żeby było na wizytę i wszystkie badania? z sikaniem niedobrze. A kaszle?

Posted

[quote name='leni356']To chyba robimy bazarek na już żeby było na wizytę i wszystkie badania? z sikaniem niedobrze. A kaszle?[/quote]

Zaraz wystawiam bazarek na tego biedaka :(

Posted

Nie on nie kaszle. Wróciłam od psów. Maxio cieszyl się że jest na trawce, szczeniaki go obskoczyły a on stał cierpliwie i wszystko znosil. Gorzej bylo jak zostal w boksie, szczekał i patrzyl nam w oczy. Jest sam w boksie, ma wygodną budę , jutro koleżanka przywiezie mu poduszkę ale to nie jest miejsce dla jamnika i do tego starego .
Rano koleżanka wiezie go do weta a ja jadę do sądu zeznawać w sprawie ukamieniowanych psów . Mam ważną misje i trochę się denerwuję , chcę aby faceta posadzili ale nikt jeszcze w Polsce nie siedział za zwierzę.

dziiewczyny dziekujęza jakakolwiek pomoc. Mamy 4o psów , pieniedzy brakuje , dotacja starcza na 5 psów m-cznie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...