marlenka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 CC jakie sa wymagania żeby wziąć psiaka na DT Quote
malawaszka Posted June 29, 2009 Author Posted June 29, 2009 [quote name='marlenka']CC jakie sa wymagania żeby wziąć psiaka na DT[/quote] marlenka a chcesz go zabrać? wymagania - opieka i wyleczenie uszu przede wszystkim, no i miłość - a szukaniem domku się zajmę, te uszka najważniejsze bo to go na pewno boli :placz: Quote
CoolCaty Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [quote name='malawaszka']marlenka a chcesz go zabrać? wymagania - opieka i wyleczenie uszu przede wszystkim, no i miłość - a szukaniem domku się zajmę, te uszka najważniejsze bo to go na pewno boli :placz:[/QUOTE] dokładnie! Quote
marlenka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Narazie sie zastanawiam , w sobotę jadę z sunią do adopcji jak się uda to wtedy będe myślec poważnie nad tym . A jak wyglądają koszty za leczenie bo niestety u mnie z kasą na weta krucho ( narazie tylko pytam) A ja mam w domu 3 koty i się zastanawiam czy mi nie zagryzie sierściuchów. Nie będe narazie robic nadziei .... zobaczymy co w sobotę będzie z moja Zuzią i co na to mój mąż i syn powiedzą- w końcu to oni podczas mojej nieobecności będą się nim opiekować (jak będę w pracy oczywiście ) Quote
malawaszka Posted June 29, 2009 Author Posted June 29, 2009 Nie wiem jakie będą koszty leczenia - tu się może CoolCaty wypowie, ale mam pieniądze sznaucerowe, jakby zabrakło to będę robić bazarki - zawsze się uzbiera jakoś - na pewno, trzeba by zrobić wymaz i antybiogram z tych uszu, żeby leczenie od razu wdrożyć trafne i zeby jak najszybciej skutecznie mu pomogło - dlatego też ważne, żeby był w miarę blisko dobry wet Quote
malawaszka Posted June 29, 2009 Author Posted June 29, 2009 marlenko - a możesz przemyśleć sprawę jak najszybciej? bo ja bym chciała wiedzieć czy szukać czegoś innego bo on nie może tam siedzieć długo :placz: Quote
Doginka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Biedaczek:placz::placz::placz:Dobrze chociaż, że juz nie ma tych kołtunów;) Quote
marlenka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 malawaszka napisał(a):marlenko - a możesz przemyśleć sprawę jak najszybciej? bo ja bym chciała wiedzieć czy szukać czegoś innego bo on nie może tam siedzieć długo :placz: Szukaj mu , może szybciutko znajdzie DS, jeśli nikt sie nie znajdzie a moja Zuzia pójdzie do domku stałego to wtedy go wezme , obawiam się czy kotów mi nie zje ale na głodnego mi nie wygląda:evil_lol: A tak serio to moja tymczaska idzie w sobotę do nowego domku i musze odczekać kilka dni czy wszystko będzie ok. Ale może wcześniej znajdziecie mu tymczas bo wiem ze dla niego sie liczy każdy dzień. Quote
malawaszka Posted June 29, 2009 Author Posted June 29, 2009 tak szybciutko DS to pewnie nie znajdzie bo chore uszka odstraszają a zataić nie można tego :placz: Quote
weszka Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Biduś :( Przerażony i jeszcze pewnie go bolą te uszka :( Quote
leni356 Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Jeśli pojedzie na Śląsk to znam osobę która mu te uszy wyleczy, specjalista ale znachor - natomiast leczy przypadki beznadziejne, z ranami w uszach wyżartymi przez grzyby czy bakterie Quote
marlenka Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Słuchajcie w Warce jest DT płatne u Jamora 15 zł doba moze jest możliwośc się z nim dogadać na mniej . Żeby maluch nie został zagryziony , jak myślicie są na to pieniądze?? Jakie sa szanse?? Quote
malawaszka Posted June 30, 2009 Author Posted June 30, 2009 Hipolitek w niedzielę/poniedziałek przyjedzie do mnie :kciuki: trzymaj się malutki!!! Quote
zerduszko Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 malawaszka napisał(a):Hipolitek w niedzielę/poniedziałek przyjedzie do mnie :kciuki: trzymaj się malutki!!! :multi: :multi: Quote
CoolCaty Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Ło matulu, ale niespodzianka :crazyeye: Malawaszko - nie mam słów, żeby Ci dziękować. Ratujesz mu życie, wiesz? Quote
malawaszka Posted June 30, 2009 Author Posted June 30, 2009 CoolCaty proszę napisz mi wszystko co mam chcieć od weta żeby zrobili - wymaz i antybiogram z uszu - coś jeszcze? skórę ma bez niespodzianek grzybnych czy w tym syfie coś mu się wylęgło? chcę wiedzieć, czy moje sunie mam izolować czy mogą sie z nim zapoznawać od poczatku, ale najwazniejsze jego zdrowie, żeby od razu wszystko zacząć leczyć Boli mnie serce bo musiałam wybierać, któremu pomóc bo w Krk też jest mini: http://www.dogomania.pl/forum/f1160/sznaucer-mini-przerazony-schroniskiem-kochany-psiak-pomocy-krk-140414/ ale tamten ma o niebo lepsze i warunki i zdrowie więc mam nadzieję, ze znajdę mu dom niedługo:placz: Quote
CoolCaty Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Malawaszko, na skórze nie było jakiś niewiadomo jakich niespodzianek. Pchły skakały jak opętane, rana była - ta widoczna na zdjęciach, ale grzyba nie widziałam. Żadnych świerzbowcowych, czy nużeńcowych oznak również nie było. Został wypryskany fiprexem. Mogę mu w czwartek dać szczepionkę na grzyba. Pazury mu obciełam ile się dało, ale są poprzerastane, więc za jakiś czas trzeba będzie jeszcze po troszkę skracać. Na wejście, to trzeba się będzie wziaśc za uszy. Poza tym wygląda na zdrowego. Wydaje mi się, że nie musi byc izolowany. Quote
malawaszka Posted June 30, 2009 Author Posted June 30, 2009 jak możesz mu dać tą szczepionkę to byłabym wdzięczna jesli to mu nie zaszkodzi nijak bo też nie chciałabym, żeby u mnie coś złapał bo on odporny to pewnie średnio jest a właśnie kończę (mam nadzieję :mad: ) walkę z grzybem na nosie mojej kociny Quote
CoolCaty Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Nie ma problemu - dostanie szczpionkę - wszystko będzie wpisane w książeczce. Quote
malawaszka Posted June 30, 2009 Author Posted June 30, 2009 aa no i jeszcze jedno - pisałas, że ma w uszach świerzba m.in. - to badziewie moje psy mogą dostać też nie? czym je najlepiej zabezpieczyć? dostały dziś fiprex więc chyba advocate nie można podać tak szybko nie? a wiadomo cokolwiek ile czasu siedzi tam? Quote
CoolCaty Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Świerzbowiec jest w uszach. Nie dawałabym 100% gwarancji zabezpieczenia Twoich psiaków, ale jak już, to trzeba by im właśnie advocate albo stronghold podać. Możesz im kupić jeden i wpuścić po kropelce do każdego ucha - niezależnie od podania fiprexu, a najlepiej w dniu przyjazdu Hipcia. Na pocieszenie powiem Ci, że wszystkie psiaki, które zabierałam i miały taki syf w uszach bardzo szybko sie leczyły i nie zaraziły u mnie żadnego ze zwierzaków. O czasie jego pobytu spróbuję się dowiedziec więcej jutro. W zależności od kogo się dowiem, to Ci powiem czy to wiarygodna informacja :roll: Quote
weszka Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 malawaszka napisał(a):Hipolitek w niedzielę/poniedziałek przyjedzie do mnie :kciuki: trzymaj się malutki!!! Ciotka jesteś wspaniała :loveu::multi: malawaszka napisał(a):aa no i jeszcze jedno - pisałas, że ma w uszach świerzba m.in. - to badziewie moje psy mogą dostać też nie? czym je najlepiej zabezpieczyć? dostały dziś fiprex więc chyba advocate nie można podać tak szybko nie? Ja na świerzba Dirki, Totkowi i Zarze dawałam stronghold - ale między łopatki a nie jak napisała CoolCaty do uszu :crazyeye: Żaden nigdy innych zwierzaków nie zaraził więc raczej możesz być spokojna. Jak psiaki są zdrowe i zadbane to mała szansa że złapią, pewnie większa przy obnizonej odporności to ew. musisz już z wetem skonsultować czy jest sens dawać na zapas profilatycznie. Quote
malawaszka Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 CoolCaty napisał(a):Świerzbowiec jest w uszach. Nie dawałabym 100% gwarancji zabezpieczenia Twoich psiaków, ale jak już, to trzeba by im właśnie advocate albo stronghold podać. Możesz im kupić jeden i wpuścić po kropelce do każdego ucha - niezależnie od podania fiprexu, a najlepiej w dniu przyjazdu Hipcia. Na pocieszenie powiem Ci, że wszystkie psiaki, które zabierałam i miały taki syf w uszach bardzo szybko sie leczyły i nie zaraziły u mnie żadnego ze zwierzaków. O czasie jego pobytu spróbuję się dowiedziec więcej jutro. W zależności od kogo się dowiem, to Ci powiem czy to wiarygodna informacja :roll: dzięki - ten czas pobytu to tak z ciekawości chciałam wiedzieć, chociaż wiem, że nie jest łatwo w takim miejscu :shake: a to faktycznie pocieszające, że szybko się uszy leczyły zwierzakom, bo jakczasem czytam ile czasu się ludzie mordują z jakimś świństwem w psich uszach to załamać się można:shake: no i przyznam, że też nie słyszałam o podawaniu do uszu - na advocacie chyba nawet było napisane, że nie dawać do uszu :niewiem: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.