Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 839
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='agata51']Coś mnie ścisnęło za gardło, trzyma i puścić nie chce. Czarusiu, w wigilię zdarzy się cud - człowiek przemówi do ciebie ludzkim głosem.[/QUOTE]


tak skomentowałaś, że mało w pracy się nie popłakałam

Posted

[B]TAK, JUTRO CZARUŚ JEDZIE DO DOMU[/B]

Państwo mają przyjechać do Morii ok. 11:00. Teraz wszystko zależy od Czarusia - żeby nie wyciął takiego samego numeru jak przy poprzedniej próbie adopcji...

Posted

Już mniej goniu66 :)

Może ci ludzie będą troszkę bardziej wyrozumiali dla Czarusia - jak będzie warczał, to zrozumieją i postarają się go jakoś udobruchać :)

Jak myślę o Czarusiu, to na chwilkę udaje mi się nie myśleć o innych biedulkach :(

Posted

[quote name='Monday']Ciekawe czy już ci państwo są u Czarusia :)[/QUOTE]
Czaruś jest już w drodze do domu :)
Kiedy Państwo przyjechali Czaruś "był zaszyty" w swojej ulubionej budzie, którą sobie znalazł na tarasie i gdzie się lubił chować po spacerkach. Wcale nie był chętny do opuszczenia budy :) Zwiększone zainteresowanie jego osobą też nie przypadło mu do gustu, kłapnął nawet zębami na Igora, synka Państwa. Ale udało się go uspokoić, bez kłopotu zapakować do samochodu i pojechał. Podobno nawet zaczął się "rozglądać" i szukać Igora - mam nadzieję, że nie w celach konsumpcyjnych.
Dzisiaj nie będziemy zawracać Państwu głowy - to jest ich wspólny czas na poznanie się i przyzwyczajenie. Jutro spróbuję zadzwonić i dowiedzieć się jak się Czaruś sprawuje.

Posted

[quote name='Selenga']Czaruś jest już w drodze do domu :)
Kiedy Państwo przyjechali Czaruś "był zaszyty" w swojej ulubionej budzie, którą sobie znalazł na tarasie i gdzie się lubił chować po spacerkach. Wcale nie był chętny do opuszczenia budy :) Zwiększone zainteresowanie jego osobą też nie przypadło mu do gustu, kłapnął nawet zębami na Igora, synka Państwa. Ale udało się go uspokoić, bez kłopotu zapakować do samochodu i pojechał. Podobno nawet zaczął się "rozglądać" i szukać Igora - mam nadzieję, że nie w celach konsumpcyjnych.
Dzisiaj nie będziemy zawracać Państwu głowy - to jest ich wspólny czas na poznanie się i przyzwyczajenie. Jutro spróbuję zadzwonić i dowiedzieć się jak się Czaruś sprawuje.[/QUOTE]UUUUUfffffffffffffffffffffffffffffff...ale jestem happy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:):):)

Posted

Trzymam kciuki, żeby nie wystraszył nikogo......Czarusiu bądź grzeczny. Czekamy na wieści z nowego domku. Biedaczek.... pewnie bał się, że znów go wiozą do schroniska......

Posted

Nie wszystko odbylo się bezboleśnie. Czaruś nie chciał wyjść z budy dopiero wyszedł na mój głos,ja go zlopałam, wszyscy ukucnęli przy Czarusiu, oczywiście przy całym korowodzie innych psów,nawet Gufi też podszedł. Pani głaskała Czarusia i mowiła do niego, przyczepiliśmy smyczkę,Czaruś raczej więcej nie protestował.
Dostał w samochodzie gryzaczka w sumie nawet chętnie wsiadł pomiędzy panią i syna, dostał od nas swoją podusię.Będzie dobrze bo Państwo doświadczeni w postępowaniu z takimi sierotami no i wielki ogromny plus, że przyjechali po Czarusia, bo z doświadczenia wiem, że taka droga do domu jest dla psa bardzo ważna w towarzystwie przyszłych włąscicieli.Obiecałam, że dzisiaj nie będę dzwonić bo dzisiaj jest ich dzień z Czarusiem, jutro zadzwonię i napiszę co i jak.Czaruś jest jużnaszym 8 dogomaniackim psem, który poszedł do domku, nie zliczę którym w ogóle, ale dogomaniackim 8.

Posted

Czaruś od początku był aniołkiem, po tych jego wcześniejszych perypetiach, jak tylko czekałam na Selengę z Czarusiem, oczekiwałam strasznego agresora i złośliwca. Cały czas czekałam na jego wybuch agresji, czekał kaganie, kenel klatka a tu nic. Dwa dni temu jak go do końca ogoliłyśmy i jak wykąpałysmy już mu się nie podobało uciekł z domu i jak go na rękach wzięłam z powrotem to burczał i chciał gryżć. Był w Gdańku u okulisty, był u nas dwa miesiące jeżdził samochodem, słuchajcie całą Polskę przejechał z Radomia aż pod Szczecin i nic, mam nadzieję że nic. Nie chce mi się wierzyć, że w schronisku był agresorem.

Posted

Przed chwilą zadzwonił Pan Czarusia :)
Wszystko jest w porządku - Czaruś grzecznie jechał całą drogę, spał smacznie. W domu wysiadł bez problemu z samochodu, nikogo nie pogryzł :D
Zwiedził już cały dół domu, czeka go jeszcze zwiedzanie piętra. Oczywiście na razie obija się jeszcze o meble, nie trafia w drzwi itp., ale to akurat jest w przypadku niewidomych psów zupełnie normalne.
Teraz maluszek siedzi na swoim posłaniu i wygląda na zadowolonego. :loveu:
Czaruś zawarł też znajomość z nowym kolegą, pudelkiem i wygląda na to, że się chłopaki zaprzyjaźnią. Do tej pory jak pudelkowi nie podobał się inny pies, to nie zaczepiał go, ale uciekał, a Czarusiem jest zainteresowany, jest chętny do zacieśnienia znajomości. Czaruś na niego też reaguje pozytywnie.
Jak Pan stwierdził - "Czaruś to kochany dzieciak"
:multi::multi::multi:

Posted

jak ja sie cieszę, dziewczyny wielkie dzięki że zainteresowałyście sie Czarusiem, że mu pomogłyscie on w schronie był taki smutny i zagubiony, a teraz to zupełnie inny psiak:) Wielkie dzięki dla nowej Rodziny Czarusia, to muszą być wspaniali ludzie:)

Posted

[quote name='Selenga']Przed chwilą zadzwonił Pan Czarusia :)
Wszystko jest w porządku - Czaruś grzecznie jechał całą drogę, spał smacznie. W domu wysiadł bez problemu z samochodu, nikogo nie pogryzł :D
Zwiedził już cały dół domu, czeka go jeszcze zwiedzanie piętra. Oczywiście na razie obija się jeszcze o meble, nie trafia w drzwi itp., ale to akurat jest w przypadku niewidomych psów zupełnie normalne.
Teraz maluszek siedzi na swoim posłaniu i wygląda na zadowolonego. :loveu:
Czaruś zawarł też znajomość z nowym kolegą, pudelkiem i wygląda na to, że się chłopaki zaprzyjaźnią. Do tej pory jak pudelkowi nie podobał się inny pies, to nie zaczepiał go, ale uciekał, a Czarusiem jest zainteresowany, jest chętny do zacieśnienia znajomości. Czaruś na niego też reaguje pozytywnie.
Jak Pan stwierdził - "Czaruś to kochany dzieciak"
:multi::multi::multi:[/QUOTE]I znowu wyje.....juz niedlugo oczy wyplacze nad tym dogo...albo ze z losci, albo z bolu, albo z radosci....nic tylko wyje....:):):)..."a ja tańczyć chcę...może nauczysz mnie jak tanczy sie...ja bujam sie bujam..."

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...