Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

i huuura- malutka zostaje u Maugo na stałe:loveu::multi:

zdjęcie z domku:)



więcej zdjęc na stronie 17
---------------------------------------------------------------------------------

Malutka starsza (okolo 10 lat) niewidoma sunia zostala przywieziona do schroniska kilka tygodni temu. Sunieczka zostala porzucona na placu zabaw dla dzieci..jak stara, zniszczona zabawka.

Pierwszy jej czas w izolatce przebiegał cichutko. malenka spała całe dnie.
Teraz jednak wyprowadzam ją regularnie i sunieczka nie chce już wracac do izolatki..zapiera się ile sił w małych nóziach...:-(

Patrzę potem przez szybę co robi, a ona wyje i chodzi w kółko i w kółko i w kółko:-(:-(

Sunia nie widzi nic. Jest bardzo zdezorientowana, caly czas szuka czegoś (pewnie swojego posłanka i domku)- nie reaguje na dotyk, nie reaguje na nic. Dlatego nie wiem na pewno, czy jest glucha, czy tylko bardzo zagubiona.

Malenka otwiera sie na spacerku. Drepcze wtedy dzielnie. Jest silną sunieczką. Kochaną. Naprawdę nie potrzebuje wiele- pilnie szukam dla niej kącika, gdzie będzie kochana i bezpieczna.

acha. dodam, że sunia jest pozbawiona jakiejkolwiek agresji czy panicznego zachowania. nie gryzie, nie lapie, nie warczy. noszona czasem protestuje popiskując i wyrywając się, bo chce sama chodzic:)

tel: 0 785 132 983

Majga dla Komy

"

Pomóż jej zaznać dobra! Terrierka Koma.



Czy można wyobrazić sobie większe upokorzenie, niż bycie potraktowanym niczym śmieć? Duma, poczucie wartości i tego, że jest się przydatnym, potrzebnym, ważnym i kochanym jak za podmuchem
złowieszczego wiatru spadają ze stołu sensu życia. Ból odrzucenia nie ma sobie równych. Czujemy wtedy, że ktoś "nas posprzątał", że nie ma już dla nas miejsca. Nawet dusze zbudowane z kryształu pewności trzaskają w drobny mak i jedyną rzeczą, jaka zdaje się przynosić wtedy ukojenie jest myśl, że ostateczny koniec nas samych przyniesie oczekiwaną ulgę. Tak namalowana rzeczywistość nie staje się jedynie udziałem ludzi. Wie o tym 10 letnia Koma, malutka terrierka, porzucona na jednym z elbląskich placów zabaw, jak rzecz, zepsuta zabawka, która wypadła z gry dorosłych. Odwieziona do schroniska, niewidoma, niedosłysząca, chłonąca świat grą zapachów może jedynie liczyć na cud, że ktoś zlituje się i zechce odmienić jej przyszłość. Koma tęskni za tymi, którzy odmówili jej prawa do miłości i godności. Do takiej tęsknoty zdolne jest tylko psie serce, ludzkie szybciej potrafi otrząsnąć się z cierpienia. Błagamy o ratunek dla tej sponiewieranej istoty! Rachunku jej krzywdy nie da się wyrównać ale można spróbować, choć spróbować, ukoić jej drżenie, zminimalizować strach i niepewność jutra. Pomimo ogromu zła, jakie ją dotknęło, przekochana, spokojna, bez cienia agresji, w jakiś heroiczny sposób wciąż silna, czeka na tego, kto wyciągnie do niej rękę i poprowadzi w kierunku światła...




Osoby zainteresowane bliższymi informacjami o Komie
proszone są o kontakt, dzwoniąc na numer 0-785132983
lub pisząc na adres mailowy [email protected]"


i Mru dla Komy


Anetek100 dla Komy





Majqa
animalia.pl
pchlitarg.com
owi.pl
drobne.centrumofert.pl
sellit.pl
olx.pl
e-zwierzak.pl
przygarnijzwierzaka.pl
kokosy.pl
ale.gratka.pl
zoonet.pl
bono-polska.pl
pajeczyna.pl
pineska.pl
neeon.pl
dwukropek.pl
telezoo
vegie.pl
adopcjapsa.pl
eoferty.com.pl

  • Replies 266
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ta mała wyjątkowo mnie ujęła za serce :(

Ja bardzo kocham starsze zwierzęta.

I ślepe (mój pierwszy piesek był niewidomy i świetnie dawał sobie radę w zyciu).

Błagam o DT dla niej, bo obawiam się, ze niestety ta cudowna sunia długo już nie zdoła wytrzymac. ONa musi miec miłosć i opiekę.

Posted

[quote name='mru']to ja w takim razie się melduję!
:smile:

prosze, Komuś:


Mru kochana bardzo dziękuję. ale wiesz co:oops:- my nie wiemy na pewno czy ona nie słyszy. bo jednak coś tam reaguje jak się drzwi otwierają, albo pies szczeknie. czasem- a czasem nie. nie wiem czy ma wszystko w nosie, depresje, czy jest glucha. chcialabym poprosic o banerek bez tego, że nie slysze...:oops:

Anetek:) jeśli można- poproszę o to samo z Twoim banerkiem.

Posted

Charly, skoro tak, jeśli macie taką możliwość, niech jeszcze jej uszka obejrzy wet, może jest jakiś stan zapalny, który przyczynia się do zaburzenia słuchu.

Posted

Pomóż jej zaznać dobra! Terrierka Koma.


Czy można wyobrazić sobie większe upokorzenie, niż bycie potraktowanym niczym śmieć? Duma, poczucie wartości i tego, że jest się przydatnym, potrzebnym, ważnym i kochanym jak za podmuchem
złowieszczego wiatru spadają ze stołu sensu życia. Ból odrzucenia nie ma sobie równych. Czujemy wtedy, że ktoś "nas posprzątał", że nie ma już dla nas miejsca. Nawet dusze zbudowane z kryształu pewności trzaskają w drobny mak i jedyną rzeczą, jaka zdaje się przynosić wtedy ukojenie jest myśl, że ostateczny koniec nas samych przyniesie oczekiwaną ulgę. Tak namalowana rzeczywistość nie staje się jedynie udziałem ludzi. Wie o tym 10 letnia Koma, malutka terrierka, porzucona na jednym z elbląskich placów zabaw, jak rzecz, zepsuta zabawka, która wypadła z gry dorosłych. Odwieziona do schroniska, niewidoma, niedosłysząca, chłonąca świat grą zapachów może jedynie liczyć na cud, że ktoś zlituje się i zechce odmienić jej przyszłość. Koma tęskni za tymi, którzy odmówili jej prawa do miłości i godności. Do takiej tęsknoty zdolne jest tylko psie serce, ludzkie szybciej potrafi otrząsnąć się z cierpienia. Błagamy o ratunek dla tej sponiewieranej istoty! Rachunku jej krzywdy nie da się wyrównać ale można spróbować, choć spróbować, ukoić jej drżenie, zminimalizować strach i niepewność jutra. Pomimo ogromu zła, jakie ją dotknęło, przekochana, spokojna, bez cienia agresji, w jakiś heroiczny sposób wciąż silna, czeka na tego, kto wyciągnie do niej rękę i poprowadzi w kierunku światła...



Osoby zainteresowane bliższymi informacjami o Komie
proszone są o kontakt, dzwoniąc na numer 0-785132983
lub pisząc na adres mailowy.................

Posted

bardzo bardzo dziękuję. Majga tekst jest wspaniały.

Sunieczko jutro wystawiam alegro- i trzymajmy kciuki

chyba zmienię jej przynajmniej wirtualnie w alegro imię na Funia. co o tym myślicie? Funia jakos pasuje do niej bardziej. (tzn. ja i tak mówię do niej Funia cały czas)

Posted

no ten mi się nie udał,ale mru ładny zrobiła na szczęście;)

a jak sunieczka reaguje na inne pieski???miała już z nimi styczność??
jest taka maleńka trzymam za nią mocno kciuki

Posted

[quote name='anetek100']no ten mi się nie udał,ale mru ładny zrobiła na szczęście;)

a jak sunieczka reaguje na inne pieski???miała już z nimi styczność??
jest taka maleńka trzymam za nią mocno kciuki

dzięki Anetek:)

własnie chcialam napisać, że sunieczka kocha inne pieski. po prostu je kocha. a na widok tzn. na zapach;) szczeniaczków to już ogonek ma odpaść i rusza się szybciutko we wszystkich kierunkach.

[quote name='ulvhedinn']Ojjjj...... :-(

Mam pytanie- czy ona wykazuje jakiekolwiek checi zachowania czystosci, czy np. siusia tam, gdzie stoi...

Bo gdyby ją miało spotkać coś złego, to ....

sunieczka zachowuje czystość. tzn. schodzi ze swojego posłanka i robi kupę i siku poza swoim legowiskiem. na początku chyba sikala pod siebie, bo posłanko było b. mokre- ale teraz już nie jest. tzn. raz na kilka dni jest wilgotne. ale posłanka wszystkich psiaków są mokre i trzeba je wymieniac co kilka dni. więc nie wiem dokladnie. widzę w każdym razie ze sika i kupka poza swoim posłaniem.

dziś ją wykąpałam. Bardzo się cieszyła. Wypinała plecki jak kotek z rozkoszy. ale szybko jej się odechcialo i chciała mi uciec:lol:. Pomrukiwała przy tym i popiskiwała, ale jak zawsze zero gryzienia czy cos. odżyła w czasei tej kąpieli. Kontakt ze szczeniakami także ja bardzo ożywił.
spacerek, kąpiel i "zabawa" ze szczeniaczkiem to dla maleńkiej sporo wrażen i po powrocie do izolatki szybciutko poszła na swoje posłanko, wygrzebała dołek i zasnęła. sprawdzałam potem co robi. Nie wyła, nie płakała, nie dreptała w kółeczku. Słodko spała. Ona naprawdę potrzebuje tak niewiele.

co do uszek: weterynarza nie bylo- na razie sama sprawdzilam uszki.są czyste, sciskałam małżowniki, obmacałam uszka od wewnątrz i zewnątrz. Nie reagowała. nic nie boli. a mala reaguje, jeśli coś jest nie tak.. Kąpiąc nadepnęłam na malutką stópkę troszkę (mea culpa) i głośno krzykneła. Ona w ogóle taka terrierka jest typowa. jak coś nie po jej myśli, to daje znać:) Jest przy tym b. łagodna i kochana.

Posted

mała szuka domku gdzie może sobie spokojnie i bezpiecznie pożyć do końca. nie wiemy ile to będzie,ale sunieczka jest dość energiczna, żywotna i wie dokladnie czego chce:) Potrzebuje króciuteńkiego mini mini spacerku na kupkę i siku, bezpiecznego miejsca, uczucia, bardzo chętnie innego pieska i będzie zadowolona.

Natomiast pobyt w izolatce dołuje i deprymuje maleńką bardziej niż każdego innego pieska, którego widzialam do tej pory w izo. Wiecznie nie możemy jej tam trzymać- dlatego mam nadzieję, żę ktoś odpowiedni odpowie na ogłoszenie. jak sie ogarnę troszkę, bo wlasnie wróciłam ze schroniska, wystawię jej alegro z tekstem Majqi:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...