Jump to content
Dogomania

Yrsa - bestia z piekła rodem i Tesia [*] - starsza dama. A teraz jeszcze Tari!


Recommended Posts

Posted

Vlk napisał(a):
jak ja nienawidzę kleszczy! Powinni wytruć to sk***syństwo.... :/

Skąd Ty te kleszcze znowu przytachałaś bo mój (wstyd się przyznać ale jakoś mi się zapomniało zakropelkować ponownie psa) na szczęście tych paskud już nie przynosi :razz:

  • Replies 730
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Vlk napisał(a):
nie, nie sama ;) ja mam ino furminatora małego. Nie dałabym z nią rady, chyba, że wcześniej bym dostała cholery i by mnie zamknęli w zakładzie psychiatrycznym :P
A była robiona 2 czy 3 rodzajami trymerów, dużym furminatorem a na koniec sztywną "pudlówką". W życiu sama bym tego nie wyczesała a już na pewno nie w godzinę z hakiem ;)

Zawodowy fryzjer maczał w tym palce?

Posted

Talia: tak, zawodowy fryzjer ;)

Groszek: ale ja nie chcę, zeby jakikolwiek kleszcz żył. Zwłaszcza że ostatnio jeden urąbał lubego, wyskoczyło mu coś no i ponad miesiąc brania antybiotyku, więc większość planów ostatnich wzięła w łeb - no bo przy takich dawkach antybiotyków nie można się wysilać ani nawet na słońce wyłazić za bardzo...

Posted

NATKA napisał(a):
Skąd Ty te kleszcze znowu przytachałaś bo mój (wstyd się przyznać ale jakoś mi się zapomniało zakropelkować ponownie psa) na szczęście tych paskud już nie przynosi :razz:


pojęcia nie mam, po prostu się ujawnił przy głaskaniu ;)
pełno teraz tych paskudztw, powinni je wytruć. Parę lat temu to ledwie o kleszczach się słyszało :/ a widzieć jakiegoś a tym bardziej złapać to już zakrawało na cud...

Posted

o łażeniu po słońcu chwilowo nie ma mowy :P niby w takim razie nie żal planów. Ale za to pogoda do d.
Ale w góry i tak bym pojechała - nie po to wykosztowałam się na dobra kurtkę przeciwdeszczową ;) ale i tak nie da się póki co nic... eh no to siedzimy z psami w domu :D do parku na dłużej strach iść, tak wieje i boje się, że mi jakiś konar na łeb spadnie ;P kto mnie będzie ratował? Rodzina połapie się po dwóch dniach, że ja może pod konarem leżę :D

Posted

Rodzina to sie może i skapnie po 2 dniach że Ciebie nie ma.. ALE...że pod konarem leżysz to na to może ni ewpaśc :P :D
A my sobie spacerujemy i sie trenujemy juz regularnie :D
I nawe fotem kilka na galeri wrzuciłam ;>

Posted

ja już zaczęłam dość regularnie biegać z Yrsiatą ;) muszę rowerem zmierzyć dystanse - ciekawe ile przebiegamy jak mam dobry dzień ;) bo mam kilka długości itp, w zależności od mojej aktualnej kondycji, humoru i czasu ;)

  • 2 weeks later...
Posted

a... to dla podtrzymania napięcia ;) a tak serio to jakoś nie miałam czasu. Ale szykuje się aktualizacja zdjęciowa bo sporo działałam :D

Posted

Bo ja też już myślałam, że zabłądziliście w górach ;)

ps. zimnica, mokro a Ares kleszcza załapał :angryy:

A to taka mała zachęta do odkurzenia galerii :lol:







Posted

aa na bazarek robię rzeczy ;) obiecałam w paru miejscach i ciągle nie mogłam wyrobić z terminami.
będzie można kupić wydruki m.in tych bazgrołków:






jak tylko będzie bazarek to wkleję linka ;)

Aha, do Tesi doszły zamówione dawno sweterki z bazarku. Oto szczęśliwa psica w ciepełku:





Posted

zaległe zdjęcia, z początku września ;) Byłam z Yrsą na festiwalu w Ciechanowie

Tutaj: prawdziwa suka Wikinga, obgryza topór ;)





nieważne, że ma na sobie skórzane, ręcznie szyte przeze mnie i tłoczone szelki. Ważniejsza jest... WOOODAAA!





i szukanie błota w dziurze z kolegami

Posted

no i mam problem. Yrsa warczy albo kłapie na Teśkę. Czasami - bo łóżko jej, auto też jej, czasami jak Teśka podejdzie to też ją odepchnie albo nawarczy.. Co tej bestii odbiło? Jak się bawią czy idą na spacer to jest ok. Może to kwestia tego, że mieszkam sama, rzadko miewam gości a do tego jednak często jeżdżę? Ja już nie wiem, próbuję z pomocą klikera jakoś załagodzić konflikt. Tylko zastanawiam się, co się stało? Z innymi psami problemów na spacerze nie ma... ale jak są u rodziców, czy same to też ok, więc to chyba ja jestem zarzewiem konfliktu? Jedyna osoba w domu itepe?

Buuu

Posted

też mi się tak zdaje, zwłaszcza że Tesia to już taki ciapciak jest, idzie i nie patrzy, nie zwraca uwagi na sygnały ostrzegawcze, czasem dziwnie się zachowuje, czy tam zakolebie - no jak to 110letnia staruszka. Cały czas jest alert no i próbujemy jakoś. Jak nie kliker, to nawarczę na Yrsę ;P Trzymajcie kciuki żeby przestało być gorąco w domu.

Posted

Czekaj czekaj.... Czy to nie Wikingowie przypadkiem mieli zwyczaj zaganiania staruszków na drzewo i trzęsienia nim? I kto nie spadł, ten mógł zostać jeszcze rok...do następnej próby drzewa... A kto spadł, ten się musiał wynieść i umrzeć gdzieś w samotności... A Yrsa zdaje się trochę kultury Wikingów liznęła... dzięki swojej Pani... to czemu się dziwić? Masz co chciałaś... :evil_lol::diabloti:

A tak poważnie, to bardzo mi żal biednej Tesi... I trzymam kciuki, żeby jakoś się udało Yrsę ustawić.

Posted

[quote name='Vlk']też mi się tak zdaje, zwłaszcza że Tesia to już taki ciapciak jest, idzie i nie patrzy, nie zwraca uwagi na sygnały ostrzegawcze, czasem dziwnie się zachowuje, czy tam zakolebie - no jak to 110letnia staruszka. Cały czas jest alert no i próbujemy jakoś. Jak nie kliker, to nawarczę na Yrsę ;P Trzymajcie kciuki żeby przestało być gorąco w domu.
Wow, i tak nieźle wam się Tesia trzyma jak na ten wiek :evil_lol:..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...