NATKA Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Vlk napisał(a):jak ja nienawidzę kleszczy! Powinni wytruć to sk***syństwo.... :/ Skąd Ty te kleszcze znowu przytachałaś bo mój (wstyd się przyznać ale jakoś mi się zapomniało zakropelkować ponownie psa) na szczęście tych paskud już nie przynosi :razz: Quote
Talia Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Vlk napisał(a):nie, nie sama ;) ja mam ino furminatora małego. Nie dałabym z nią rady, chyba, że wcześniej bym dostała cholery i by mnie zamknęli w zakładzie psychiatrycznym :P A była robiona 2 czy 3 rodzajami trymerów, dużym furminatorem a na koniec sztywną "pudlówką". W życiu sama bym tego nie wyczesała a już na pewno nie w godzinę z hakiem ;) Zawodowy fryzjer maczał w tym palce? Quote
groszek83 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 No wiesz kleszcz też chce żyć :diabloti: Quote
Vlk Posted August 30, 2010 Author Posted August 30, 2010 Talia: tak, zawodowy fryzjer ;) Groszek: ale ja nie chcę, zeby jakikolwiek kleszcz żył. Zwłaszcza że ostatnio jeden urąbał lubego, wyskoczyło mu coś no i ponad miesiąc brania antybiotyku, więc większość planów ostatnich wzięła w łeb - no bo przy takich dawkach antybiotyków nie można się wysilać ani nawet na słońce wyłazić za bardzo... Quote
Vlk Posted August 30, 2010 Author Posted August 30, 2010 NATKA napisał(a):Skąd Ty te kleszcze znowu przytachałaś bo mój (wstyd się przyznać ale jakoś mi się zapomniało zakropelkować ponownie psa) na szczęście tych paskud już nie przynosi :razz: pojęcia nie mam, po prostu się ujawnił przy głaskaniu ;) pełno teraz tych paskudztw, powinni je wytruć. Parę lat temu to ledwie o kleszczach się słyszało :/ a widzieć jakiegoś a tym bardziej złapać to już zakrawało na cud... Quote
groszek83 Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 :crazyeye: No to mam nadzieję że już wszystko dobrze.Dużo zdrowia życze! Quote
Vlk Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 o łażeniu po słońcu chwilowo nie ma mowy :P niby w takim razie nie żal planów. Ale za to pogoda do d. Ale w góry i tak bym pojechała - nie po to wykosztowałam się na dobra kurtkę przeciwdeszczową ;) ale i tak nie da się póki co nic... eh no to siedzimy z psami w domu :D do parku na dłużej strach iść, tak wieje i boje się, że mi jakiś konar na łeb spadnie ;P kto mnie będzie ratował? Rodzina połapie się po dwóch dniach, że ja może pod konarem leżę :D Quote
Ainee Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Strrraaaasznie fajne te Twoje futra, będziemy stałymi gośćmi :) Co do kleszczy, u nas też jest ich strasznie dużo :( Quote
Baski_Kropka Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Rodzina to sie może i skapnie po 2 dniach że Ciebie nie ma.. ALE...że pod konarem leżysz to na to może ni ewpaśc :P :D A my sobie spacerujemy i sie trenujemy juz regularnie :D I nawe fotem kilka na galeri wrzuciłam ;> Quote
Vlk Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 ja już zaczęłam dość regularnie biegać z Yrsiatą ;) muszę rowerem zmierzyć dystanse - ciekawe ile przebiegamy jak mam dobry dzień ;) bo mam kilka długości itp, w zależności od mojej aktualnej kondycji, humoru i czasu ;) Quote
limonka97 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 hej ,co u futrzastej? :) bo jakoś cicho tu, żyjecie? :D Quote
Vlk Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 a... to dla podtrzymania napięcia ;) a tak serio to jakoś nie miałam czasu. Ale szykuje się aktualizacja zdjęciowa bo sporo działałam :D Quote
NATKA Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Bo ja też już myślałam, że zabłądziliście w górach ;) ps. zimnica, mokro a Ares kleszcza załapał :angryy: A to taka mała zachęta do odkurzenia galerii :lol: Quote
limonka97 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 ojej, śliczna :loveu: odświeżajcie galerię bo się stęskniliśmy! :razz: Quote
Vlk Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 Natka: dziękuję za odkurzenie ;) ja też niedługo odkurzę, teraz babram się z farbkami i tuszami kolorowymi ;) Quote
NATKA Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 A co Ty tam tworzysz tymi farbkami jeśli można spytać:???::lol: Quote
Vlk Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 aa na bazarek robię rzeczy ;) obiecałam w paru miejscach i ciągle nie mogłam wyrobić z terminami. będzie można kupić wydruki m.in tych bazgrołków: jak tylko będzie bazarek to wkleję linka ;) Aha, do Tesi doszły zamówione dawno sweterki z bazarku. Oto szczęśliwa psica w ciepełku: Quote
Vlk Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 zaległe zdjęcia, z początku września ;) Byłam z Yrsą na festiwalu w Ciechanowie Tutaj: prawdziwa suka Wikinga, obgryza topór ;) nieważne, że ma na sobie skórzane, ręcznie szyte przeze mnie i tłoczone szelki. Ważniejsza jest... WOOODAAA! i szukanie błota w dziurze z kolegami Quote
groszek83 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 http://lh5.ggpht.com/_3kkrUv7vRHE/TKOr9Q5waRI/AAAAAAAACFg/Su1ZrdqFDUQ/tn_DSC_1352.jpg No prosze jaka elegancja francja:cool3: strasznie mnie takie psie starowinki rozczulają:loveu: http://lh6.ggpht.com/_3kkrUv7vRHE/TIiHEkObL_I/AAAAAAAACDQ/XnNWkEMBlmI/tn_DSC_0287.JPG co tam szelki trzeba było zdjąć:eviltong: Quote
Vlk Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 no i mam problem. Yrsa warczy albo kłapie na Teśkę. Czasami - bo łóżko jej, auto też jej, czasami jak Teśka podejdzie to też ją odepchnie albo nawarczy.. Co tej bestii odbiło? Jak się bawią czy idą na spacer to jest ok. Może to kwestia tego, że mieszkam sama, rzadko miewam gości a do tego jednak często jeżdżę? Ja już nie wiem, próbuję z pomocą klikera jakoś załagodzić konflikt. Tylko zastanawiam się, co się stało? Z innymi psami problemów na spacerze nie ma... ale jak są u rodziców, czy same to też ok, więc to chyba ja jestem zarzewiem konfliktu? Jedyna osoba w domu itepe? Buuu Quote
Dzika_Figa Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 ajajaj....Yrsa pewnie poczuła się na siłach sięgnąć po władzę... trzymam kciuki, żeby udało Ci się jakoś konflikt załagodzić Quote
Vlk Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 też mi się tak zdaje, zwłaszcza że Tesia to już taki ciapciak jest, idzie i nie patrzy, nie zwraca uwagi na sygnały ostrzegawcze, czasem dziwnie się zachowuje, czy tam zakolebie - no jak to 110letnia staruszka. Cały czas jest alert no i próbujemy jakoś. Jak nie kliker, to nawarczę na Yrsę ;P Trzymajcie kciuki żeby przestało być gorąco w domu. Quote
Dzika_Figa Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Czekaj czekaj.... Czy to nie Wikingowie przypadkiem mieli zwyczaj zaganiania staruszków na drzewo i trzęsienia nim? I kto nie spadł, ten mógł zostać jeszcze rok...do następnej próby drzewa... A kto spadł, ten się musiał wynieść i umrzeć gdzieś w samotności... A Yrsa zdaje się trochę kultury Wikingów liznęła... dzięki swojej Pani... to czemu się dziwić? Masz co chciałaś... :evil_lol::diabloti: A tak poważnie, to bardzo mi żal biednej Tesi... I trzymam kciuki, żeby jakoś się udało Yrsę ustawić. Quote
bonsai_88 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='Vlk']też mi się tak zdaje, zwłaszcza że Tesia to już taki ciapciak jest, idzie i nie patrzy, nie zwraca uwagi na sygnały ostrzegawcze, czasem dziwnie się zachowuje, czy tam zakolebie - no jak to 110letnia staruszka. Cały czas jest alert no i próbujemy jakoś. Jak nie kliker, to nawarczę na Yrsę ;P Trzymajcie kciuki żeby przestało być gorąco w domu. Wow, i tak nieźle wam się Tesia trzyma jak na ten wiek :evil_lol:.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.