Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pysiu, uściski urodzinowe :loveu:i gratulacje z tytułu prezentu :p

Co do zachowań psów, np. takich http://img385.imageshack.us/img385/4586/dsc0037rr7.jpg
gorąco polecam lekturę: Turid Rugaas "Sygnały uspokajające".
Myslę, że coś go zaskoczyło i wyraźnie mówi, zeby to cos się do niego zbliżało wolniej. Na pewno po chwili sie przekonał, ze nic złego sie nie dzieje i wyluzował :)

Podobał mi sie opis Lunki podbiegającej do Pepy, sprawdzającej czy wszystko OK i merdającej przyjaźnie. Mam nadzieje, ze to już teraz znak, że mała egoistka wyluzowała ;)

Zauważyłam, ze Gimli jest bardziej zazdrosny gdy głaszczę innego psa (w sensie samca), niz suczkę. Ciekawe to. Nie mam pojęcia dlaczego tak reaguje.

Wczoraj polesiliśmy ;) sie trochę. W lesie pacnęłam sie mocno w czoło: "o, ja głooopia ci... nie wzięłam aparatu" :mad: Tym bardziej, ze pogoda dopisała, a psuń pieknie i fotogenicznie szalał...
Za to po powrocie zaczęłam poszukiwaie kleszczy. Wyczesywałam grzebieniem z włosem i pod włos, miziałam uszy, szyję, policzki, brodę, klatę i pachy... aż wynalazłam jednego paskudnika :angryy: na szczescie jeszcze nie wczepionego, ufff... szlag jaśnisty by te potwory :mad::angryy::mad:
Doszłam do wniosku, że moze jakaś szczotka z włosiem byłaby lepsza do takiego wyczesywania. Co o tym myslicie? Możecie jakąś polecić?

Dzis kawa nie pomaga... śpię na siedząco i usiłuje pracować...:cool3:

Posted

[quote name='tangerine74']
Co do zachowań psów, np. takich http://img385.imageshack.us/img385/4586/dsc0037rr7.jpg
gorąco polecam lekturę: Turid Rugaas "Sygnały uspokajające".
Myslę, że coś go zaskoczyło i wyraźnie mówi, zeby to cos się do niego zbliżało wolniej. Na pewno po chwili sie przekonał, ze nic złego sie nie dzieje i wyluzował :)

on się tak na Lunete gapił - biegł z nami biegł, odwracał się, garbił i czekał aż ona się zbliży, ale ona na widok takiej pozy stawała i też się gapiła na niego bez ruchu, jedynie od czasu do czasu ruszając uszami i łapiąc nimi odgłos mojej obecności :lol: a tą książkę planuję przeczytać w końcu tylko jakoś mi się nie składa :roll:

Podobał mi sie opis Lunki podbiegającej do Pepy, sprawdzającej czy wszystko OK i merdającej przyjaźnie. Mam nadzieje, ze to już teraz znak, że mała egoistka wyluzowała ;)

obie dziewczynki wyluzowały wreszcie :loveu: co prawda jeszcze koło siebie nigdy nie leżały i do tego może nie dojść, ale nie ma już między nimi takiej walki - no i co najciekawsze to nie wiem która rządzi - u nas chyba nie ma tego podziału :niewiem: bo jak rzucam patyk to bierze go ta, która pierwsza do niego dobiegnie, druga natychmiast rezygnuje (a na początku się pożarły w takiej sytuacji), obie są o siebie zazdrosne i obie są zaborcze, ale już na siebie nie skaczą z zębami :loveu: ale za to Pepa uprawia od jakiegoś czasu wkurzający proceder przy jedzeniu :mad: ona oczywiście pożera z prędkością światła (pewnie przez to też te gazy:angryy:), Luna się babra z jedzeniem, wylizuje, poskubie, nie spieszy się generalnie... a Pepa jak tylko zje swoje, przybiega do mnie powiedzieć, że Luna zostawiła :lol: po czym pędzi do kuchni i zaczyna szczekać na Lunkową miskę (Luna je na narożniku, Pepa na podłodze), szczeka tak długo, aż nie przyjdę i nie zabiorę Lunkowej miski na szafkę gdzie już nikt do niej nie dosięgnie :mad:

Zauważyłam, ze Gimli jest bardziej zazdrosny gdy głaszczę innego psa (w sensie samca), niz suczkę. Ciekawe to. Nie mam pojęcia dlaczego tak reaguje.

Wczoraj polesiliśmy ;) sie trochę. W lesie pacnęłam sie mocno w czoło: "o, ja głooopia ci... nie wzięłam aparatu" :mad: Tym bardziej, ze pogoda dopisała, a psuń pieknie i fotogenicznie szalał...
Za to po powrocie zaczęłam poszukiwaie kleszczy. Wyczesywałam grzebieniem z włosem i pod włos, miziałam uszy, szyję, policzki, brodę, klatę i pachy... aż wynalazłam jednego paskudnika :angryy: na szczescie jeszcze nie wczepionego, ufff... szlag jaśnisty by te potwory :mad::angryy::mad:
Doszłam do wniosku, że moze jakaś szczotka z włosiem byłaby lepsza do takiego wyczesywania. Co o tym myslicie? Możecie jakąś polecić?


:shake:nie znam się na szczotkach :shake: a kleszczuchów jeszcze nie widziałam u nas i oby tak zostało :mad:

Posted

[quote name='asher']http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/Jesien%202007/wiosna2008/2299cz1l161.jpg
Widać zacięcie, jak u Franka na oponie :megagrin:
;)

http://img183.imageshack.us/img183/7817/dsc0077oa9.jpg
Peeeełnia szczęścia! :D

hahah noo bo ta mała pinda jest taka zawzięta - szkoda, tylko że na oponę by nawet nie spojrzała, a to byłoby show hahaha taki mały gnojek wieszający się na oponie jak pitbull :evil_lol::evil_lol:

Pan Bocian gości sięna naszych łąkach






ale moje psy obronne


nie chcą mieć konkurencji - czyli większej ilosci małych dizeci :evil_lol:

Posted

A już miałam Ci przyszłość przepowiedziec z tytułu obecnosci bociana :lol:

Ten onek, to bardziej na Ciebie i aparat chyba spoglądał, niz na Lunkę. Sądzę, że Ciebie uspokajał, żebys nie sledziła ich (i nie błyskała?). I że był gotów bronić Lunki przed Tobą :lol:

Koniecznie przeczytaj sobie te "Sygnały uspokajające". Wiedza z tej ksiażeczki zmienia człowieka :loveu: i dzieki temu pies wreszcie zaczyna widzieć, że ludź coś rozumie.:p No i łatwiej tez przy spotkaniach z obcymi psami stwierdzić czy w ogóle warto podchodzić ;)

Kontakty Luny i Pepy przypominają mi kontakty Gimlego i Froda.
To Frodek jest ten większy żarłok, zazdrośnik i krzykacz ;) Nie mozna postawić obok 2 misek, bo Frodek wciagnie swoje i ruszy z rębiskami na Gimlasa. Nie mozna głaskać tylko jednego z nich, bo awantura gotowa. Nie mozna zostawić kości do gryzienia, bo bedzie zadymka. Zawsze lepsza jest ta zabawka, którą ma kumpel. Zawsze mozna spróbować ugryźć kumpla w udo. Zawsze warto sprawdzić czy nie da się go wykorzystać (sic!) ;)
Za to wodą dzielą sie bez problemu. Potrafią nawet tak, że jeden sie napije, a drugi mu tylko brode wyliże, bo szkoda czasu na drogę do kuchni ;) No i czasem po wojnie o miejsce w kojcu, padają tam razem umęczeni, przytuleni, z brodami na bakier :lol:
Ale... niech pojawi sie trzeci pies - samiec. Od razu przechodzą w tryb sfory i jeden za drugiego życie gotów oddać. Tak jak Gimli bronił Frodka cierpiącego z powodu wykałaczki w kiszkach...

Posted

[quote name='lolka75']Waszko...ale te bociany cos Cie lubia chyba:siara:..........:diabloti:

a bo mnie jakoś tak wszyscy lubią :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

[quote name='Alicja']:placz::placz::placz:pogoniłas biednego bocianka :roll::evil_lol::evil_lol:
http://img383.imageshack.us/img383/3264/dsc0101ap6.jpg


w sumie to nie ja ino moje brytany, ale nie przeszkadzałam im - co mnie jakiś bociek będzie w życie się mieszał :evil_lol:

Posted

Pysia napisał(a):
No - lubia ale chyba same leniwe :evil_lol:

no jak ONA je szczuje psami mordercami:loveu: to nie ma szans na cos konkretnego:niewiem:......:diabloti:

Posted

tangerine74 napisał(a):

Koniecznie przeczytaj sobie te "Sygnały uspokajające". Wiedza z tej ksiażeczki zmienia człowieka :loveu: i dzieki temu pies wreszcie zaczyna widzieć, że ludź coś rozumie.:p No i łatwiej tez przy spotkaniach z obcymi psami stwierdzić czy w ogóle warto podchodzić ;)


ja też polecam! świetna książka, można poznać psi język, a efekty tej wiedzy są nieocenione przy psich spotkaniach:cool3:
w ogóle to jest cała masa książek do polecenia:cool1:

Posted

LeCoyotte napisał(a):
ja też polecam! świetna książka, można poznać psi język, a efekty tej wiedzy są nieocenione przy psich spotkaniach:cool3:
w ogóle to jest cała masa książek do polecenia:cool1:


Książki książkami, też kilka przeczytałam, ale najwięcej dało mi czytanie dogomanii (jeszcze za starych czasów, kiedy można było się czegoś tutaj dowidzieć) i nauka na własnych błędach ;)
Żadna książka nie sprawdziła się w 100% - moje metody wychowawcze to jeden wielki ulepek :eviltong: ale o dziwo skuteczny - pies wraca nawet jak nie rzucę weń smyczą :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...