aga1215 Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 Ale się rycersko tu zrobiło :evil_lol: to: http://img247.imageshack.us/img247/1084/dsc0126dd1.jpg śliczne:loveu: Quote
malawaszka Posted April 13, 2008 Author Posted April 13, 2008 :loveu::loveu::loveu::multi: takim superanckim cacuszkiem robiłam :loveu::loveu::loveu: Quote
aga1215 Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 malawaszka napisał(a)::loveu::loveu::loveu::multi: takim superanckim cacuszkiem robiłam :loveu::loveu::loveu: Jakim?????????????????????????? Quote
malawaszka Posted April 13, 2008 Author Posted April 13, 2008 [quote name='aga1215']Jakim?????????????????????????? niech się Pysiowa chwali :loveu: i skok Pepowy - byłam w takim szoku, że nie zdążyłam nic ustawić :lol: Quote
Pysia Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Sigma 70-200 f/2,8 :) Sprawiłam sobie w sobote na urodzinki :multi: Quote
tangerine74 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Pysiu, uściski urodzinowe :loveu:i gratulacje z tytułu prezentu :p Co do zachowań psów, np. takich http://img385.imageshack.us/img385/4586/dsc0037rr7.jpg gorąco polecam lekturę: Turid Rugaas "Sygnały uspokajające". Myslę, że coś go zaskoczyło i wyraźnie mówi, zeby to cos się do niego zbliżało wolniej. Na pewno po chwili sie przekonał, ze nic złego sie nie dzieje i wyluzował :) Podobał mi sie opis Lunki podbiegającej do Pepy, sprawdzającej czy wszystko OK i merdającej przyjaźnie. Mam nadzieje, ze to już teraz znak, że mała egoistka wyluzowała ;) Zauważyłam, ze Gimli jest bardziej zazdrosny gdy głaszczę innego psa (w sensie samca), niz suczkę. Ciekawe to. Nie mam pojęcia dlaczego tak reaguje. Wczoraj polesiliśmy ;) sie trochę. W lesie pacnęłam sie mocno w czoło: "o, ja głooopia ci... nie wzięłam aparatu" :mad: Tym bardziej, ze pogoda dopisała, a psuń pieknie i fotogenicznie szalał... Za to po powrocie zaczęłam poszukiwaie kleszczy. Wyczesywałam grzebieniem z włosem i pod włos, miziałam uszy, szyję, policzki, brodę, klatę i pachy... aż wynalazłam jednego paskudnika :angryy: na szczescie jeszcze nie wczepionego, ufff... szlag jaśnisty by te potwory :mad::angryy::mad: Doszłam do wniosku, że moze jakaś szczotka z włosiem byłaby lepsza do takiego wyczesywania. Co o tym myslicie? Możecie jakąś polecić? Dzis kawa nie pomaga... śpię na siedząco i usiłuje pracować...:cool3: Quote
asher Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/Jesien%202007/wiosna2008/2299cz1l161.jpg Widać zacięcie, jak u Franka na oponie :megagrin: ;) http://img183.imageshack.us/img183/7817/dsc0077oa9.jpg Peeeełnia szczęścia! :D Quote
malawaszka Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 [quote name='tangerine74'] Co do zachowań psów, np. takich http://img385.imageshack.us/img385/4586/dsc0037rr7.jpg gorąco polecam lekturę: Turid Rugaas "Sygnały uspokajające". Myslę, że coś go zaskoczyło i wyraźnie mówi, zeby to cos się do niego zbliżało wolniej. Na pewno po chwili sie przekonał, ze nic złego sie nie dzieje i wyluzował :) on się tak na Lunete gapił - biegł z nami biegł, odwracał się, garbił i czekał aż ona się zbliży, ale ona na widok takiej pozy stawała i też się gapiła na niego bez ruchu, jedynie od czasu do czasu ruszając uszami i łapiąc nimi odgłos mojej obecności :lol: a tą książkę planuję przeczytać w końcu tylko jakoś mi się nie składa :roll: Podobał mi sie opis Lunki podbiegającej do Pepy, sprawdzającej czy wszystko OK i merdającej przyjaźnie. Mam nadzieje, ze to już teraz znak, że mała egoistka wyluzowała ;) obie dziewczynki wyluzowały wreszcie :loveu: co prawda jeszcze koło siebie nigdy nie leżały i do tego może nie dojść, ale nie ma już między nimi takiej walki - no i co najciekawsze to nie wiem która rządzi - u nas chyba nie ma tego podziału :niewiem: bo jak rzucam patyk to bierze go ta, która pierwsza do niego dobiegnie, druga natychmiast rezygnuje (a na początku się pożarły w takiej sytuacji), obie są o siebie zazdrosne i obie są zaborcze, ale już na siebie nie skaczą z zębami :loveu: ale za to Pepa uprawia od jakiegoś czasu wkurzający proceder przy jedzeniu :mad: ona oczywiście pożera z prędkością światła (pewnie przez to też te gazy:angryy:), Luna się babra z jedzeniem, wylizuje, poskubie, nie spieszy się generalnie... a Pepa jak tylko zje swoje, przybiega do mnie powiedzieć, że Luna zostawiła :lol: po czym pędzi do kuchni i zaczyna szczekać na Lunkową miskę (Luna je na narożniku, Pepa na podłodze), szczeka tak długo, aż nie przyjdę i nie zabiorę Lunkowej miski na szafkę gdzie już nikt do niej nie dosięgnie :mad: Zauważyłam, ze Gimli jest bardziej zazdrosny gdy głaszczę innego psa (w sensie samca), niz suczkę. Ciekawe to. Nie mam pojęcia dlaczego tak reaguje. Wczoraj polesiliśmy ;) sie trochę. W lesie pacnęłam sie mocno w czoło: "o, ja głooopia ci... nie wzięłam aparatu" :mad: Tym bardziej, ze pogoda dopisała, a psuń pieknie i fotogenicznie szalał... Za to po powrocie zaczęłam poszukiwaie kleszczy. Wyczesywałam grzebieniem z włosem i pod włos, miziałam uszy, szyję, policzki, brodę, klatę i pachy... aż wynalazłam jednego paskudnika :angryy: na szczescie jeszcze nie wczepionego, ufff... szlag jaśnisty by te potwory :mad::angryy::mad: Doszłam do wniosku, że moze jakaś szczotka z włosiem byłaby lepsza do takiego wyczesywania. Co o tym myslicie? Możecie jakąś polecić? :shake:nie znam się na szczotkach :shake: a kleszczuchów jeszcze nie widziałam u nas i oby tak zostało :mad: Quote
malawaszka Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 [quote name='asher']http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/Jesien%202007/wiosna2008/2299cz1l161.jpg Widać zacięcie, jak u Franka na oponie :megagrin: ;) http://img183.imageshack.us/img183/7817/dsc0077oa9.jpg Peeeełnia szczęścia! :D hahah noo bo ta mała pinda jest taka zawzięta - szkoda, tylko że na oponę by nawet nie spojrzała, a to byłoby show hahaha taki mały gnojek wieszający się na oponie jak pitbull :evil_lol::evil_lol: Pan Bocian gości sięna naszych łąkach ale moje psy obronne nie chcą mieć konkurencji - czyli większej ilosci małych dizeci :evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 Pepa oczywiscie leci i szczeka ale nie wie na co :lol: Quote
tangerine74 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 A już miałam Ci przyszłość przepowiedziec z tytułu obecnosci bociana :lol: Ten onek, to bardziej na Ciebie i aparat chyba spoglądał, niz na Lunkę. Sądzę, że Ciebie uspokajał, żebys nie sledziła ich (i nie błyskała?). I że był gotów bronić Lunki przed Tobą :lol: Koniecznie przeczytaj sobie te "Sygnały uspokajające". Wiedza z tej ksiażeczki zmienia człowieka :loveu: i dzieki temu pies wreszcie zaczyna widzieć, że ludź coś rozumie.:p No i łatwiej tez przy spotkaniach z obcymi psami stwierdzić czy w ogóle warto podchodzić ;) Kontakty Luny i Pepy przypominają mi kontakty Gimlego i Froda. To Frodek jest ten większy żarłok, zazdrośnik i krzykacz ;) Nie mozna postawić obok 2 misek, bo Frodek wciagnie swoje i ruszy z rębiskami na Gimlasa. Nie mozna głaskać tylko jednego z nich, bo awantura gotowa. Nie mozna zostawić kości do gryzienia, bo bedzie zadymka. Zawsze lepsza jest ta zabawka, którą ma kumpel. Zawsze mozna spróbować ugryźć kumpla w udo. Zawsze warto sprawdzić czy nie da się go wykorzystać (sic!) ;) Za to wodą dzielą sie bez problemu. Potrafią nawet tak, że jeden sie napije, a drugi mu tylko brode wyliże, bo szkoda czasu na drogę do kuchni ;) No i czasem po wojnie o miejsce w kojcu, padają tam razem umęczeni, przytuleni, z brodami na bakier :lol: Ale... niech pojawi sie trzeci pies - samiec. Od razu przechodzą w tryb sfory i jeden za drugiego życie gotów oddać. Tak jak Gimli bronił Frodka cierpiącego z powodu wykałaczki w kiszkach... Quote
malawaszka Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 hahaha noo moje panny na szczęście się nie gwałcą :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
lolka75 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Waszko...ale te bociany cos Cie lubia chyba:siara:..........:diabloti: Quote
Alicja Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 :placz::placz::placz:pogoniłas biednego bocianka :roll::evil_lol::evil_lol: http://img383.imageshack.us/img383/3264/dsc0101ap6.jpg Quote
malawaszka Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 [quote name='lolka75']Waszko...ale te bociany cos Cie lubia chyba:siara:..........:diabloti: a bo mnie jakoś tak wszyscy lubią :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='Alicja']:placz::placz::placz:pogoniłas biednego bocianka :roll::evil_lol::evil_lol: http://img383.imageshack.us/img383/3264/dsc0101ap6.jpg w sumie to nie ja ino moje brytany, ale nie przeszkadzałam im - co mnie jakiś bociek będzie w życie się mieszał :evil_lol: Quote
eria Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 nie ma to jak zmachany pies :loveu::loveu::diabloti: Quote
Pysia Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 lolka75 napisał(a):Waszko...ale te bociany cos Cie lubia chyba:siara:..........:diabloti: No - lubia ale chyba same leniwe :evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 i całe szczęście - na razie :razz: i nowy "pies" sąsiada :evil_lol: ja myślałam, że moje psy są małe :evil_lol: i że dużo szczekają :roflt: Quote
Vectra Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Witaj Wasiu :diabloti: pies sąsiada :hmmmm: mały , rudy , szczekliwy .... już go lubię :diabloti: Quote
lolka75 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Pysia napisał(a):No - lubia ale chyba same leniwe :evil_lol: no jak ONA je szczuje psami mordercami:loveu: to nie ma szans na cos konkretnego:niewiem:......:diabloti: Quote
anetta Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Uhhuuhuuuuu, strach się bać rudzelca :nerwy: Quote
LeCoyotte Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 tangerine74 napisał(a): Koniecznie przeczytaj sobie te "Sygnały uspokajające". Wiedza z tej ksiażeczki zmienia człowieka :loveu: i dzieki temu pies wreszcie zaczyna widzieć, że ludź coś rozumie.:p No i łatwiej tez przy spotkaniach z obcymi psami stwierdzić czy w ogóle warto podchodzić ;) ja też polecam! świetna książka, można poznać psi język, a efekty tej wiedzy są nieocenione przy psich spotkaniach:cool3: w ogóle to jest cała masa książek do polecenia:cool1: Quote
Justa Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 LeCoyotte napisał(a):ja też polecam! świetna książka, można poznać psi język, a efekty tej wiedzy są nieocenione przy psich spotkaniach:cool3: w ogóle to jest cała masa książek do polecenia:cool1: Książki książkami, też kilka przeczytałam, ale najwięcej dało mi czytanie dogomanii (jeszcze za starych czasów, kiedy można było się czegoś tutaj dowidzieć) i nauka na własnych błędach ;) Żadna książka nie sprawdziła się w 100% - moje metody wychowawcze to jeden wielki ulepek :eviltong: ale o dziwo skuteczny - pies wraca nawet jak nie rzucę weń smyczą :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.